Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 72178.21 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.56 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

SAMOTNIE|

Dystans całkowity:31625.45 km (w terenie 152.00 km; 0.48%)
Czas w ruchu:1161:36
Średnia prędkość:27.23 km/h
Maksymalna prędkość:68.80 km/h
Suma podjazdów:131054 m
Suma kalorii:681572 kcal
Liczba aktywności:476
Średnio na aktywność:66.44 km i 2h 26m
Więcej statystyk
  • DST 101.30km
  • Czas 03:37
  • VAVG 28.01km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1779kcal
  • Podjazdy 251m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Coraz lepiej

Sobota, 7 marca 2026 · dodano: 07.03.2026 | Komentarze 0

Wspaniałej pogody ciąg dalszy. Mądre głowy pogodowe już w październiku zapowiadały ładny marzec, potem się to potwierdziło w lutym, no i teraz trzeba z tego korzystać. Dawno nie było tak stabilnej pogody. Już drugi tydzień jest ciepło, równa temperatura, mało wiatru i słońce. Podobno ma być tak i w następny weekend. Jest o wiele cieplej niż tydzień temu. Powietrze się nagrzało i w słoneczku jest bardzo przyjemnie. Oczywiście jadę na kolejną stówę. Wyznaczam trasę na Odolanów, tylko tym razem drogą alternatywną. Ale nie wiem jak ja na ten wiatr patrzyłem, bo mam go z boku zamiast pod wiatr jadąc do Odolanowa. Na szczęście jest tak słaby, że prawie nieodczuwalny. Wcale mi nie przeszkadza. Po zeszłym weekendzie byłem bardzo zmęczony i bolała mnie dupa. Ale dziś jest już super. Dupa już nie boli wcale, nóżki odpoczęły i można jechać. Jeszcze nie jest szybko, ale mocniej niż ostatnio. Jedzie się super, jedna pauza w Odolanowie i dobra średnia. Dziś też testowałem nowy nabytek, czyli kamerkę DJI Osmo Pocket. Typowa kamerka sportowa, mała, w rękę, wygodna i łatwa w obsłudze. Bez problemu można jej używać w jeździe i nagrywać siebie i okolicę. Kupiłem małe pudełeczko i zamontowałem na ramie. Mam je pod ręką i bez problemu mogą w każdej chwili wyciągnąć kamerkę. Sprawdziło się wszystko super. Jutro kółeczko z żonką, która w tym roku reflektuje więcej wyjazdów. Bardzo się cieszę.



Selfik
Selfik © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Pauza w Odolanowie
Pauza w Odolanowie © tomstar


  • DST 107.60km
  • Czas 04:16
  • VAVG 25.22km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 1956kcal
  • Podjazdy 286m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wiedziałem, że dziś będzie ciężko

Niedziela, 1 marca 2026 · dodano: 01.03.2026 | Komentarze 0

Weekendziku ciąg dalszy, dobrej pogody także. Chociaż jest dzisiaj chłodniej, wieje mocniejszy wiatr i nie ma słońca. Ale mimo wszystko jest dość ciepło. Plan był na dwa razy po 100km, więc trzeba go wykonać. Nie ma taryfy ulgowej. Wiedziałem, że dziś będzie ciężko, ale słowo się rzekło. Po tak długiej przewie wczoraj byłem dość zmęczony i bolała mnie dupa. Przez cztery miesiące nie widziała siodełka, więc teraz trochę poboli zanim się przyzwyczai. Dziś nie było ciśnienia ani na czas, ani na prędkość. Typowe, spokojnie rozjechanie dla nóg i tyłka. Pod wiatr jechało się ciężko, ledwo utrzymywałem 23km/h, ale nie zrobiłem pauzy. Zatrzymałem się dopiero na stacji w Borku. Wypiłem kawkę i wykręciłem do domu. Z wiatrem jedzie się o wiele lepiej, od razu depta się szybciej, jest cisza i spokój. Nie jedzie się źle. Nogi o dziwo nie bolą tak mocno, a i dupa się coraz lepiej układa. Mimo zmęczenia cieszę się, że pojechałem. Trochę mi dziś zeszło, ale trening odhaczony.



