Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 75450.33 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.53 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

  • DST 55.84km
  • Czas 03:03
  • VAVG 18.31km/h
  • VMAX 66.50km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 1130kcal
  • Podjazdy 1507m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Włoskie Alpy i Garda - dzień 4

Środa, 17 czerwca 2026 · dodano: 17.06.2026 | Komentarze 1

Dziś ostatni wyjazd w Bormio. Czeka nas intensywny dzień. Musimy zrobić trasę, wykąpać się, spakować i przetransferować do Gardy. Większość rzeczy zrobiliśmy wieczorem, na rano uszykowane tylko to co potrzebne. Ruszamy o 9 rano. Lecimy podjechać Gavię. Szczyt podobny do Stelvio, podjazd takiej samej długości, ale chyba łatwiejszy. Nie spodziewałem się, że ten dzień będzie taki przyjemny. Podjazd jest świetny. Płynny, z kilkoma tylko pikami w okolicach 14%. Po za tym rewelacyjne widoczki, piękne lasy i wąskie, wijące się drogi. Troszkę się wszyscy rozjechaliśmy i każdy wjeżdżał po swojemu, ale ostatecznie spotkaliśmy się razem na szczycie. Pomimo, że to już czwarty dzień i kilka tysięcy w górę mam w nogach jedzie się super. Humorek dopisuje, a widoki rekompensują wcześniejsze zmęczenie. Na górze chwila przerwy, focie i wracamy. Zjazd na początku wymagający, bo procenty są, ale w jego dolnej części ładnie się wypłaszczył. Zdecydowanie wolę takie zjazdy. Można spokojnie lecieć 50-60km/h bez strachu, że zaraz wyleci się z ostrego zakrętu. Zjeżdżamy na dół. Szybka akcja i o 15 jesteśmy gotowi do drogi. Mamy około czterech godzin do Gardy. Droga także przebiegła płynnie i szybko. Na miejscu meldunek, rozłożenie rowerów i mały spacer po mieście. Riva del Garda jest cudowna. Piękne miejsce. Olbrzymie jezioro i przytłaczające góry wyrastające nad nim. W dodatku urokliwe kamienice, port, kawiarenki. Rewelacyjne miejsce. Jutro czeka nas długi dystans i upał, bo pogody zapowiadają prawie 30 stopni i mocne słońce. Ale mam nadzieję, że widoczki to zrekompensują.



Koszulka w nagrodę za podjechanie Stelvio
Koszulka w nagrodę za podjechanie Stelvio © tomstar
Widok z podjazdu pod Gavię
Widok z podjazdu pod Gavię © tomstar
Widok z podjazdu pod Gavię
Widok z podjazdu pod Gavię © tomstar
Gavia
Gavia © tomstar
Śnieg na górze
Śnieg na górze © tomstar
Ekipa
Ekipa © tomstar
Szczyt Gavii
Szczyt Gavii © tomstar
Szczyt Gavii
Szczyt Gavii © tomstar
Magnesik
Magnesik © tomstar
Gavia
Gavia © tomstar
I już w Riva del Garda
I już w Riva del Garda © tomstar
Riva del Garda
Riva del Garda © tomstar
Kategoria |50-100KM|, GÓRY|



Komentarze
Lichy
| 10:53 czwartek, 18 czerwca 2026 | linkuj Koszulka Stelvio kupiona czyli wyjazd zaliczony. Czytam i oglądam z zainteresowaniem całą relację z tych rejonów.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ylisz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]