Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 75765.24 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.54 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

  • DST 123.52km
  • Czas 04:21
  • VAVG 28.40km/h
  • VMAX 49.10km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Kalorie 2648kcal
  • Podjazdy 473m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zrobił mi się całkiem przyjemny wyjazd

Piątek, 14 czerwca 2019 · dodano: 14.06.2019 | Komentarze 0

Dziś stanowczo cieplej niż wczoraj. Tak samo jak wczoraj i dziś nie chce mi się jechać. Ale tak samo jak wczoraj nie marudzę, tylko zbieram dupę i o 8:30 wyjeżdżam. Planuję jechać na Pyzdry i potem na Zagórów, a dalej to droga pokaże. Chcę zrobić coś około 100km. Nie ma mocnego wiatru, wiem, że jak będę wracać wiatr będzie w plecy, więc nie przejmuję się i jadę. Do Pyzdr jadę sobie boczkami, powoli i bez spiny. W Pyzdrach robię sobie pauzę nad Prosną. Jest tutaj bardzo ładnie. Potem zawracam na trasę i jadę bokami na Zagórów. Jest bardzo gorąco. Po 40 km mam już opróżnione dwa bidony. Po drodze dokupuję wodę. W Zagórowie jadę dalej na wschód, żeby potem zawrócić w stronę domu. Tutaj troszkę się zakręciłem, bo źle pojechałem. Zamiast skręcić na Łukom pojechałem prosto na Grodziec. Skapnąłem się dopiero po parunastu kilometrach, ale nie przejąłem się. Mam czas, chce mi się deptać, więc spokojnie jadę dalej. W Królikowie wbijam na drogę na Gizałki. W Grabie robię jeszcze pauzę na radlerka i lecę do domu. Muszę przyznać, że jestem zmęczony. Temperatura dała się we znaki. Ale wyszedł mi bardzo przyjemny wyjazd.


Droga na Pyzdry
Droga na Pyzdry © tomstar

Po drodze
Po drodze © tomstar
Prosna
Prosna © tomstar

Przystań nad Prosną w Pyzdrach
Przystań nad Prosną w Pyzdrach © tomstar
Chilloucik
Chilloucik © tomstar
Giant w przystani w Pyzdrach
Giant w przystani w Pyzdrach © tomstar
Gdzieś...
Gdzieś... © tomstar
I ja gdzieś...
I ja gdzieś... © tomstar
Młoda szosa przyłapana w swoim naturalnym środowisku
Młoda szosa przyłapana w swoim naturalnym środowisku © tomstar
I obowiązkowo radlerek
I obowiązkowo radlerek © tomstar


  • DST 92.68km
  • Czas 03:12
  • VAVG 28.96km/h
  • VMAX 49.49km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1984kcal
  • Podjazdy 421m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spokojny wyjazd

Czwartek, 13 czerwca 2019 · dodano: 13.06.2019 | Komentarze 1

Miałem bardzo aktywny weekend, tym razem nie rowerowo, po za tym odwiedził nas teściu, który wyjechał w środę, tak więc dopiero dziś miałem czas i chęci na mały wyjazd. W końcu zrobiło się troszkę chłodniej i nie ma takiego wiatru. Robię sobie kółeczko na Żerków. Miałem jechać znowu na górkę na trening, jednak coś mi zaczęło pukać w widelcu i postanowiłem skoczyć do szwagra na kontrol. Wykręciłem więc z Żerkowa na Dobieszczyznę i przez Kotlin wróciłem do Dobrzycy. Przejrzeliśmy rower, ale jak to zazwyczaj bywa nic nie pukało podczas sprawdzianu. Pojechałem więc do domu, ale po powrocie rozkręciłem stery i przednie koło, wyczyściłem i nasmarowałem, zgodnie z zaleceniami szwagra. Zobaczymy jak maszyna będzie się spisywać jutro. Nie lubię jak mi coś cyka czy puka. Najgorsza możliwa usterka "coś mi puka" i weź to teraz zdiagnozuj, jak puka nieregularnie i czasami przez dłuższy czas jest cisza. Nic nie poradzę, zobaczę jutro.


