Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 75023.95 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.58 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

  • DST 102.09km
  • Czas 06:12
  • VAVG 16.47km/h
  • VMAX 67.50km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 2305kcal
  • Podjazdy 3145m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Włoskie Alpy i Garda - dzień 2

Poniedziałek, 15 czerwca 2026 · dodano: 15.06.2026 | Komentarze 0

Dzień drugi, najtrudniejszy, a zarazem najważniejszy. Jedziemy na Stelvio, na szczyt, który jest motywem przewodnim tej wyprawy. Kultowy, jeden z najtrudniejszych, niepowtarzalny. Zawsze marzyłem, żeby go podjechać. Ruszamy o 10. Dziś dzielimy się na dwie grupy. Ja jadę z Kamilem i Adamem. Reszta chłopaków później i robią jeden podjazd pod Stelvio. My mamy podjechać prawie pod sam szczyt od Bormio, zjechać do Szwajcarii i podjechać Stelvio od tej najbardziej znanej i spektakularnej strony. Gdy wyjeżdżamy z Bormio od razu wjeżdżamy na podjazd. Zaczyna się on od razu za miastem. Podjazd nie jest może stromy, ale długi i wymagający ciągłej pracy, pedałowania i koncentracji. Nie jest mocno ciepło i dobrze, bo jakby było tak jak wczoraj to byśmy się na tym podjeździe zagotowali. Jest wyraźnie chłodniej i więcej chmur. Jedziemy spokojnie, systematycznie, płynnie. Dojeżdżamy do Umbrail i lecimy w dół do Szwajcarii. Zjazd szybki, ale i techniczny. Dużo zakrętów, trzeba uważać. Wystarczy puścić hamulce i w pięć sekund ma się 50km/h. Jadę ostrożnie, chłopaki polecieli do przodu, ale spotykamy się u podnóży zjazdu. Dalej razem przez Szwajcarię. Dopiero we Włoszech i stóp podjazdu pod Stelvio robimy pauzę. Jemy kanapki i pijemy colę. Teraz się zacznie. Około 12km jedziemy razem, we trzech. Potem Kamil poszedł do przodu, a ja jadę razem z Adamem. Niestety tego podjazdu nie da się zrobić na raz. Przynajmniej my nie damy. Musieliśmy zrobić cztery pauzy. Ostatecznie Adam też mi ucieka na jakieś dwa zakręty. Jadę spokojnie swoim tempem. Nie ma się co szarpać, żeby się nie spalić. Podjazd jest morderczy, nieziemsko trudny i bardzo wymagający. Od połowy jechała głowa, a nie nogi. Wiedziałem, że będzie trudno, ale że aż tak bardzo to się nie spodziewałem. Trzeba mieć silną głowę, żeby się nie poddać i walczyć do końca. Ostatecznie spotykamy się na szczycie, robimy małą pauzę, kilka fotek i lecimy na dół. Ponad 20km zjazdu. Zjazd jest niebezpieczny, dodatkowo wieje wiatr. Trzeba bardzo uważać. Zmordowany, ale szczęśliwy o 18 jestem w bazie. Szybkie mycie i lecimy na zasłużoną pizze. 




Start
Start © tomstar
Umbrail
Umbrail © tomstar
Pauza na uzupełnienie wody w Szwajcarii
Pauza na uzupełnienie wody w Szwajcarii © tomstar
Zaczynamy podjazd pod Stelvio
Zaczynamy podjazd pod Stelvio © tomstar
W oddali góry
W oddali góry © tomstar
Podjeżdżamy
Podjeżdżamy © tomstar
Na szczycie Stelvio
Na szczycie Stelvio © tomstar
Tam podjeżdżałem
Tam podjeżdżałem © tomstar



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zesla
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]