Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 73492.09 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.59 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

  • DST 102.00km
  • Czas 03:22
  • VAVG 30.30km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1741kcal
  • Podjazdy 266m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejna stówka z wiatrem

Niedziela, 26 kwietnia 2026 · dodano: 26.04.2026 | Komentarze 0

Wietrznego weekendu ciąg dalszy. Skoro już wpadłem w rytm wyjazdów kolejowych to postanowiłem to kontynuować. Tym razem wiatr mamy z Poznania, więc cel na dziś stolica Wielkopolski. Wybór oczywisty i prosty. Świetne połączenie z Pleszewa, szybka podróż i fajny powrót. Dziś jedzie ze mną Baka, udało mi się go wyciągnąć. Umawiamy się o 9 u mnie i jedziemy rowerami do Kowalewa na pociąg. O 9:38 wskakujemy na pokład. Podróż minęła szybko, a przede wszystkim zabawnie. Pani konduktor była wesoła, a przede wszystkim zdziwiona dzisiejszym ruchem pasażerskim. Pociąg był nabity po sam sufit. Nie szło się ruszyć, a co stację wsiadali nowi pasażerowie. W dziale rowerowym wisiały cztery rowery, dwa kolejne, po za naszymi stało na podłodze. Chyba nie tylko my wpadliśmy na pomysł jazdy z wiatrem. Dojechaliśmy do stacji Poznań Starołęka. Stamtąd lecimy do domu. Wykorzystałem starą trasę, którą jechałem podczas konkursu Decathlon Carbon Challenge. Od razu leci się dobrze. Jest chłodno, ale nie zimno. Bałem się, że kamizelka na dziś to za mało, ale na kurtkę byłoby za ciepło. W słoneczku jest przyjemnie. Drogi wyremontowane, dobre asfalty. Lecimy na Kórnik. Ruch tutaj masakryczny,. bo wszyscy weekendowo przyjechali do pałacu. Kierujemy się na Krzykosy i tam przekraczamy Wartę. Trzeba tutaj kawałek przejechać krajówką, ale poszło szybko i sprawnie. W Nowym Mieście mała pauza na stacji i potem spokojnie do domu. Jedzie się przyjemnie, wszędzie robi się coraz bardziej zielono i jest bardzo ładnie. Kolejny udany wyjazd. Mam nadzieję, że ten wiatr nie będzie tak często nas atakować, bo za bardzo przyzwyczaję się do wygodnej jazdy razem z nim.



Na starcie w Poznaniu
Na starcie w Poznaniu © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Pauza
Pauza © tomstar



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ialpr
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]