Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mój Giant, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi.


Przejechałem już: 50800.48 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 25.75 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2016

Dystans całkowity:729.07 km (w terenie 2.00 km; 0.27%)
Czas w ruchu:28:27
Średnia prędkość:25.63 km/h
Maksymalna prędkość:49.61 km/h
Suma podjazdów:9459 m
Suma kalorii:21205 kcal
Liczba aktywności:7
Średnio na aktywność:104.15 km i 4h 03m
Więcej statystyk
  • DST 31.27km
  • Czas 01:22
  • VAVG 22.88km/h
  • VMAX 34.06km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1016kcal
  • Podjazdy 126m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gołuchów wieczorem

Niedziela, 28 sierpnia 2016 · dodano: 28.08.2016 | Komentarze 0

Gołuchów wieczorem
Tama w Gołuchowie
Tama w Gołuchowie © tomstar
Kategoria DO 50KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 101.53km
  • Czas 03:53
  • VAVG 26.15km/h
  • VMAX 39.82km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 3475kcal
  • Podjazdy 295m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czwarta nad ranem

Sobota, 27 sierpnia 2016 · dodano: 27.08.2016 | Komentarze 0

Mieliśmy wczoraj z Miłoszem zrobić nocna stówę, ale niestety rozchorowała mu się maluda i wyjazd został odwołany. Zastanawiałem się co zrobić. Nie chciałem sam jeździć po nocy, więc postanowiłem pojechać od rana. Szkoda mi jednak soboty na samotne wyjazdy, dziś wolałem posiedzieć z dziewczynami w domu. Po za tym ma być dziś upał, więc byłoby ciężko. Postanowiłem wstać o 3 w nocy i polecieć na małą, szybka stówkę. Budzik zadzwonił o 3, wyłączyłem go i jeszcze na chwilę się położyłem. Zacząłem się zastanawiać czy ja jestem normalny. Przecież to środek nocy. Już prawie miałem iść spać dalej. Ale przecież ja jestem nienormalny. Wstałem więc, zrobiłem sobie kawę i miskę płatków. Uszykowałem się i o 4 wyjechałem. Postanowiłem pojechać w stronę Kalisza. Tam gdzie byłem ostatnio. Bardzo mi się te tereny spodobały. Poleciałem bokami w stronę Tłokini i potem odbiłem tak jak ostatnio na Koźminek. Jest troszkę chłodno, ale przyjemnie. Gdy wschodzi słońce robi się już na prawdę super. W Koźminku jest już jasno. Jadę jeszcze kawałek za Koźminek nad małe jeziorko. Tam robię sobie pauzę, jem batony i lecę dalej. Robi się coraz cieplej. Jest mały wiaterek, ale w ogóle nie przeszkadza. Dojeżdżam do Stawiszyna, tam mała pauza i potem już bez przerwy do domu. Super wyjazd i jestem bardzo zadowolony, że wstałem.
Czwarta nad ranem - start
Czwarta nad ranem - start © tomstar
Gdzieś tam wschodzi już słońce
Gdzieś tam wschodzi już słońce © tomstar
Na rynku w Koźminku
Na rynku w Koźminku © tomstar
Wschodzące słońce nad jeziorem
Wschodzące słońce nad jeziorem © tomstar
Giancik na tle wschodu
Giancik na tle wschodu © tomstar


  • DST 107.82km
  • Czas 03:57
  • VAVG 27.30km/h
  • VMAX 38.22km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 3737kcal
  • Podjazdy 295m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Testy nowej aplikacji

Środa, 24 sierpnia 2016 · dodano: 24.08.2016 | Komentarze 0

Weekend miałem bardzo leniwy. W sobotę była piękna pogoda, a ja nie mogłem się zwlec z wyrka. Walczyłem od 5 do 7 rano. W końcu postanowiłem posłuchać swojego organizmu i odpuściłem wyjazd, ale dręczony wyrzutami sumienia poszedłem pobiegać. W sobotę przebiegłem 10km i w niedziele podobnie. Ten tydzień mam znowu wolne, więc znalazłem dziś czas żeby wyjechać. Jadę o 13 na małą stówę. Pogoda dobra, ciepło i lekko wieje. Trasę zaplanowałem na Odolanów i Krotoszyn. Niestety w środku dnia jest tutaj dość duży ruch. Z Odolanowa do Krotoszyna dużo tirów, a w samym Krotoszynie wręcz masakra. Szybko przebijam się przez miasto i lecę bokiem na Dobrzycę. Dziś testuję też nową aplikację sportową. Runtastic tak już mnie wkurzył, że postanowiłem go zmienić. Ciągle coś tam nie działa, jak nie gubi gps, to wyskakują błędy na stronie. A ostatnio nie mogę edytować aktywności i pobierać map. Endomondo także nie wchodzi w grę, bo według mnie jest za drogie, a tylko w opcji premium jest dostępny tryb oszczędności baterii. Strava i Sport Tracker jest po angielsku, więc szukałem czegoś innego. Trafiłem na Navime. Polska aplikacja. Dużo pozytywnych opinii. Postanowiłem spróbować. Po pierwsze apka jest bardzo dokładna. Mocno trzyma gps i bardzo dokładnie rysuje mapy. A to dla mnie najważniejsze. Reszta raczej standardowa, statystyki, wysokości i kalorie. Na razie bardzo mi się podoba. Zobaczymy jak będzie przy kolejnych aktywnościach.
Na rynku w Raszkowie
Na rynku w Raszkowie © tomstar
Nowa aplikacja Navime
Nowa aplikacja Navime © tomstar
Trasa na Krotoszyn
Trasa na Krotoszyn © tomstar


