Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mój Giant, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi.


Przejechałem już: 50800.48 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 25.75 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2020

Dystans całkowity:1488.46 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:53:48
Średnia prędkość:27.67 km/h
Maksymalna prędkość:61.50 km/h
Suma podjazdów:7022 m
Suma kalorii:28784 kcal
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:99.23 km i 3h 35m
Więcej statystyk
  • DST 112.00km
  • Czas 04:04
  • VAVG 27.54km/h
  • VMAX 43.20km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Kalorie 2199kcal
  • Podjazdy 579m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powiało, powiało

Niedziela, 31 maja 2020 · dodano: 31.05.2020 | Komentarze 0

Meteo pokazywało na dzisiaj dość mocny deszcz od rana. Miało padać już od 6 i co najmniej do 9. Nie planowaliśmy się wyjazdu, mieliśmy być tylko w kontakcie i obserwować pogodę. Wstałem rano, a tutaj pogoda całkiem ładna. Padało w nocy, ale jest na tyle ciepło i wieje, że wszystko wokół jest suche. Wyszło też słońce i zrobiło się na prawdę ciepło. Piszę więc do Baki, że jedziemy o 11. Wieje bardzo mocno, ale nie ma co marnować tak fajnego dnia. Trasę ustala Baka. Jedziemy ponownie na Zagórów, ponieważ wiatr cały czas jest z północy. Baka zmienił troszkę trasę w porównaniu do wczorajszego dnia. Kręcimy trochę w okolicy Zagórowa i potem zawracamy do domu. Wiatr na prawdę mocno wieje, ale nie jest jakoś dokuczliwy. Gdy lecimy do domu mamy już z wiatrem. Wykręcamy jeszcze na Dobieszczyznę i od Czermina wracamy do domu. Dobrze, że pojechaliśmy, bo pomimo mocnego wiatru wyszedł na prawdę przyjemny wyjazd. A już w czwartek powitam góry. W przyszły weekend miał się odbyć Majka Days, który niestety został odwołany. Jednak opłacony nocleg pozostał. Nie można tego zmarnować. Także zabieram rodzinkę i rower i jedziemy na tydzień w góry.


Rowerek na pauzie
Rowerek na pauzie © tomstar
Piękny lasek po drodze
Piękny lasek po drodze © tomstar


  • DST 120.00km
  • Czas 04:18
  • VAVG 27.91km/h
  • VMAX 46.70km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 2338kcal
  • Podjazdy 568m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Od rana trochę zimno

Sobota, 30 maja 2020 · dodano: 30.05.2020 | Komentarze 0

Pogoda w ostatnich dniach znowu nie rozpieszczała. Jakoś ten maj nie jest za ciepły i bardzo deszczowy. W zeszłym roku było stanowczo lepiej. Dziś w reszcie ciepło i bez deszczu, wieje tylko trochę wiatr. Umawiamy się z Baką na 9 rano. Ja jadę do niego, bo chcemy porównać dystans na licznikach, chcę sprawdzić czy mam wprowadzony odpowiedni rozmiar koła. Od rana jest troszkę chłodno, ale na całe szczęści wychodzi słońce i z każdą chwilą robi się coraz cieplej. Robimy standardową stówkę przez Zagórów, ale na odwrót tak aby mieć z wiatrem do domu. Jedziemy spokojnie boczkami do Zagórowa. Za Zagórowem robimy małą pauzę. Potem, przed Pyzdrami postanawiamy sprawdzić jedną drogę. Wyglądała ładnie i zastanawialiśmy się dokąd prowadzi. Dzięki temu odkryliśmy ładny objazd z Pyzdr w stronę Zagórowa. Dzięki niemu nie będziemy musieli jeździć główną drogą gdzie jest duży ruch. Potem już standardem i z wiatrem wróciliśmy do domu.


