Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mój Giant, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi.


Przejechałem już: 61778.47 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.24 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2023

Dystans całkowity:502.33 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:16:20
Średnia prędkość:30.75 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Suma podjazdów:1714 m
Suma kalorii:8200 kcal
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:83.72 km i 2h 43m
Więcej statystyk
  • DST 100.22km
  • Czas 03:33
  • VAVG 28.23km/h
  • VMAX 41.66km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1717kcal
  • Podjazdy 203m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spokojne kółeczko

Niedziela, 24 września 2023 · dodano: 24.09.2023 | Komentarze 0

Dziś jest chłodno, rankiem raptem 10 stopni. Zakładam więc kurteczkę, ale nic pod spód nie biorę. Wiem, że później będzie cieplej, ale od rana nie chcę marznąć. Lecimy spokojnie na Zagórów, ale po drodze troszkę kombinujemy i modyfikujemy standardową trasę. Troszkę mi braknie mocy. Wczoraj było lepiej, dziś jestem troszkę zmęczony. Może przez to, że wczoraj po rowerze poszedłem jeszcze z córką na dwie godziny na basen. Kurteczka się przydała, bo było mi komfortowo. Troszkę podwinąłem rękawy i się rozpiąłem gdy wyszło słońce, ale cały czas czułem komfort termiczny. Teraz trzeba troszkę odpocząć.


Trasa
Trasa © tomstar
Rynek w Zagórowie
Rynek w Zagórowie © tomstar
Rynek w Zagórowie
Rynek w Zagórowie © tomstar

  • DST 100.35km
  • Czas 03:27
  • VAVG 29.09km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 1669kcal
  • Podjazdy 344m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Setka

Sobota, 23 września 2023 · dodano: 23.09.2023 | Komentarze 0

Ciąg dalszy ładnego września trzeba wykorzystać. Troszkę odpocząłem i powoli nabieram znowu chęci na jeżdżenie. Dziś jechało się na prawdę przyjemnie. Od rana troszkę chłodno i wilgotno, bo w nocy padało, ale słoneczko czasem wychodziło i robiło się przyjemnie. Zrobiliśmy spokojne kółeczko na stówkę i wróciliśmy do domu. Jutro w planach też mała stówka.


Selfik
Selfik © tomstar
Widoczek
Widoczek © tomstar
Selfik 2
Selfik 2 © tomstar
Trasa rowerowa
Trasa rowerowa © tomstar


  • DST 100.36km
  • Czas 03:13
  • VAVG 31.20km/h
  • VMAX 49.99km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 1605kcal
  • Podjazdy 354m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rundka

Sobota, 16 września 2023 · dodano: 16.09.2023 | Komentarze 0

Wrzesień w tym roku jest wyjątkowo łaskawy. Jest ciepło, słonecznie, bez deszczu i raczej nie wieje. Nie udaje mi się jednak za dużo jeździć, bo praktycznie co tydzień mam jakieś zawody. Jak nie Runmageddon to bieg uliczny itp. W tygodniu już mi się nie chce jeździć, więc zostaje mi weekend. Dziś mam w końcu wolne, więc jedziemy z Baką na rundkę. Jestem już troszkę zmęczony sezonem, więc takie wyjazdy weekendowe w zupełności mi wystarczą. Mimo to noga podaje i wychodzi ładna średnia.


Widoczek
Widoczek © tomstar
Pociąg
Pociąg © tomstar

  • DST 50.40km
  • Czas 01:32
  • VAVG 32.87km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 810kcal
  • Podjazdy 171m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybka rundka

Środa, 6 września 2023 · dodano: 06.09.2023 | Komentarze 0

Na szybko po robocie. Troszkę mi się nie chciało, ale jechało się super. Nóżka, mimo zmęczenia, ładnie podawała i prędkość była niezła. To już końcówka sezonu i na spokojnie może jeszcze trochę pokręcę.


Trasa
Trasa © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|


  • DST 65.00km
  • Czas 01:41
  • VAVG 38.61km/h
  • VMAX 55.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 999kcal
  • Podjazdy 352m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Enea Pałuki Tour