Pauza na kawkę w Borku
Pauza na kawkę w Borku © tomstar
Powrót
Powrót © tomstar
Powrót
Powrót © tomstar


  • DST 101.60km
  • Czas 03:46
  • VAVG 26.97km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 1790kcal
  • Podjazdy 242m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Startujemy z grubej rury

Sobota, 28 lutego 2026 · dodano: 28.02.2026 | Komentarze 0

Zaczynamy sezon. Chyba wszystkim ta zima ostro dała w kość. A zwłaszcza nam, kolarzom. Nie było szans, żeby pojeździć w styczniu czy lutym, no chyba, że ktoś jest niezłym sadomasochistą. Ja nie jestem. Więc teraz, gdy wiosna eksplodowała z dnia na dzień, chyba wszyscy kolarze w Polsce wskoczyli na rower, no może prawie wszyscy. Jestem tak wyposzczony i tak mnie nosi, że zaczynam od razu z grubej rury. Nie ma co się rozdrabniać. Walimy od razu na stówę. Całą zimę ciężko przepracowałem biegając, przebiegłem od listopada do teraz ponad 600km i zrobiłem 5 półmaratonów. Niestety nie mam gdzie ustawić trenażera, więc zimą zawsze pozostaje mi bieganie. Wiadomo te pierwsze jazdy zawsze są trudne. Nogi i dupa musi się przyzwyczaić do wysiłku i siodła, ale trzeba to przerobić, żeby na maj być już w pełni rozjechanym. Ten sezon zapowiada się bardzo ekscytująco. Przede wszystkim spełniam swoje marzenie i razem z chłopakami z Kalisza jedziemy w czerwcu do Włoch na Stelvio i jezioro Garda. Przez tydzień będziemy atakować te kultowe podjazdy i piękne miejsca. Nie mogłem wymarzyć sobie lepszego wyjazdu. Fajnie, że chłopaki organizują takie wyjazdy i przede wszystkim super, że mnie zaprosili.Także muszę się dobrze przygotować i chcę wykorzystać każdy wolny dzień, żeby jeździć i być w szczycie formy na czerwiec. A więc sezon czas zacząć.



Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar
Kawka w Odolanowie
Kawka w Odolanowie © tomstar
Selfik
Selfik © tomstar


  • DST 50.42km
  • Czas 01:48
  • VAVG 28.01km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Kalorie 873kcal
  • Podjazdy 168m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Małe pięćdziesiąt

Sobota, 8 listopada 2025 · dodano: 08.11.2025 | Komentarze 0

Troszkę się przeziębiłem i w tym tygodniu odpoczywałem. Tym bardziej, że we wtorek lecimy Bieg Niepodległości w Poznaniu i nie chciałem się całkowicie rozłożyć. Ostatni trening biegowy miałem we wtorek, a resztę tygodnia zbierałem siły. Ale dziś jest tak ładna pogoda, że nie mogłem sobie odmówić wyjazdu. Małe pięćdziesiąt wystarczy. Jutro też ma być w miarę przyjemnie, więc spróbuję znowu wyjechać. Jechało się przyjemnie. Nie ma wiatru i świeci słoneczko. Od razu jest przyjemniej. Małe kółeczko i na dziś wystarczy.



Jesień
Jesień © tomsta
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 100.24km
  • Czas 03:30
  • VAVG 28.64km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 1731kcal
  • Podjazdy 262m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejna jesienna stówka

Niedziela, 2 listopada 2025 · dodano: 02.11.2025 | Komentarze 0

Mamy kolejny ładny weekend. Pogoda się poprawiła i przestało padać. Nie ma wiatru i świeci słoneczko. Jest całkiem przyjemnie. Oczywiście jadę na stówkę. Coraz mniej tych okazji na wyjazd, więc każdą trzeba wykorzystać. Jadę standardem na Odolanów, bo tak mam wiatr. Ale dobrze, bo to fajna trasa, przyjemna i szybka. Dziś jest cieplej niż ostatnio gdy jechałem. Nie muszę zasłaniać twarzy, bo powietrze w miarę ciepłe. Zrobiłem małą pauzę w Raszkowie, pstryknąłem focie i pojechałem dalej. Nie zatrzymywałem się na stacji w Odolanowie, bo nie było potrzeby. Stanąłem dopiero za Odolanowem na stawem, z którego spuszczono wodę i odławiano ryby. Wziąłem ze sobą batona, więc teraz go zjadłem i poleciałem do domu. Dziś nie cisnąłem tak jak ostatnio, wyjazd bardziej spacerkowy i relaksujący. Jechało się fajnie i przyjemnie.