Droga przez las
Droga przez las © tomstar
Piękne niebo
Piękne niebo © tomstar
Rowerki na pauzie
Rowerki na pauzie © tomstar
Widoczek
Widoczek © tomstar


  • DST 58.00km
  • Czas 01:59
  • VAVG 29.24km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 1132kcal
  • Podjazdy 249m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czujnik kadencji i prędkości Meilan C1

Środa, 27 maja 2020 · dodano: 27.05.2020 | Komentarze 0

Gdy w zeszłym roku testowałem licznik Meilan M1 pisałem, że współpracuje on z wieloma czujnikami. Nie korzystałem z nich, ponieważ nie miałem takiej potrzeby. Jednak po czasie chciałem przetestować jeden z nich i wprowadzić na stałe do użytku. Meilan M1 ma niestety jedną, małą dolegliwość. Gdy wjeżdża się w las ma problem ze wskazaniami bieżącej prędkości, która to skacze z różnicą nawet 10km/h. Raz pokazuje 17km/h aby zaraz pokazać 25km/h. Generalnie mi to nie przeszkadzało, ale zawsze chciałem mieć wiarygodne pomiary. Druga sprawa to zapis GPS. Wiadomo, że zawsze odbiega on od tak zwanego zapisu z koła. Ja od zawsze jestem zwolennikiem tradycyjnego sprzętu, lampek na baterie, a nie na USB i liczników z czujnikiem na kole. Ale Meilan ma na te wszystkie bolączki świetne rozwiązanie. Jest to czujnik Meilan C1. Czujnik ma dwie możliwości zastosowania. Można go użyć jako czujnik kadencji lub czujnik prędkości, który zarazem zapisuje przebyty dystans. Do tego drugiego chciałem go zastosować. Na czujniku wybieramy przyciskiem opcję w jakiej ma pracować i montujemy na piaście. Następnie łączymy go z licznikiem po bluetooth lub ANT+. Połączenie to kwestia kilku sekund. Następnie należy wprowadzić właściwy rozmiar koła i voila! ;) Działa bez problemu. Zauważyłem od razu, że dokładniej pokazuje przebyty dystans, już od pierwszych metrów wskazuje każdy metr, aby po kilometrze wskazywać dziesiętne kilometra. Dokładniej też oblicza średnią prędkość. Mam jedynie wrażenie, że z opóźnieniem działa auto pauza. Trzeba czekać chwilę dłużej żeby wyskoczyła w porównaniu do zapisu z GPS. Ale generalnie jestem bardzo zadowolony z czujnika Meilan C1, działa tak jak powinien, jest ładny i poręczny i przede wszystkim łatwy w obsłudze i montażu. Uważam go za niezbędny czujnik, który trzeba posiadać razem z licznikiem Meilan M1.


Czujnik kadencji i prędkości Meilan C1
Czujnik kadencji i prędkości Meilan C1 © tomstar
Widoczek
Widoczek © tomstar
Las
Las © tomstar
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|


  • DST 156.00km
  • Czas 05:32
  • VAVG 28.19km/h
  • VMAX 47.40km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 3041kcal
  • Podjazdy 642m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ładne, duże kółeczko

Piątek, 22 maja 2020 · dodano: 22.05.2020 | Komentarze 0

Jak zwykle cieszyłem się na weekend, bo pogoda robi się coraz lepsza, więc można wyjeżdżać na stówki. Jednak nie wyglądało to dobrze, wszystko wskazuje na to, że cały weekend ma padać. Całe szczęście mam parę nadgodzin do odebrania. Patrząc na meteo zobaczyłem, że piątek jest za to przepiękny. Ma całkowicie ustać wiatr, będzie ciepło i przyjemnie. Bez zastanowienia postanowiłem wykorzystać nadgodziny. Poszedłem do pracy tylko na trzy godziny i o 11 pojechałem do domu. Baka widząc jaka pogoda ma być w weekend zrobił to samo. Także odebrał nadgodziny i ostatecznie umówiliśmy się na wspólny wyjazd. Z tego względu, że jutro nigdzie nie pojedziemy dziś nie ma się co oszczędzać. Ustalam trasę na 150. Mam ochotę pojechać w stronę Pyzdr drogą przez przeprawę promową, a potem znanymi trasami na Zagórów. Ale dalej już w nowe tereny tam gdzie jeszcze nie jeździliśmy. Wieczorem sprawdziłem trasę, wszędzie jest asfalt i drogi wyglądają dobrze. Nie ciśniemy jakoś mocno, ale jedzie się dobrze. Zrobiliśmy małą pauzę przed Rychwałem, a potem w samym Rychwale na kawę i parówe. Potem już jechaliśmy bez przerwy do domu. Przejechaliśmy ładnymi, bocznymi drogami aż do samego Stawiszyna. Potem już standardem do domu. Od Stawiszyna pociskamy mocniej. Asfalt jest tutaj bardzo dobry i świetnie się leci. Podbiliśmy trochę średnią i wróciliśmy do domu o wiele szybciej niż przewidywaliśmy, bo jestem w domu już o 18. Świetny wyjazd i cieszę się, że udało mi się wykorzystać tak dobry dzień.