Niedziela, 3 września 2023 · dodano: 03.09.2023 | Komentarze 0

Wracam do Żnina na Enea Pałuki Tour, mój ulubiony wyścig. Przyjeżdżam tu już trzeci raz i zawsze jest rewelacyjnie. Zawsze dopisuje pogoda, a organizacja jest na najwyższym poziomie. Przyjechałem chwilę przed 10. Odebrałem pakiet i na spokojnie się przygotowałem. Start jest o 12. Na początku jedziemy około 3km startu honorowego, a potem następuje start ostry. Po starcie jest dość ciasno i trzeba uważać. Dużo szarpania i hamowania. Ale po ostrym starcie wszystko się poukładało. Tym razem wyścig ułożył mi się inaczej niż rok temu. Wtedy dość szybko utworzyła się dość duża grupa, w której jechałem do końca. Dziś noga podawała trochę mocniej i grupa, którą złapałem jechała dla mnie troszkę za wolno. Gdy wychodziłem na zmianę zaczynałem odjeżdżać. Postanowiłem jechać swoim tempem. Dojeżdżałem do zawodników, którzy odpadali z grupy przede mną. Kilku minąłem, ale z paroma złapaliśmy koło i jechaliśmy razem. Było nas około pięciu. Z jednym zawodnikiem współpracowało mi się bardzo dobrze, miał dobrą nogę i dawał mocne zmiany. Po przejechaniu 30km okazało się, że odhaczyliśmy resztę z naszej grupy i zostaliśmy sami. Dawaliśmy sobie szybkie, krótkie zmiany. W pewnym momencie dojechaliśmy blisko do grupy jadącej przed nami. Ale na szybkim zjeździe na łuku doszło tam do kraksy. Ucierpiało w niej kilku zawodników. Jedna dziewczyna leżała i wyła z bólu, twarz miała zalaną krwią. Całe szczęście kilka osób było obok, a pogotowie właśnie przyjechało. Wyglądało to na prawdę nieprzyjemnie. Pojechałem dalej, a współpraca się posypała. Teraz dłuższy kawałek jechałem sam. Ale znowu kilku zawodników dojechało, a my kilku dogoniliśmy. Znowu jechaliśmy w kilkuosobowej grupie. I tak już do końca. Dziś pomoc była potrzebna, bo wiatr był mocny i przeszkadzał. Pod koniec kolega także doszedł do grupy i znowu razem podawaliśmy zmiany odhaczając kolejnych zawodników. Na ostatniej prostej znowu zostaliśmy sami. Nie walczyliśmy, razem wjechaliśmy na metę. Wyścig świetny, znowu się udał. Troszkę się obawiałem, bo jechałem na starych kołach i oponach Michelin, nie chciałem złapać pany. Całe szczęście wszystko przebiegło bezproblemowo. Na miecie czekał śliczny medal. Za rok znowu tu wrócę.

Czas: 1:41:25
Miejsce: 148 na 425 zawodników

W porównaniu z poprzednim rokiem poprawiłem się o 88 miejsc i prawie 6 minut.



Przed startem Enea Pałuki Tour
Przed startem Enea Pałuki Tour © tomstar
Przed startem Enea Pałuki Tour
Przed startem Enea Pałuki Tour © tomstar
Przed startem Enea Pałuki Tour
Przed startem Enea Pałuki Tour © tomstar
Przed startem Enea Pałuki Tour
Przed startem Enea Pałuki Tour © tomstar
Na mecie, piękny medal
Na mecie, piękny medal © tomstar
Medal Enea Pałuki Tour
Medal Enea Pałuki Tour © tomstar

  • DST 86.00km
  • Czas 02:54
  • VAVG 29.66km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 1400kcal
  • Podjazdy 290m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozjeżdżanie kółek

Sobota, 2 września 2023 · dodano: 02.09.2023 | Komentarze 0

Rano wyskoczyłem na szybkie 50km. Jadę, bo jutro zawody w Żninie i chcę rozciągnąć kółka, żeby mi nie strzelały. Niestety gdy wracam do domu jest tragedia. Koła trzeszczą jak jakaś stara, zardzewiała Ukraina. Jakaś masakra. Podobno tak ma być, ale jak na firmowe koła karbonowe to trochę słabo. W akcie desperacji założyłem swoje stare koła i się przejechałem. Cisza! Cisza totalna. Założyłem z powrotem karbony i cicho było przez 7km, potem znowu skrzypienie zaczęło narastać. Wstyd jeździć takim rowerem. Dobrze, że znajomy ma takie same koła i zapewniał mnie, że u niego było tak samo i przejechać musiał 400km, żeby się uspokoiło. Ja mam tylko 200km, więc muszę jeszcze troszkę nakręcić. Na pewno opiszę szeroko swoje wrażenia z początków współpracy z kołami No Limited gdy (o ile w ogóle) przestaną skrzypieć. A na jutro, na zawody zakładam stare koła, bo było by mi wstyd ścigać się na tak skrzypiącym rowerze. Szkoda, bo kółka kulają się dobrze. Ale to nie sprzęt jeździ, tylko człowiek. Mam tylko nadzieję, że nie złapię pany, bo na starych kołach mam opony Michelin, które dostałem od No Limited razem z kołami karbonowymi. A ja ufam tylko GP 5000 od Continentala. Trzymamy zatem jutro kciuki na zawodach, a potem aby kółka jak najszybciej przestały skrzypieć.


Selfik
Selfik © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|