Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 74046.58 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.60 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

SAMOTNIE|

Dystans całkowity:32503.53 km (w terenie 152.00 km; 0.47%)
Czas w ruchu:1191:56
Średnia prędkość:27.27 km/h
Maksymalna prędkość:68.80 km/h
Suma podjazdów:133372 m
Suma kalorii:696611 kcal
Liczba aktywności:485
Średnio na aktywność:67.02 km i 2h 27m
Więcej statystyk
  • DST 103.70km
  • Czas 03:40
  • VAVG 2:07km/h
  • VMAX 1:18km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Kalorie 1797kcal
  • Podjazdy 232m

Pokręcona stówka

Piątek, 8 maja 2026 · dodano: 08.05.2026 | Komentarze 0

Trochę człowiek pojeździł w ciepełku i mu teraz w 10 stopniach zimno. We środę było jeszcze ciepło, ale wiał mocny wiatr. Po za tym miałem pięciodniowy maraton wyjazdowy, więc postanowiłem ten dzień przeznaczyć na odpoczynek, a przy okazji dopieściłem Cuba Doroty. Przyszły części i wszystko wymieniłem. W Cubie mamy nowy łańcuch, klocki, tarcze, gumy na klamki, owijkę i koszyki. Po za tym każdy element całkowicie przeserwisowany i wyczyszczony. Odpoczynek był aktywny. W czwartek zaczęło padać, a tak na prawdę siąpić. Cały dzień kropiło. Zrobiło się zimno i mokro. Nagle z 25 stopni zrobiło się 10. Dziś zimno, ale bez wiatru. Nie ma też niestety słońca. Strasznie mi się nie chciało, ale wiedziałem, że pogoda się nie poprawi dziś i jutro i na pewno będę żałować. Dlatego o 11 wskoczyłem na rower i pojechałem. No jest zimno. Mimo krótkich gaci na górę zakładam kurtkę, czapkę, komin i rękawiczki. Jedzie się tak sobie, ale w sumie nie jest źle. Nie chciało mi się nigdzie daleko jechać, więc wyznaczyłem sobie trasę dookoła Żerkowa. Porobiłem kółeczka po okolicy i wróciłem do domu. Udany wyjazd.



Orbea
Orbea © tomstar
Pauza
Pauza © tomstar

  • DST 125.40km
  • Czas 04:37
  • VAVG 27.16km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 2213kcal
  • Podjazdy 380m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Podwójny wyjazd i testowanie nowego Cuba

Wtorek, 5 maja 2026 · dodano: 05.05.2026 | Komentarze 0

Dziś wpadły dwie jazdy. Ale od początku. Żonka ostatnio, na swoje nieszczęście, wspomniała, że chyba chce nowy rower. A w tematyce rowerowej mi dwa razy nie potrzeba powtarzać. Jej stary Trek jest ok, ale kupowaliśmy go na pałę, rower był stary i nie posiadał żadnej geometrii. Po za tym był cały aluminiowy i za mały. A teraz gdy zaczęła więcej ze mną jeździć od razu poczuła, że musi mieć coś lepszego. Poszukałem fajnego, używanego Cuba u Bernarda, firmie sprzedającej rowery z Poznania. Wczoraj po niego pojechaliśmy. Dobraliśmy rozmiar i o 20 byliśmy w domu. Trzeba przyznać, że rowerek mocno ściuchrany. Wiele elementów wymaga wymiany. Tarcze, klocki, owijka, łańcuch już jadą i wszystko jutro będzie. Ale żeby doprowadzić rowerek do stanu używalności wczoraj wieczorem się za niego zabrałem. Wszystkiego nie ogarnąłem i dziś z samego rana wziąłem się za robotę. Nie mogłem spać tak cieszyłem się na pracę nad Cubem. Wstałem o 5:30 i do 11 wszystko po kolei odkręcałem, czyściłem i montowałem od nowa. Maszyna na popołudnie jest wycyckana. Gdy skończyłem robotę postanowiłem wyskoczyć na małe 70km. Wieczorem resztę dobijemy na testach. Zrobiłem przyjemne kółeczko. Wróciłem do domu i godzinkę odpocząłem. Nawet się nie przebierałem, bo Dorota wróciła z pracy i od razu pojechaliśmy sprawdzać i ustawiać Cuba. Maszyna idzie świetnie. Dorota jest mega zadowolona. Nie spodziewała się aż takiej z zmiany jakościowej w jeździe. No ale w sumie przeszła kosmiczną zmianę, z starego aluminium na najniższej grupie na full karbon wypas na Ultegrze. Rowerek wymaga czułości, ale trafił w dobre ręce. Uwielbiam grzebać przy rowerkach, a ten będzie zrobiony na żyletę, łącznie z nowym lakierem. Ale wszystko w swoim czasie. Na razie śmigamy, bo Dorotka złapała bakcyla.




