Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mój Giant, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi.


Przejechałem już: 61778.47 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.24 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

POWYŻEJ 100KM|

Dystans całkowity:25787.44 km (w terenie 100.00 km; 0.39%)
Czas w ruchu:967:28
Średnia prędkość:26.65 km/h
Maksymalna prędkość:68.60 km/h
Suma podjazdów:117238 m
Suma kalorii:528020 kcal
Liczba aktywności:226
Średnio na aktywność:114.10 km i 4h 16m
Więcej statystyk
  • DST 122.00km
  • Czas 04:16
  • VAVG 28.59km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 2119kcal
  • Podjazdy 236m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gooooorąco

Niedziela, 21 lipca 2024 · dodano: 21.07.2024 | Komentarze 0

Pogoda cały czas piękna, stabilna, ale też upalna. Jedziemy tak samo jak wczoraj o 6 rano. Nie chce mi się wstać, ale z jednej strony szkoda dnia, a i warto jechać póki nie jest tak gorąco. Trasę wyznaczam na około 120km. Jedziemy do Odolanowa, ale boczkami robiąc większe kółko. Od rana dość przyjemnie, troszkę chmurek i bez wiatru. Do 8 jedzie się dobrze. Niestety potem, z każdą godziną coraz goręcej. Jest masakra. A dziś niedziela i wszystko pozamykane. Napiliśmy się tylko zimnej coli w Odolanowie na stacji, a potem już nic nie było otwarte. Wracamy wolniej, bo na prawdę brak sił, słońce pali i brakuje mocy. Lubie ciepło, ale dziś duchota i jechało się ciężko. W domu od razu poszedłem spać.




Trasa
Trasa © tomstar
Selfik
Selfik © tomstar
Widoczek z wiatrakami
Widoczek z wiatrakami © tomstar

  • DST 140.00km
  • Czas 04:52
  • VAVG 28.77km/h
  • VMAX 65.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 2385kcal
  • Podjazdy 338m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Fajna wycieczka

Sobota, 20 lipca 2024 · dodano: 20.07.2024 | Komentarze 0

W tym tygodniu nie miałem za bardzo czasu. Dużo obowiązków domowych i trochę robót na ogrodzie. Za bardzo nie było kiedy wyjechać. A pogoda pięknie się ustabilizowała, jest ciepło, bez burz i deszczu, wiaterek słaby. Na prawdę zrobiło się pięknie. Umawiamy się z Baką na 6 rano. Szkoda dnia, a i dobrze pojechać gdy nie jest tak ciepło. Zaplanowałem troszkę większe kółeczko, boczkami wokół Pyzdr i Zagórowa. Jedziemy na Żerków przypomnieć sobie jak się zjeżdża. Mamy tam fajną górkę, krótką, ale konkretną na 8%. Fajna na trenowanie podjazdów i zjazdów. A, że w sierpniu jadę na TdP Amatorów to dobrze sobie przypomnieć jak się zjeżdża, bo dawno w górach nie byłem. P{otem na prom do Pogorzelicy i dalej do Pyzdr. Tam wbijamy na fajne boczki i szerokim kółeczkiem jedziemy do Lądu. Tam dopiero robimy pierwszą pauzę. Potem już standardem przez Zagórów i naszymi ulubionymi bokami. Robi się coraz cieplej, więc trzeba kręcić do domu, żeby się nie spalić. O 12 jesteśmy w domu.



Na promie
Na promie © tomstar
Na promie
Na promie © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar

  • DST 102.00km
  • Czas 03:46
  • VAVG 27.08km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1790kcal
  • Podjazdy 229m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spokojne kółeczko

Niedziela, 14 lipca 2024 · dodano: 14.07.2024 | Komentarze 0

Wczoraj nigdzie nie wyjechałem, bo miałem dużo pracy dookoła domu. Zrobiłem swoje i odpocząłem, więc dziś od rana trzeba jechać. Pogoda fajna. Nad ranem padało i było bardzo przyjemnie. O ósmej jeszcze nie wszędzie zdążyło przeschnąć. Wiaterek słaby, chmurki i 18 stopni. Jedziemy na Odolanów standardem. Dziś nie chce mi się kombinować i kręcić. Przejechać spokojnie dystans i wrócić do domu. W Odolanowie zrobiliśmy pauzę na stacji, chwilę posiedzieliśmy, cola i ciacho i pojechaliśmy dalej. Nie ciśniemy, jedziemy obok siebie i gadamy. Po połowie dystansu zrobiło się gorąco, bo rozeszły się chmury i wyszło słońce. Dojechałem do domu, zdrzemnąłem się i teraz czas na kolejny etap Tour de France.




