-
|50-100KM|
BIKEORIENT|
CZASÓWKA|
DO 50KM|
GDAŃSK 2014|
GEOCACHING|
GÓRA KAMIEŃSK|
GÓRY|
LIBEREC 2016|
NOCNE WYPADY|
POWYŻEJ 100KM|
POWYŻEJ 200KM|
POWYŻEJ 300KM|
POWYŻEJ 400KM|
POWYŻEJ 500KM|
SAMOTNIE|
WYPRAWY|
Z BAKĄ|
Z MIKOŁAJEM|
Z MIŁOSZEM|
Z ŻONĄ|
ZAWODY|
Info
Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.
Przejechałem już: 78801.12 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.62 km/h .
Więcej o mnie.
DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS
WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR
Moje rowery
Archiwum bloga
- 2026, Wrzesień4 - 0
- 2026, Sierpień18 - 2
- 2026, Lipiec18 - 2
- 2026, Czerwiec12 - 1
- 2026, Maj13 - 0
- 2026, Kwiecień8 - 0
- 2026, Marzec8 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2025, Listopad2 - 0
- 2025, Październik1 - 0
- 2025, Wrzesień11 - 0
- 2025, Sierpień18 - 0
- 2025, Lipiec19 - 2
- 2025, Czerwiec17 - 0
- 2025, Maj12 - 0
- 2025, Kwiecień17 - 0
- 2025, Marzec6 - 0
- 2025, Styczeń1 - 0
- 2024, Wrzesień4 - 0
- 2024, Sierpień10 - 0
- 2024, Lipiec11 - 0
- 2024, Czerwiec14 - 0
- 2024, Maj11 - 1
- 2024, Kwiecień3 - 2
- 2024, Marzec4 - 0
- 2024, Luty1 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik1 - 0
- 2023, Wrzesień6 - 0
- 2023, Sierpień14 - 0
- 2023, Lipiec21 - 4
- 2023, Czerwiec13 - 0
- 2023, Maj13 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec5 - 0
- 2023, Luty2 - 0
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Październik4 - 0
- 2022, Wrzesień4 - 0
- 2022, Sierpień13 - 0
- 2022, Lipiec9 - 0
- 2022, Czerwiec12 - 3
- 2022, Maj10 - 4
- 2022, Kwiecień8 - 0
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Październik3 - 0
- 2021, Wrzesień6 - 0
- 2021, Sierpień7 - 0
- 2021, Lipiec17 - 1
- 2021, Czerwiec15 - 0
- 2021, Maj11 - 2
- 2021, Kwiecień3 - 2
- 2021, Marzec5 - 1
- 2021, Luty2 - 0
- 2020, Listopad3 - 0
- 2020, Październik2 - 0
- 2020, Wrzesień8 - 0
- 2020, Sierpień13 - 5
- 2020, Lipiec15 - 0
- 2020, Czerwiec14 - 0
- 2020, Maj15 - 0
- 2020, Kwiecień13 - 19
- 2020, Marzec7 - 6
- 2020, Luty4 - 0
- 2019, Październik2 - 0
- 2019, Wrzesień9 - 0
- 2019, Sierpień15 - 0
- 2019, Lipiec16 - 3
- 2019, Czerwiec11 - 10
- 2019, Maj11 - 4
- 2019, Kwiecień5 - 3
- 2019, Marzec7 - 13
- 2019, Luty1 - 0
- 2018, Listopad1 - 1
- 2018, Październik6 - 0
- 2018, Wrzesień10 - 10
- 2018, Sierpień7 - 0
- 2018, Lipiec7 - 2
- 2018, Czerwiec4 - 0
- 2018, Maj7 - 5
- 2018, Kwiecień5 - 0
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Wrzesień1 - 0
- 2017, Sierpień3 - 0
- 2017, Lipiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 10
- 2017, Maj8 - 0
- 2017, Kwiecień2 - 0
- 2017, Marzec2 - 0
- 2017, Styczeń1 - 0
- 2016, Październik1 - 4
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień7 - 0
- 2016, Lipiec14 - 31
- 2016, Czerwiec5 - 4
- 2016, Maj5 - 6
- 2016, Kwiecień9 - 11
- 2016, Marzec6 - 6
- 2016, Luty3 - 2
- 2016, Styczeń1 - 2
- 2015, Grudzień1 - 0
- 2015, Listopad1 - 2
- 2015, Październik6 - 11
- 2015, Wrzesień7 - 0
- 2015, Sierpień14 - 18
- 2015, Lipiec11 - 3
- 2015, Czerwiec9 - 11
- 2015, Maj11 - 6
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec8 - 0
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń3 - 3
- 2014, Grudzień3 - 0
- 2014, Listopad7 - 3
- 2014, Październik7 - 2
- 2014, Wrzesień7 - 1
- 2014, Sierpień15 - 11
- 2014, Lipiec17 - 5
- 2014, Czerwiec16 - 8
- 2014, Maj9 - 5
- 2014, Kwiecień3 - 0
- 2014, Marzec1 - 0
- 2014, Luty2 - 0
- 2014, Styczeń1 - 0
- 2013, Listopad9 - 7
- 2013, Październik9 - 9
- 2013, Wrzesień12 - 11
- 2013, Sierpień17 - 34
- 2013, Lipiec19 - 23
- 2013, Czerwiec16 - 35
- DST 64.22km
- Czas 02:18
- VAVG 27.92km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 1086kcal
- Podjazdy 143m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Na szybciutko
Czwartek, 20 sierpnia 2026 · dodano: 20.08.2026 | Komentarze 0
Zrobiło się ładnie. Trochę wieje, ale chmury się rozeszły i wyszło słońce. Jest sucho i ciepło. Lecimy znowu na kółeczko 65km. Tym razem przez Dobrzycę. Wiatr mamy od Jarocina, ale nie chce nam się jechać znowu tą samą trasą. Pokombinowałem coś i wyznaczyłem trasę przez Dobrzycę na Zakrzew, Golinę i z powrotem. Wiaterek jest mocniejszy i troszkę przeszkadza, ale nie jest uciążliwy. Mamy kilka boczków, przelatujemy przez Golinę i z wiatrem wracamy. Teraz prosta z Dobrzycy do domu. Szybki wyjazd.

