Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 75450.33 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.53 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

  • DST 74.43km
  • Czas 04:02
  • VAVG 18.45km/h
  • VMAX 55.40km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 1530kcal
  • Podjazdy 1950m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Włoskie Alpy i Garda - dzień 3

Wtorek, 16 czerwca 2026 · dodano: 16.06.2026 | Komentarze 0

Dziś jedziemy do Livigno. Po wczorajszym wycisku mamy mały rozjazd. Jedziemy wszyscy razem, na spokojnie, z przerwami i na podjazdach czekamy na siebie. Jest chłodniej niż wczoraj, ale mimo wszystko nadal ciepło. Praktycznie od samego startu mamy pod górę aż 20km. Jedziemy sobie spokojnie, z przerwami. Po drodze mijamy wiele teamów world touru. Doczytaliśmy, że jutro startuje Tour of Swiss, niespełna 50km stąd, a w Bormio drużyny mają bazy. Widzieliśmy Treka, Astane, UnoX, Jajco Alula i wiele innych. Dojeżdżamy na szczyt i lecimy na dół do Livigno. Trzymamy tempo, bo pogoda zapowiada deszcz po 15, więc chcemy zdążyć. W Livigno szybki obiadek i lecimy do domu. Grześ i Janek ruszyli wcześniej, my jeszcze chwilę jedliśmy i kilkanaście minut po nich też ruszyliśmy. Przed nami dwa małe podjazdy i potem długi zjazd do Bormio. Leci się super. Po wczorajszych przygodach na zjeździe ze Stelvio dziś jest o wiele przyjemniej. Dojeżdżamy do domu bardzo szybko i o 14 jesteśmy po trasie. Szybko się wykąpałem i poleciałem do miasta na małe zakupy. Kupiłem sobie koszulkę z napisem Stelvio, a Dorocie skarpetki. Zasłużyłem na taką nagrodę. Stelvio - finisher. Gdy wróciłem do domu wziąłem w obroty rower. Umyłem go dokładnie i nasmarowałem. Przeserwisowaliśmy także resztę maszyn. Na wieczór narada co robimy jutro, bo transferujemy się do Gardy, więc trzeba ustalić co robimy od rana i o której lecimy dalej. Bardzo udany dzień.



Trek
Trek © tomstar
Na pauzie
Na pauzie © tomstar
Na pauzie
Na pauzie © tomstar
Szczyt Passo Foscagno
Szczyt Passo Foscagno © tomstar
Szczyt Passo Foscagno
Szczyt Passo Foscagno © tomstar
Obiadek w Livigno
Obiadek w Livigno © tomstar
Astana niedaleko naszego domu
Astana niedaleko naszego domu © tomstar
Kategoria |50-100KM|, GÓRY|



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa wszeb
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]