  • DST 223.71km
  • Czas 09:01
  • VAVG 24.81km/h
  • VMAX 44.26km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 5854kcal
  • Podjazdy 4891m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

No to jedziemy do Leszna

Poniedziałek, 15 sierpnia 2016 · dodano: 15.08.2016 | Komentarze 0

Mamy dziś dzień wolny, nic do roboty, więc nie ma co marnować tak ładnego dnia i trzeba wyskoczyć na większy wyjazd. Planowałem pojechać do Uniejowa i Turku, ale pogoda zapowiada dziś mocny wiatr na wschód, więc cała drogę powrotną, czyli jakieś 120km mielibyśmy pod wiatr. Trzeba więc pojechać w drugą stronę. Nie byłem jeszcze w Lesznie. Wyznaczam trasę i okazuje się, że tutaj także można wykręcić idealne dwieście kilometrów, tak jak planowałem. Umawiam się z Baką na 6 rano. Lecimy na Jarocin, potem bokami na Dolsk. Strasznie nam się nie chce, jedziemy wolno, bo około 22 km/h, całą drogę gadamy i się wygłupiamy. Stwierdzam nawet, że jakoś dzisiaj nam nie idzie. Mamy pod wiatr, ale na całe szczęście od rana jest on słaby. W Dolsku robimy większą pauzę na plaży, analizujemy jeszcze drogę i lecimy na Leszno. Tutaj trochę przyspieszamy, wpadamy na drogę wojewódzką, więc dobry asfalt i można pośmigać na lemondkach. W Lesznie mamy na licznikach już 120 km. Z tego co wyliczyłem wyjdzie nam więcej niż 200 km. Odpoczywamy na rynku i jedziemy w stronę miasta Poniec. Leszno duże, duży ruch, ale mają tutaj bardzo dobre ścieżki. Także przebijamy się w miarę szybko przez miasto i wylatujemy na Pawłowice i Poniec. Ktoś odwalił tutaj kawał dobrej roboty, bo całą drogę mamy świetną, asfaltową ścieżkę, bardzo szeroką i równą. W dodatku prowadzącą przez las. Duży tutaj ruch rowerowy, ale ścieżka szeroka i można szybko lecieć. Teraz bokami kierujemy się na Krobię i Pępowo. Wiatr mamy w plecy, więc jedzie się o wiele lepiej. I dobrze, bo dziś raczej słaby dzień i mało mamy mocy. Nie wykrzesałbym za dużo siły gdybym miał dymać pod wiatr. Z Pępowa jedziemy na Pogorzelę, tam kiełbacha na stacji i teraz już bez przerwy do domu. Dojechaliśmy punktualnie o 18. Muszę przyznać, że jestem wydymany. Od samego rana nie miałem energii, ale mimo wszystko dobrze, że wyjechałem, bo zaliczyliśmy kilka nowych gmin.

Zobacz trasę w Traseo
Wschód słońca
Wschód słońca © tomstar
Na rynku w Dolsku
Na rynku w Dolsku © tomstar
Na pomoście w Dolsku
Na pomoście w Dolsku © tomstar
Baka analizuje mape
Baka analizuje mapę © tomstar
Jeioro w Dolsku
Jezioro w Dolsku © tomstar
Rynek w Lesznie
Rynek w Lesznie © tomstar
Na rynku w Lesznie
Na rynku w Lesznie © tomstar
Droga na Poniec
Droga na Poniec © tomstar
Na rynku w Krobi
Na rynku w Krobi © tomstar


  • DST 83.41km
  • Teren 2.00km
  • Czas 03:29
  • VAVG 23.95km/h
  • VMAX 49.61km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 2043kcal
  • Podjazdy 1557m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Keszowanie