Cube
Cube © tomstar
Cube
Cube © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
selfik
selfik © tomstar
Dorota i jej nowy Cube
Dorota i jej nowy Cube © tomstar
W trasie
W trasie © tomstar
Razem
Razem © tomstar


  • DST 105.50km
  • Czas 03:45
  • VAVG 28.13km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1823kcal
  • Podjazdy 272m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Urlopowa stóweczka

Poniedziałek, 4 maja 2026 · dodano: 04.05.2026 | Komentarze 0

Od dziś mam urlopik. Ładnie się wszystko poskładało, majóweczka była super i teraz ma być jeszcze ładnie. Potem jakiś deszczyk, ale dziś i jutro powinno się udać pokręcić. Troszkę mi się dziś nie chce, nie mam mocy. Wstaję o 6 rano, ogarniam się i na 8 planuję wyjazd. Jest cieplutko, więc spokojnie można jechać tak szybko. Dziś nie ma słońca. W sumie to dobrze, słoneczko mi nie przeszkadza, ale po trzech dniach jazd w ostrym słońcu jeden dzień w cieniu się przyda. Robię dziś standard, bo szybko chcę wrócić do domu. Na początku jedzie się ciężko, o 8 rano szajba w mieście i ciężko z niego wyjechać. Dopiero gdzieś za Dobrzycą złapałem rytm i nóżka zaczęła podawać. Zrobiłem pauzę w Borku i poleciałem do domu. Potem jeszcze mała pauza przed Jarocinem i wracam



Na tynku w Borku
Na tynku w Borku © tomstar
Orbea
Orbea © tomstar
Pod Jarocinem
Pod Jarocinem © tomstar


  • DST 100.90km
  • Czas 03:14
  • VAVG 31.21km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 1679kcal
  • Podjazdy 262m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powróciłem

Niedziela, 19 kwietnia 2026 · dodano: 19.04.2026 | Komentarze 0

Takie dni jak dzisiaj i wyjazd po tak długiej przerwie przypomina mi jak bardzo ja to kocham. Byliśmy z rodziną na wakacjach i dziś rano wróciliśmy. Jechaliśmy autobusem 20 godzin, a w domu byliśmy o 9 rano. Sprzątanie, pranie i mycie po podróży. Normalny człowiek poszedłby na drzemkę i odpoczął po długiej podróży. Na całe szczęście ja nie jestem normalny. Pogoda jest fantastyczna, cieplutko, słoneczko, zero wiatru. Grzechem byłoby zmarnować taki dzień. O 12 wskakuje w ciuchy rowerowe i jadę. Oczywiście planuję stówę, ale jak zmęczenie nie pozwoli to skrócę dystans. Jakież było moje zdziwienie gdy nogi od samego startu odpaliły. Jedzie się rewelacyjnie. Cały czas cieszy mi się gęba. Jedzie się super. Brakowało mi tego bardzo. Tym bardziej, gdy jechaliśmy przez Włochy z okna autobusu widziałem wielu kolarzy. Aż mnie nosiło, żeby wyskoczyć z autokaru i do nich dołączyć. Lecę na Odolanów. Tak mam wiaterek, a trasa świetna na szybką stówkę. Nie chce mi się zatrzymywać, ale zrobiłem małą pauzę za Odolanowem. Kilka foci, rozciąganko i do domu. Cały czas jestem szczęśliwy, że wyjechałem. Dawno mi się tak dobrze nie jechało, no i w końcu pierwszy wyjazd całkowicie na krótko. Rewelka. 




Selfik
Selfik © tomstar
Selfik z góry
Selfik z góry © tomstar
Na pauzie
Na pauzie © tomstar

Na pauzie
Na pauzie © tomstar

  • DST 69.00km
  • Czas 01:51
  • VAVG 37.30km/h
  • VMAX 61.00km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 1045kcal
  • Podjazdy 213m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tak tu się u nas rozprawiamy z wiatrem