Na pauzie za Żerkowem
Na pauzie za Żerkowem © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 128.59km
  • Czas 05:04
  • VAVG 25.38km/h
  • VMAX 42.31km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 2814kcal
  • Podjazdy 600m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

A miałem już nie jeździć na nocki

Sobota, 8 czerwca 2019 · dodano: 08.06.2019 | Komentarze 2

Ale co poradzić jak nie ma czasu w dzień. Ten weekend mam akurat bardzo zajęty. Wypada nam 20 lat matury, więc postanowiliśmy się spotkać ze znajomymi z klasy. Tak więc w sobotę idziemy si ę bawić, a za to w niedziele komunię mam mój chrześniak. Oba dni wyleciały mi z kalendarza rowerowego. Tak więc od razu pojawił się pomysł żeby wyjechać na nockę w piątek. Baki nie trzeba było namawiać, bo też planował nockę. Tak więc umawiamy się na 21. Niestety nie udało mi się zdrzemnąć, więc jadę troszkę zmęczony. Postanowiliśmy pojechać do Dolska. Stamtąd Baka chce jechać dalej, bo planuje dziś zrobić 300km. Ja mierze tylko w 130km. Jedzie się bardzo dobrze. Jest ciepło i jadę na krótko. Mam ze sobą bluzę i drożdżówki. Wziąłem też Red Bulla. Robimy tylko jedna pauzę w Jarocinie żeby kupić baterię na stacji. Potem już bez przerwy do Dolska. Dojeżdżamy o 24:00. Tam robimy dłuższą pauzę. Ubieram bluzę, jemy coś i pijemy. Teraz się rozłączamy. Baka jedzie dalej, a ja wracam do domu. Lecę już prosto bez pauz, zatrzymałem się tylko na chwilę w Koźminie, żeby rozciągnąć nogi. Potem już strzała do domu. W domu jestem o 3 w nocy. Szybkie kąpanie i spać. Miałem już nie robić nocek, ale zapomniałem jakie to fajne. Dobry wyjazd zrobiony.
Ogodzinie 24:00 na rynku w Dolsku
O godzinie 24:00 na rynku w Dolsku © tomstar
Giant Contend SL 2
Giant Contend SL 2 © tomstar
Rynek w Dolsku
Rynek w Dolsku © tomstar


  • DST 62.47km
  • Czas 02:07
  • VAVG 29.51km/h
  • VMAX 51.82km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1338kcal
  • Podjazdy 290m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dobry terning z Dorotką

Środa, 5 czerwca 2019 · dodano: 05.06.2019 | Komentarze 2

Na dziś zaplanowaliśmy wyjazd na ostateczne ustawienie roweru. W poniedziałek przyszedł dłuższy mostek i lampki. Rowerek ustawiłem i postanowiliśmy pojechać sprawdzić czy wszystko jest ok. Po paru kilometrach Dorota stwierdziła, że jest idealnie. Ma wygodną pozycję, wszystkie odległości są idealne i jedzie się bardzo komfortowo. Także znaleźliśmy optymalną pozycję i możemy skupić się już na przyjemności z jazdy. Mieliśmy jechać do Gołuchowa, ale po drodze stwierdzamy, że jedzie się tak dobrze, że robimy 60km zamiast 50km. Mamy tutaj idealną trasę, którą zawsze jeżdżę na szybki trening. Trasa jest przyjazna, z dobrym asfaltem i małymi przewyższeniami. Mamy też z wiatrem. Więc lecimy cały czas z prędkością ponad 30km/h. Dorota świetnie wytrzymuje tempo. Raz ona daje zmianę, raz ja. Staramy się nie zwalniać i do domu przyjeżdżamy z średnią prędkością 29,50km/h. Niechcący wyszedł nam świetny, mocny trening. Jak na tak małe rozjeżdżenie Dorota nieźle pocisnęła i wykręciła świetny wynik. Jestem dumny.

