-
|50-100KM|
BIKEORIENT|
CZASÓWKA|
DO 50KM|
GDAŃSK 2014|
GEOCACHING|
GÓRA KAMIEŃSK|
GÓRY|
LIBEREC 2016|
NOCNE WYPADY|
POWYŻEJ 100KM|
POWYŻEJ 200KM|
POWYŻEJ 300KM|
POWYŻEJ 400KM|
POWYŻEJ 500KM|
SAMOTNIE|
WYPRAWY|
Z BAKĄ|
Z MIKOŁAJEM|
Z MIŁOSZEM|
Z ŻONĄ|
ZAWODY|
Info

Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.
Przejechałem już: 70615.24 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.50 km/h .
Więcej o mnie.
DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS
WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR














Moje rowery
Archiwum bloga
- 2025, Sierpień16 - 0
- 2025, Lipiec19 - 2
- 2025, Czerwiec17 - 0
- 2025, Maj12 - 0
- 2025, Kwiecień17 - 0
- 2025, Marzec6 - 0
- 2025, Styczeń1 - 0
- 2024, Wrzesień4 - 0
- 2024, Sierpień10 - 0
- 2024, Lipiec11 - 0
- 2024, Czerwiec14 - 0
- 2024, Maj11 - 1
- 2024, Kwiecień3 - 2
- 2024, Marzec4 - 0
- 2024, Luty1 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik1 - 0
- 2023, Wrzesień6 - 0
- 2023, Sierpień14 - 0
- 2023, Lipiec21 - 4
- 2023, Czerwiec13 - 0
- 2023, Maj13 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec5 - 0
- 2023, Luty2 - 0
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Październik4 - 0
- 2022, Wrzesień4 - 0
- 2022, Sierpień13 - 0
- 2022, Lipiec9 - 0
- 2022, Czerwiec12 - 3
- 2022, Maj10 - 4
- 2022, Kwiecień8 - 0
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Październik3 - 0
- 2021, Wrzesień6 - 0
- 2021, Sierpień7 - 0
- 2021, Lipiec17 - 1
- 2021, Czerwiec15 - 0
- 2021, Maj11 - 2
- 2021, Kwiecień3 - 2
- 2021, Marzec5 - 1
- 2021, Luty2 - 0
- 2020, Listopad3 - 0
- 2020, Październik2 - 0
- 2020, Wrzesień8 - 0
- 2020, Sierpień13 - 5
- 2020, Lipiec15 - 0
- 2020, Czerwiec14 - 0
- 2020, Maj15 - 0
- 2020, Kwiecień13 - 19
- 2020, Marzec7 - 6
- 2020, Luty4 - 0
- 2019, Październik2 - 0
- 2019, Wrzesień9 - 0
- 2019, Sierpień15 - 0
- 2019, Lipiec16 - 3
- 2019, Czerwiec11 - 10
- 2019, Maj11 - 4
- 2019, Kwiecień5 - 3
- 2019, Marzec7 - 13
- 2019, Luty1 - 0
- 2018, Listopad1 - 1
- 2018, Październik6 - 0
- 2018, Wrzesień10 - 10
- 2018, Sierpień7 - 0
- 2018, Lipiec7 - 2
- 2018, Czerwiec4 - 0
- 2018, Maj7 - 5
- 2018, Kwiecień5 - 0
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Wrzesień1 - 0
- 2017, Sierpień3 - 0
- 2017, Lipiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 10
- 2017, Maj8 - 0
- 2017, Kwiecień2 - 0
- 2017, Marzec2 - 0
- 2017, Styczeń1 - 0
- 2016, Październik1 - 4
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień7 - 0
- 2016, Lipiec14 - 31
- 2016, Czerwiec5 - 4
- 2016, Maj5 - 6
- 2016, Kwiecień9 - 11
- 2016, Marzec6 - 6
- 2016, Luty3 - 2
- 2016, Styczeń1 - 2
- 2015, Grudzień1 - 0
- 2015, Listopad1 - 2
- 2015, Październik6 - 11
- 2015, Wrzesień7 - 0
- 2015, Sierpień14 - 18
- 2015, Lipiec11 - 3
- 2015, Czerwiec9 - 11
- 2015, Maj11 - 6
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec8 - 0