Poniedziałek, 6 kwietnia 2026 · dodano: 06.04.2026 | Komentarze 0

Bo oszukać wiatr to trza umić :) A tak na serio. Dziś wprowadziłem stary sposób na oszukanie wiatru. Co tu zrobić gdy wichura okrutna, wieje tak, że pod wiatr nie da się jechać? Ano pojechać cały czas z wiatrem. Niestety trzeba mieć do tego małe zaplecze, a tak na prawdę osobę z autem. Poprosiłem tatę, żeby po śniadaniu zawiózł mnie do Śremu. Stamtąd wrócę do domu, cały czas z wiatrem. Patrzyłem czy mogę do Śremu pojechać pociągiem, ale niestety nie mają tam stacji. Tak więc wyjeżdżamy po 11. Do Śremu główną drogą jest blisko i szybko jesteśmy na miejscu. Wczoraj wieczorem dokładnie przeanalizowałem wiatr i wyznaczyłem trasę, tak żeby zawsze mieć go w plecy. Na rynku szykuję sprzęt i lecę. Od razu dostałem kopa w plecy i poszedłem z prędkością 50km/h. Maxa zaliczyłem 60km/h, zaraz za Śremem. W domu zobaczyłem, że zdobyłem tu KOMa. Jedzie się rewelacyjnie, prędkość nie spada poniżej 35km/h. Nie robię żadnych pauz, nie ma sensu. Kręci się super, dystans nie jest jakiś super długi, więc trzeba wykorzystać moc, chęci i wiatr i dać z siebie wszystko. Mógłbym pojechać stówę, ale nie chciałem już angażować taty w taką podróż. Wyszłoby mu przecież 200km autem w obie strony. Nie spodziewałem się, że aż tak dobrze mi pójdzie. Ani przez chwilę nie miałem ochoty odpuścić, nóżka podawała jak złoto. Piękne zakończenie mocnego weekendu. Tym bardziej mi się chciało, bo w piątek jedziemy z rodzinką na wakacje i będę miał prawie dwa tygodnie przerwy. Z przyjemnością wrócę na rower.



Start - rynek w Śremie
Start - rynek w Śremie © tomstar
Start - rynek w Śremie
Start - rynek w Śremie © tomstar
Start - rynek w Śremie
Start - rynek w Śremie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 68.20km
  • Czas 02:20
  • VAVG 29.23km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1208kcal
  • Podjazdy 125m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Oszukać wiatr

Sobota, 4 kwietnia 2026 · dodano: 05.04.2026 | Komentarze 0

Pogoda popsuła mi troszkę mój ambitny plan na stówkę w każdy z pięciu dni. Ale nie jest źle, 68km też dobrze. Od rana troszkę popadało, nie dużo, ale wystarczyło, żeby asfalt był mokry. Wieje też mocny wiatr. Ale tym razem był przydatny, bo szybko wysuszył drogi. O 14 było już sucho i nawet wyszło słońce. Postanowiłem pojechać. Narysowałem trasę, żeby jakoś zminimalizować walkę z wiatrem. Miałem dużo drogi na bocznym i tylko dwa odcinki centralnie pod wiatr. Były ciężkie, rzeczywiście dmucha masakrycznie. Ale gdy leciałem z wiatrem prędkość sama wskakiwała na 40km/h. Dzięki temu udało się wykręcić wysoką średnią jak na takie warunki. Dobry trening, zobaczymy jak to z tym wiatrem będzie jutro



Selfik
Selfik © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 104.60km
  • Czas 03:46
  • VAVG 27.77km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Kalorie 1792kcal
  • Podjazdy 340m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Następna stówka

Piątek, 3 kwietnia 2026 · dodano: 03.04.2026 | Komentarze 0

Dzisiaj pogoda troszkę gorsza, nie ma słońca i przede wszystkim mocno wieje. Ale jadę o wiele później niż wczoraj. Od rana ogarnąłem sobie dom, zebrałem siły i o 11 wyjechałem. Wyszło słońce i jest przyjemniej, ale niestety długie gacie i kurtka obowiązkowe. Czapa też musi być. Dziś jadę spokojniej niż wczoraj, tym bardziej, że wiatr przeszkadza. Wymyśliłem sobie trasę na Jaraczewo. Często tam jeżdżę, ale do Borku i jakoś to Jaraczewo omijam. Teraz ściąłem przed Borkiem i nowym boczkiem poleciałem do Jaraczewa. Tam zrobiłem pauzę. Jechało się dość ciężko, średnia nie przekroczyła 26km/h. Ale nie śpieszy mi się, ważne są kilometry, a nie prędkość. Z wiatrem jest o wiele lepiej. Z Jaraczewa dmucha mi w plecy. Od razu jedzie się lepiej i szybciej. Kilka nowych boczków, a potem wpadam na standardowy powrót obok Jarocina. Średnia podskoczyła, choć dziś wyjazd troszkę mi się dłużył. Ale generalnie fajnie, fajnie. Plan jest jeszcze na kolejne trzy dni po stówce. Jutro sam, a w niedzielę z żonką, która atakuje pierwszą stówę. Warunki będą, bo ma być około 20 stopni. Może wreszcie uda się pojechać na krótko. 



