Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 77289.65 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.58 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

SAMOTNIE|

Dystans całkowity:33113.92 km (w terenie 152.00 km; 0.46%)
Czas w ruchu:1212:58
Średnia prędkość:27.30 km/h
Maksymalna prędkość:68.80 km/h
Suma podjazdów:134967 m
Suma kalorii:706998 kcal
Liczba aktywności:492
Średnio na aktywność:67.30 km i 2h 27m
Więcej statystyk
  • DST 142.84km
  • Czas 05:05
  • VAVG 28.10km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 2452kcal
  • Podjazdy 431m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kluczbork - Pleszew

Środa, 29 lipca 2026 · dodano: 29.07.2026 | Komentarze 0

Wczoraj urodził mi się w głowie plan na troszkę dłuższy wyjazd. Nie chciałem robić kółeczka po okolicy, bo tak naprawdę za daleko bym nie odjechał i za dużo nowych terenów bym nie zobaczył. Spojrzałem więc jak wieje i poszukałem co tam za miasta mamy w odpowiedniej odległości. Padło na Kluczbork. Mam bezpośrednie połączenie pociągiem, jazda trwa zaledwie 1:15h. Siadam do mapy i rysuję trasę. Drogi wyglądają ciekawie, dużo ładnych boczków i fajny asfalt. Wstaję o 5 rano, szykuję się i jadę na pociąg. O 8 rano jestem w Kluczborku. Od razu wsiadam na rower i jadę. Rzeczywiście jest tutaj bardzo ładnie, drogi dobre, cisza, spokój, mały ruch, dużo lasów i pól. Jedzie się bardzo dobrze. Nie ma wiaterku, nie jest za gorąco, wręcz idealnie. Jadę na Kępno. Nie spieszę się, robię sobie relaksacyjnego tripa. W Kępnie jestem o 10. Tam robię sobie pierwsza pauzę. Najpierw na rynku potem na stacji żeby uzupełnić zapasy. Teraz kieruję się na Kobylą Górę. Tutaj dróżki jeszcze lepsze, po za tym lekkie hopki i więcej lasów. Przejeżdżam koło dachu Wielkopolski i wpadam na znane mi drogi. Teraz już na pamięć do domu. Kieruję się na Odolanów, który mijam bokiem. Tam robię drugą pauzę w standardowym miejscu nad jeziorem. A teraz już dzida. Odpocząłem i zachciało mi się deptać. Średnia taka sobie, więc postanowiłem ją podbić. Do domu jadę już bez przerwy, dość szybko, żeby dokręcić do 28km/h. Jedzie się super. O 14 jestem w domu. Niestety gdy ściągałem buty strzelił jeden zacisk BOA. Posypał się i niestety buty do wywalenia. Szybko musiałem kupić nowe. No ale wyjazd rewelacyjny. Potrzebowałem takiego resetu. Samotnie, w ciszy, sam ze sobą, rowerem i drogą. Dawno nie miałem tak fajnego, spokojnego wyjazdu. Rewelacja.




Jedziemy do Kluczborka
Jedziemy do Kluczborka © tomstar
Jedziemy do Kluczborka
Jedziemy do Kluczborka © tomstar
Start
Start © tomstar
Drogi
Drogi © tomstar
Drogi
Drogi © tomstar
Drogi
Drogi © tomstar
Drogi
Drogi © tomstar
Drogi
Drogi © tomstar
Drogi
Drogi © tomstar
Drogi
Drogi © tomstar
Rynek w Kępnie
Rynek w Kępnie © tomstar
Rynek w Kępnie
Rynek w Kępnie © tomstar
Rynek w Kępnie
Rynek w Kępnie © tomstar
Drogi
Drogi © tomstar
Drogi
Drogi © tomstar
Pauza
Pauza © tomstar
Pauza
Pauza © tomstar
Pauza
Pauza © tomstar
Po powrocie
Po powrocie © tomstar
Straty w sprzęcie
Straty w sprzęcie © tomstar


  • DST 53.49km
  • Czas 02:02
  • VAVG 26.31km/h
  • VMAX 37.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 966kcal
  • Podjazdy 167m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tylko pięćdziesiąt

