Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mój Giant, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi.


Przejechałem już: 50800.48 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 25.75 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2020

Dystans całkowity:262.10 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:09:47
Średnia prędkość:26.79 km/h
Maksymalna prędkość:50.60 km/h
Suma podjazdów:965 m
Suma kalorii:5009 kcal
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:65.53 km i 2h 26m
Więcej statystyk
  • DST 51.70km
  • Czas 01:51
  • VAVG 27.95km/h
  • VMAX 50.30km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 985kcal
  • Podjazdy 257m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sesja fotograficzna mojej szosy

Sobota, 15 lutego 2020 · dodano: 15.02.2020 | Komentarze 0

Nie miałem dzisiaj wyjeżdżać. Miałem inne plany. Od rana pojechałem do okolicznej opuszczonej cegielni zrobić zdjęcia swojej szosy. Wszystko mam już wymienione i postanowiłem sfotografować ją od nowa żeby mieć wszystko aktualne. Wróciłem po dwunastej i usiadłem do komputera żeby je odpowiednio obrobić. O 15 byłem już po robocie. Zdjęcia wyszły super i jestem bardzo zadowolony. Usiadłem, spojrzałem w okno. Słońce nadal pięknie świeci, jest dość ciepło i nie wieje za mocno. Nie ma co zbieram się i jadę. Robię małe kółeczko. Na początku mam pod wiatr i ciężko się jedzie, ale potem wykręcam w stronę domu i wiaterek w plecy. Rozpędzam się i lecę. Przy okazji testuję cały sprzęt. Mam wrażenie, że korba kręci się lepiej, stawia mniejszy opór i pedałuje się lżej. Hamulce na pewno hamują mocniej, lepiej, są twardsze i szybciej się zatrzymuję. Wyszło małe 50km.

Giant Contend SL 2
Giant Contend SL 2 © tomstar
Giant Contend SL 2
Giant Contend SL 2 © tomstar
Giant Contend SL 2
Giant Contend SL 2 © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 43.40km
  • Czas 01:41
  • VAVG 25.78km/h
  • VMAX 42.70km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 829kcal
  • Podjazdy 266m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mała poprawka po wczorajszej stówie

Niedziela, 9 lutego 2020 · dodano: 09.02.2020 | Komentarze 0

Postanowiłem dzisiaj poprawić delikatnie wczorajszy wyjazd. Wszystko zależało od tego jak dziś się będę czuć. Mimo, że 100km to dla mnie standard, to po takiej przerwie mogłem odczuwać zmęczenie. Ale na całe szczęście nie było tak źle. Wyspałem się, zjadłem śniadanie i wypiłem kawę. Nie planuję dziś dużo przejechać, tak tylko symbolicznie żeby rozciągnąć nogi. Z resztą dziś wieje o wiele mocniej niż wczoraj, jest cieplej ale wiaterek trochę przeszkadza. Jadę więc na Gołuchów, tam mała pauza nad jeziorem i potem dalej w stronę Kucharek i Krzywosądowa. Tutaj mam wiatr z boku i jedzie się dobrze. Ale gdy w Bronowie skręcam już w stronę domu wiatr mam w plecy. Teraz mogę się rozpędzić i do domu jechać już ze średnią w okolicach 35km/h. Wyszło małe 43km, ale na dziś wystarczy. Nogi się rozciągnęły. Jest dobrze.


Przed Gołuchowem
Przed Gołuchowem © tomstar

Jezioro w Gołuchowie
Jezioro w Gołuchowie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 105.00km
  • Czas 03:57
  • VAVG 26.58km/h
  • VMAX 38.40km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Kalorie 2005kcal
  • Podjazdy 442m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

