-
|50-100KM|
BIKEORIENT|
CZASÓWKA|
DO 50KM|
GDAŃSK 2014|
GEOCACHING|
GÓRA KAMIEŃSK|
GÓRY|
LIBEREC 2016|
NOCNE WYPADY|
POWYŻEJ 100KM|
POWYŻEJ 200KM|
POWYŻEJ 300KM|
POWYŻEJ 400KM|
POWYŻEJ 500KM|
SAMOTNIE|
WYPRAWY|
Z BAKĄ|
Z MIKOŁAJEM|
Z MIŁOSZEM|
Z ŻONĄ|
ZAWODY|
Info
Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.
Przejechałem już: 77289.65 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.58 km/h .
Więcej o mnie.
DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS
WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR
Moje rowery
Archiwum bloga
- 2026, Sierpień3 - 2
- 2026, Lipiec18 - 2
- 2026, Czerwiec12 - 1
- 2026, Maj13 - 0
- 2026, Kwiecień8 - 0
- 2026, Marzec8 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2025, Listopad2 - 0
- 2025, Październik1 - 0
- 2025, Wrzesień11 - 0
- 2025, Sierpień18 - 0
- 2025, Lipiec19 - 2
- 2025, Czerwiec17 - 0
- 2025, Maj12 - 0
- 2025, Kwiecień17 - 0
- 2025, Marzec6 - 0
- 2025, Styczeń1 - 0
- 2024, Wrzesień4 - 0
- 2024, Sierpień10 - 0
- 2024, Lipiec11 - 0
- 2024, Czerwiec14 - 0
- 2024, Maj11 - 1
- 2024, Kwiecień3 - 2
- 2024, Marzec4 - 0
- 2024, Luty1 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik1 - 0
- 2023, Wrzesień6 - 0
- 2023, Sierpień14 - 0
- 2023, Lipiec21 - 4
- 2023, Czerwiec13 - 0
- 2023, Maj13 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec5 - 0
- 2023, Luty2 - 0
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Październik4 - 0
- 2022, Wrzesień4 - 0
- 2022, Sierpień13 - 0
- 2022, Lipiec9 - 0
- 2022, Czerwiec12 - 3
- 2022, Maj10 - 4
- 2022, Kwiecień8 - 0
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Październik3 - 0
- 2021, Wrzesień6 - 0
- 2021, Sierpień7 - 0
- 2021, Lipiec17 - 1
- 2021, Czerwiec15 - 0
- 2021, Maj11 - 2
- 2021, Kwiecień3 - 2
- 2021, Marzec5 - 1
- 2021, Luty2 - 0
- 2020, Listopad3 - 0
- 2020, Październik2 - 0
- 2020, Wrzesień8 - 0
- 2020, Sierpień13 - 5
- 2020, Lipiec15 - 0
- 2020, Czerwiec14 - 0
- 2020, Maj15 - 0
- 2020, Kwiecień13 - 19
- 2020, Marzec7 - 6
- 2020, Luty4 - 0
- 2019, Październik2 - 0
- 2019, Wrzesień9 - 0
- 2019, Sierpień15 - 0
- 2019, Lipiec16 - 3
- 2019, Czerwiec11 - 10
- 2019, Maj11 - 4
- 2019, Kwiecień5 - 3
- 2019, Marzec7 - 13
- 2019, Luty1 - 0
- 2018, Listopad1 - 1
- 2018, Październik6 - 0
- 2018, Wrzesień10 - 10
- 2018, Sierpień7 - 0
- 2018, Lipiec7 - 2
- 2018, Czerwiec4 - 0
- 2018, Maj7 - 5
- 2018, Kwiecień5 - 0
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Wrzesień1 - 0
- 2017, Sierpień3 - 0
- 2017, Lipiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 10
- 2017, Maj8 - 0
- 2017, Kwiecień2 - 0
- 2017, Marzec2 - 0
- 2017, Styczeń1 - 0
- 2016, Październik1 - 4
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień7 - 0
- 2016, Lipiec14 - 31
- 2016, Czerwiec5 - 4
- 2016, Maj5 - 6
- 2016, Kwiecień9 - 11
- 2016, Marzec6 - 6
- 2016, Luty3 - 2
- 2016, Styczeń1 - 2
- 2015, Grudzień1 - 0
- 2015, Listopad1 - 2
- 2015, Październik6 - 11
- 2015, Wrzesień7 - 0
- 2015, Sierpień14 - 18
- 2015, Lipiec11 - 3
- 2015, Czerwiec9 - 11
- 2015, Maj11 - 6
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec8 - 0
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń3 - 3
- 2014, Grudzień3 - 0
- 2014, Listopad7 - 3
- 2014, Październik7 - 2
- 2014, Wrzesień7 - 1
- 2014, Sierpień15 - 11
- 2014, Lipiec17 - 5
- 2014, Czerwiec16 - 8
- 2014, Maj9 - 5
- 2014, Kwiecień3 - 0
- 2014, Marzec1 - 0
- 2014, Luty2 - 0
- 2014, Styczeń1 - 0
- 2013, Listopad9 - 7
- 2013, Październik9 - 9
- 2013, Wrzesień12 - 11
- 2013, Sierpień17 - 34
- 2013, Lipiec19 - 23
- 2013, Czerwiec16 - 35
- DST 50.39km
- Czas 01:46
- VAVG 28.52km/h
- VMAX 38.00km/h
- Temperatura 31.0°C
- Kalorie 869kcal
- Podjazdy 138m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Nowe buciki Giro
Wtorek, 4 sierpnia 2026 · dodano: 04.08.2026 | Komentarze 0
Przyszły buciki, więc trzeba je przetestować. Obawiam się czy dobrze będą leżeć, a przede wszystkim czy stopy nie będą drętwieć. Zawsze przy takich zmianach mam obawy. To dość istotny element, a w starych jeździło się idealnie, więc od nowych wymagam tego samego. Na sucho butki leżą idealnie. Założyłem bloki SPD takie jakie miałem w starych butach. Ale szybko się przekonałem, że chyba do tego modelu lepsze będą SL. Te buciki mają płaską podeszwę, taką jak w klasycznych butach szosowych. Blok wystaje i czuć go na stopie. Stare mimo, że wzorowane na szosowe, podeszwę miały bardziej mtb. Miała boczne wstawki, dzięki którym lepiej się chodziło, a co za tym idzie miałem lepsze wsparcie na pedale. Nic to i tak chciałem w końcu przejść na szosowe pedały. Jechało się dobrze, ale wyraźnie czułem pedał na stopie. Nic nie bolało i nie drętwiało, no ale idealnie nie było. Na SL-ach na pewno będzie lepiej, tam mamy trzy punkty podparcia, a nacisk rozłożony na większą powierzchnię podeszwy. Na pewno będzie ok. Dla Dorotki jadą takie same buty, pojutrze ma imieninki, więc to idealny prezent. Mam nadzieję, że jej nie będą tak przeszkadzać. Ona nie ma świra takiego jak ja, jej wszystko nie przeszkadza ;).

