-
|50-100KM|
BIKEORIENT|
CZASÓWKA|
DO 50KM|
GDAŃSK 2014|
GEOCACHING|
GÓRA KAMIEŃSK|
GÓRY|
LIBEREC 2016|
NOCNE WYPADY|
POWYŻEJ 100KM|
POWYŻEJ 200KM|
POWYŻEJ 300KM|
POWYŻEJ 400KM|
POWYŻEJ 500KM|
SAMOTNIE|
WYPRAWY|
Z BAKĄ|
Z MIKOŁAJEM|
Z MIŁOSZEM|
Z ŻONĄ|
ZAWODY|
Info
Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.
Przejechałem już: 79215.45 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.63 km/h .
Więcej o mnie.
DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS
WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR
Moje rowery
Archiwum bloga
- 2026, Wrzesień9 - 0
- 2026, Sierpień18 - 2
- 2026, Lipiec18 - 2
- 2026, Czerwiec12 - 1
- 2026, Maj13 - 0
- 2026, Kwiecień8 - 0
- 2026, Marzec8 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2025, Listopad2 - 0
- 2025, Październik1 - 0
- 2025, Wrzesień11 - 0
- 2025, Sierpień18 - 0
- 2025, Lipiec19 - 2
- 2025, Czerwiec17 - 0
- 2025, Maj12 - 0
- 2025, Kwiecień17 - 0
- 2025, Marzec6 - 0
- 2025, Styczeń1 - 0
- 2024, Wrzesień4 - 0
- 2024, Sierpień10 - 0
- 2024, Lipiec11 - 0
- 2024, Czerwiec14 - 0
- 2024, Maj11 - 1
- 2024, Kwiecień3 - 2
- 2024, Marzec4 - 0
- 2024, Luty1 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik1 - 0
- 2023, Wrzesień6 - 0
- 2023, Sierpień14 - 0
- 2023, Lipiec21 - 4
- 2023, Czerwiec13 - 0
- 2023, Maj13 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec5 - 0
- 2023, Luty2 - 0
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Październik4 - 0
- 2022, Wrzesień4 - 0
- 2022, Sierpień13 - 0
- 2022, Lipiec9 - 0
- 2022, Czerwiec12 - 3
- 2022, Maj10 - 4
- 2022, Kwiecień8 - 0
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Październik3 - 0
- 2021, Wrzesień6 - 0
- 2021, Sierpień7 - 0
- 2021, Lipiec17 - 1
- 2021, Czerwiec15 - 0
- 2021, Maj11 - 2
- 2021, Kwiecień3 - 2
- 2021, Marzec5 - 1
- 2021, Luty2 - 0
- 2020, Listopad3 - 0
- 2020, Październik2 - 0
- 2020, Wrzesień8 - 0
- 2020, Sierpień13 - 5
- 2020, Lipiec15 - 0
- 2020, Czerwiec14 - 0
- 2020, Maj15 - 0
- 2020, Kwiecień13 - 19
- 2020, Marzec7 - 6
- 2020, Luty4 - 0
- 2019, Październik2 - 0
- 2019, Wrzesień9 - 0
- 2019, Sierpień15 - 0
- 2019, Lipiec16 - 3
- 2019, Czerwiec11 - 10
- 2019, Maj11 - 4
- 2019, Kwiecień5 - 3
- 2019, Marzec7 - 13
- 2019, Luty1 - 0
- 2018, Listopad1 - 1
- 2018, Październik6 - 0
- 2018, Wrzesień10 - 10
- 2018, Sierpień7 - 0
- 2018, Lipiec7 - 2
- 2018, Czerwiec4 - 0
- 2018, Maj7 - 5
- 2018, Kwiecień5 - 0
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Wrzesień1 - 0
- 2017, Sierpień3 - 0
- 2017, Lipiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 10
- 2017, Maj8 - 0
- 2017, Kwiecień2 - 0
- 2017, Marzec2 - 0
- 2017, Styczeń1 - 0
- 2016, Październik1 - 4
