Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mój Giant, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi.


Przejechałem już: 50800.48 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 25.75 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2019

Dystans całkowity:1222.04 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:43:43
Średnia prędkość:27.95 km/h
Maksymalna prędkość:67.70 km/h
Suma podjazdów:7982 m
Suma kalorii:23677 kcal
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:81.47 km i 2h 54m
Więcej statystyk
  • DST 50.20km
  • Czas 01:36
  • VAVG 31.38km/h
  • VMAX 50.50km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 976kcal
  • Podjazdy 208m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Burza, burza

Czwartek, 29 sierpnia 2019 · dodano: 29.08.2019 | Komentarze 0

Pogoda przez cały dzień była piękna, bardzo ciepło, a nawet duszno. Gdy po pracy wróciłem do domu sprawdziłem pogodę i okazało się, że idzie do nas burza. Portale pogodowe przewidywały u nas deszcz po 17, a mapa pokazywała liczne wyładowania na zachodzie, które wędrowały w naszą stronę. Zapowiadało się, że może u nas nieźle walnąć. Mimo to wyjechałem. Chciałem zrobić tylko małą pięćdziesiątkę, więc liczyłem na to, że zdążę. Musiałem wyjechać, bo do wyścigu w niedzielę już nie będę wskakiwać na rower. Muszę troszkę odpocząć, a po za tym obowiązki domowe tym razem nie pozwolą mi na wyjazd. Jadę w stronę burzy, żeby potem z wiatrem wrócić do domu. Nie jest źle, nie pada. Dopiero w Ligocie lekko zaczęło kropić, ale jadę dalej, bo teraz wykręcam w bok i potem zacznę wracać do domu. Wtedy też zostawię burzę za sobą i zacznę jej uciekać. Udało się, przestało kropić i do domu już nie padało. Teraz już tylko czekać na start na Enea Pałuki Tour w Żninie.


Idzie burza
Idzie burza © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 59.40km
  • Czas 01:47
  • VAVG 33.31km/h
  • VMAX 46.20km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 1150kcal
  • Podjazdy 250m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Burza jest najlepszym trenerem

Wtorek, 27 sierpnia 2019 · dodano: 27.08.2019 | Komentarze 0

Cały dzień było pięknie i gorąco. Meteo przewidywało na popołudnie burze. Ale pogoda co chwilę się zmieniała i ostatecznie wykres burzy w naszym regionie nie pokazywał. Jednak gdy wróciłem po pracy do domu zachmurzyło się i od strony Ostrowa zaczęło grzmieć i przyszły ciemne chmury. Jednak wiatr wiał na zachód i przewiewał chmury bokiem. Grzmiało dość mocno i zastanawiałem się czy jechać. Ostatecznie stwierdziłem, że nie ma co i poleciałem. Pojechałem w przeciwną stronę do burzy. Od samego początku przycisnąłem żeby jak najszybciej wrócić do domu. W Jankowie droga pokierowała mnie z wiatrem i leciało się świetnie. Trzymałem mocną średnią cały czas obserwując niebo przede mną. Burza odchodziła w stronę Jarocina, ale nie odpuszczałem nie chcąc ryzykować. Nie chciałem zmoknąć, a przede wszystkim nie chciałem zalać maszyny. Z Grabu miałem pod wiatr, troszkę zwolniłem, ale udało się utrzymać średnią. Z obawy przed burzą tak mocno cisnąłem, że wykręciłem jak na siebie bardzo dobrą średnią, żeby nie powiedzieć najlepszą na takim dystansie. Świetny trening przed wyścigiem w niedzielę. Taka średnia bardzo by mnie ucieszyła na zawodach.