Dorotka © tomstar

Dorotka © tomstar

Nowe buciki © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 115.49km
- Czas 04:09
- VAVG 27.83km/h
- VMAX 39.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 2017kcal
- Podjazdy 194m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Nowy rekord Doroty
Niedziela, 2 sierpnia 2026 · dodano: 02.08.2026 | Komentarze 1
Po wczorajszych całodziennych opadach dzisiaj ma być ładnie, bez deszczu, bez wiatru, generalnie idealnie. Postanowiliśmy dzisiaj pobić kolejną granicę Doroty czyli długość wyjazdu. Mamy dobry wiatr, więc pojedziemy na naszą widokową trasę przez Zagórów. Mamy tutaj 115km i bardzo dużo bocznych, ładnych dróg. Od rana jest rześko, ale bardzo przyjemnie. Nie ma wiatru, słońce co jakiś czas wygląda zza chmur, a powietrze przyjemnie chłodne. Nie śpieszymy się. Po wczorajszym mocnym treningu dziś spokojny rozjazd. Lecimy standardem na Paruchów, potem odbijamy na boczki w stronę Zagórowa. Dopiero w mieście na rynku robimy małą pauzę. Potem wracamy w kierunku domu ładnym kółeczkiem do Gizałek. Dorota jeszcze tu nie była, a drogi są tu naprawdę ładne, cisza i spokój, dobry asfalt. Potem już bez przerwy standardem do domu przez Grab na Czermin. Mimo zmęczenia wyszła dobra średnia i bardzo ładny dystans. Teraz czas na finał LN, a potem TDF kobiet.