Niedziela, 14 sierpnia 2016 · dodano: 14.08.2016 | Komentarze 0

Jak sobie obiecaliśmy tak dziś zrobiliśmy. Wróciliśmy z Miłoszem do Tlokini na keszowanie. Umówiliśmy się na 5 rano. Pojechaliśmy tak samo boczkami w stronę Kalisza. Dość szybko dojechaliśmy do Tłokini i zaczęliśmy szukać. Są tutaj cztery kesze w samym parku. Zaczynamy od tylnej bramy, potem objazd wokół ogrodzenia i kończymy przy bramie wjazdowej. Wszystkie cztery kesze podjęte bardzo szybko. Postanawiamy podjąć jeszcze trzy po drodze, ale pierwszy, na który trafiliśmy był tak zakleszczony, że nie szło go wyciągnąć. Namęczyliśmy się i wkurzeni w końcu zrezygnowaliśmy. Straciliśmy tylko  czas więc postanowiliśmy resztę odpuścić i jechać już do domu. Przejechaliśmy przez Kalisz , parówa i kawa na stacji i droga prosta do domu. Wracało się ciężko, bo mieliśmy pod wiatr, który zaczął mocno dmuchać. Dokulaliśmy się do domu punktualnie o 10.
Wschód słońca
Wschód słońca © tomstar
Jak zwykle selfik
Jak zwykle selfik © tomstar
Kesz numer 1
Kesz numer 1 © tomstar
Kesz numer 2
Kesz numer 1 © tomstar
Kesz numer 3
Kesz numer 2 © tomstar
Kesz numer 3
Kesz numer 2 © tomstar
Kesz numer 3
Kesz numer 3 © tomstar
Przy bramie
Przy bramie © tomstar
W Gołuchowie na tamie
W Gołuchowie na tamie © tomstar


  • DST 74.42km
  • Czas 02:48
  • VAVG 26.58km/h
  • VMAX 46.87km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 2084kcal
  • Podjazdy 1181m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mała siedemdziesiątka z Baką

Niedziela, 7 sierpnia 2016 · dodano: 07.08.2016 | Komentarze 0

Dziś ponownie powtórka z wczoraj, czyli mały, szybki wypad o 9. Maluda jak zwykle poszła na dyżur do babci, więc ja mogę na szybko wyskoczyć. Dziś dołączył Baka. Mam czas tylko do 13, więc plan na małe 70km do Żerkowa. Pogoda jest świetna, chociaż cały czas mocno wieje wiatr. Tym razem początek trasy mamy pod wiatr, a powrót z wiatrem. Jedziemy bez przerwy przez Dobrzycę do Jarocina. Zatrzymujemy się tylko tam na małego batona i jedziemy dalej. Przez Żerków także przejeżdżamy bez przerwy i tak przez Grab walimy już do domu. Spokojny dystans zrobiony, w domu jestem punktualnie o 12, więc chwilę mam w zapasie.
Rowerki na przerwie w Jarocinie
Rowerki na przerwie w Jarocinie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z BAKĄ|


  • DST 106.91km
  • Czas 03:57
  • VAVG 27.07km/h
  • VMAX 48.25km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 2996kcal
  • Podjazdy 1114m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót na rower i szybka stówka

Sobota, 6 sierpnia 2016 · dodano: 06.08.2016 | Komentarze 0

Nie chciało mi się jak cholera. Tym bardziej, że nie jechałem od rana, ale o 9. Żona jechała do Warszawy, więc ja zostałem z maludą. Zaprowadziłem ja do babci i trochę się zmuszając wsiadłem na rower. Z doświadczenia wiem, że takie wyjazdy zawsze okazują się potem najlepsze. Jak zwykle plan na małe 100 km. Nie chce za dużo dziś robić, bo kolanko czasem pobolewa, a i jutro na pewno coś pokręcę. Wracam na rower po Runmageddonie, w tygodniu trochę pobiegałem więc dziś czas na rowerek. Pojechałem bokami na Kalisz, tak jak ostatnio. Bardzo mi się ta trasa spodobała. Pocinałem nieźle, cały czas w okolicy 30km/h. Na prawdę świetnie się tu jeździ. I tak jak podejrzewałem leciało się super. Dobrze, że wyjechałem. Dojechałem tak bokami do Koźminka. Tutaj odpocząłem i zawróciłem do domu, także bokami. Po drodze, tuż za Koźminkiem zahaczyłem jeszcze o małe jeziorko, chwilę odpocząłem i pojechałem dalej. Niestety zerwał się dość mocny wiatr i miałem go prosto w twarz. Był dziś wyjątkowo upierdliwy. I na powrocie średnia spadła mi do 25km/h. Przebiłem się bokami do Stawiszyna, tam mała pauza na rynku i do domu. Ciągle pod wiatr, było ciężko ale się dokulałem. Wracając do widelca. To już chyba czwarta stówa na sztywniaku. Jeździ się super, nic mnie nie boli, nie bolą ręce ani plecy, pozycja jest super, zwłaszcza gdy leżę na lemondce, o czym mówią czasy w jakich jeżdżę. Także była to najlepsza zmiana jaką mogłem zrobić.
Runmageddon
Runmageddon © tomstar
Na rynku w Koźminku
Na rynku w Koźminku © tomstar
Jeziorko za Koźminkiem
Jeziorko za Koźminkiem © tomstar
Jeziorko za Koźminkiem
Jeziorko za Koźminkiem © tomstar
Jeziorko za Koźminkiem
Jeziorko za Koźminkiem © tomstar
Jeziorko za Koźminkiem
Jeziorko za Koźminkiem © tomstar
W Stawiszynie
W Stawiszynie © tomstar
Prosna
Prosna © tomstar