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień7 - 0
- 2016, Lipiec14 - 31
- 2016, Czerwiec5 - 4
- 2016, Maj5 - 6
- 2016, Kwiecień9 - 11
- 2016, Marzec6 - 6
- 2016, Luty3 - 2
- 2016, Styczeń1 - 2
- 2015, Grudzień1 - 0
- 2015, Listopad1 - 2
- 2015, Październik6 - 11
- 2015, Wrzesień7 - 0
- 2015, Sierpień14 - 18
- 2015, Lipiec11 - 3
- 2015, Czerwiec9 - 11
- 2015, Maj11 - 6
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec8 - 0
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń3 - 3
- 2014, Grudzień3 - 0
- 2014, Listopad7 - 3
- 2014, Październik7 - 2
- 2014, Wrzesień7 - 1
- 2014, Sierpień15 - 11
- 2014, Lipiec17 - 5
- 2014, Czerwiec16 - 8
- 2014, Maj9 - 5
- 2014, Kwiecień3 - 0
- 2014, Marzec1 - 0
- 2014, Luty2 - 0
- 2014, Styczeń1 - 0
- 2013, Listopad9 - 7
- 2013, Październik9 - 9
- 2013, Wrzesień12 - 11
- 2013, Sierpień17 - 34
- 2013, Lipiec19 - 23
- 2013, Czerwiec16 - 35
Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2026
| Dystans całkowity: | 1454.25 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 50:57 |
| Średnia prędkość: | 28.54 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 51.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 3317 m |
| Suma kalorii: | 24957 kcal |
| Liczba aktywności: | 18 |
| Średnio na aktywność: | 80.79 km i 2h 49m |
| Więcej statystyk | |
- DST 102.79km
- Czas 03:41
- VAVG 27.91km/h
- VMAX 40.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 1781kcal
- Podjazdy 238m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiaj na spokojnie
Niedziela, 30 sierpnia 2026 · dodano: 30.08.2026 | Komentarze 0
Po wczorajszych szaleństwach dzisiaj czas na spokojny rozjazd. Oczywiście stówka, ale taka miejscowa. Wiaterek nadal mocny, więc wyznaczam trasę tak, żeby zminimalizować dmuchanie w twarz. Wyjeżdżamy o 9 rano, nie śpieszymy się, nogi zmęczone i nie ma presji. Lecimy tak spokojnie w okolicach 26km/h. Wiaterek przeszkadza, ale się nie przejmujemy. Wiedziałem, że będzie wiać, a nam dziś na średniej nie zależy. Kręcimy w okolicach Odolanowa. Boczkami przez lasy i spokojne drogi. Przed Odolanowem zawracamy w kierunku domu. Na sześćdziesiątym kilometrze robimy małą pauzę pod Żabką. Batonik i cola, chwila odpoczynku i lecimy do domu. Z wiaterkiem już lepiej i troszkę szybciej. Mimo to nie dusimy, nie ma sensu. Swoje i tak mamy przejechane. Dzisiejszym wyjazdem Dorota dobiła w sierpniu do 1145km. Ładny dystans, a byłby lepszy gdyby w zeszły weekend nie pojechała z dziewczynami na babski wypad. Teraz jeszcze chcemy dobić do 4000km rocznie, co nie powinno być problemem, bo cały wrzesień przed nami. Spokojnie jeszcze z 500km powinno udać się dokręcić. Ja dobijam do 7000km i może coś więcej.