Trasa © tomstar

Rynek w Zagórowie © tomstar

Rynek w Zagórowie © tomstar

Rynek w Zagórowie © tomstar

Dorotka © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 50.44km
- Czas 01:37
- VAVG 31.20km/h
- VMAX 46.00km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 833kcal
- Podjazdy 154m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Szybciutko
Sobota, 1 sierpnia 2026 · dodano: 01.08.2026 | Komentarze 1
Pogoda dzisiaj burzowo - deszczowa. Rano pada, więc nawet nie myślę, żeby gdzieś się wcisnąć. Oczywiście każda pogoda pokazuje co innego. Jedna deszcz, druga, że nie będzie padać, itd. W sumie dobrze się złożyło, bo o 9 chłopaki grali w siate półfinał ze Słowenią, więc na spokojnie obejrzeliśmy mecz. Po meczu znowu trochę popadało i myślałem, że dziś już nie uda się wyjechać. Ale o 12 zrobiło się okno. Wyszło słońce, a wszystkie pogody pokazywały, że do 15 nie będzie padać. Ryzykfizyk, jadę. Dorota wyskoczyło, że ona też chce. Wczoraj dostała nowe okulary i mówi, że w takiej sytuacji musi jechać je przetestować. Jedziemy więc na szybkie kółeczko. Od razu jedzie się super, bardzo szybko. Nie wiem czy mamy z wiatrem czy pod wiatr, bo na przestoju między burzami, wieje lekko i z każdej strony. Mamy bardzo wysoką średnią, więc lecimy, bo i chęci i siła jest. Jest taka siła, że Dorota zrobiła dziś dwa QOM, 4 razy druga, trzecia, czwarta i piąta na innych segmentach. Niezłe żniwa. Wyjazd super, mocny i szybki. Super, że pojechaliśmy. A rzeczywiście o 15 zaczęło się zachmurzać.

Razem © tomstar

Selfik © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 53.08km
- Czas 01:54
- VAVG 27.94km/h
- VMAX 37.00km/h
- Temperatura 33.0°C
- Kalorie 927kcal
- Podjazdy 117m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Gorąco
Czwartek, 30 lipca 2026 · dodano: 30.07.2026 | Komentarze 0
Mieliśmy wyjazd umówiony to trzeba jechać mimo, że gorąco niemiłosiernie. Czuć gorączkę w powietrzu. Jestem troszkę zmęczony, bo od rana jeszcze prace wokół domu, no ale trening być musi. Jedziemy spokojnie standardem do Raszkowa. Wiaterek nie za mocny. Trening zrobiony. Niestety butki, które przyjechały okazały się za małe. A w sumie nie tyle co za małe, ale za wąskie. Odsyłam i zamówiłem rozmiar większe. Zobaczymy jak będą leżeć. Na szczęście w starych butach mogę jeździć, bo BOA trzyma, nie mogę go tylko poluzować i dobrze. Buta założę, a na nodze trzyma się ok.

Dorotka © tomsta

Razem © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 142.84km
- Czas 05:05
- VAVG 28.10km/h
- VMAX 40.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 2452kcal
- Podjazdy 431m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Kluczbork - Pleszew
Środa, 29 lipca 2026 · dodano: 29.07.2026 | Komentarze 0
Wczoraj urodził mi się w głowie plan na troszkę dłuższy wyjazd. Nie chciałem robić kółeczka po okolicy, bo tak naprawdę za daleko bym nie odjechał i za dużo nowych terenów bym nie zobaczył. Spojrzałem więc jak wieje i poszukałem co tam za miasta mamy w odpowiedniej odległości. Padło na Kluczbork. Mam bezpośrednie połączenie pociągiem, jazda trwa zaledwie 1:15h. Siadam do mapy i rysuję trasę. Drogi wyglądają ciekawie, dużo ładnych boczków i fajny asfalt. Wstaję o 5 rano, szykuję się i jadę na pociąg. O 8 rano jestem w Kluczborku. Od razu wsiadam na rower i jadę. Rzeczywiście jest tutaj bardzo ładnie, drogi dobre, cisza, spokój, mały ruch, dużo lasów i pól. Jedzie się bardzo dobrze. Nie ma wiaterku, nie jest za gorąco, wręcz idealnie. Jadę na Kępno. Nie spieszę się, robię sobie relaksacyjnego tripa. W Kępnie jestem o 10. Tam robię sobie pierwsza pauzę. Najpierw na rynku potem na stacji żeby uzupełnić zapasy. Teraz kieruję się na Kobylą Górę. Tutaj dróżki jeszcze lepsze, po za tym lekkie hopki i więcej lasów. Przejeżdżam koło dachu Wielkopolski i wpadam na znane mi drogi. Teraz już na pamięć do domu. Kieruję się na Odolanów, który mijam bokiem. Tam robię drugą pauzę w standardowym miejscu nad jeziorem. A teraz już dzida. Odpocząłem i zachciało mi się deptać. Średnia taka sobie, więc postanowiłem ją podbić. Do domu jadę już bez przerwy, dość szybko, żeby dokręcić do 28km/h. Jedzie się super. O 14 jestem w domu. Niestety gdy ściągałem buty strzelił jeden zacisk BOA. Posypał się i niestety buty do wywalenia. Szybko musiałem kupić nowe. No ale wyjazd rewelacyjny. Potrzebowałem takiego resetu. Samotnie, w ciszy, sam ze sobą, rowerem i drogą. Dawno nie miałem tak fajnego, spokojnego wyjazdu. Rewelacja.