No i stówka w lutym

Sobota, 8 lutego 2020 · dodano: 08.02.2020 | Komentarze 0

Pogoda dziś super. Świeci piękne słońce i nie ma wiatru. Jest za to trochę zimno, ale nie jest to tak odczuwalne. Już wczoraj zaplanowałem, że dziś wyjadę. Nie wiedziałem jeszcze na jaki dystans, ale w głowie kluła się myśl o stówce. Wstałem rano, ogarnąłem dom, zjadłem porządne śniadanie i przed dwunastą uszykowałem się na wyjazd. Już w zeszłym tygodniu przeszła mi przez głowę myśl o 100km, ale nie byłem wtedy przygotowany. Nie zabrałem jedzenia ani bidonów, nie miałem nawet portfela. Dziś zabrałem wszystko. Mam dwa bidony z Kubusiami, batony i kasę na kawę. Wyjeżdżając nie wiedziałem jeszcze czy uda się zrobić stówkę, wszystko miało wyjść w praniu. Szybko przekonałem się jednak, że warunki są dobre i można się rzucić na pierwsze 100km w tym roku. Trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu i zrobić coś troszkę ponad siły. Drugi wyjazd po 3 miesięcznej przerwie, ta pora roku i od razu 100 km. Jest dobrze. Pojechałem jak zwykle na Raszków potem do Odolanowa. Tam jak zwykle kawa na stacji i małe kółeczko za Odolanowem, żeby mieć pewność dobicia do 100 km. Potem już z wiatrem do domu. Średnia może nie powalająca, ale jak na początek zadowalająca. Zrobiłem kilka pauz na zdjęcia i mały odpoczynek. Chwilę po 16 byłem w domu. Jestem trochę zmęczony, ale to dobrze. W tym roku chce być dobrze rozjeżdżony przed sezonem. Nie ma co czekać, jeździć trzeba.


Raszków
Raszków © tomstar

Kawka w Odolanowie
Kawka w Odolanowie © tomstar

Widoczek za Odolanowem
Widoczek za Odolanowem © tomstar

Selfik
Selfik © tomstar

Giant Contend SL
Giant Contend SL © tomstar


  • DST 62.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 26.96km/h
  • VMAX 50.60km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 1190kcal
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zaczynamy sezon

Sobota, 1 lutego 2020 · dodano: 01.02.2020 | Komentarze 0

Sezon czas zacząć. Mimo, że dopiero zaczął się luty pogodę mamy iście wiosenną. Ten sezon zapowiada się bardzo intensywnie, mam dużo startów, więc trzeba zacząć się przygotowywać. Jak zwykle TdP Amatorów, trzy duathlony i w końcu udało się znaleźć czas na Majka Days. Czekam na ogłoszenie terminów Velo Toruń i Bydgoszcz Cycling Challenge. Oczywiście pojadę też w Pałuki Tour. Okazja na start sezonu bardzo dobra, bo rowerek świeżo po serwisie i aż prosiło się o testy. Szwagier wymienił mi wszystkie linki, kasetę i łańcuch. Skorzystałem z okazji i przeskoczyłem na firmę Sram. Już od dawna chodziła mi po głowie i w zamyśle chcę wymienić cała grupę na Sram Rival. W przyszłym tygodniu przyjdzie jeszcze korba i support. Klamki i przerzutki wymienię za jakiś czas. Przy okazji wymiany linek wymieniłem tez owijkę. Zakupiłem sobie niebieską od Fizika. Owijka super, ale chyba jednak troszkę nie trafiłem z odcieniem niebieskiego, nie wygląda to źle, ale pomyślę nad pomarańczową owijką. Dziś bardzo ciepło, trochę wieje wiatr, ale nie jest jakoś tragicznie. Wybrałem sprawdzoną trasę na Raszków i przez Dobrzycę do domu. Na początku mam pod wiatr, jedzie się dość ciężko. W końcu to pierwszy wyjazd po trzymiesięcznej przerwie. Z Raszkowa już z wiatrem i nadrabiam średnią. Zapomniałem jak ja to kocham. Maszyna idzie jak złoto, bezszelestnie i szybko. Jak zwykle Szwagier's Service na najwyższym poziomie. Rower żyleta. Po dwóch godzinkach wracam do domu. Czuję nogi i bardzo dobrze, niech przypomną sobie jak się jeździ. Mam nadzieję, że już będzie coraz cieplej i będzie można zacząć systematycznie jeździć.


Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar

Nowa kaseta Sram
Nowa kaseta Sram © tomstar

Nowa owijka Fizik
Nowa owijka Fizik © tomstar

Giant na pauzie
Giant na pauzie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|