Jesień
Jesień © tomstar
Jesień
Jesień © tomstar
Jesień
Jesień © tomstar
Wysuszone jeziorko do odłowu ryb
Wysuszone jeziorko do odłowu ryb © tomstar

  • DST 101.58km
  • Czas 03:21
  • VAVG 30.32km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 1704kcal
  • Podjazdy 263m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

No w końcu

Niedziela, 19 października 2025 · dodano: 19.10.2025 | Komentarze 0

Tak jak cały sezon był popieprzony pogodowo, tak i jesień do przyjemnych nie należy. Zimno i pada, zimno i pada. Pogoda beznadziejna. Nie ma kiedy jeździć, tym bardziej, że mi pasują tylko weekendy, bo w tygodniu za późno wracam z pracy. W końcu trafił się jeden fajny dzień. Wczoraj okrutnie wiało, ale dziś już spokój. Co prawda jest zimno, ale świeci słońce i w połączeniu w brakiem wiatru jest bardzo przyjemnie. Postanowiłem pojechać chwilę przed dwunastą. Planuję zrobić 50-60km. Ale szybko stwierdziłem, że zrobię stówę. Jedzie się super. Nie ma wiatru, słoneczko przyjemne, a ja jestem wyposzczony i chce mi się deptać. Stwierdziłem, że w Raszkowie jeszcze zobaczę jak forma, ale nie było nad czym się zastanawiać. Noga podaje, średnia oscyluje około 30km/h, jedziemy. W Odolanowie zrobiłem małą przerwę na stacji. Wypiłem kawę i zjadłem ciacho. O dziwo z powrotem jedzie się troszkę gorzej. Myślałem, że z wiatrem będzie lepiej. Ale pewnie to wino zmęczenia, temperatury i dłuższej przerwy. No i w końcu to przecież koniec sezonu, a w nogach grubo ponad 8000km. Mam też średnią 30km/h i chcę ją utrzymać. Gdybym zrobił sobie wycieczkę na 27km/h na pewno jechałoby się lepiej, nie na takim zmęczeniu, no ale przecież nie wiem kiedy znowu trafi się okazja. Nie ma co, zaciskam zęby i cisnę, żeby utrzymać średnią. Dałem radę. Wyjazd super. Wyszedł mocny trening na koniec sezonu.



Kawusia w Odolanowie
Kawusia w Odolanowie © tomstar
Kawusia w Odolanowie
Kawusia w Odolanowie © tomstar

  • DST 70.83km
  • Czas 02:30
  • VAVG 28.33km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 1222kcal
  • Podjazdy 204m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poprawka w troszkę gorszych warunkach

Niedziela, 28 września 2025 · dodano: 28.09.2025 | Komentarze 0

Robimy powtóreczkę. Wiatr taki sam, więc i kierunek podobny. Dziś jednak jakby chłodniej i mocniej wieje. Naszły też chmury, więc nie ma za dużo słońca. Warunki troszkę gorsze. Postanowiłem pojechać na 70km, żeby dobić do 8300km w tym roku. Jedzie się dość ciężko, nie ma tragedii, ale trzeba pracować. Wiatr mocny. Skierowałem się na Gołuchów potem wróciłem do Turska i wskoczyłem na taką samą trasę jak wczoraj. Troszkę dodałem kilometrów jadąc dalej, ale wracam tą samą drogą. Cały czas walczę o najlepszy sezon w historii. Muszę pobić 8600km i jest to w zasięgu, ale mam cel, żeby dobić do 9000km, a to już nie będzie łatwe. Zobaczymy jaki będzie październik i co uda się ujeździć w listopadzie. 