Sobota, 18 lipca 2026 · dodano: 18.07.2026 | Komentarze 0

Okrutnie mi się dziś nie chciało. Jakiś generalnie dziwny dzień. Taki ciężki. Miałem jechać o 6 rano. Obudziłem się o 4 i sprawdziłem pogodę. Ta wskazywała, że o 9 ma padać. Nie ma sensu więc jechać o 6 żeby wracać w deszczu. Poszedłem spać dalej i wstałem o 8. Teraz pogoda pokazuje burze o 10. Druga pogoda nic nie pokazuje, a trzecia nie może się zdecydować czy będzie padać czy nie. Na to wszystko jeszcze mocno wieje. Gdy o 11 nic się nie wydarzyło i zaczęło wychodzić słońce postanowiłem pojechać. Ale od razu wiedziałem, że będzie ciężko. Postanowiłem więc skrócić wyjazd ze stu na pięćdziesiąt kilometrów. Nie mam mocy i jadę powoli. Za Jarocinem mała pauza i do domu. Może jutro będzie lepiej.




Orbea
Orbea © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 101.13km
  • Czas 03:13
  • VAVG 31.44km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1656kcal
  • Podjazdy 221m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Solo na ostro

Niedziela, 12 lipca 2026 · dodano: 12.07.2026 | Komentarze 0

Od rana padał deszczyk. Nie planowałem wyjazdu. Czekałem na później. Pogody pokazywały, że po 11 przestanie padać, no potem jeszcze chwilka żeby wyschło i dopiero wtedy można jechać. Mocno wieje, więc schnie szybko. Przed 13 spojrzałem jeszcze raz na pogody i żadna nie pokazywała już deszczu. Rzut oka na asfalt - suchy. Szybka akcja i siedzę na rowerze. Od samego początku cisnę dość mocno. Niby ma nie padać, ale ciemne chmury wiszą, deszcz działa na mnie motywująco. O dziwo jedzie się dobrze. Trasę mam dobrze przemyślaną. Dużo na bocznym wietrze, a jazdę centralnie pod wiatr zminimalizowałem do koniecznych parunastu kilometrów. Jadę do Dębna tak samo jak z Dorotą wczoraj, ale nie przeprawiam się promem tylko ścinam na Śmiełów. Kolega powiedział, że ten odcinek drogi jest świeżo zrobiony. Kiedyś były tu betonowe płyty, a teraz mamy piękny asfalt. Bardzo dobrze, bo to fajny kawałek drogi i dobry łącznik dla wielu tras. Tutaj mam średnią 29km/h, a jedzie się super. Postanowiłem trzyma tempo. Przez chwilkę spadło mi kilka kropel, ale chmurka przeszła bokiem i jest sucho. Z każdym kilometrem średnia rośnie. Wziąłem ze sobą dwa banany i żel. Zjadłem to w jeździe i postanowiłem nie robić pauzy. Ambitny cel na dzisiejszą jazdę, tym bardziej przy takiej prędkości. No ale słowo się rzekło. Z wiatrem cisnę jeszcze mocniej. Muszę jeszcze zrobić taki mały ząbek do Żerkowa, bo nie wyjdzie mi stówa i potem już dzida do domu. Średnia cały czas rośnie, ale nogi dostają po dupsku. Od 75 kilometra jedzie już głowa. Nie jest daleko. Wytrzymam. No i wytrzymałem. Świetna, ostra jazda. Mega mocny trening. Nie spodziewałem się, że tak dziś wyjdzie. No ale czasem trafiają się takie dni. Jest moc.



Selfik
Selfik © tomstar
Nie ma płyt, leży nowiutki asfalt
Nie ma płyt, leży nowiutki asfalt © tomstar

  • DST 53.43km
  • Czas 01:45
  • VAVG 30.53km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 883kcal
  • Podjazdy 157m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na szybko po robocie

Czwartek, 2 lipca 2026 · dodano: 02.07.2026 | Komentarze 0

Na szybciutko po robocie. Mieliśmy jechać razem z Dorotą, ale ona miała jakieś spotkanie i powiedziała żebym na nią nie czekał. Szkoda, bo okazało się, że wróciła do domu pół godziny po moim wyjeździe. Jakbym poczekał polecielibyśmy razem. Ale na dobre wyszło, bo Dorota poleciała sama na 50km i zrobiła średnią 29km/h. Rekord! Jest kolarzówa. Ja też na szybko, bez pauzy. Szybki, mocny trening. Jechało się super.