Tam gdzieś grzmi i pada
Tam gdzieś grzmi i pada © tomstar
Kategoria |50-100KM|


  • DST 74.54km
  • Czas 02:44
  • VAVG 27.27km/h
  • VMAX 50.30km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 1441kcal
  • Podjazdy 443m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trio

Niedziela, 25 sierpnia 2019 · dodano: 25.08.2019 | Komentarze 0

Tym razem wyjechaliśmy we trójkę. Na dziś zaplanowaliśmy wyjazd z żonką, ale dogadaliśmy się z Baką i pojechaliśmy razem. Umówiliśmy się na 8 rano. Prowadzi Baka, więc trzeba się przygotować na boczki. Jedziemy zawijasami do Kalisza. Jest ciepło i przyjemnie. Wiaterek trochę wieje, ale dziś nie przeszkadza. W Kaliszu zawracamy i jedziemy w stronę domu. W okolicy Jankowa rozdzielamy się. Baka jedzie żeby dobić do stówy, a my wracamy do domu.

Wesołe zdjątko
Wesołe zdjątko © tomstar
Selfik w trasie
Selfik w trasie © tomstar
Za Kaliszem na ścieżce
Za Kaliszem na ścieżce © tomstar


  • DST 102.70km
  • Czas 03:28
  • VAVG 29.62km/h
  • VMAX 50.10km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Kalorie 1985kcal
  • Podjazdy 473m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mała stówka do Koźminka

Sobota, 24 sierpnia 2019 · dodano: 24.08.2019 | Komentarze 0

Zapowiadali powrót ładnej pogody na ten weekend, więc plany rowerowe to oczywista oczywistość. Jest ładnie, ciepło, słonecznie i tylko lekki wiaterek. Umawiamy się z Baką na 8:30. Wiatr wytyczył nam trasę na Koźminek. Lecimy standardem, tak jak zawsze, spokojnie i bez spiny. Obgadaliśmy po drodze parę tematów. Tak dojechaliśmy do Koźminka. Tam, pod Dino zrobiliśmy przerwę. Napiliśmy się czegoś zimnego i zjedliśmy po rogalu. Teraz wiatr w plecy, więc przestajemy rozmawiać i przyspieszamy. Ze Stawiszyna przyspieszamy już mocniej i przez 10km lecimy z prędkością ponad 40km/h. Jedzie się tutaj super, droga dobra i wiatr w plecy. Potem już prosto do domu. I coraz bliżej do przyszłej niedzieli i wyścigu Pałuki Tour.
Zastrzyk cukru na małej pauzie w Koźminku
Zastrzyk cukru na małej pauzie w Koźminku © tomstar

  • DST 59.40km
  • Czas 01:57
  • VAVG 30.46km/h
  • VMAX 43.60km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 1151kcal
  • Podjazdy 236m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowy rekord dystansu rocznego

Czwartek, 22 sierpnia 2019 · dodano: 22.08.2019 | Komentarze 0

Mam bardzo dobry rok. Dobrze mi się jeździ, nie mam żadnych problemów i zawsze mam ochotę na rower. To zaowocowało bardzo dobrym, jak na mnie wynikiem rocznym. Tak po cichu i bez zbędnej presji zrobiłem w tym roku najwięcej kilometrów w sezonie odkąd siedem lat temu wskoczyłem na rower. A przede mną jeszcze prawie dwa miesiące jeżdżenia. Pamietam jak te kilka lat temu musiałem się nadeptać żeby wykręcić tyle kilometrów, a teraz jazda jest przyjemna i nawet nie zauważyłem kiedy nabiłem taki dystans. Trzymam formę, średnia rośnie co dobrze wróży przed zawodami, na które jadę 1 września do Żnina. Robię Pałuki Tour i dystans 65km. Już nie mogę się doczekać. Zapowiada się świetny wyścig.