Droga © tomstar

Dorotka © tomstar

Dorotka © tomstar

Razem © tomstar

Droga © tomstar

Dorotka © tomstar

Droga © tomstar

Jadę i ja © tomstar
Kategoria Z ŻONĄ|, POWYŻEJ 100KM|
- DST 100.85km
- Czas 03:17
- VAVG 30.72km/h
- VMAX 46.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 1619kcal
- Podjazdy 185m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Nam deszcz nie staszny....
Sobota, 29 sierpnia 2026 · dodano: 29.08.2026 | Komentarze 0
...no i trzeba mieć dobry plan. W tygodniu odpoczywaliśmy, bo rowerek był u szwagra na przeglądzie. Odebrałem go w czwartek. W piątek wiało, no i był plan na sobotę, więc trzeba było zebrać siły. Niestety pogoda po całym tygodniu na sobotę ma się zepsuć. Ale jest nadzieja, bo ma padać w nocy i nad ranem, a potem ma u nas już być spokojnie. Niestety strasznie mocno wieje. Ale mamy na to wypróbowany sposób. Wiaterek z zachodu, więc znowu przetestowana trasa z Leszna. Przed 9 rano przestało padać. Sprawdziłem kamery w Lesznie i tam już ładne niebo i nawet sucho. Bierzemy auto i lecimy do Koźmina, zakładam szczęśliwe skapety i liczymy na brak opadów. Auto zostawiamy na parkingu i wskakujemy w pociąg. Godzinka i jesteśmy w Lesznie. Rzeczywiście suchutko, ładne słońce i cieplutko. Wzięliśmy kamizelki, ale nie są potrzebne. Wiaterek pcha, więc od samego początku lecimy szybko. Jedzie się dobrze, a prędkość bardzo szybko wskoczyła na 30km/h. Jest wyzwanie, bo z Dorotą jechałem tu na początku sezonu, jeszcze na Treku i teraz po pół roku będzie fajne porównanie postępów. Dorota jest ambitna i trzyma tempo, daje mocne zmiany i nie chce się zatrzymywać. Nie robimy pauzy, jedzie się dobrze, nie jesteśmy zmęczeni, więc nie ma po co. Dorota wciągnęła tylko jednego batona w jeździe i lecimy. Chmurki gdzieś tam krążą, ale wyglądają dobrze i rzeczywiście nie wydaje się, żeby miało padać. Od Koźmina Dorota dała mocną zmianę już do samego Pleszewa. Podbiła średnią o 0,5km/h. Przed wjazdem do miasta mamy 30,9km/h. Niestety średnia spadła nam na światłach, skrzyżowaniach i przez korki. No, ale i tak jest niesamowita. 30,7km/h na stówę w jeździe bez pauzy to mega osiągnięcie i niesamowity progres przez zaledwie pół roku. Od małych spacerków na 50km ze średnią 25km/h do stówy ze średnią bliską 31km/h. Jest moc. Jestem niesamowicie dumy z mojej żonki.

W pociągu © tomstar

W pociągu © tomstar

Start w Lesznie © tomstar

Droga © tomstar

Droga © tomstar

Dorotka © tomstar

Dorotka © tomstar
Kategoria Z ŻONĄ|, POWYŻEJ 100KM|
- DST 51.53km
- Czas 01:51
- VAVG 27.85km/h
- VMAX 40.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 904kcal
- Podjazdy 138m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiaj na spokojnie
Wtorek, 25 sierpnia 2026 · dodano: 25.08.2026 | Komentarze 0
Dzisiaj spokojna rozjazdówka. Mamy dziwny wiatr, taki, że ciężko wytyczyć jakąś logiczną trasę pod wiatr i potem z wiatrem. Na Janków duży remont, na Chocz tak samo. Pozostało mi wyznaczyć trasę na bocznym. Polecimy sobie na Gołuchów, potem boczki, małe kółeczko i z powrotem do Gołuchowa. Potem już z wiatrem do domu przez Tursko. Jutro odpoczynek i rowerek idzie do szwagra na przegląd. Może on znajdzie co mi puka, bo ja już się poddałem.

Droga © tomstar

Droga © tomstar

Droga © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 50.85km
- Czas 01:44
- VAVG 29.34km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 870kcal
- Podjazdy 91m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiaj Dorotka prowadziła
Poniedziałek, 24 sierpnia 2026 · dodano: 24.08.2026 | Komentarze 0
Dzisiejszy odcinek sponsorowała literka D jak Dorota. W weekend Dorota odpoczywała, więc zebrała siły i dziś ją nosiło. Wszyła na prowadzenie i tak prawie cały wyjazd ustalała tempo, a ja starałem się nie zgubić koła. Nosiło ją dzisiaj mocno. I dobrze, średnia super, terning super, a na koniec wpadł QOM. Gdy wracaliśmy zabrakło nam kilometra, więc zaproponowałem objechać miasto i przy okazji zaatakować segment. Sprincik Niesiołowskiego wszedł na koniec idealnie.