Selfik
Selfik © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 101.63km
  • Czas 03:26
  • VAVG 29.60km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 1710kcal
  • Podjazdy 243m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przy takich upałach wyjazd o 6 to obowiązek

Sobota, 27 czerwca 2026 · dodano: 27.06.2026 | Komentarze 0

A może i nawet szybciej. Ale już nie przesadzajmy. I tak musiałem wstać o 5 rano. Ale nie wyobrażam sobie jechać później w taki upał. I tak o tej 6 było już ponad 20 stopni i pełne słońce. Dziś lecę sam, z Dorotą jutro. Szybki, techniczny wyjazd, żeby zrobić stówę i wrócić do domu. Mała pauza w Odolanowie na loda i uzupełnienie wody i dzida do domu. Nie ma co się rozpisywać. Trening zrobiony. No i zdążyłem przed gorączką, choć o 8 już było tak ciepło, że ze mnie leciało. Ale wolę taką pogodę niż jakby miało być zimno lub padać deszcz. Gorączka mi nie przeszkadza.



www
www © tomstar


  • DST 106.79km
  • Czas 03:55
  • VAVG 27.27km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 1881kcal
  • Podjazdy 277m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stówka

Niedziela, 7 czerwca 2026 · dodano: 07.06.2026 | Komentarze 0

Dzisiaj samotnie. Dorotka odpoczywa, a ja muszę sprawdzić jak się czuję. Od rana miało padać, ale pogoda się zmieniła. Chmury wiszą, ale nie pada. Jadę na Borek. Za Dobrzycą spadło kilka kropel, ale nic więcej nie spadło. Potem robiło się już coraz lepiej. Chmurki się rozchodziły i wyszło słońce. Jedzie się dobrze, choć jadę spokojnie. Nie duszę i robię małe pauzy. W Borku mała pauza i wracam do domu. Jest na prawdę przyjemnie, nie jest za gorąco, wiaterek nie przeszkadza, jedzie się przyjemnie. Spokojnie wróciłem do domu. Wydaje się, że wszystko ok. Jutro zamawiam nowe opony, a we wtorek rowerek przejdzie porządne czyszczenie, serwisik i przygotowania do wyjazdu.



Pauza w Borku
Pauza w Borku © tomstar
Orbea
Orbea © tomstar

  • DST 51.08km
  • Czas 01:36
  • VAVG 31.92km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 839kcal
  • Podjazdy 99m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na ostro

Środa, 20 maja 2026 · dodano: 20.05.2026 | Komentarze 0

Szybki, treningowy wypad po pracy. Dwie pogody pokazywały burze, dwie kolejne, że padać nie będzie. Ryzykuję. Niebo u nas bezchmurne i piękne słońce, aczkolwiek na zachodzie coś tam wisi i jest szaro. Lecę więc na szybko. Dziś sam, bo Dorota odpoczywa. Omijam Chocz ze względu na remonty. Ścinam wcześniej i jadę na Dobieszczyznę. Tam mała zawrotka i standardem do domu. Na szybko, bez pauz, cały czas na wysokim tempie. Fajny trening.




Trasa
Trasa © tomstar
Ja
Ja © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 103.70km
  • Czas 03:40
  • VAVG 28.28km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Kalorie 1797kcal
  • Podjazdy 232m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pokręcona stówka

Piątek, 8 maja 2026 · dodano: 08.05.2026 | Komentarze 0

Trochę człowiek pojeździł w ciepełku i mu teraz w 10 stopniach zimno. We środę było jeszcze ciepło, ale wiał mocny wiatr. Po za tym miałem pięciodniowy maraton wyjazdowy, więc postanowiłem ten dzień przeznaczyć na odpoczynek, a przy okazji dopieściłem Cuba Doroty. Przyszły części i wszystko wymieniłem. W Cubie mamy nowy łańcuch, klocki, tarcze, gumy na klamki, owijkę i koszyki. Po za tym każdy element całkowicie przeserwisowany i wyczyszczony. Odpoczynek był aktywny. W czwartek zaczęło padać, a tak na prawdę siąpić. Cały dzień kropiło. Zrobiło się zimno i mokro. Nagle z 25 stopni zrobiło się 10. Dziś zimno, ale bez wiatru. Nie ma też niestety słońca. Strasznie mi się nie chciało, ale wiedziałem, że pogoda się nie poprawi dziś i jutro i na pewno będę żałować. Dlatego o 11 wskoczyłem na rower i pojechałem. No jest zimno. Mimo krótkich gaci na górę zakładam kurtkę, czapkę, komin i rękawiczki. Jedzie się tak sobie, ale w sumie nie jest źle. Nie chciało mi się nigdzie daleko jechać, więc wyznaczyłem sobie trasę dookoła Żerkowa. Porobiłem kółeczka po okolicy i wróciłem do domu. Udany wyjazd.