Razem © tomstar

Dorotka © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 65.85km
- Czas 02:16
- VAVG 29.05km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 1111kcal
- Podjazdy 164m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Ryzykownie, ale się udało
Środa, 19 sierpnia 2026 · dodano: 19.08.2026 | Komentarze 0
Pogoda się totalnie spierdzieliła. Nie ma to jak lato w Polsce. Z dnia na dzień zrobiło się bardzo nieprzyjemnie, aż czuć w powietrzu jesień. Złapałem przez to doła, czuję zbliżający się koniec sezonu. A w tym roku sezon jest świetny, wszystko się udaje i nie chcę żeby się kończył. Dziś już musimy pojechać. Deszczowo ma być przez kolejne kilka dni, więc gdzieś trzeba się wcisnąć. Dziś dzień był ładny, ale na popołudnie coś może popadać. I rzeczywiście chmury naszły i nawet troszkę pokropiło, ale na tyle słabo, że nawet nie było tego widać na asfalcie. Nie ma co, lecimy. Dorota w weekend ma wypad z koleżankami, więc kręcimy 65km. Jedziemy na Raszków, tam mała pętelka i do domu. Nie jest źle, jest ciepło, ale wilgotno i pochmurnie. Czasem spadnie kilka kropel, ale generalnie sucho. Nie robimy pauzy tylko szybko lecimy, żeby jak najszybciej być w domu. Nigdy nie wiadomo kiedy ten deszcz spadnie. Udało się, przejechaliśmy suchym kołem. Jutro też robimy wypad, oczywiście jeżeli pogoda pozwoli.