Razem © tomstar

Dorotka © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 100.85km
- Czas 03:32
- VAVG 28.54km/h
- VMAX 40.00km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1715kcal
- Podjazdy 182m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Ponownie do Leszna
Niedziela, 23 sierpnia 2026 · dodano: 23.08.2026 | Komentarze 0
Nie mam zamiaru zmarnować ani jednego dnia kończącego się powoli sezonu. Wczoraj cały dzień padało, ale dzisiaj ma być ładnie, chłodno, ale ładnie. Niestety wieje dość mocny wiatr. Siedziałem wczoraj i analizowałem jak to ugryźć. Wieje centralnie na wschód. Jedyna trasa to droga z Leszna. Może być, tylko mam głupie połączenie pociągiem. Trzeba jechać do Ostrowa autem i stamtąd dopiero mam pociąg do Leszna. Jedyna bezpośrednia opcja, inne to już z przesiadką w Poznaniu i ponad dwie godziny jazdy. Pociąg jest też bardzo wcześnie. Ale postanawiam nim jechać. Wymyśliłem też, że wystartuję z Krotoszyna, po co jechać do Ostrowa. Wyjazd o pół godziny później i krótsza jazda pociągiem. Proszę ojca, żeby mnie zawiózł. Wstaję o 4 rano, piję kawę i o 5 jedziemy. Pociąg z Krotoszyna mam o 5:50. Po 7 rano jestem w Lesznie. Od rana jest chłodno, ubrałem bluzę i zabrałem kamizelkę. Strój idealnie dobrany na dzisiejsze warunki. Trasę mam ogarniętą, jechałem tędy z Dorotą na początku sezonu. Wiaterek dość mocny, ale cały czas w plecy. W mieście i na drogach pusto, cisza i spokój. To jest najlepsze w porannych, niedzielnych wyjazdach. Jedzie się na prawdę świetnie. Nawet nie myślę, żeby się zatrzymywać i robić pauzy. Nie ma po co. Zjadłem dobre śniadanie, a w kieszeniach mam batony. Zjadłem jednego po drodze i nie chce mi się więcej jeść. Jest też chłodno, więc dwa bidony wystarczają. Humorek dopisuje, nóżka podaje, normalnie rewelacja. Nie cisnę, jadę spokojnie. Dziś to ewidentnie relaksacyjny, zerujący wyjazd. Wszystko wokół jest dzisiaj idealne. O 10:30 jestem w domu. Było świetnie.

Rano na stacji w Krotoszynie © tomstar

Jedziemy do Leszna © tomstar

Wschód słońca © tomstar

Start w Lesznie © tomstar

Ścieżka z Leszna © tomstar

Ścieżka z Leszna © tomstar

Droga © tomstar

Droga © tomstar

Wiatraki przed Koźminem © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, SAMOTNIE|
- DST 100.30km
- Czas 03:12
- VAVG 31.34km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1666kcal
- Podjazdy 248m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Ryzyk fizyk
Piątek, 21 sierpnia 2026 · dodano: 21.08.2026 | Komentarze 0
No i się udało, okey, prawie się udało. Jutro ma lugać cały dzień. Sobota do wycięcia z życiorysu. Ale dzisiaj pogoda świetna, cały dzień bardzo ciepło, zero wiatru, słoneczko, warunki idealne. Szkoda, że wieczorem ma padać. No i w dodatku w miarę szybko. Pogoda początkowo pokazywała, że zacznie o 23, ale zaczęło się to przesuwać na wcześniejsze godziny. Ostatecznie niby po 20 ma padać, ale inna pogoda pokazuje nawet 19. Nie chcę zmarnować dnia. Urywam się z roboty o 30 minut wcześniej i lecę do domu. Od razu się przebieram i wskakuje na rower. Nie patrzę na wiatr, jest na tyle słaby, że niezależnie gdzie pojadę nie będzie mi przeszkadzać. Dziś jadę sam, bo Dorota ma weekendowy wypad z koleżankami. Cisnę na Odolanów. Motywacja duża, bo wszystko wskazuje, że na styk uda mi się wrócić. Nie robię pauz. Przelatuję przez Odolanów i wracam do domu. Cały czas duszę, bo chmurki coraz bliżej. Niestety na 10km przed domem zaczęło lekko kropić. Ale dopóki asfalt suchy można jechać. Z czasem zaczęło kropić coraz mocniej, ale na tyle słabo, że spod kół nie leci woda. Wszystko w granicach dopuszczalności. No i zdążyłem, rozpadało się kilkanaście minut po moim powrocie. Chyba zawsze muszę jeździć w burzowym zagrożeniu, bo wyniki wtedy mam świetne.