Na pauzie w Odolanowie
Na pauzie w Odolanowie © tomstar

  • DST 112.74km
  • Czas 04:10
  • VAVG 27.06km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1975kcal
  • Podjazdy 246m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spokojny rozjazd po wczorajszym

Niedziela, 7 lipca 2024 · dodano: 07.07.2024 | Komentarze 0

Po wczorajszym długim i ciężkim wyjeździe dziś postanowiliśmy pojechać na spokojnie. Bez spiny umawiamy się na 8 rano. Rano jeszcze trochę popadało i zrobiło się bardzo przyjemnie. Chłodno, rześko, bez słońca. Lekki wiaterek, który nie przeszkadza. Jedziemy sobie zygzakami w stronę Borka, potem kółeczkiem dookoła Jarocina. Jedziemy spokojnie, tak na 26km/h. Nie ma potrzeby się spieszyć, nóżki muszą odpocząć. Jedzie mi się na prawdę dobrze, zadziwiająco wręcz dobrze, po wczorajszym zmęczeniu. Fajny, relaksujący wyjazd. Wracając chcieliśmy pojechać naszą standardową ścieżką dookoła Jarocina, niestety droga była zamknięta, bo odbywał się jakiś rajd samochodowy. Zawróciliśmy i pojechaliśmy inną drogą do domu.




Teasa
Trasa © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Pociąg
Pociąg © tomstar


  • DST 188.10km
  • Czas 06:38
  • VAVG 28.36km/h
  • VMAX 48.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 3239kcal
  • Podjazdy 672m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gościnnie do Kalisza

Sobota, 6 lipca 2024 · dodano: 06.07.2024 | Komentarze 0

Zrobiło się ciepło, a nawet bardzo ciepło. Dziś temperatura wystrzeliła w kosmos. Niestety w parze z mocniejszym wiatrem. Umówiliśmy się na dzisiaj z Grzegorzem. Ostatnio był u nas, więc teraz czas na re-wizyte. Jest tez plan na 200km, więc idealnie się wszystko składa. Wyjeżdżamy z Pleszewa o 6 rano. O tej porze jest bardzo przyjemnie, a nawet chłodno. Jedziemy spokojnie, na 25km/h w formie małej rozgrzewki. Z Grzegorzem robimy stówkę po okolicy. Trasa wgrana w licznik i lecimy. Z każdą godziną robi się coraz cieplej, znikły chmury i słońce grzeje niemiłosiernie. Robimy kółeczko na północ od Kalisza po przyjemnych boczkach. Nie ciśniemy jak ostatnim razem, jedziemy bardziej towarzysko, rozmawiamy i dajemy sobie spokojne zmiany. Po przejechaniu 50km na miejscu, a naszego dystansu 90km robimy pauzę pod Dino. Trzeba wypić coś zimnego i zjeść loda. Uzupełniamy bidony i lecimy dalej. Teraz obracamy się pod wiatr i jedzie się ciężej. Dojeżdżamy do domu Grzegorza i robimy większą pauzę. Jemy pyszny placek i pijemy zimne piwko. Taka pauza była potrzebna, temperatura daje się we znaki. Teraz już sami wracamy do domu. Wybieramy inną trasę, żeby wracać inaczej niż jechaliśmy do Kalisza i zminimalizować jazdę z bocznym wiatrem. Teraz też nie ciśniemy. Na kółku w Kaliszu średnia nam wyszła odrobinę ponad 30km.h, więc teraz ponownie rozjazdowo wracamy do domu. W Gołuchowie musieliśmy zrobić jeszcze jedną pauzę, żeby napić się czegoś zimnego. I potem już spokojnie boczkami do domu. Nie wyszło nam 200km, ale nie było presji i w tych warunkach nie było sensu się zapinać na taki dystans. Swoje mamy wykręcone.





