Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mój Giant, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi.


Przejechałem już: 63762.34 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.31 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

POWYŻEJ 100KM|

Dystans całkowity:27027.79 km (w terenie 100.00 km; 0.37%)
Czas w ruchu:1010:41
Średnia prędkość:26.74 km/h
Maksymalna prędkość:68.60 km/h
Suma podjazdów:120597 m
Suma kalorii:549214 kcal
Liczba aktywności:237
Średnio na aktywność:114.04 km i 4h 15m
Więcej statystyk
  • DST 103.33km
  • Czas 03:44
  • VAVG 27.68km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 1784kcal
  • Podjazdy 327m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Straszne wietrzycho

Sobota, 22 marca 2025 · dodano: 22.03.2025 | Komentarze 0

Kolejny weekendzik i znowu zrobiło się ciepło. Szkoda, że zaczęło tak mocno wiać, ale nie ma co trzeba jechać. Dziś niestety sam, bo Baka niedysponowany. Jadę pod wiatr w stronę Koźminka. Jedzie się ciężko, bo wieje na prawdę mocno. Średnia ledwo co przekracza 25km/h. Ale trzeba to przetrzymać, bo wracać będzie już dobrze. Troszkę sobie odbiłem i pojechałem inną trasą niż zawsze, troszkę uciekłem od wiatru, a przy okazji poleciałem innymi boczkami. W Koźminku odpocząłem i wyruszyłem w drogę powrotną. Jedzie się o niebo lepiej. Mocny wiatr w plecy, średnie pod 40km/h i przede wszystkim cisza. Trochę bolą mnie nogi, chyba jeszcze się nie przyzwyczaiły, tym bardziej, że staram się cisnąć, żeby nadrobić średnią. Jeszcze mała pauza w Stawiszynie i szybko do domu. Szkoda, że tak wiało, bo przez to troszkę zimno i muszę przyznać, że odrobinę zmarzłem. Ale dobrze, że pojechałem.





Rynek w Koźminku
Rynek w Koźminku © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|


  • DST 101.70km
  • Czas 03:47
  • VAVG 26.88km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 1819kcal
  • Podjazdy 255m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejna stówka

Niedziela, 9 marca 2025 · dodano: 09.03.2025 | Komentarze 0

Pięknej pogody ciąg dalszy, więc trzeba polecieć na kolejną stówę. Po wczorajszym nogi się jeszcze nie zregenerowały, a dupa nadal boli, ale nie ma co, trzeba korzystać z pogody. Umawiamy się ponownie na 10. Tym razem lecimy na Odolanów. Dziś jest zimniej, niby miało być cieplej niż wczoraj, ale nie ma słońca i mocniej wieje. Dziś lecimy stanowczo wolniej, robimy typową rozjazdówkę. Spokojnie i bez spiny. Robimy też więcej pauz, żeby rozciągnąć nogi i dać tyłkom chwilę oddechu. Z wiaterkiem jedzie się troszkę lepiej, ale nie przyspieszamy mocno. O dziwo tyłek się przyzwyczaja, nadal boli, ale nie tak mocno jak się spodziewałem. Jeszcze kilka wyjazdów i będzie super.





Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar

  • DST 100.24km
  • Czas 03:39
  • VAVG 27.46km/h
  • VMAX 43.74km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 1792kcal
  • Podjazdy 289m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Początek sezony i od razu stówka

Sobota, 8 marca 2025 · dodano: 08.03.2025 | Komentarze 0

No w końcu. Już miałem dość tej zimy. Z każdym rokiem coraz bardziej jej nie cierpię. Zrobiło się fantastycznie ciepło, więc oczywistym jest żeby wyjechać. Umawiamy się z Baką na 10 rano. Lecimy na stówę, nie ma co się rozdrabniać. Z drugiej strony szkoda marnować tak ładny dzień na mniejszy dystans. Lecimy na spokojnie, bo to mój drugi wyjazd, a Baki pierwszy w tym roku i w dodatku na nowym rowerze. W Koźminku jak zawsze pauza. Potem na spokojnie wracamy. Nogi i dupy bolą, ale dajemy radę. Jutro poprawka.





Koźminek
Koźminek © tomsta

  • DST 117.54km
  • Czas 04:09
  • VAVG 28.32km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 2043kcal
  • Podjazdy 347m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jesienna stówka

Niedziela, 22 września 2024 · dodano: 22.09.2024 | Komentarze 0

Po dwutygodniowej przerwie znowu wskakujemy na rower. Zeszły tydzień był okropny, zimny i deszczowy. W tym już jest o wiele lepiej, ciepło i słonecznie. Jedziemy na stówkę, ale wyjeżdżamy o 9, wcześniej jest jeszcze zimno. I tak zakładamy bluzy, bo wiaterek chłodny. Wytyczyłem trasę boczkami do Ostrowa i wokół Kalisza. Jeszcze tu nie jeździliśmy, dlatego warto troszkę po tych zakamarkach pokręcić. Jedzie się całkiem przyjemnie i choć nóżki trochę bolą. Chyba przychodzi czas gdy trzeba zacząć odpoczywać. Ale każdy ciepły dzień warto jeszcze wykorzystać.