Trasa
Trasa © tomstar
Selfik
Selfik © tomstar
Pozowanko
Pozowanko © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 52.12km
  • Czas 01:44
  • VAVG 30.07km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 862kcal
  • Podjazdy 170m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jesienne kółeczko

Sobota, 27 września 2025 · dodano: 27.09.2025 | Komentarze 0

W tym tygodniu nie jeździłem. Pogoda nie dopisywała. Zrobiło się chłodno i szybko robi się ciemno. Kończę pracę o 17 i zanim wyjadę słońce już powoli zachodzi, a wtedy temperatura spada. Po za tym bardzo mocno wiało. Postanowiłem ten tydzień odpuścić, tym bardziej, że miałem trochę roboty w domu. Ale przyszedł weekend, a w środku dnia, przy takim słońcu jest bardzo przyjemnie. Nadal wieje, ale już nie tak mocno. Chciałem wyjechać o 10, ale troszkę przedłużyły mi się prace w domu, a o 12:30 był półfinał siatkarzy, więc postanowiłem pojechać po meczu. Niestety chłopaki dziś dali ciała i mecz skończył się przed 14. Szybko wskoczyłem na rower i pojechałem. Nie jest źle, gdyby nie ten wiatr można by jechać na krótko. Jedzie się dobrze, mimo, że wieje. A gdy się odwróciłem leciało się wyśmienicie. Fajnie było wyskoczyć.



Selfik
Selfik © tomstar

Trasa
Trasa © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 50.60km
  • Czas 01:40
  • VAVG 30.36km/h
  • VMAX 48.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 842kcal
  • Podjazdy 126m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trzeba coś pokręcić

Czwartek, 18 września 2025 · dodano: 18.09.2025 | Komentarze 0

Weekend był spieprzony, jak w sobotę zaczęło padać, tak padało do niedzieli wieczora. Dobrze, że mieliśmy zaplanowany wyjazd na koncert, przynajmniej weekend nie przepadł. W poniedziałek zrobiło się lepiej, ale było chłodno i mocno wiało. I tak było do środy. Dziś troszkę lepiej, mniej wieje, ale nie jest za ciepło i wiszą ciemne chmury. Całe szczęście nie pada. Trzeba coś pokręcić. Jedzie się zadziwiająco dobrze. Niby wieje wiatr, ale nie przeszkadza. Jednak trzeba mieć bluzę, bo niby nie jest źle, ale jednak troszkę chłodno. Robię szybką rundkę i wracam do domu.




Selfik
Selfik © tomstar
Widok
Widok © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 82.11km
  • Czas 02:50
  • VAVG 28.98km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1419kcal
  • Podjazdy 193m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na szybko od rana

Sobota, 13 września 2025 · dodano: 14.09.2025 | Komentarze 0

Robi się coraz chłodniej, zwłaszcza noce są chłodne. Rano zaledwie 13 stopni. Ale dziś jedziemy z żonką do Łodzi na Vivaldiego, więc muszę wstać rano i zrobić parę kilometrów. Wyjeżdżam chwilę przed ósmą. Zakładam bluzę i bezrękawnik. Od rana rzeczywiście chłodno i troszkę zmarzły mi ręce, ale o 9 robi się cieplutko, przebija się słońce i jedzie się coraz lepiej. Na początku za bardzo mi się nie chciało, ale z każdym kilometrem zacząłem nabierać ochoty. Miałem przejechać małe 50km, ale zacząłem dokładać kilometrów. Dziś nie ma wiatru, więc mam możliwość pojechania gdziekolwiek i nie będę wracać pod wiatr. O 10 jest już tak ciepło, że najchętniej bym się rozebrał. Ale podwinąłem tylko rękawy i zacząłem kierować się do domu. Ostatecznie zrobiłem ponad 80km i jestem bardzo zadowolony. Jechało się super. No i zdążyłem przed deszczem, który spadł chwilę po tym jak przyjechałem do domu.




Widoczek
Widoczek © tomstar
Selfik
Selfik © tomstar
Widoczek
Widoczek © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|