Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mój Giant, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi.


Przejechałem już: 50800.48 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 25.75 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2014

Dystans całkowity:110.69 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:04:53
Średnia prędkość:22.67 km/h
Maksymalna prędkość:50.77 km/h
Suma podjazdów:380 m
Suma kalorii:2828 kcal
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:36.90 km i 1h 37m
Więcej statystyk
  • DST 52.82km
  • Czas 02:18
  • VAVG 22.97km/h
  • VMAX 40.49km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1366kcal
  • Podjazdy 149m
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100-V
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozkręcamy się

Niedziela, 27 kwietnia 2014 · dodano: 27.04.2014 | Komentarze 0

Na dziś plany miałem na poranny wypad na jakieś 100km. Jednak wczoraj pomagaliśmy kumplowi przeprowadzić się z czwartego piętra do drugiego bloku również na czwarte piętro. Nogi rano odmówiły posłuszeństwa, więc nawet nie zwlokłem się z wyra. Jednak pogoda taka ładna, że nie mogłem sobie odpuścić dziś wyjazdu. Namówiłem żonę, zaprowadziliśmy maludę do babci i o 15.00 pojechaliśmy w trasę. Planowane około 40km, ale udało mi się przekręcić Dorotę na jeszcze parę kilometrów i w sumie wyszło 52. Pod koniec trochę już wiało. Ja co prawda już się do wiatru przyzwyczaiłem, jednak żona wyzywała mnie pod nosem, że już dawno byłaby w domu, a teraz musi męczyć się z wiatrem. Jednak wypadzik rzecz jasna udany.

Pierwszy odpoczynek w Czerminie
Pierwszy odpoczynek w Czerminie © tomstar
Postój na widoczki
Postój na widoczki © tomstar
Rzut okiem za siebie
Rzut okiem za siebie © tomstar
Merida i rzepak
Merida i rzepak © tomstar
Dorotka i rzepak :)
Dorotka i rzepak :) © tomstar
Już bliżej niż dalej
Już bliżej niż dalej © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 27.35km
  • Czas 01:13
  • VAVG 22.48km/h
  • VMAX 40.74km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 692kcal
  • Podjazdy 97m
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100-V
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzisiaj z żonką

Czwartek, 24 kwietnia 2014 · dodano: 24.04.2014 | Komentarze 0

Na dziś miałem zaplanowany samotny wypad na troszkę dłuższą trasę. Szykowałem się na 19.00 żeby w miarę wcześnie wrócić jeszcze do domu. Jednak moja kochana żonka wyraziła chęć dołączenia, więc przełożyliśmy wyjazd na 20.00 aż uśpimy małą i polecimy na standardowe kółeczko dookoła miasta. Trasa bardzo fajna, chociaż dziś trochę zimniej niż wczoraj. Jakby szybciej zrobiło się ciemno, ale przejechaliśmy trasę szybciej. Świetny wypad, warunki są teraz na prawdę wyśmienite. Jutro już polecę na trochę dłużej.

Mały postój w Kowalewie na regulacje siodełka
Mały postój w Kowalewie na regulacje siodełka © tomstar
Tutaj śmignął nam samochód w kadrze
Tutaj śmignął nam samochód w kadrze © tomstar
Tym razem z lampą
Tym razem z lampą © tomstar
Kategoria DO 50KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 30.52km
  • Czas 01:22
  • VAVG 22.33km/h
  • VMAX 50.77km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 770kcal
  • Podjazdy 134m
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100-V
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dookoła burzy

Wtorek, 22 kwietnia 2014 · dodano: 22.04.2014 | Komentarze 0

W końcu się udało. Zakończyłem wszystkie remonty w domu. Miałem już po woli dość. Każde popołudnie i każdy weekend wycięty z życiorysu praktycznie od stycznia. Ale teraz już wracam do żywych. Wszystko zakończone w zeszłym tygodniu, ostatni odpoczynek w święta i dziś otwieramy sezon. Na początek bez szaleństw, choć chciałoby się pojechać od razu o wiele więcej. Jednak spokojnie, na rozruszanie małe 30km dookoła miasta. Popołudniu zaczęło grzmieć i zapowiadała się burza, ale co mi tam pojechać trzeba. Oczywiście Miłosz dołączył i ruszyliśmy razem. Cały czas dookoła grzmiało i się błyskało. Na szczęście burza krążyła to trochę bliżej, to trochę dalej, ale nas nie złapała. Bez większego zmęczenia wróciłem do domu i jestem bardzo zadowolony, że w końcu można sobie pojeździć.

Zaczynamy, jeszcze jest jasno
Zaczynamy, jeszcze jest jasno © tomstar
Mały postój na focie
Mały postój na focie © tomstar
Ostatnie zdjęcie w plantach, a grzmi coraz bardziej
Ostatnie zdjęcie w plantach, a grzmi coraz bardziej © tomstar