Razem © tomstar

Chmury © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 104.84km
- Czas 03:48
- VAVG 27.59km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 1853kcal
- Podjazdy 230m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Piękne zakończenie tego weekendu
Niedziela, 16 sierpnia 2026 · dodano: 16.08.2026 | Komentarze 0
Dziś wszystko było idealnie. Fantastyczne podsumowanie weekendu. Dorota wstępnie miała nie jechać. Ale stwierdziła, że trzeba wyjść ze strefy komfortu i zrobić kolejny krok na przód. Trzeci dzień z rzędu z wyjazdem i 280km w trzy dni. Jedziemy więc razem. Zrobiło się trochę chłodniej niż wczoraj i bardzo dobrze. Warunki są idealne. Nie ma wiatru, nocka nie była chłodna, więc od rana jest przyjemnie, słońce leciutko przebija się zza chmur. Lecimy na Żerków, dojeżdżamy od Śmiełowa, ale nie podjeżdżamy do miasta tylko nowym asfaltem lecimy na Dębno. Tam na boczki i dopiero teraz wracamy do Żerkowa. Na rynku mała pauza i jedziemy dalej. Troszkę kręcimy się po okolicy, żeby dobić do stówy. Robimy nawet małą pętelkę, taką rundę z dwoma premiami górskimi i dopiero teraz prosto do domu. Genialny wyjazd. Jechało się super. Zero zmęczenia, przyjemnie i spokojnie. Niedzielna cisza, brak ruchu. No po prostu sielanka. Świetny wyjazd.

Pod mostem kolejowym © tomstar

Na rynku w Żerkowie © tomstar

Trasa © tomstar

Trasa © tomstar

Razem © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 70.87km
- Czas 02:34
- VAVG 27.61km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 1228kcal
- Podjazdy 138m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Nowa Sól - dzień 2
Sobota, 15 sierpnia 2026 · dodano: 15.08.2026 | Komentarze 0
Dzisiejsza trasa wynagrodziła nam wszystkie trudności dnia wczorajszego. Tak miało być od początku i dziś naprawdę się zrelaksowaliśmy. Postanowiliśmy wstać wcześniej i wyruszyć tak, żeby wrócić przed upałami. Pogoda pokazuje, że ma być dzisiaj nawet 36 stopni. A przed nami jeszcze powrót do domu, więc decyzja była oczywista. Wyjeżdżamy chwilę po 6. Na drogach spokój, miasto jeszcze śpi. Fajnie, że dziś jest święto. Jedziemy kawałek przez Nową Sól i wbijamy się na ścieżkę. Lecimy w stronę mostu nad Odrą. Jest on dość blisko. Zatrzymujemy się na nim, robimy focie i rozkoszujemy się ciszą. Nie ma tu nikogo, a wczesna pora nagradza nas jeszcze pięknym widokiem wschodzącego słońca. Potem lecimy dalej do miejscowości Konotop. Tutaj wjeżdżamy już na normalne drogi. Ścieżka prowadzi jeszcze dalej, ale niestety po parunastu kilometrach kończy się w środku lasu, a dalej już tylko leśne dukty. Niestety chyba województwa lubuskie i wielkopolskie się nie dogadały. Drogi mamy świetne, wszędzie dobre asfalty i tylko chwilami zdarzy się jakaś dziura. Przelatujemy przez Sławę i zawracamy na Nową Sól. Lecimy przez las, teraz już tylko lasy. Po wyjeździe ze Sławy mamy kawałek gorszego asfaltu, ale potem już jest dobrze. Zatrzymujemy się na chwilę przy znaku i wjazdu do jednego z ośrodków. Kilka lat temu byliśmy tu z Baką, mieliśmy tu bazę. Ośrodek nosi wdzięczną nazwę "Źródełko miłości" co do dziś jest przez nas wspominane przy okazji różnych anegdotek. Trasy super, a gdy wyjeżdżamy z lasu w okolicy miejscowości Siedlisko mamy super nowy, gładziutki asfalt, który prowadzi zawijaskami w dół w stronę Odry. Piękne zakończenie trasy. Szkoda, że wczoraj tak fajnie nie było, no ale nie można mieć wszystkiego. Generalnie wyjazd udany. Szkoda tylko tych remontów, przez które uwaliliśmy rowery i buty. Teraz wszystko do mycia.