Dorotka i jej Trek
Dorotka i jej Trek © tomstar
Ja i moja szoska
Ja i moja szoska © tomstar
Dorotka jedzie
Dorotka jedzie © tomstar
Słoneczko zachodzi
Słoneczko zachodzi © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 57.32km
  • Czas 02:05
  • VAVG 27.51km/h
  • VMAX 41.92km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 1229kcal
  • Podjazdy 308m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mała poprawka po wczorajszym wypadzie

Niedziela, 2 czerwca 2019 · dodano: 02.06.2019 | Komentarze 0

Po wczorajszej dwusetce dziś obowiązkowo trzeba wyjechać na rozciągnięcie nóg. Wszystko uzależniałem od tego jak się będę rano czuł, ale już się przyzwyczaiłem do długich wyjazdów i nie jestem zmęczony i nie potrzebuje też długiego czasu regeneracji. Wczoraj obejrzałem mega nudny finał Ligii Mistrzów i poszedłem spać. Wyspałem się, wstałem o 8 rano, zjadłem śniadanie i wypiłem kawę. Dziś jest mega gorąco, o 8 było już 26 stopni na termometrze. Zero wiatru i mocne słońce. Smaruję się olejkiem żeby się nie spalić, biorę dwa bidony i lecę na małe 50. Jadę spokojnie i bez spiny, typowy mały wyjazd na rozciągnięcie nóg. Jedzie się dobrze. Robię tylko jedna mała pauzę żeby zrobić fotę i wracam do domu. Czuję się super. Teraz piwko i grill.


Ja i mój rower... hmmm...
Ja i mój rower... hmmm... © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 204.38km
  • Czas 07:37
  • VAVG 26.83km/h
  • VMAX 42.50km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 2385kcal
  • Podjazdy 587m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwsza dwusetka w tym roku

Sobota, 1 czerwca 2019 · dodano: 01.06.2019 | Komentarze 0

Plan na dziś - pierwsza dwusetka w tym roku, no i w sumie pierwsza dwusetka na tej szosie. Pogoda jest super, nie wieje, ciepło, mam cały dzień wolny, więc nie może być inaczej jak duży, porządny wyjazd. Umawiam się z Baką na 8 rano. Trasę planuje Baka. Mamy jechać na północ, w stronę Ślesina. Baka prowadzi, bo jak to na niego przystało jedziemy jakimiś bokami i wioskami. Ale jedzie się super i bez problemów. Jest bardzo przyjemnie. Testuje dziś nowe wkładki do butów, ponieważ nie wiadomo czemu po pięciu latach nagle zaczęły mnie uwierać i drętwieje mi stopa. Może przez to, że są już dość mocno zużyte, a może przez lekką moją ingerencję w podeszwę. Nie zmienia to faktu, że musiałem coś wymyślić, bo nie chciałem kupować nowych butów. Wkładki spisały się super, stopa nie zdrętwiała, kolano nie boli. Tak więc zakup nowych butów odkładamy, ale chyba i tak w tym sezonie będę musiał kupić nową parę, bo obecne są już mocno ściuchrane. Pogoda mówi nam, że w Ślesinie około 11 ma przejść burza. Nie boimy się, bo do Ślesina mamy wjechać o 13. Jednak burza miała inne plany i dokładnie o 13 mocno lugnęło. Zabrakło nam raptem, kilometra do stacji żeby przeczekać burzę. Jednak nie jest źle, zmokliśmy tylko lekko. Na stacji jemy parówe i pijemy kawę oraz robimy czyszczenie rowerów z błota. Deszcz przestaje padać i bardzo szybko robi się sucho. Teraz wracamy już do domu. Zrobiło się bardzo gorąco i duszno. Robimy jeszcze małą pauzę na stacji w Lądzie. Pijemy radlerka i bez przerwy lecimy do domu. Dobry, mocny wyjazd.