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń3 - 3
- 2014, Grudzień3 - 0
- 2014, Listopad7 - 3
- 2014, Październik7 - 2
- 2014, Wrzesień7 - 1
- 2014, Sierpień15 - 11
- 2014, Lipiec17 - 5
- 2014, Czerwiec16 - 8
- 2014, Maj9 - 5
- 2014, Kwiecień3 - 0
- 2014, Marzec1 - 0
- 2014, Luty2 - 0
- 2014, Styczeń1 - 0
- 2013, Listopad9 - 7
- 2013, Październik9 - 9
- 2013, Wrzesień12 - 11
- 2013, Sierpień17 - 34
- 2013, Lipiec19 - 23
- 2013, Czerwiec16 - 35
Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2025
Dystans całkowity: | 1624.28 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 59:02 |
Średnia prędkość: | 27.51 km/h |
Maksymalna prędkość: | 61.60 km/h |
Suma podjazdów: | 9697 m |
Suma kalorii: | 28153 kcal |
Liczba aktywności: | 19 |
Średnio na aktywność: | 85.49 km i 3h 06m |
Więcej statystyk |
- DST 116.70km
- Czas 04:38
- VAVG 25.19km/h
- VMAX 61.60km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 2074kcal
- Podjazdy 1845m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Karpacz - dzień 4
Czwartek, 31 lipca 2025 · dodano: 31.07.2025 | Komentarze 0
Zaczynamy dzień czwarty. Od rana przyjeżdża ekipa z Kalisza i w szóstkę będziemy teraz jeździć. Chłopaki są chwilę po 9, przebierają się, szykują i jedziemy w trasę. Atakujemy znowu Karpacz lecz teraz jedziemy bokiem i wyjeżdżamy obok Gołębiewskiego. Podjazd szczerze nas zaskoczył. Nie myślałem, że jest tu tak stromo, momentami sięgało 18%. Jeszcze na tym wyjeździe nie mieliśmy takich procentów. Powoli i mozolnie wspinamy się na szczyt. Koło Wangu mała pauza, wszyscy się zjeżdżamy i lecimy na dół zjazdem. Potem omijamy Piechowice i kolejny podjazd w okolice Szklarskiej. Każdy jedzie swoim tempem, ale na szczycie zawsze na siebie czekamy. Omijamy Szklarską i znowu podjazd. Profil dzisiejszej trasy jest od początku wymagający. Ale na szczycie już koniec dużych trudności na dziś. Teraz długi, prosty zjazd do Świeradowa Zdroju. Rowerki idą szybko, droga jest szeroka, prosta, wszystko widać. Spokojnie można się rozpędzić. Tutaj też mamy maksy tego wyjazdu, bo przekroczyłem 60km/h. W Świeradowie wjeżdżamy na rynek i siadamy w barze na dłuższą przerwę i jedzonko. Odpoczywamy, uzupełniamy wodę i wracamy do domu. Teraz jest już łatwiej. Zostało nam trochę ponad 50km, a droga raczej płaska lub są zjazdy. Momentami małe hopki, które idą dość sprawnie. Droga fajna, boczna i spokojna, ładnie widać góry. Narzucamy troszkę większe tempo, bo zbierają się chmury i może gonić nas deszcz. Gdy przyjechaliśmy do Kowar po parunastu minutach zaczęło kropić. Teraz odpoczynek, mycie, a wieczorkiem skoczyliśmy jeszcze na piwo. Niestety na jutro zapowiadany jest na cały dzień deszcz. Ale zobaczymy co to będzie, bo pogoda nie raz zaskoczyła nas na tym wyjeździe pozytywnie. Na razie udaje się przejechać suchym kołem. Może uda się i jutro. Tym wyjazdem zamknąłem lipiec z dystansem 1624km i przekroczyłem 6000km w tym roku.