© tomstar Dorotka jedzie o wschodzie słońca

© tomstar Przed wjazdem na most

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Ścieżka

© tomstar Ścieżka

© tomstar Ścieżka

© tomstar Miejsce historyczne :)
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 107.97km
- Czas 04:25
- VAVG 24.45km/h
- VMAX 40.00km/h
- Temperatura 28.0°C
- Kalorie 2008kcal
- Podjazdy 377m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Nowa Sól - dzień 1
Piątek, 14 sierpnia 2026 · dodano: 14.08.2026 | Komentarze 0
Czas na kolejny wypad żeby pojeździć po nowych trasach. Tym razem lecimy do Nowej Soli. Byłem tutaj dwa razy i wiem, że jest ładnie. Bazę robimy w samej Nowej Soli, a ja planuję trasę na zachód ścieżką Kolej na rower. W tą stronę jeszcze nie jechałem. Zobaczymy co tutaj mamy. Z Pleszewa wyjeżdżamy o 6 rano. W Nowej Soli jesteśmy chwilę po 9. Auto zostawiamy pod hotelem, przebieramy się i ruszamy w trasę. Od razu wjeżdżamy na ścieżkę. Jedzie się dobrze, ścieżka fajna, asfaltowa i przyjemna. Z niej zjeżdżamy na ścieżkę Velo Szprotavia. Niestety ta ścieżka jest już gorsza. W większości z betonu, dość zaniedbana i brudna. Pełno patyków, liści i starych owoców. Nie jedzie się tu dobrze. No ale dojeżdżamy do Szprotawy. Trzeba pamiętać, że w lubuskim nie ma dobrych dróg i często można spotkać odcinki brukowane. Tak jest w Szprotawie i na wielu odcinkach dalej. Mimo, że dokładnie sprawdzałem trasę trafia się kostka. Niestety nie byłem w stanie sprawdzić każdego metra drogi. Asfalty też nie należą do najlepszych. Jedzie się słabo. Nie jest tu tak ładnie jak w Żninie i w okolicach. Dobijamy do Bytomia Odrzańskiego, robimy małą pauzę na promenadzie i wracamy. Robimy mały objazd boczkami, żeby uniknąć głównej drogi. I tu kolejna przygoda. Remont. Ale remont taki, że nie ma nic, drogi, chodnika i czegokolwiek obok. Chwilę próbujemy jechać, ale jest to niemożliwe. A na dodatek Dorota się wywaliła na tym piachu. Miarka się przebrała. Ponad kilometr prowadzimy rowery i myślimy tylko o powrocie do domu. Dawno nie byłem w tak słabych terenach. Drogi tragiczne, pełno dziur i odcinków brukowych. Nie opłaca się tu przyjeżdżać tylko dla tych kilku kilometrów ścieżki. Dojechaliśmy do bazy. Mycie, odpoczynek i burgery na kolację. Jutro jedziemy na Sławę. Tutaj będzie o wiele lepiej. Te tereny już znam i wiem, że jest tu ładnie. Piękny most nad Odrą, lasy wokół Sławy i raczej dobre drogi. Generalnie nie polecam terenów na południowy-zachód od Nowej Soli, nie pamiętam kiedy ostatnio tyle razy musiałem prowadzić rower, bo nie było jak przejechać...