Jedziemy do Kluczborka © tomstar

Jedziemy do Kluczborka © tomstar

Start © tomstar

Drogi © tomstar

Drogi © tomstar

Drogi © tomstar

Drogi © tomstar

Drogi © tomstar

Drogi © tomstar

Drogi © tomstar

Rynek w Kępnie © tomstar

Rynek w Kępnie © tomstar

Rynek w Kępnie © tomstar

Drogi © tomstar

Drogi © tomstar

Pauza © tomstar

Pauza © tomstar

Pauza © tomstar

Po powrocie © tomstar

Straty w sprzęcie © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, SAMOTNIE|
- DST 53.30km
- Czas 01:53
- VAVG 28.30km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 888kcal
- Podjazdy 166m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Popołudniu
Wtorek, 28 lipca 2026 · dodano: 28.07.2026 | Komentarze 0
Mam jeszcze tydzień urlopu. Wczoraj odpoczywałem po aktywnym weekendzie, a dziś od rana dzień gospodarczy w domu. Czekam na Dorotę, bo gdy wróci z pracy lecimy na małe kółko. Standard na Jarocin, bo tak wieje wiatr. Na początku spokojnie, bo jestem troszkę zmęczony, ale z wiatrem przyciskamy i podbijamy średnią. A na jutro urdził mi się spontaniczny plan na tripa. Ale to jutro...

Razem © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 113.07km
- Czas 03:31
- VAVG 32.15km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 28.0°C
- Kalorie 1879kcal
- Podjazdy 470m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Ustawka w Kaliszu
Niedziela, 26 lipca 2026 · dodano: 26.07.2026 | Komentarze 0
Dobre zakończenie tygodnia. Chłopaki z Kalisza organizowali dziś ustawkę. Pasuje mi, dobra pogoda, mam czas, swoje z Dorotą w tym tygodniu zrobiliśmy, a samemu nie chciałoby mi się jechać. Więc ustawka jak najbardziej mi pasuje. Umawiamy się na 10. Szkoda, że tak późno, bo ma być ciepło, ale nie ma sprawy, zawsze się dostosuję. Wrzucam rower do auta i lecę. Start jak zwykle u Grzesia. Jedziemy w piątkę. Trasę ustalał Adam. Jedziemy na Tuliszków. Oczywiście tempo mocne, jak zawsze. Ale jedzie się dobrze. Jestem troszkę zmęczony, ale nie na tyle, żeby nie trzymać koła i nie dawać zmian. W połowie drogi zrobiliśmy mała pauzę. Zjadłem lody i uzupełniłem wodę. Nie jest w sumie tak gorąco jak zapowiadali. Nie ma przede wszystkim mocnego słońca, jest trochę chmurek. Całe szczęście, bo słońce by nas dziś ugotowało. Lecimy dalej, a w Koźminku robimy jeszcze małą pauzę na kolejne lody. Teraz już prosto do domu. Przepakowałem się, wskoczyłem do auta i szybciutko wróciłem do domu. Kompanie i można siadać do tv na ostatni etap TDF.