Szałe
Szałe © tomstar




  • DST 101.64km
  • Czas 03:10
  • VAVG 32.10km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 1612kcal
  • Podjazdy 243m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybka stówka

Niedziela, 8 września 2024 · dodano: 08.09.2024 | Komentarze 0

Bardzo mi się dziś nie chciało. Za bardzo wczoraj nie odpocząłem i się nie wyspałem. Ale umawiamy się na siódmą i lecimy na standardowy Odolanów. Od razu wbiliśmy na tempo, a w sumie to Baka podał dobre koło. Lecimy szybko i bez zbędnego gadania. Pauzujemy w Odolanowie na stacji i lecimy do domu. Trzymamy cały czas tempo, dałem małą zmianę, ale dziś nie mam siły, żeby mocno pociągnąć. Koło więc cały czas podaje Baka. Troszkę pocisnęliśmy, ale z niechcenia się wyszedł całkiem mocny trening.




Selfik
Selfik © tomstar
Baka
Baka © tomstar

  • DST 108.33km
  • Czas 03:49
  • VAVG 28.38km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 1872kcal
  • Podjazdy 335m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spokojna stówka

Sobota, 7 września 2024 · dodano: 07.09.2024 | Komentarze 0

Mamy bardzo ładny wrzesień. Trzeba to wykorzystać i jeździć póki jest możliwość. Umawiamy się z Baką na 7 rano i dołącza do nas Tomek Janos, nasz kolega. Wiatr w tygodniu był mocny, ale na szczęście dziś osłabł. Wyznaczamy trasę na Kalisz, potem objazd przez Chełmce i bokami do domu. Jedziemy spokojnie, tempo bardziej wycieczkowe. Przez Kalisz przelatujemy ścieżką, a potem bokiem objeżdżamy Chełmce i kierujemy się na Skalmierzyce. Dalej odbijamy na boczki na Szczury, ale tym razem nie standardem tylko drogami, którymi jeszcze nie jechaliśmy. Wiaterek nie przeszkadza, jedzie się dobrze i przyjemnie. Przed Biniewem robimy jeszcze pauzę przy sklepie, a potem już prosto do domu.



Ekipa
Ekipa © tomstar


  • DST 106.87km
  • Czas 03:44
  • VAVG 28.63km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1786kcal
  • Podjazdy 25m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Samotna stówka

Niedziela, 25 sierpnia 2024 · dodano: 25.08.2024 | Komentarze 0

Dzisiaj jadę sam, bo Baka wczoraj grillował i ma dziś wolne. Wstaję o 6 rano i spokojnie się szykuję. Za bardzo mi się nie chce, ale wczoraj pofolgowałem czipsami i lodami i dziś trzeba za karę pokręcić, żeby coś spalić. Zapowiadany jest silny wiatr, który ma się nasilić około 10. Ma się też zmieniać, od rana wieje na północ, potem ma wiać na wschód. Jadę więc na Borek na bocznym wietrze, który nie jest jeszcze taki mocny i nie przeszkadza. W Borku robię sobie pauzę i wracam do domu. Teraz mam z wiatrem i jedzie się dobrze. Gdy byłem w Mieszkowie wiatr zaczął na prawdę mocno dmuchać. Całe szczęście mam go teraz w plecy. Na prostej przed Czerminem tak mnie pcha, że spokojnie wbijam na prędkości ponad 50km/h. Tak to ja mogę jechać. Dobiłem dzięki temu do dobrej średniej i wróciłem do domu. Nie było tak strasznie jakby mogło się wydawać. Dziś z wiatrem wygrałem.






trasa© tomstar
Pauza w Borku
Pauza w Borku © tomstar

  • DST 124.60km
  • Czas 03:52
  • VAVG 32.22km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 2035kcal
  • Podjazdy 412m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka do Kalisza na ustawkę