Widoczek © tomstar

Ekipa na pauzie © tomstar

Rowerki na pauzie © tomstar

Jedziemy © tomstar

Jedziemy © tomstar
Kategoria GÓRY|, POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 104.00km
- Czas 04:11
- VAVG 24.86km/h
- VMAX 54.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1900kcal
- Podjazdy 1323m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Karpacz - dzień 3
Środa, 30 lipca 2025 · dodano: 30.07.2025 | Komentarze 0
Od rana piękne słońce, ale niestety nie jest super ciepło. O 8 rano zaledwie 12 stopni. Niebo bezchmurne. Ale pogoda wskazuje, że około 16 ma u nas padać. Chmury i deszcz mają przyjść z południa, więc z Trutnova, a my mieliśmy dziś przez Trutnov jechać. Stwierdziliśmy, że wybieramy inną trasę. Mamy zapas tras i właśnie jedną z nich wykorzystamy. Mniejszy dystans, mniejsze przewyższenia, dużo płaskiego. Powinno pójść płynnie i szybko. Z Kowar lecimy na Trzcińsko trasą TdP Amatorów z zeszłego roku. Potem odbijamy na Marciszów i dalej na Czarny Bór. Teraz robi się trochę nudno, bo jest dość płasko, małe hopki, a widoczki takie sobie. Troszkę jednak od tych gór odjechaliśmy. Dopiero w Mieroszowie zawracamy i jedziemy wzdłuż granicy na Lubawkę. Tutaj znowu zaczynają się podjazdy i ładne tereny. W Chełmsku Śląskim robimy mała pauzę i kierujemy się do domu. Przejeżdżamy Lubawkę i kierujemy się na Kowary. Ostatni podjazd, który wybrałem jest w remoncie, ale podobno asfalt już leży. Ale na dziś przewidziane jest układanie ostatniej warstwy asfaltu. Ale ryzykujemy i jedziemy, najwyżej będziemy prowadzić rowery. Nie jest jednak tak źle, rzeczywiście coś robią, ale małymi odcinkami i w sumie prowadzimy rowery tylko przez kilkadziesiąt metrów. Tym podjazdem ma iść za tydzień Tour de Pologne. Fajnie jest jechać tą samą drogą, a jeszcze fajniej będzie to potem oglądać w tv. My też tędy jechaliśmy. Ze szczytu już szybki zjazd do Kowar. Szybko, sprawnie i przyjemnie. W domu jesteśmy przed 15. Dobrze zrobiliśmy, bo rzeczywiście po 16 zaczęło kropić. Niegroźnie i w sumie już przestało, ale nie wiadomo jak ten deszcz zachowywał się gdzie indziej. Może padało mocniej, a może mżawka jechałaby z nami od Trutnova. Teraz zasłużony odpoczynek i zbieranie sił na jutro, bo przyjeżdża ekipa z Kalisza z Grzegorzem na czele. A jutro prawie 120km i 1800m przewyższeń w planie. Trzeba będzie to wytrzymać, bo wypoczęta, mocna ekipa może nadać konkretne tempo. Najważniejsze, żeby nie padało.

Widoczek © tomstar

Trasa © tomstar

Widoczek © tomstar

Pauza w Chełmsku Śląskim © tomstar

Podjazd do Kowar © tomstar
Kategoria GÓRY|, POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 119.31km
- Czas 05:11
- VAVG 23.02km/h
- VMAX 52.80km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 2231kcal
- Podjazdy 1875m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Karpacz - dzień 2
Wtorek, 29 lipca 2025 · dodano: 29.07.2025 | Komentarze 0
Dzień drugi. Wyspaliśmy się i około 7 wstaliśmy. Niestety za oknem brzydko. Jest mokro, drogi mokre i jest mocna mgła. Nie pada, ale pewnie jest duża wilgotność i wszystko jest mokre. Może nawet w nocy padało. Zaczęły się analizy. Czekamy do 10 i zobaczymy co będzie. Padł pomysł na zmianę trasy na troszkę łatwiejszą, z mniejszymi podjazdami, a przede wszystkim zjazdami. Na mokrym nie ma zjeżdżać, bo się zabijemy. Na szczęście zaczęło robić się sucho. Pal licho, jedziemy i wybieramy pierwotną trasę. Najwyżej. Trzymamy się planu. Wczoraj się udało, dziś też musi. Ale jest zimno. Rano zaledwie 10 stopni, a maks dzisiaj ma być 15. Jednak nie biorę kurtki, jadę tak jak wczoraj w bezrękawniku. Basta, veto... Jest lipiec, lato, ja w kurtce jeździć nie będę. Plan na dziś to Trutnov. Jedziemy podjazdem na Graniczne Budy. Asfalt jest wilgotny, ale miejscami przesycha. Na granicy robimy mała pauzę i teraz 12km w dół. Asfalt coraz bardziej suchy i można dość szybko polecieć. Ale za to wymarzłem, na klacie jest ok, membrana dała radę, ale głowa, ręce, nogi poczuły chłód. W miejscowości Svoboda nad Upou skręcamy na zachód. Robimy tutaj duże kółeczko, żeby od zachodu wjechać do Trutnova. Mamy tu kilka fajnych podjazdów i zjazdów. Wyszło słońce, zrobiło się sucho, ale nadal nie jest super ciepło. Na podjazdach się pocimy, ale na zjazdach nas przewiewa. Dojeżdżamy do Trutnova. Wbijamy na rynek, mała pauza i piwko. Teraz czas na powrót. Nawigacja pokazuje niespełna 30km, ale zdecydowana większość tego dystansu to podjazd do granicy. Całe szczęście nie jest taki stromy, bo średnio 3%, ale długi i czasochłonny. Jedziemy spokojnie, równo i płynnie. Dojeżdżamy do granicy i teraz do samego domy zjazd. 12km przejechaliśmy w 15 minut i w mgnieniu oka jesteśmy w domu. Niestety dziś ofiarą wyjazdu padł mój telefon. Wywrócił się gdy robiłem fotę ze statywu i tak nieszczęśliwie upadł na monitor, że ten cały się zalał i nie mogę go używać. Szkoda... Czekamy teraz na jutro, zobaczymy co nam zafunduje pogoda i gdzie pojedziemy.