Przed Choczem
Przed Choczem © BakaYabashi
Widoczek za Gizałkami
Widoczek za Gizałkami © BakaYabashi
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|


  • DST 73.20km
  • Czas 02:15
  • VAVG 32.53km/h
  • VMAX 49.90km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 1421kcal
  • Podjazdy 343m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niesamowicie świetny wyjazd

Wtorek, 20 sierpnia 2019 · dodano: 20.08.2019 | Komentarze 0

Niesamowicie fantastycznie mi się dziś jechało. Po powrocie do domu po pracy od razu zebrałem się na rower. Poleciałem na Dobrzycę. Od razu poczułem, że leci się bardzo dobrze. Średnia utrzymywała się na poziomie 30 km/h i ciągle rosła. Poleciałem bez przerwy na Jarocin i potem na Żerków. Tam miałem średnią już 31 km/h. Myślałem, że średnia mi spadnie, bo teraz aż do domu będę miał pod wiatr, ale było odwrotnie. Rower sam leciał, żadna górka nie była mi straszna, a średnia rosła. Przez cały wyjazd lekko kropił mi deszcz, ale wcale mi to nie przeszkadzało, a może nawet dziś pomagało. Nie było słońca, temperatura w okolicy 20 stopni. Warunki mega. Świetny wyjazd.


Szybki wyjazd to i szybka fota
Szybki wyjazd to i szybka fota © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 84.00km
  • Czas 02:52
  • VAVG 29.30km/h
  • VMAX 60.90km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 1620kcal
  • Podjazdy 391m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świetny wyjazd z Dorotką

Niedziela, 18 sierpnia 2019 · dodano: 18.08.2019 | Komentarze 0

Wczoraj wieczorkiem spotkaliśmy się w gronie znajomych, bo kolega świętował awans. Było więc piwko i trochę (patrz dużo) pizzy. Doładowaliśmy energię na maxa, a nawet więcej. Więc dzisiaj za karę trzeba było troszkę to wszystko spalić. Wstaliśmy dość późno, ale zabraliśmy się w miarę szybko i wylecieliśmy w trasę. Robimy małe kółeczko przez Dobrzycę. Leci się super i mamy bardzo ładną średnią. Z Ligoty do Dobrzycy mamy wiatr w plecy i świetny asfalt, więc pocinamy ile wlezie. Potem już prosto do domu. Ja mam jeszcze zapas mocy, więc odstawiam Dorotkę do domu, a sam lecę jeszcze na małe kółeczko do Gołuchowa. Utrzymałem tempo i niedługo później też wróciłem do domu.


Dorotka na przejeździe kolejowym
Dorotka na przejeździe kolejowym © tomstar

Moja kolarzówa
Moja kolarzówa © tomstar

Wesoły selfik
Wesoły selfik © tomstar

Widoczek tak bardzo jesienny
Widoczek tak bardzo jesienny © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 105.80km
  • Czas 03:39
  • VAVG 28.99km/h
  • VMAX 45.30km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 2051kcal
  • Podjazdy 472m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ponownie Odolanów

Sobota, 17 sierpnia 2019 · dodano: 17.08.2019 | Komentarze 0

Wiaterek nam się od dwóch dni nie zmienił, więc pojechałem dziś ponownie do Odolanowa. Tym razem sam, bo Baka odpoczywa. Wyjechałem o 9 rano. Pojechałem tak samo na Dobrzycę i potem na Raszków i Odolanów. Z Odolanowa prosto do domu. Tak jak zawsze. Nie zatrzymałem się ani razu. Jechało się tak przyjemnie, że nie czułem potrzeby robienia postoju. W locie tylko pstryknąłem dwa zdjęcia. Pod koniec jak zawsze troszkę sobie jeszcze docisnąłem żeby podbić średnią. Czuję się na prawdę wyśmienicie. Po TDP dostałem zastrzyk energii i olbrzymiej chęci do jeżdżenia i nadal mnie to trzyma. Trzeba to wykorzystać. I swoją drogą robi mi się najlepszy sezon odkąd wsiadłem na rower 7 lat temu. Tak po cichu i niezauważenie mam już nabite 5000 km w tym roku. A jeszcze trochę sezonu przed nami. Na prawdę świetnie mi się jeździ w tym roku.