Sobota, 24 sierpnia 2024 · dodano: 24.08.2024 | Komentarze 0

Kolega Grzegorz z Kalisza kupił nową szosę, więc nadarzyła się okazja żeby znowu razem gdzieś wyskoczyć. Planujemy tym razem pojechać do Kalisza autem i stamtąd zrobić dobrą trasę. Usiadłem i wyznaczyłem wyjazd na dystans 125km. Wysłałem chłopakom i umówiliśmy się na 8 u Grzegorza. Spotkaliśmy się na miejscu i dołączyło do nas dwóch kolegów Grzegorza. W grupie raźniej, a i siła nogi większa. Plan była na szerokie kółeczko dookoła Brzezin. Jeszcze w tych rejonach nie jeździłem, a wiem, że jest tu ładnie, więc warto po tym terenie pokręcić. Dużo tu lasów i spokojnych dróg. Niestety czasami trafiają się gorsze asfalty, ale daliśmy radę. Od samego początku weszło mocne tempo, wiadomo im więcej osób do pracy, tym szybciej można jechać. Jedzie się bardzo dobrze, nie ma wiatru, jest ciepło, a towarzystwo pierwsza klasa. Kilometry uciekają w mgnieniu oka. Pauzę robimy dopiero na 60km przed metą. W sumie wcześniej nie było sklepów. Taki urok jazdy boczkami, widoczki fajne, ale ciężko o sklep. Chwilkę odpoczęliśmy i lecimy dalej. W takiej mocnej grupie jedzie się wyśmienicie, wszyscy dają mocne zmiany, równo pracują i potrafią jechać współpracując. Po drodze wymieniłem się spostrzeżeniami o moim rowerku, bo Wojtek, kolega Grzegorza ma taką jak moja Orbeę. A drugi kolega był na TdP Amatorów i troszkę o wyścigu porozmawialiśmy. Dawno tak dobrze i szybko nie przeleciały mi kilometry. Przed Kaliszem Wojtek odbił do domu, a my jeszcze boczkami wykręciliśmy na Chełmce i potem do domu. Na miejscu chwilę odpoczęliśmy, zapakowaliśmy rowery i wróciliśmy do domu. Dobry, mocny wyjazd w bardzo profesjonalnej grupie. Czysta przyjemność.




Na pauzie
Na pauzie © tomstar
Ekipa
Ekipa © tomstar
Ekipa
Ekipa © tomstar


  • DST 105.56km
  • Czas 03:46
  • VAVG 28.02km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 1825kcal
  • Podjazdy 299m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stówka do Koźminka

Niedziela, 18 sierpnia 2024 · dodano: 18.08.2024 | Komentarze 0

Burzy wczoraj u nas nie było, chociaż by się przydała. Od rana już gorąco i parno. Jedziemy o 7 rano. Wiatr jest z południa, ale jest taki słaby, że praktycznie nie odczuwalny. Nie chcemy jechać znowu na Odolanów, więc jedziemy na bocznym do Koźminka. Jedzie się dobrze, choć jesteśmy zmęczeni po wczorajszym. Zrobiliśmy pauzę na rynku w Koźminku i potem standardem do domu. Robi się coraz goręcej, a słońce wyciąga siły. Trzeba lecieć do domu, żeby zdążyć przed największym upałem, a i obejrzeć ostatni etap TdF Famme i zobaczyć jak Kaśka wygrywa żółtą koszulkę.





Rynek w Koźminku
Rynek w Koźminku © tomstar
Rynek w Koźminku
Rynek w Koźminku © tomstar

  • DST 168.86km
  • Czas 06:01
  • VAVG 28.07km/h
  • VMAX 54.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 2896kcal
  • Podjazdy 601m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kobyla Góra

Sobota, 17 sierpnia 2024 · dodano: 17.08.2024 | Komentarze 0

Pogoda na dziś ma być trochę burzowa. Ale u nas ma coś się pojawić dopiero popołudniu. Aczkolwiek raz coś się pojawia, raz znika. Dziś rano meteo wskazuje, że będzie burza po 17. Jedziemy więc na dłuższy dystans. Dawno nie byliśmy w Kobylej Górze, a ja miałem ochotę pojechać w tamtą stronę. Mamy dobry wiatr, więc wyznaczam trasę. Usiadłem sobie wczoraj spokojnie i zobaczyłem jak można wrócić nie wjeżdżając do Ostrzeszowa. Udało mi się wyznaczyć fajne boczki. Do Kobylej lecimy spokojnie, nie robimy pauz, zatrzymujemy się dopiero w samym mieście. Potem naszym ulubionym podjazdem pod szczyt i w boczki, którymi jeszcze nie jechaliśmy. Bardzo tu ładnie, dobry asfalt i fajne zawijaski. Objeżdżamy Ostrzeszów i dalej lecimy na Mikstat. Cały czas nowymi trasami. Fajnie mi ten etap wyszedł. Z Mikstatu długi zjazd i potem już standardem do domu. Po drodze jeszcze dwie pauzy, bo jest okropnie gorąco i chce się pić. Przed Lewekowem widzimy na asfalcie ślady deszczu, są małe kałuże, ale już raczej przeschnięte. Widzieliśmy przed sobą chmurę, ale nie spodziewaliśmy się, że mogło z niej padać. Fajnie się udało, że nic nas nie złapało. Potem już prosto do domu. Za nami znowu była chmura i gdy wjechaliśmy do domu troszkę pokropiło. Fajnie udało się dziś wbić pomiędzy opady.





Przed Kobylą Górą
Przed Kobylą Górą © tomstar
Selfik
Selfik © tomstar
Widoczek za Kobylą Górą
Widoczek za Kobylą Górą © tomstar
Trasa na Mikstat
Trasa na Mikstat © tomstar