Czekając na prom
Czekając na prom © tomstar
Na promie
Na promie © tomstar
Łódka przy promie
Łódka przy promie © tomstar
Ładna dróżka przez las za Rychwałem
Ładna dróżka przez las za Rychwałem © tomstar
Chmury
Chmury © tomstar


  • DST 51.86km
  • Czas 01:57
  • VAVG 26.59km/h
  • VMAX 43.40km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1003kcal
  • Podjazdy 242m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z żonką

Środa, 20 maja 2020 · dodano: 20.05.2020 | Komentarze 0

W końcu znaleźliśmy czas aby razem z żonką wyskoczyć sobie na mały rower. Jest ładnie, ciepło i słonecznie. Wiatr też troszkę ustał. Pogoda idealna na mała przejażdżkę. Bierzemy rowerki po pracy i lecimy sobie na kółeczko przez Dobrzycę i Czermin. Najpierw kierujemy się na Dobrzycę. Mała wizyta u teściowej i potem już bez przerwy boczkami. Jedziemy wszystkimi bocznymi drogami, tak  żeby spokojnie, spacerkiem sobie przejechać trasę. Przecinamy drogę na Jarocin i potem kółeczkiem do Czermina. Niecałe dwie godzinki i jesteśmy w domu.


Razem z Żonką
Razem z Żonką © tomstar
Widoczek
Widoczek © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 120.50km
  • Czas 04:24
  • VAVG 27.39km/h
  • VMAX 56.90km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 2328kcal
  • Podjazdy 575m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Troszkę z wiatrem, troszkę z deszczem

Niedziela, 17 maja 2020 · dodano: 17.05.2020 | Komentarze 0

Wiatr nie przestaje wiać. Jest tak samo jak wczoraj, ale za to o wiele cieplej. Chmury też nie przykrywają szczelnie nieba, tylko co jakiś czas pozwalają przebić się słońcu. Wiatr nie jest już dla nas taki dokuczliwy jak kiedyś, dlatego wyjeżdżamy oczywiście na 100km. Ruszamy o 9. Wiatr mam wschodni, więc jedziemy na Dobrzycę, a potem kluczymy w okolicy Koźmina. Niestety naszła jakaś brzydka chmura, z której zaczęło kropić. Postanowiliśmy zmienić trasę i pojechać na Krotoszyn, tak żeby uciekać przed deszczem. Gdy zatrzymaliśmy się żeby ustalić trasę rozpadało się na dobre. Zastanawialiśmy się co robić. Czy zawrócić czy jechać w deszczu. Na całe szczęście pogoda okazała się łaskawa, bo mocny wiatr, po kilku minutach przegonił chmury i przestało padać. To rozwiązało problem. Mogliśmy wrócić na starą trasę i jechać dalej. Dobrze zrobiliśmy, bo znowu zrobiło się ciepło, osłabł trochę wiatr, a słońce świeciło już cały czas. Pokręciliśmy jeszcze po okolicy i skierowaliśmy się do domu. Teraz mamy z wiatrem i jedzie się na prawdę przyjemnie. Jeszcze małe dociśnięcie na drodze z Dobrzycy do Pleszewa i do domu.


Giant Contend SL 2
Giant Contend SL 2 © tomstar
Selfik
Selfik © tomstar
Droga
Droga © tomstar
Leśna droga
Leśna droga © tomstar


  • DST 100.60km
  • Czas 03:39
  • VAVG 27.56km/h
  • VMAX 50.50km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1940kcal
  • Podjazdy 506m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powiało

Sobota, 16 maja 2020 · dodano: 16.05.2020 | Komentarze 0

Na weekend mieliśmy ambitne plany na 200km, niestety pogoda się trochę popsuła, jest chłodno i przede wszystkim bardzo mocno wieje. Do tego nie ma słońca i wiatr jest chłodny. Mimo to umawiamy się na wyjazd, nie ma co marnować weekendu. Spotykamy się o 9 i jedziemy do Dobrzycy. Tam dołączy do nas Mariusz. Dalej jedziemy już razem. Baka przygotował nowe boczki, tak żeby nie męczyć się za dużo po wiatr. Jedziemy zygzakami po fajnych, bocznych drogach. Robimy jedną, mała pauzę na odpoczynek. Potem już spokojnie wykręcamy i dalej bokami wracamy do domu. W Dobrzycy pożegnaliśmy Mariusza i polecieliśmy do domu. Dziś mi się wybitnie nie chciało, ale za to trening liczy się podwójnie.