Ucieczka przed deszczem © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, SAMOTNIE|
- DST 64.22km
- Czas 02:18
- VAVG 27.92km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 1086kcal
- Podjazdy 143m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Na szybciutko
Czwartek, 20 sierpnia 2026 · dodano: 20.08.2026 | Komentarze 0
Zrobiło się ładnie. Trochę wieje, ale chmury się rozeszły i wyszło słońce. Jest sucho i ciepło. Lecimy znowu na kółeczko 65km. Tym razem przez Dobrzycę. Wiatr mamy od Jarocina, ale nie chce nam się jechać znowu tą samą trasą. Pokombinowałem coś i wyznaczyłem trasę przez Dobrzycę na Zakrzew, Golinę i z powrotem. Wiaterek jest mocniejszy i troszkę przeszkadza, ale nie jest uciążliwy. Mamy kilka boczków, przelatujemy przez Golinę i z wiatrem wracamy. Teraz prosta z Dobrzycy do domu. Szybki wyjazd.

Razem © tomstar

Dorotka © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 65.85km
- Czas 02:16
- VAVG 29.05km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 1111kcal
- Podjazdy 164m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Ryzykownie, ale się udało
Środa, 19 sierpnia 2026 · dodano: 19.08.2026 | Komentarze 0
Pogoda się totalnie spierdzieliła. Nie ma to jak lato w Polsce. Z dnia na dzień zrobiło się bardzo nieprzyjemnie, aż czuć w powietrzu jesień. Złapałem przez to doła, czuję zbliżający się koniec sezonu. A w tym roku sezon jest świetny, wszystko się udaje i nie chcę żeby się kończył. Dziś już musimy pojechać. Deszczowo ma być przez kolejne kilka dni, więc gdzieś trzeba się wcisnąć. Dziś dzień był ładny, ale na popołudnie coś może popadać. I rzeczywiście chmury naszły i nawet troszkę pokropiło, ale na tyle słabo, że nawet nie było tego widać na asfalcie. Nie ma co, lecimy. Dorota w weekend ma wypad z koleżankami, więc kręcimy 65km. Jedziemy na Raszków, tam mała pętelka i do domu. Nie jest źle, jest ciepło, ale wilgotno i pochmurnie. Czasem spadnie kilka kropel, ale generalnie sucho. Nie robimy pauzy tylko szybko lecimy, żeby jak najszybciej być w domu. Nigdy nie wiadomo kiedy ten deszcz spadnie. Udało się, przejechaliśmy suchym kołem. Jutro też robimy wypad, oczywiście jeżeli pogoda pozwoli.