Trasa
Trasa © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Rowerki
Rowerki © tomstar
Ustawka
Ustawka © tomstar
Pod mostem kolejowym
Pod mostem kolejowym © tomstar


  • DST 112.48km
  • Czas 03:58
  • VAVG 28.36km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 1894kcal
  • Podjazdy 305m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gorąco i wietrznie

Niedziela, 30 czerwca 2024 · dodano: 30.06.2024 | Komentarze 0

Wczoraj byliśmy na siatkówce w łodzi, więc wyjazdu nie było. Po za tym uraczyłem się pyszną pizzą na Piotrkowskiej, więc dziś "za karę" musiałem pojechać. Wiatr jest okrutny, wieje niesamowicie mocno i to od samego rana. Ruszamy z Baką 0 7 rano. Lecimy na Odolanów. Robimy boczki, tak żeby minimalizować jazdę prosto pod wiatr. Niestety na około 10km przed Odolanowem wiatr wzmógł się bardzo, a porywy zaczęły rzucać rowerem. Jechało się bardzo ciężko. W Odolanowie zrobiliśmy pauzę. A gdy odwróciliśmy się plecami do wiatru od razu jechało się lepiej. W Raszkowie trafiliśmy na jakiś wyścig. Z tego co sprawdziłem, to chyba Mistrzostwa Polski Szkółek Juniorskich w kolarstwie.  Musieliśmy zatem zrobić kółeczko, bo na trasę nas nie wpuszczono. Znaleźliśmy ładny boczek i dokładając parę kilometrów wróciliśmy do domu. Ciężki to był wyjazd i mocno męczący.




Jeziorko
Jeziorko © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar

  • DST 102.75km
  • Czas 03:36
  • VAVG 28.54km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1741kcal
  • Podjazdy 270m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przyjemne kółeczko

Niedziela, 23 czerwca 2024 · dodano: 24.06.2024 | Komentarze 0

Dziś popołudniu jedziemy do Chorzowa na koncert Dawida Podsiadło, więc trzeba szybciutko od rana wykręcić kółeczko. Wiaterek o wiele słabszy niż wczoraj i przede wszystkim bez deszczu. Ładne czyste niebo, cisza i spokój. Od rana na prawdę bardzo spokojnie. Jedzie się bardzo przyjemnie. Fajnie się depta. Robimy kółeczko boczkami dookoła Jarocina potem lecimy na Żerków i do domu. Chwile po 10 jestem w domu, szybkie mycie, mały odpoczynek i lecimy na koncert.


Trasa
Trasa © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar

  • DST 107.28km
  • Czas 03:42
  • VAVG 28.99km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 1782kcal
  • Podjazdy 286m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Udało się

Sobota, 22 czerwca 2024 · dodano: 22.06.2024 | Komentarze 0

Pogoda cały czas popieprzona, przez cały tydzień ładnie, a na weekend oczywiście burze. Raz pada, raz nie pada, wieje, słońce, znowu burza. Nic nie jest przewidywalne. Mieliśmy dziś jechać na 150km, wyznaczyłem fajną trasę boczkami. Miałem ochotę na spokojną wycieczkę po okolicy. Niestety od rana pada i tak do 9. Czekamy. W końcu o 10 jedziemy. Uspokoiło się i w miarę wyschło. Zamiast wycieczkowego 150km, robimy szybką stówę, żeby zdążyć przed deszczem. Jedziemy standardem na Borek. Gdy tam dojeżdżamy zaczęły zbierać się ciemne chmury, które szły w naszą stronę. Nie robimy więc pauzy i ciśniemy do domu. Udało się uciec, ale druga chmura była przed nami, wisiała ona nad Pleszewem. Zrobiliśmy więc pauzę, żeby przeczekać, aż wiatr chmury przewieje. I udało się. Do domu wracaliśmy po trochę mokrym asfalcie. Ale całe szczęście nie w deszczu. W domu od razu mycie i czyszczenie roweru. Jutro od rana ma już nie padać i może uda się normalnie pojechać.