Eidoczek w drodze do Odolanowa
Widoczek w drodze do Odolanowa © tomstar
Droga do domu
Droga do domu © tomstar

  • DST 118.40km
  • Czas 04:02
  • VAVG 29.36km/h
  • VMAX 49.30km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 2294kcal
  • Podjazdy 535m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Smutno sie jeździ po płaskim

Czwartek, 15 sierpnia 2019 · dodano: 15.08.2019 | Komentarze 0

Mamy dzień wolny, pogoda jest idealna, więc jak to zawsze bywa trzeba wyskoczyć na rower. Jest to pierwszy wyjazd po TdP. Było mi smutno wracając do naszej nudnej, płaskiej Wielkopolski. Znam tutaj każdy zakamarek, teren płaski, a malutkie hopki, które czasem się zdarzają nie maja nic wspólnego z jakimikolwiek górami. Spodobało mi się w górach, polubiłem podjazdy i troszkę oswoiłem się ze zjazdami, a przede wszystkim dech zapierały widoki. Wyjazd po górach jest na prawdę ciekawy. Można zrobić świetny trening i podziwiać okolicę. Tutaj u nas niestety nie jest tak ładnie. Pojechaliśmy do Odolanowa i potem boczkami objechaliśmy okoliczne stawy i wróciliśmy do domu. Zrobiliśmy pauzę na stacji w Odolanowie na parówę i potem chwilę przed Bronowem. Jechało się przyjemnie, a po wyzwaniach w górach taka stówka po płaskim przeleciała nam w mgnieniu oka i wciągnęliśmy ją nosem nie czując zmęczenia. Na końcu pocisnęliśmy sobie jeszcze przed Pleszewem. Teraz czekam na wrzesień, bo pierwszego jest wyścig Pałuki Tour w Żninie, na który jadę i nie mogę się już doczekać

Pauza na stacji w Odolanowie
Pauza na stacji w Odolanowie © tomstar
Droga gdzieś za Odolanowem
Droga gdzieś za Odolanowem © tomstar
Moja szosa
Moja szosa © tomstar
Szosa Baki
Szosa Baki © tomstar


  • DST 106.80km
  • Czas 05:38
  • VAVG 18.96km/h
  • VMAX 64.60km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 2067kcal
  • Podjazdy 1591m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tatry i Velo Dunajec