Giant Contend SL 2
Giant Contend SL 2 © tomstar
Na pauzie
Na pauzie © tomstar
Ekipa jedzie
Ekipa jedzie © tomstar


  • DST 46.00km
  • Czas 01:33
  • VAVG 29.68km/h
  • VMAX 42.50km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 891kcal
  • Podjazdy 221m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybkie kółko

Piątek, 15 maja 2020 · dodano: 15.05.2020 | Komentarze 0

Miałem dziś wyjechać z żonką na małe kółeczko, ale niestety opóźnił się jej powrót z pracy. Uszykowałem wszystko, sprzęt i rowerek i czekałem. Ale przed 18 napisała, że się spóźni. Wskoczyłem więc szybko w ciuchy i poleciałem sam. Nie planowałem dużego wyjazdu, bardziej małe rozjeżdżenie przed jutrzejszym wyjazdem. Postanowiłem też założyć nowe buty i spróbować dać im kolejną szansę. Jednak po 20 kilometrze już poczułem lekkie drętwienie stopy, a w dodatku później dziwny ból pleców. Niestety to jeszcze nie ten czas i buty chyba muszą poczekać na bikefitting. Na razie wracam do starych Shimano. Zrobiłem małe kółeczko bokami dookoła Czermina i szybko wróciłem do domu. Pogoda super choć troszkę wieje.


Widoczek na kokpit
Widoczek na kokpit © tomstar
Wiatrak
Wiatrak © tomstar
Drzewka przy drodze
Drzewka przy drodze © tomstar
Kategoria DO 50KM|, SAMOTNIE|


  • DST 56.20km
  • Czas 02:02
  • VAVG 27.64km/h
  • VMAX 39.80km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1097kcal
  • Podjazdy 213m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mały wyjazd

Środa, 13 maja 2020 · dodano: 13.05.2020 | Komentarze 0

Mimo niezbyt przyjemnej pogody umawiamy się dziś na małą rozjazdówkę. Nie ma co robić zbyt dużej przerwy, a do weekendu jeszcze daleko, więc trzeba rozciągnąć nogi. Umawiamy się na 17 od razu po robocie. Umawia się z nami także Paweł, który chce się trochę rozjeździć. Dystans idealny, więc lecimy. Wiaterek na wieczór się uspokoił więc nie musimy jakoś specjalnie wyznaczać trasy. Lecimy standardem na Bronów, potem przez Ligotę i Dobrzycę do domu. Zatrzymaliśmy się tylko na chwilę w Bronowie, bo Baka testuje nowe siodełko i musiał wprowadzić małe zmiany w ustawieniu. Potem już bez przerwy do domu. Gdy słońce zaszło zrobiło się trochę chłodno. Ale spokojnie na 19 jestem w domu. Po drodze jeszcze zahaczyłem o paczkomat.


Mała, szybka pauza
Mała, szybka pauza © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z BAKĄ|


  • DST 107.60km
  • Czas 03:56
  • VAVG 27.36km/h
  • VMAX 55.30km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 2075kcal
  • Podjazdy 586m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czwarta stówka czwarty dzień z rzędu

Niedziela, 10 maja 2020 · dodano: 10.05.2020 | Komentarze 0

I zakończyłem urlop z przytupem. Był plan na cztery stówki z rzędu i plan się udał. Dziś był ostatni wyjazd. Tak się fajnie złożyło, że codziennie wiatr wiał z innej strony. Codziennie jechaliśmy gdzie indziej i dziś przyszedł czas na kierunek Kalisz. Umawiamy się jak zwykle na 9 rano. Lecimy boczkami na Kalisz, tak żeby ominąć go od góry i przez Opatówek wpaść do Kalisza od strony Szałe. Niestety musimy przejechać przez centrum Kalisza. Potem odbijamy na kolejne boczki i od strony Raszkowa wracamy do domu. Jestem bardzo zadowolony, że pogoda dopisała, chęci i siły nie zabrakło. Wszystkie wyjazdy się udały i w sumie z tych czterech dni mam 458km. Dawno nie miałem tak dobrego tygodnia.


Selfik
Selfik © tomstar
Chłopaki jadą
Chłopaki jadą © tomstar
Widok na Kalisz
Widok na Kalisz © tomstar