Razem © tomstar

Chmury © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 104.84km
- Czas 03:48
- VAVG 27.59km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 1853kcal
- Podjazdy 230m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Piękne zakończenie tego weekendu
Niedziela, 16 sierpnia 2026 · dodano: 16.08.2026 | Komentarze 0
Dziś wszystko było idealnie. Fantastyczne podsumowanie weekendu. Dorota wstępnie miała nie jechać. Ale stwierdziła, że trzeba wyjść ze strefy komfortu i zrobić kolejny krok na przód. Trzeci dzień z rzędu z wyjazdem i 280km w trzy dni. Jedziemy więc razem. Zrobiło się trochę chłodniej niż wczoraj i bardzo dobrze. Warunki są idealne. Nie ma wiatru, nocka nie była chłodna, więc od rana jest przyjemnie, słońce leciutko przebija się zza chmur. Lecimy na Żerków, dojeżdżamy od Śmiełowa, ale nie podjeżdżamy do miasta tylko nowym asfaltem lecimy na Dębno. Tam na boczki i dopiero teraz wracamy do Żerkowa. Na rynku mała pauza i jedziemy dalej. Troszkę kręcimy się po okolicy, żeby dobić do stówy. Robimy nawet małą pętelkę, taką rundę z dwoma premiami górskimi i dopiero teraz prosto do domu. Genialny wyjazd. Jechało się super. Zero zmęczenia, przyjemnie i spokojnie. Niedzielna cisza, brak ruchu. No po prostu sielanka. Świetny wyjazd.

Pod mostem kolejowym © tomstar

Na rynku w Żerkowie © tomstar

Trasa © tomstar

Trasa © tomstar

Razem © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z ŻONĄ|
- DST 70.87km
- Czas 02:34
- VAVG 27.61km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 1228kcal
- Podjazdy 138m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Nowa Sól - dzień 2
Sobota, 15 sierpnia 2026 · dodano: 15.08.2026 | Komentarze 0
Dzisiejsza trasa wynagrodziła nam wszystkie trudności dnia wczorajszego. Tak miało być od początku i dziś naprawdę się zrelaksowaliśmy. Postanowiliśmy wstać wcześniej i wyruszyć tak, żeby wrócić przed upałami. Pogoda pokazuje, że ma być dzisiaj nawet 36 stopni. A przed nami jeszcze powrót do domu, więc decyzja była oczywista. Wyjeżdżamy chwilę po 6. Na drogach spokój, miasto jeszcze śpi. Fajnie, że dziś jest święto. Jedziemy kawałek przez Nową Sól i wbijamy się na ścieżkę. Lecimy w stronę mostu nad Odrą. Jest on dość blisko. Zatrzymujemy się na nim, robimy focie i rozkoszujemy się ciszą. Nie ma tu nikogo, a wczesna pora nagradza nas jeszcze pięknym widokiem wschodzącego słońca. Potem lecimy dalej do miejscowości Konotop. Tutaj wjeżdżamy już na normalne drogi. Ścieżka prowadzi jeszcze dalej, ale niestety po parunastu kilometrach kończy się w środku lasu, a dalej już tylko leśne dukty. Niestety chyba województwa lubuskie i wielkopolskie się nie dogadały. Drogi mamy świetne, wszędzie dobre asfalty i tylko chwilami zdarzy się jakaś dziura. Przelatujemy przez Sławę i zawracamy na Nową Sól. Lecimy przez las, teraz już tylko lasy. Po wyjeździe ze Sławy mamy kawałek gorszego asfaltu, ale potem już jest dobrze. Zatrzymujemy się na chwilę przy znaku i wjazdu do jednego z ośrodków. Kilka lat temu byliśmy tu z Baką, mieliśmy tu bazę. Ośrodek nosi wdzięczną nazwę "Źródełko miłości" co do dziś jest przez nas wspominane przy okazji różnych anegdotek. Trasy super, a gdy wyjeżdżamy z lasu w okolicy miejscowości Siedlisko mamy super nowy, gładziutki asfalt, który prowadzi zawijaskami w dół w stronę Odry. Piękne zakończenie trasy. Szkoda, że wczoraj tak fajnie nie było, no ale nie można mieć wszystkiego. Generalnie wyjazd udany. Szkoda tylko tych remontów, przez które uwaliliśmy rowery i buty. Teraz wszystko do mycia.

© tomstar Dorotka jedzie o wschodzie słońca

© tomstar Przed wjazdem na most

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Most nad Odrą

© tomstar Ścieżka

© tomstar Ścieżka

© tomstar Ścieżka

© tomstar Miejsce historyczne :)
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|