Sobota, 10 sierpnia 2019 · dodano: 10.08.2019 | Komentarze 0

Zakończył się Tour de Pologne, emocje opadły, ale oczywiście niedosyt pozostał. Troszkę byłem wystraszony przed dzisiejszym wyjazdem po wczorajszym ostrym laniu na trasie wyścigu. Ale nie może tak być żeby przyjechać w góry i po nich nie pojeździć. Tak więc wstajemy dziś o 7 rano, śniadanie, kawa i szykujemy się do wyjazdu. Wyjechaliśmy o 8:30. Mamy w planie pojeździć po okolicy, zobaczyć kilka ciekawych miejsc i zrobić około 100km. Wytyczamy trasę bokami z dala od ruchliwych dróg. Baka wypatrzył tutaj trasę Velo Dunajec i to na nią się kierujemy. Jest to piękna, asfaltowa ścieżka z dala od cywilizacji, prowadząca przez góry i lasy. Totalna cisza i spokój. Jedziemy tak aż do Nidzicy. Tam robimy pauzę na tamie, robimy zdjęcia i jedziemy dalej. Tutaj ponownie wbijamy na Velo. Ścieżka jest cały czas w budowie. Jedziemy nowiutkim asfalcie, który niestety po jakimś czasie nam się kończy. Droga jest ubita i przygotowana do dalszych prac, po drodze stoją maszyny i zbudowane są już kładki i mostki. Niestety nie jest to droga dla szosy. Musimy kawałek iść, chyba około dwóch kilometrów. Potem wjechaliśmy na trasę na Nowy Targ, z której szybko zjechaliśmy znowu na ścieżkę wzdłuż Dunajca. Pięknie się tutaj jedzie, tak samo cisza i spokój, a widoczki nieziemskie. W połowie drogi robimy sobie dłuższą pauzę nad rzeką. Moczymy nogi, robimy zdjęcia i jemy drożdżówki. Potem już przelot przez Nowy Targ. Mamy tutaj małe problemy, bo ścieżka nam uciekła i musimy wbić na Zakopiankę. Ale całe szczęście nie musimy nią długo jechać. W Szflarach znowu wjeżdżamy na boczne drogi. Robimy pauzę pod sklepem żeby uzupełnić płyny i jedziemy dalej. Planujemy wrócić przez Biały Dunajec i Gliczarów Górny. Niestety ta droga jest remontowana, ale dowiadujemy się od miejscowych, że tylko na małym odcinku i dalej jest asfalt. Także jedziemy dalej. Mamy teraz cały czas pod górkę, bo tak na prawdę jadąc do Nowego Targu zjechaliśmy w dolinę i teraz wracamy w wyższe partie gór. Podjazdy są strome i długie, ale wyjątkowo jedzie nam się bardzo dobrze. Chyba w końcu rozgrzaliśmy nogi i góry stały się dla nas trochę łatwiejsze. Gdy wracamy do hotelu zjeżdżamy jeszcze długim zjazdem żeby zrobić sobie na koniec złoty podjazd na koniec przygody z Tatrami. Wyjazd genialny. Czułem się świetnie i świetnie mi się jechało. Całkowicie inaczej niż na wyścigu, bez presji, emocji i nerwów. Nie jestem wcale zmęczony i nie bolą mnie nogi. A rower spisał się na medal, przejechał wszystko, dziury, wertepy, żwiry, piasek. Podjechał bezawaryjnie wszystkie podjazdy i wytrzymał wszystkie ostre zjazdy. Niesamowity wyjazd.

Mala 01
Mala 01 © BakaYabashi
Giant Contend SL 2 w Tatrach
Giant Contend SL 2 w Tatrach © tomstar
Mala podjeżdża pod polną serpentynkę 1.
Mala podjeżdża pod polną serpentynkę 1. © BakaYabashi
Mala 02
Mala 02 © BakaYabashi
Widok na Jezioro Sromowieckie
Widok na Jezioro Sromowieckie © tomstar
Widok na Jezioro Czorsztyńskie
Widok na Jezioro Czorsztyńskie © tomstar
Rowerki na zaporze wodnej na Zbiorniku Czorsztyńskim
Rowerki na zaporze wodnej na Zbiorniku Czorsztyńskim © tomstar
Pauza na gofra w Nidzicy
Pauza na gofra w Nidzicy © tomstar
Widok na Jezioro Czorsztyńskie ze ścieżki Velo Dunajec
Widok na Jezioro Czorsztyńskie ze ścieżki Velo Dunajec © tomstar
Mala i dwie sarenki. Pierwsza na środku drogi a druga już w trawie po prawej stronie. Zdjęcie zrobione podczas jazdy więc nie było łatwo.
Mala i dwie sarenki. Pierwsza na środku drogi a druga już w trawie po prawej stronie. Zdjęcie zrobione podczas jazdy więc nie było łatwo. © BakaYabashi
Widok na Jezioro Czorsztyńskie
Widok na Jezioro Czorsztyńskie © tomstar
Zdjęcie Baki jak robi zdjęcie
Zdjęcie Baki jak robi zdjęcie © tomstar
Trasa na Nowy Targ
Trasa na Nowy Targ © tomstar
Dunajec
Dunajec © tomstar
Odpoczynek na super miejscówce nad Dunajcem
Odpoczynek na super miejscówce nad Dunajcem © tomstar
Baka brodzi w Dunajcu
Baka brodzi w Dunajcu © tomstar
Droga w stronę Bukowiny w romencie
Droga w stronę Bukowiny w remoncie © tomstar
Widok na Tatry
Widok na Tatry © tomstar