Widoczek na podjeździe © tomstar

Koniec podjazdu i granica © tomstar

Przed Trutnovem © tomstar

Rynek w Trutnovie © tomstar

Rowerki czekają a my pijemy piwko © tomstar

Połowa podjazdu do domu © tomstar
Kategoria GÓRY|, POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 111.83km
- Czas 04:57
- VAVG 22.59km/h
- VMAX 57.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 2166kcal
- Podjazdy 1834m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Karpacz - dzień 1
Poniedziałek, 28 lipca 2025 · dodano: 28.07.2025 | Komentarze 0
Zaczynamy dwutygodniowy urlop. Już w marcu planowaliśmy wypad w góry latem. Ostatni raz byliśmy w 2021 roku w Nowym Sączu. Trzeba wrócić do tej tradycji. Wybieramy Karpacz. Byłem tu rok temu na TdP Amatorów i bardzo mi się te tereny spodobały. Fajne podjazdy, bezpieczne zjazdy, przystępne tereny. Wymagające, ale nie zabójcze. Planujemy tydzień, od poniedziałku do soboty. Niestety w ostatnim czasie pogoda jest fatalna. Niestabilna, deszczowa i tak na prawdę nieprzewidywalna. Ostatnie prognozy nie napawały nas optymizmem. Do Polski ma przyjść jakiś niż i cały tydzień ma być deszczowy. Wyjazd mamy już od dawna opłacony, cały tydzień zaplanowany i raczej nie chcemy zrezygnować z wyjazdu. Jedziemy, bo cóż poradzić? Na miejscu zobaczymy co będzie i będziemy podejmować decyzje. Wyjeżdżamy o 4 rano. W Pleszewie cały czas pada. Po drodze także pogoda się nie poprawia. Na całe szczęście od Wrocławia zaczyna się robić coraz lepiej. Jest sucho, a nawet czasem wychodzi słońce. Dojeżdżamy do Kowar, bo tutaj mamy bazę. Jest pochmurnie, ale nie pada. Przebieramy się i jedziemy. Kierujemy się na Karpacz i od razu walimy na najtrudniejszy podjazd. Jedziemy cały Karpacz do Wangu odbijając na podjazd pod Orlinek. Potem świetny zjazd i kolejne podjazdy. Gdy zjeżdżamy do Przesieki mija nas, uwaga! Rafał Majka. Jechał sobie podjazd, machnąłem mu, a on mi odmachał. Czułem się jak dzieciak, który spotkał gwiazdę rocka. Szkoda, że nie podjeżdżaliśmy, może usiedlibyśmy mu na kole i udałoby się zrobić fotę. No ale machnięcie ręką wystarczy. W lasach jest wilgotnie, ale nie pada. Teraz mamy kolejne podjazdy. Jedziemy do Piechowic i tam zawracamy w stronę Jeleniej Góry. Na początku trasy mieliśmy najtrudniejsze odcinki. Trzy konkretne podjazdy, ale za to fantastyczne zjazdy. Zapomniałem jak ja to lubię. Gdyby nie było mokro można by polecieć na prawdę szybko. W Piechowicach zrobiliśmy pauzę na drożdżówę. Przelatujemy przez miasto i teraz fajnymi boczkami na Jelenią. Tam mała pauza na rynku i wracamy do bazy. Jedziemy jeszcze świetną ścieżką, która prowadzi wzdłuż rzeki Bóbr. Bardzo fajna ścieżka. Ostatnie podjazdy i jesteśmy w domu. Nie padało! I to jest news dnia. Jestem wniebowzięty, bo bardzo się obawiałem, że pojedziemy w deszczu, albo co gorsza nie pojedziemy wcale. Teraz trzymamy kciuki, żeby jutro było tak samo, albo lepiej. Dawno nie czułem się tak dobrze, fizycznie i psychicznie. Potrzebowałem takiego wyjazdu, wyjazdu w góry, który dodatkowo się udał. Oby z każdym dniem było lepiej.

