Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 78323.94 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.60 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

  • DST 100.30km
  • Czas 03:12
  • VAVG 31.34km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1666kcal
  • Podjazdy 248m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ryzyk fizyk

Piątek, 21 sierpnia 2026 · dodano: 21.08.2026 | Komentarze 0

No i się udało, okey, prawie się udało. Jutro ma lugać cały dzień. Sobota do wycięcia z życiorysu. Ale dzisiaj pogoda świetna, cały dzień bardzo ciepło, zero wiatru, słoneczko, warunki idealne. Szkoda, że wieczorem ma padać. No i w dodatku w miarę szybko. Pogoda początkowo pokazywała, że zacznie o 23, ale zaczęło się to przesuwać na wcześniejsze godziny. Ostatecznie niby po 20 ma padać, ale inna pogoda pokazuje nawet 19. Nie chcę zmarnować dnia. Urywam się z roboty o 30 minut wcześniej i lecę do domu. Od razu się przebieram i wskakuje na rower. Nie patrzę na wiatr, jest na tyle słaby, że niezależnie gdzie pojadę nie będzie mi przeszkadzać. Dziś jadę sam, bo Dorota ma weekendowy wypad z koleżankami. Cisnę na Odolanów. Motywacja duża, bo wszystko wskazuje, że na styk uda mi się wrócić. Nie robię pauz. Przelatuję przez Odolanów i wracam do domu. Cały czas duszę, bo chmurki coraz bliżej. Niestety na 10km przed domem zaczęło lekko kropić. Ale dopóki asfalt suchy można jechać. Z czasem zaczęło kropić coraz mocniej, ale na tyle słabo, że spod kół nie leci woda. Wszystko w granicach dopuszczalności. No i zdążyłem, rozpadało się kilkanaście minut po moim powrocie. Chyba zawsze muszę jeździć w burzowym zagrożeniu, bo wyniki wtedy mam świetne.



Ucieczka przed deszczem
Ucieczka przed deszczem © tomstar


Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa jlrek
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]