Trasa
Trasa © tomstar
Chmury
Chmury © tomstar
Selfik
Selfik © tomstar

  • DST 104.78km
  • Czas 03:21
  • VAVG 31.28km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 1730kcal
  • Podjazdy 320m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Udało się

Czwartek, 30 maja 2024 · dodano: 30.05.2024 | Komentarze 0

Pogoda cały czas nieprzewidywalna. Codziennie alerty o burzach, które raz są, raz ich nie ma. Dziś wolne i chcieliśmy z Baką zrobić 200km, ale od razu skorygowaliśmy to do 100km i jeszcze wyjazd uzależnialiśmy od pogody. Rano wszystkie pogody pokazują, że o 10 przyjdzie burza. Wstępnie odpuszczamy wyjazd. Ale za oknem pięknie, cały czas świeci słońce, mało chmurek i nic nie wskazuje, że ma coś przyjść. Baka pisze, że jedzie. Ok, jadę też. najwyżej żona ściągnie nas z trasy jak nas gdzie zaleje. Lecimy na Koźminek, umawiamy się na mocne tempo, tak żeby jak najszybciej zrobić trasę. Jedziemy pod wiatr i widzimy czy zbierają się chmury. A niebo tymczasem czyste, chmur nie ma, słoneczko świeci, nie wzmacnia się wiatr. W Koźminku zawracamy, nie robimy pauzy. Dopiero w Stawiszynie wjeżdżamy na stację, bo ewidentnie brakuje nam wody, a jest bardzo duszno. Teraz dopiero widzimy zbierające się chmury, które idą w naszą stronę. Wsiadamy na rowery i dzida do domu. Widzimy jak chmury gęstnieją i zbliżają się do nas. Nie ma lepszej motywacji niż deszcz. Wjeżdżam do domu, a 10 minut później spada deszcz. Udało się. Dobrze, że pojechaliśmy, bo wyszedł fajny trening.


Jedziemy
Jedziemy © tomstar
Goni nas burza
Goni nas burza © tomstar

  • DST 100.23km
  • Czas 03:20
  • VAVG 30.07km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 1675kcal
  • Podjazdy 232m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miała być Warszawa wyszedł Odolanów

Sobota, 25 maja 2024 · dodano: 25.05.2024 | Komentarze 0

Jadę dziś do Warszawy na Runmageddon. Start mam jutro rano, dlatego wziąłem sobie nocleg, żeby wyspać się i od samego rana polecieć w zawodach. Zawsze przy takiej okazji zabieram ze sobą rower. Szkoda tej soboty żeby nic nie robić. Teraz chciałem zrobić tak samo. Wyznaczyłem sobie trasę 120km z Legionowa do Pułtuska. Tereny ładne, fajne boczne dróżki i dużo lasów. Ucieszyłem się, bo jeszcze w tych rejonach nie jeździłem. Niestety pogoda pokrzyżowała mi plany. Jest burzowo i niepewnie. Może padać, ale i nie musi. Burza może pojawić się w każdej chwili. Trzy niezależne pogody pokazują możliwe opady około 14 w okolicach Legionowa. Nie chcę ryzykować, nie chcę żeby złapała mnie burza. Nie będę miał przyjemności z wyjazdu, zapieprze cały rower i będę się denerwować o sprzęt. Po za tym cały czas podczas jazdy patrzyłbym w niebo kiedy to w końcu strzeli. Nie ma sensu. Tym bardziej, że od rana u nas jest bardzo ładnie, zero chmurek i wiatru, cieplutko. Wstaję więc o 6 rano, szykuję się i jadę na stówkę u nas. Nie żałuję, bo jechało się rewelacyjnie. Dawno nie jechało mi się tak dobrze. Zrobiłem sobie tylko małą pauzę na Odolanowem. Teraz na spokojnie się wykąpię, odpocznę i pojadę do Warszawy. Dojadę późnym popołudniem, nie zmarnuję dnia i wszyscy będą zadowoleni ;).


Pauza
Pauza © tomstar
Pauza
Pauza © tomstar