Rynek w Jaraczewie
Rynek w Jaraczewie © tomstar
Rynek w Jaraczewie
Rynek w Jaraczewie © tomstar
Rynek w Jaraczewie
Rynek w Jaraczewie © tomstar


  • DST 100.30km
  • Czas 03:25
  • VAVG 29.36km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 1718kcal
  • Podjazdy 238m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybka stówka

Czwartek, 2 kwietnia 2026 · dodano: 02.04.2026 | Komentarze 0

Wziąłem sobie dwa dni wolnego przed świętami. Pogoda się zrobiła, więc obowiązkowo trzeba jechać w trasę. O 13 mam zajączka w firmie, potem fryzjera, więc wskakuje na maszynę o 9 rano, tak żeby zdążyć wrócić i się ogarnąć. Lecę w stronę Pyzdr. Słoneczko świeci i nie wieje, ale mimo wszystko rano jest jeszcze chłodno. Ubieram więc cały komplet długich ciuchów. Lepiej się spocić niż zmarznąć. Jedzie się bardzo dobrze. Na promie zrobiłem mała pauzę, bo prom miał przerwę. Poczekałem 15 minut i pojechałem dalej. Leci się na prawdę super, zrobiło się cieplej i mogłem odsłonić twarz i ściągnąć rękawiczki. Stówka zrobiona, ze wszystkim się wyrobiłem i szykuję się na jutro.



Prom
Prom © tomstar
Prom
Prom © tomstar
Prom
Prom © tomstar


  • DST 100.48km
  • Czas 03:42
  • VAVG 27.16km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 1764kcal
  • Podjazdy 256m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zimno

Niedziela, 15 marca 2026 · dodano: 15.03.2026 | Komentarze 0

Nagle zrobiło się zimno. Chyba najzimniej odkąd odeszła zima. Musiałem ubrać długie gacie, czapkę i długie rękawiczki. Na szczęście nie ma mocnego wiatru. Troszkę mi się nie chce, ale słowo się rzekło. Tak długo jak będą warunki robimy stówki. Wyznaczyłem sobie trasę boczkami, zygzaczkami, po spokojnych drogach. Nie duszę, ale jedzie się dobrze. Pauzę zrobiłem dopiero na 55 kilometrze. Zjadłem coś, chwilę odpocząłem i pojechałem dalej. Przeleciałem przez Żerków i skierowałem się do domu. Troszkę zmarzły mi stopy. Mogłem założyć grubsze skarpety, ale nie było tragedii. Marzec wygląda dobrze, bo mam już 500km. A rekord miesiąca to 550km, więc jestem blisko. Może w weekendy pogoda będzie na tyle dobra, że coś jeszcze dokręcę. 





Orbea
Orbea © tomstar
Orbea
Orbea © tomstar

  • DST 101.30km
  • Czas 03:37
  • VAVG 28.01km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1779kcal
  • Podjazdy 251m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Coraz lepiej

Sobota, 7 marca 2026 · dodano: 07.03.2026 | Komentarze 0

Wspaniałej pogody ciąg dalszy. Mądre głowy pogodowe już w październiku zapowiadały ładny marzec, potem się to potwierdziło w lutym, no i teraz trzeba z tego korzystać. Dawno nie było tak stabilnej pogody. Już drugi tydzień jest ciepło, równa temperatura, mało wiatru i słońce. Podobno ma być tak i w następny weekend. Jest o wiele cieplej niż tydzień temu. Powietrze się nagrzało i w słoneczku jest bardzo przyjemnie. Oczywiście jadę na kolejną stówę. Wyznaczam trasę na Odolanów, tylko tym razem drogą alternatywną. Ale nie wiem jak ja na ten wiatr patrzyłem, bo mam go z boku zamiast pod wiatr jadąc do Odolanowa. Na szczęście jest tak słaby, że prawie nieodczuwalny. Wcale mi nie przeszkadza. Po zeszłym weekendzie byłem bardzo zmęczony i bolała mnie dupa. Ale dziś jest już super. Dupa już nie boli wcale, nóżki odpoczęły i można jechać. Jeszcze nie jest szybko, ale mocniej niż ostatnio. Jedzie się super, jedna pauza w Odolanowie i dobra średnia. Dziś też testowałem nowy nabytek, czyli kamerkę DJI Osmo Pocket. Typowa kamerka sportowa, mała, w rękę, wygodna i łatwa w obsłudze. Bez problemu można jej używać w jeździe i nagrywać siebie i okolicę. Kupiłem małe pudełeczko i zamontowałem na ramie. Mam je pod ręką i bez problemu mogą w każdej chwili wyciągnąć kamerkę. Sprawdziło się wszystko super. Jutro kółeczko z żonką, która w tym roku reflektuje więcej wyjazdów. Bardzo się cieszę.



Selfik
Selfik © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Pauza w Odolanowie
Pauza w Odolanowie © tomstar