Selfik na podjeździe © tomstar

Przerwa na drożdżówe © tomstar

Podjazd © tomstar

Pauza na rynku w Jeleniej Górze © tomstar

Selfik na ścieżce rowerowej © tomstar

Widoczek © tomstar
Kategoria GÓRY|, POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 54.07km
- Czas 02:13
- VAVG 24.39km/h
- VMAX 37.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 1012kcal
- Podjazdy 170m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Deszczowy spacer
Niedziela, 27 lipca 2025 · dodano: 27.07.2025 | Komentarze 0
Zaplanowaliśmy wycieczkę to pojedziemy na wycieczkę. Wiedzieliśmy, że może padać, a nawet, że będzie padać. Ale chcieliśmy się przejechać i postanowiliśmy mimo deszczu pojechać. Popadało od rana, ale przestało, a asfalt wysechł. Wyjechaliśmy chwilę po 12. Jedziemy boczkami w stronę Jarocina. Niebo zasłane chmurami i czasami spadnie kilka kropel, ale nie jest źle. Jedziemy do Młyna na Lutynią na kawkę. Kawki się nie napiliśmy, a my odradzamy to miejsce. Nie chce mi się rozpisywać o co chodzi, ale ewidentnie pan w lokalu dla rowerzystów nie lubi rowerzystów. Tak nie jeźdźcie tam. Ruszyliśmy w drogę do domu i niestety zaczęło mocniej padać. Ostatnie 20km jedziemy w dość mocnym deszczu. Ale jest wesoło i śmiesznie. W sumie wyszedł nam fajny wyjazd, mimo że mokry i deszczowy.

Deszcz © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 106.87km
- Czas 03:46
- VAVG 28.37km/h
- VMAX 52.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 1795kcal
- Podjazdy 263m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Mgła
Sobota, 26 lipca 2025 · dodano: 26.07.2025 | Komentarze 0
Idzie jakiś niż genueński czy inne straszności pogodowe i zapowiada się okropne parę dni. Trzeba wykorzystać pogodę póki jest jeszcze ładna. Umawiamy się na 6 rano, bo popołudniu ma padać. Raz pokazuje, że o 11, raz, że o 13 itd. Nie ma co ryzykować, trzeba jechać póki na stówę nie będzie deszczu. Lecimy bokami dookoła Jarocina. Wyznaczyłem fajne boczki, żeby nie jeździć ciągle tymi samymi drogami. U nas ładnie, nie ma chmur i świeci słoneczko. Ale im bliżej Jarocina robi się coraz chłodniej i pojawia się mgła. Myśleliśmy, że to chmury, a to nisko wisząca mgła, tak gęsta, że rowery zrobił się wilgotne. Robimy kółeczko dookoła Jarocina i lecimy do Żerkowa. Tam mała pauza i do domu. Gdy wracamy znowu robi się ładnie i słonecznie. W poniedziałek lecimy do Karpacza na tydzień pojeździć po górach, ale pogoda nie zachęca. Mam nadzieję, że uda nam się i nie będzie padać.

Mgła © tomstar

Mgła © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 66.00km
- Czas 02:14
- VAVG 29.55km/h
- VMAX 38.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 1134kcal
- Podjazdy 91m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazdowo
Czwartek, 24 lipca 2025 · dodano: 24.07.2025 | Komentarze 0
Wczoraj miałem pauzę na regeneracje.Pojechałem do mojej fizjo na igły, tak żeby rozluźnić nóżki przed górami. Dziś pogoda bardzo fajna. Ciepło, słoneczko i lekki wiaterek. Jadę od razu po pracy, ale nie jedzie się za dobrze. Miałem taki jakiś słaby dzień. Obudziłem się jakiś rozdrażniony, a w robocie byłem strasznie senny. Potrzebowałem, żeby się przejechać i trochę zrestartować. Jadę na bocznym wietrze, spokojnie, bez ciśnienia. Do Chocza leci się dobrze, bo z górki i zawsze wskoczy lepsza średnia. Będę miał z czego tracić. Potem standardem dookoła Gizałek. Chcę dziś wykręcić co najmniej 55km, żeby mieć już dziś 1000km w lipcu. Nie jedzie się jakoś super dobrze, ale z drugiej strony nie ma tragedii, bo dodaję sobie jeszcze kilka kilometrów i wykręcam na Tarce. Powolutku, spokojnie i teraz już z wiatrem. Wyszło małe, spokojne kółeczko. Bez ciśnienia, duszenia, mały spacerek.