© tomstar Ścieżka Kolej na rower

© tomstar Ścieżka Kolej na rower

© tomstar Ścieżka Kolej na rower

© tomstar Ścieżka Velo Szprotawia

© tomstar Ścieżka Velo Szprotawia

© tomstar Ścieżka Velo Szprotawia

© tomstar Ścieżka Velo Szprotawia

© tomstar Ścieżka Velo Szprotawia

© tomstar Rynek w Szprotawie

© tomstar Promenada w Bytomiu Odrzańskim

© tomstar Promenada w Bytomiu Odrzańskim

© tomstar Trasa

© tomstar Remont

© tomstar Na piwku w Kożuchowie Dorotka opowiada

© tomstar Na piwku w Kożuchowie

© tomstar Na piwku w Kożuchowie
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 54.28km
- Czas 01:52
- VAVG 29.08km/h
- VMAX 44.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 932kcal
- Podjazdy 102m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Cały w nowych ciuchach
Środa, 12 sierpnia 2026 · dodano: 12.08.2026 | Komentarze 0
Wszystko mam nowe, calutki jestem w nowych ciuchach. Musiałem kupić sobie nowe spodenki, bo katuje ostatnio jedne, bo do wszystkiego pasują, a moje stare Castelli mają już cztery lata i powoli dobiega ich koniec. Oczywiście kupuję nowe Castelli. Spodenki są rewelacyjne i nie wyobrażam sobie jeździć w innych. No i oczywiście się nie zawiodłem. Fajny kolor i materiał. Są lżejsze od poprzednicc, materiał mięciutki, prawie niewyczuwalny. Leżą super. No i dostałem koszulkę od żony, a do tego dokupiłem skarpetki żeby pasowały pod kolor. Wszystko komponuje się świetnie. Dorotka też w nowej koszulce, dostała kolejną od Hiru. Bardzo jej się te koszulki spodobały, ma już trzy, W tygodniu troszkę odpoczęliśmy, więc dziś trzeba pokręcić. Pogoda super, cieplutko, nie ma wiatru. A w piątek kierunek Nowa Sól.

Razem © tomstar

Dorotka © tomstar

Nowe ciuchy © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 105.35km
- Czas 03:27
- VAVG 30.54km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 1751kcal
- Podjazdy 297m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Kępno - Pleszew
Niedziela, 9 sierpnia 2026 · dodano: 09.08.2026 | Komentarze 0
Spodobała mi się ostatnio trasa z Kluczborka. W niedzielę mamy podobny wiaterek co wtedy, więc postanowiłem polecieć tą samą trasą tylko lekko skróconą, bo start miał być w Kępnie. Dorota chciała pojechać dwa dni z rzędu po stówie, więc ta trasa będzie idealnie pasować. Po wczorajszym wyjeździe dzisiejszy ustawiłem żeby był łatwiejszy i przyjemniejszy, a przede wszystkim z wiatrem. Niestety Dorocie wlazł ból pod łopatkę i nie może kręcić głową, a ból promieniuje na plecy. Nie ma co, zdrowie ważniejsze. Tym bardziej, że w piątek jedziemy do Nowej Soli. Musi się wykurować. Jadę więc sam. Pociąg ten sam co ostatnio, 6:36 wyjeżdżam z Pleszewa, a 7:20 jestem już w Kępnie. Do Kobylej Góry trasa taka sama. Uwielbiam te tereny. Jest tutaj naprawdę pięknie. Dobre asfalty, wąskie, ciche drogi, ładne widoczki i spokój. Potem na Odolanów i zmiana trasy. Nie chciałem wracać tak samo. Nie można ciągle jeździć tymi samymi drogami. Od samego początku jechało mi się super. Wysoka średnia, nogi podawały, nie czułem zmęczenia, a siły były. Nie robiłem pauz. Nie miałem potrzeby. Dwa batony w kieszeni wystarczyły, zjadłem je jadąc. Nie było też ciepło, więc i wody mi wystarczyło. Z każdym kilometrem czułem się coraz lepiej i lepiej mi się jechało. Czasem są po prostu takie dni. Z wiaterkiem leci się super. O 11 jestem już w domu. Genialny wyjazd.

Rowerek w pociągu © tomstar

Na stacji w Kępnie © tomstar

Droga © tomstar

Droga © tomstar

Droga © tomstar

Droga © tomstar

Ja © tomstar

Las © tomstar

Droga © tomstar

Ja © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, SAMOTNIE|
- DST 103.43km
- Czas 03:37
- VAVG 28.60km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1791kcal
- Podjazdy 181m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Stówka na nowy prom
Sobota, 8 sierpnia 2026 · dodano: 08.08.2026 | Komentarze 0
Po burzach, które swoją drogą nas ominęły, robi się znowu piękna pogoda. W ten weekend ma być świetna pogoda na rower. Nie ma wiatru, oczywiście nie pada i nie jest gorąco. Rano można nawet powiedzieć, że chłodno. Dlatego też nie zrywamy się za wcześnie. Spokojnie planujemy start na 8 rano. Wystarczy. Wszystko w domu zrobione, nigdzie nam się nie śpieszy, więc możemy o tej porze wyjechać. Lecimy na prom do Pogorzeli. Już jest wyremontowany i aktywny więc trzeba go sprawdzić. Jedzie się dobrze, szybko mija trasa. Za promem robimy małą pauzę i potem już bez przerwy do domu. Robimy kółeczko przez Pyzdry i potem boczkami do domu. Zrobiło się przyjemnie ciepło, chmury się lekko rozeszły i przebija słońce. Wyjazd super. Teraz odpoczywamy, bo jutro druga stówka. A dziś oczywiście kibicujemy Kasi, która walczy o wygraną w TDF.