Grupa © tomstar

Grupa © tomstar

Droga © tomstar

Droga © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|
- DST 51.70km
- Czas 01:51
- VAVG 27.95km/h
- VMAX 46.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 895kcal
- Podjazdy 114m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Wypad do Rogowa - dzień 2
Sobota, 25 lipca 2026 · dodano: 25.07.2026 | Komentarze 0
Dzisiaj nie mieliśmy nigdzie jechać. Mieliśmy się zapakować i wrócić do domu, a ja planowałem polecieć na małe 50km u siebie. Ale Dorota wieczorem zaproponowała czy byśmy się tu od rana jeszcze nie przejechali. No oczywiście ja takim propozycją nie odmawiam. Wstajemy, kawka, śniadanko i się pakujemy. Zanieśliśmy wszystko do auta i zostawiliśmy tylko to co potrzebne na rower. Będziemy wracać na brudasa. Wieczorkiem wyznaczyłem małe kółeczko, szybkie, proste i z małymi przewyższeniami. Lecimy na Janowiec Wielkopolski, a potem na dół w stronę Przysieki. Wjechaliśmy tym samym z powrotem do Wielkopolski. Zrobiliśmy tu małe kółeczko i wracamy na Rzym i do Rogowa. Dziś jedzie się o wiele lepiej mimo, że jest cieplej. Ale nie ma wiatru, a nóżki rozjechane po wczorajszym i mocy jakby więcej po zjedzonej pizzy. Super kółeczko. Dobrze, że pojechaliśmy, bo w domu chyba by mi się nie chciało. Przy aucie przebraliśmy się i ruszyliśmy do domu. Nie mamy daleko, więc szybciutko wróciliśmy i o 13 już w Pleszewie.

Trasa © tomstar

Razem © tomstar

Trasa © tomstar

Tomkowo © tomstar

Razem © tomstar

I słonecznikara musi być © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 105.11km
- Czas 03:56
- VAVG 26.72km/h
- VMAX 50.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 1905kcal
- Podjazdy 383m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Wypad do Rogowa - dzień 1
Piątek, 24 lipca 2026 · dodano: 25.07.2026 | Komentarze 0
Na ten weekendzik zaplanowałem mały wypad do Rogowa. Ja mam urlop, Dorota wzięła sobie piątek wolny i pojechaliśmy. Postanowiłem wybrać region Pałuk. Jeżdżę tu od lat wyścig we wrześniu, ale nigdy nie byłem na spokojnym, dużym wyjeździe, żeby pozwiedzać na spokojnie okolicę. Wybrałem Rogowo, bo to dobre miejsce na bazę wypadową, no i ceny za nocleg odpowiednio mniejsze w porównaniu do Żnina. Wyruszamy o 8 rano, rowerki w bagażniku, ciuchy w torbie. W Rogowie jesteśmy po 10. Przebieramy się i szykujemy rowery. Jedziemy. Jest cieplutko, świeci słońce i troszkę wieje. Nie jest to mocny wiatr, ale odczuwalny. Od razu zaczynają się piękne tereny. Jest tutaj pełno lasów i jezior, są też małe hopki, a asfalt wszędzie idealny. Zahaczamy o trasę wyścigu. Jedziemy przez piękną ścieżkę w stronę Parlinka. Jedzie się super. W niektórych miejscach droga wąska, zawijaski i lasy. Cisza i spokój, zero auto. Totalny relaks. Robimy małe pauzy, zawsze kilka fotek i lecimy dalej. Większą pauzę zrobiliśmy dopiero we Wenecji przy muzeum kolejki wąskotorowej. Posiedzieliśmy na leżaczkach i zjedliśmy lody. Odczuwamy lekkie zmęczenie, ale to chyba przez warunki. Zrobiło się bardzo ciepło, a nawet duszno. Nie dusimy, ma to byś spokojny trip, taka wycieczka krajoznawcza. O 15:30 jesteśmy z powrotem w Rogowie. Meldujemy się w mieszkanku, myjemy się i idziemy na spacerek nad jezioro. Potem pizza i do domu odpoczywać.

Trasa © tomstar

Trasa © tomstar

Dorotka © tomstar

Trasa © tomstar

Razem © tomstar

Dorotka © tomstar

Trasa © tomstar

Trasa © tomstar

Trasa © tomstar

Pauza w Wenecji © tomstar

Jezioro w Rogowie © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 53.33km
- Czas 01:58
- VAVG 27.12km/h
- VMAX 47.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 919kcal
- Podjazdy 170m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Mocny wiatr i rozjazd
Środa, 22 lipca 2026 · dodano: 22.07.2026 | Komentarze 0
Dzisiaj tym razem nie chciało się Dorocie, ale ją zmobilizowałem. Jest cieplej, świeci słońce, ale wieje okrutny wiatr. Jedziemy na Jarocin, na spokojnie, nie dusimy pod wiatr. Robimy spokojny rozjazd. Wiaterek przeszkadza, ale do Jarocina mamy trasę, która minimalizuje jazdę pod wiatr. Jakoś dojeżdżamy, a z wiaterkiem leci się już super. Oczywiście przyśpieszamy, bo wiatr mocno pcha. Dorota zaatakowała sobie jeszcze jeden segmencik i udało jej się zdobyć KOMa. Dobrze, że pojechaliśmy. Trening na "niechceniumisię" liczy się podwójnie.

Razem © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|