Widoczek © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|
- DST 44.35km
- Czas 01:28
- VAVG 30.24km/h
- VMAX 52.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 714kcal
- Podjazdy 111m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień nowości
Wtorek, 22 lipca 2025 · dodano: 22.07.2025 | Komentarze 0
Owijka w mojej szosie ma już drugi sezon i zaczyna się przecierać. Nie wygląda to źle i myślałem, żeby poczekać do końca sezonu, ale nie lubię jak rower nie wygląda idealnie. Boki są już prawie gładkie i prześwituje materiał spod spodu. Tak nie może być. Zamówiłem nową owijkę, która dziś przyszła. Postawiłem na markę Guee. Wyczytałem, że jest dobra, a ja lubię testować nowe produkty. Owijkę założyłem w pracy. Jest bardzo fajna, przypomina Supacaz, materiał jest bardzo podobny. Owijka ma 3mm, fajnie się ją trzyma i jest miękka. Jestem zadowolony. Po za tym dostałem koszulkę od żony. Chyba za dobre sprawowanie. Koszuleczka jest super, świetny kolor. To już kolejna z firmy Northwave. Mają na prawdę dobre i ciekawe wzory. Oczywiście musiały być testy. Zrobiłem szybkie, małe kółeczko, bo pogoda niepewna. O 15 przeszła burza i gdzie nie gdzie jest jeszcze mokro. Ale za Taczanowem jest już zupełnie sucho. Trasę trochę edytowałem, bo nad Dobrzycą wisiała chmura. Ale dobrze się stało, bo wracałem Pomorską i zaatakowałem sobie segment. Udało się wbić KOMa.

Burza © tomstar

Burza © tomstar

Nowa koszulka © tomstar
- DST 32.60km
- Czas 01:18
- VAVG 25.08km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 31.0°C
- Kalorie 602kcal
- Podjazdy 105m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Spacerek z żonką
Poniedziałek, 21 lipca 2025 · dodano: 21.07.2025 | Komentarze 0
Udało mi się w końcu namówić żonkę na mały spacerek po pracy. Przyda mi się spokojna, mała rozjazdówka. Pogoda idealna, nie wieje, słoneczko świeci, jest super. Jedziemy sobie powolutku do Gołuchowa. Wjeżdżamy na chwilę na tamę, mała pauza i wracamy. Wszystko boczkami, spokojnie i z przyjemnością. Taki mały spacerek po okolicy.

Z żonką © tomstar
- DST 129.50km
- Czas 04:27
- VAVG 29.10km/h
- VMAX 39.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 2205kcal
- Podjazdy 238m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Spokojny trip
Niedziela, 20 lipca 2025 · dodano: 20.07.2025 | Komentarze 0
Ruszamy o 7 rano. W podobną stronę, jednak w Pyzdrach kierunek na boczki w stronę Słupcy. Jedziemy spokojnie. Pogoda jest super. Wiatr nie wieje wcale, jest słoneczko, nie ma chmur. O wiele spokojniej niż wczoraj. Deszcz na pewno nie będzie padać. Spokojnie jedziemy na Pyzdry. Nie kombinujemy tylko prostą drogą. Pokręcimy na dalszych odcinkach. Za Pyzdrami wjeżdżamy na boczki, po których rzadko, a nawet wcale nie jeździmy. Przejeżdżamy nad autostradą i boczkami kierujemy się na Ląd. Bardzo fajne tereny. Dużo zawijasków, małych górek i lasów. Czasem troszkę gorszy asfalt, ale znośny. Nie robimy pauzy przez 85km. Dopiero w Lądzie zatrzymujemy się na stacji. Zrobiło się bardzo gorąco i trzeba uzupełnić płyny i zjeść loda. Potem już prosto do domu. Od rana za bardzo mi się nie chciało, ale z czasem zrobiło się super i wyszła fajna wycieczka

Słoneczniki © tomstar

Słoneczniki © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|