Dorotka © tomstar

Rowerki na promie © tomstar

Razem © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 53.95km
- Czas 01:51
- VAVG 29.16km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 28.0°C
- Kalorie 923kcal
- Podjazdy 117m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Nowe buciki ciąg dalszy
Czwartek, 6 sierpnia 2026 · dodano: 06.08.2026 | Komentarze 0
Dorotka też dostała buciki. Jutro ma imieniny i musiał wpaść prezencik. Bardzo spodobały jej się moje i też chciałby mieć białe, bo teraz ma czarne. Jest zatem okazja. Bałem się czy będą pasować, bo mają troszkę inną rozmiarówkę niż Shimano. Ale buty są inne, mają lepsza cholewkę i są bardziej miękkie. Od razu kupiłem też pedały szosowe, bo w SPDekach można się zabić. Oboje przeszliśmy na SL. Dzisiaj pierwsza testowa jazda. U Dorotki wszystko ok, buty pasują, jedzie jej się dobrze, nowy system wpinania szybko jej przypasował. Cieszę się, bo buciki prezentują się super na nodze. Siebie obawiałem się bardziej, bo jestem w takich tematach bardzo wymagający i nie lubię tak istotnych zmian gdy do tej pory było idealnie. Ale całe szczęście buty pasują, stopa nie drętwieje, bloki ustawione dobrze. Poczułem ulgę. Dziś tylko 50km, zobaczymy w sobotę na stówie, ale powinno być ok. Dzisiejszy wyjazd o wiele lepszy niż ten wtorkowy. Powietrze lepsze, burza kręci się po okolicy, ale u nas nie pada. Fajne kółeczko, a w weekendzik lecimy na dwie stówki. Koljny krok do przodu w tym sezonie dla Doroty.

Razem w nowych bucikach © tomstar

Dorotka © tomstar

Dorotka © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 50.39km
- Czas 01:46
- VAVG 28.52km/h
- VMAX 38.00km/h
- Temperatura 31.0°C
- Kalorie 869kcal
- Podjazdy 138m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Nowe buciki Giro
Wtorek, 4 sierpnia 2026 · dodano: 04.08.2026 | Komentarze 0
Przyszły buciki, więc trzeba je przetestować. Obawiam się czy dobrze będą leżeć, a przede wszystkim czy stopy nie będą drętwieć. Zawsze przy takich zmianach mam obawy. To dość istotny element, a w starych jeździło się idealnie, więc od nowych wymagam tego samego. Na sucho butki leżą idealnie. Założyłem bloki SPD takie jakie miałem w starych butach. Ale szybko się przekonałem, że chyba do tego modelu lepsze będą SL. Te buciki mają płaską podeszwę, taką jak w klasycznych butach szosowych. Blok wystaje i czuć go na stopie. Stare mimo, że wzorowane na szosowe, podeszwę miały bardziej mtb. Miała boczne wstawki, dzięki którym lepiej się chodziło, a co za tym idzie miałem lepsze wsparcie na pedale. Nic to i tak chciałem w końcu przejść na szosowe pedały. Jechało się dobrze, ale wyraźnie czułem pedał na stopie. Nic nie bolało i nie drętwiało, no ale idealnie nie było. Na SL-ach na pewno będzie lepiej, tam mamy trzy punkty podparcia, a nacisk rozłożony na większą powierzchnię podeszwy. Na pewno będzie ok. Dla Dorotki jadą takie same buty, pojutrze ma imieninki, więc to idealny prezent. Mam nadzieję, że jej nie będą tak przeszkadzać. Ona nie ma świra takiego jak ja, jej wszystko nie przeszkadza ;).

Dorotka © tomstar

Dorotka © tomstar

Nowe buciki © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|