Orbea
Orbea © tomstar
Pauza
Pauza © tomstar

  • DST 125.40km
  • Czas 04:37
  • VAVG 27.16km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 2213kcal
  • Podjazdy 380m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Podwójny wyjazd i testowanie nowego Cuba

Wtorek, 5 maja 2026 · dodano: 05.05.2026 | Komentarze 0

Dziś wpadły dwie jazdy. Ale od początku. Żonka ostatnio, na swoje nieszczęście, wspomniała, że chyba chce nowy rower. A w tematyce rowerowej mi dwa razy nie potrzeba powtarzać. Jej stary Trek jest ok, ale kupowaliśmy go na pałę, rower był stary i nie posiadał żadnej geometrii. Po za tym był cały aluminiowy i za mały. A teraz gdy zaczęła więcej ze mną jeździć od razu poczuła, że musi mieć coś lepszego. Poszukałem fajnego, używanego Cuba u Bernarda, firmie sprzedającej rowery z Poznania. Wczoraj po niego pojechaliśmy. Dobraliśmy rozmiar i o 20 byliśmy w domu. Trzeba przyznać, że rowerek mocno ściuchrany. Wiele elementów wymaga wymiany. Tarcze, klocki, owijka, łańcuch już jadą i wszystko jutro będzie. Ale żeby doprowadzić rowerek do stanu używalności wczoraj wieczorem się za niego zabrałem. Wszystkiego nie ogarnąłem i dziś z samego rana wziąłem się za robotę. Nie mogłem spać tak cieszyłem się na pracę nad Cubem. Wstałem o 5:30 i do 11 wszystko po kolei odkręcałem, czyściłem i montowałem od nowa. Maszyna na popołudnie jest wycyckana. Gdy skończyłem robotę postanowiłem wyskoczyć na małe 70km. Wieczorem resztę dobijemy na testach. Zrobiłem przyjemne kółeczko. Wróciłem do domu i godzinkę odpocząłem. Nawet się nie przebierałem, bo Dorota wróciła z pracy i od razu pojechaliśmy sprawdzać i ustawiać Cuba. Maszyna idzie świetnie. Dorota jest mega zadowolona. Nie spodziewała się aż takiej z zmiany jakościowej w jeździe. No ale w sumie przeszła kosmiczną zmianę, z starego aluminium na najniższej grupie na full karbon wypas na Ultegrze. Rowerek wymaga czułości, ale trafił w dobre ręce. Uwielbiam grzebać przy rowerkach, a ten będzie zrobiony na żyletę, łącznie z nowym lakierem. Ale wszystko w swoim czasie. Na razie śmigamy, bo Dorotka złapała bakcyla.




Cube
Cube © tomstar
Cube
Cube © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
selfik
selfik © tomstar
Dorota i jej nowy Cube
Dorota i jej nowy Cube © tomstar
W trasie
W trasie © tomstar
Razem
Razem © tomstar


  • DST 105.50km
  • Czas 03:45
  • VAVG 28.13km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1823kcal
  • Podjazdy 272m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Urlopowa stóweczka

Poniedziałek, 4 maja 2026 · dodano: 04.05.2026 | Komentarze 0

Od dziś mam urlopik. Ładnie się wszystko poskładało, majóweczka była super i teraz ma być jeszcze ładnie. Potem jakiś deszczyk, ale dziś i jutro powinno się udać pokręcić. Troszkę mi się dziś nie chce, nie mam mocy. Wstaję o 6 rano, ogarniam się i na 8 planuję wyjazd. Jest cieplutko, więc spokojnie można jechać tak szybko. Dziś nie ma słońca. W sumie to dobrze, słoneczko mi nie przeszkadza, ale po trzech dniach jazd w ostrym słońcu jeden dzień w cieniu się przyda. Robię dziś standard, bo szybko chcę wrócić do domu. Na początku jedzie się ciężko, o 8 rano szajba w mieście i ciężko z niego wyjechać. Dopiero gdzieś za Dobrzycą złapałem rytm i nóżka zaczęła podawać. Zrobiłem pauzę w Borku i poleciałem do domu. Potem jeszcze mała pauza przed Jarocinem i wracam



Na tynku w Borku
Na tynku w Borku © tomstar
Orbea
Orbea © tomstar
Pod Jarocinem
Pod Jarocinem © tomstar