Ładna droga za Stawiszynem
Ładna droga za Stawiszynem © tomstar
Most na starym mieście w Koninie
Most na starym mieście w Koninie © tomstar
Warta w Koninie
Warta w Koninie © tomstar
Widoczek za Licheniem
Widoczek za Licheniem © tomstar
Baka czyści rower
Baka czyści rower © tomstar
Gdzieś w polach
Gdzieś w polach © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Radler na stacji
Radler na stacji © tomstar


  • DST 50.25km
  • Czas 01:55
  • VAVG 26.22km/h
  • VMAX 45.22km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1078kcal
  • Podjazdy 253m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szukanie optymalnej pozycji

Czwartek, 30 maja 2019 · dodano: 30.05.2019 | Komentarze 0

Zrobiłem kilka zmian w szosie Doroty. Kupiłem krótki mostek, tylko 60mm. Po za tym założyłem jej stare siodełko Accenta, które jest damskie i bardzo wygodne oraz pochyliłem bardziej baranka podnosząc odrobinę klamki. Wszystko to skróciło mi górę o około 4cm. Przyszedł czas na przetestowanie tej pozycji w boju. Pojechaliśmy na małe 50km. Wyjazd typowo na ustawienie optymalnej pozycji. Zatrzymywaliśmy się dwa razy. Cofnąłem troszkę siodełko. Dorota stwierdziła, że teraz jest wszystko super, jednak mostek mógłby być o odrobinę dłuższy. Siodełko jest anatomicznie przystosowane dla kobiet. Wymusza siedzenie bardziej na przodzie siodełka. Dzięki temu Dorota przesunęła się do przodu i skróciła chwyt. Siodełka nie chce zmieniać, bo jest dla niej bardzo wygodne. Tak więc pozostaje nam przetestować mostek 75mm. Da nam to troszkę większy zasięg i wygodniejszą pozycję na klamkach. Myślę, że będzie to ostateczna zmiana i teraz znajdziemy najlepszą i najwygodniejszą pozycję.


Słońce zachodzi
Słońce zachodzi © tomstar

Dorotka jedzie w nowej pozycji
Dorotka jedzie w nowej pozycji © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 53.71km
  • Czas 01:44
  • VAVG 30.99km/h
  • VMAX 45.61km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 1153kcal
  • Podjazdy 245m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybka pięćdziesiątka na koniec urlopu

Poniedziałek, 27 maja 2019 · dodano: 27.05.2019 | Komentarze 0

Dziś mam ostatni dzień urlopu, jutro trzeba wracać do pracy. Od jutra ma też zacząć padać, więc postanowiłem wyskoczyć na mały trening. W ciągu dnia mocno wiało, więc zaplanowałem szybki wypad na wieczór. Wyjeżdżam o 18. Lecę bokami na Taczanów i potem dalej do Dobrzycy. Tutaj mam pod wiatr, który jest słabszy, ale jeszcze odczuwalny. Potem w Budach wykręcam już z wiatrem i staram się nadrobić tempo tak żeby mieć powyżej 30km/h. Na liczniku włączyłem sobie średnia prędkość, która po wyjeździe z Dobrzycy wskazywała 30,36km/h. Postanowiłem dobić do równych 31km/h. Nie było to łatwe. Musiałem cały czas jechać powyżej 34km/h, każde zwolnienie czy zatrzymanie na torach powodowało spadek średniej. A w mieście czekały mnie jeszcze dwa skrzyżowania i światła. Cisnę więc ile mogę i przed samym domem dobijam do równych 31km/h. Dobry trening.


Frodzik zapozował
Frodzik zapozował © tomstar

Taka sobie ustawka po treningu
Taka sobie ustawka po treningu © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 76.04km
  • Czas 02:46
  • VAVG 27.48km/h
  • VMAX 54.53km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1631kcal
  • Podjazdy 380m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spokojna rozjazdówka

Niedziela, 26 maja 2019 · dodano: 26.05.2019 | Komentarze 0

Zaczęło u nas porządnie wiać. Ma tak być przez parę dni, więc nie ma co odpuszczać i rezygnować z jazdy z powodu wiatru. Miałem dziś zamiar wyskoczyć na małe, spokojne kółko. Wieczorem odezwał się Baka czy pojedziemy razem. Zrobił w piątkową noc i sobotę 358km i na niedziele pasowało mu spokojne rozjeżdżenie. Także umawiamy się na 9 rano. Na początek jedziemy pod wiatr, spokojnie i bez spiny. Wymiana uwag po ostatnich wyjazdach i luźna rozmowa. Nigdzie nam się nie pali. Objeżdżamy Jarocin i już z wiatrem mamy do domu. Teraz można się rozbujać. Pocinamy do domu w granicach 35-40km/h. Jedzie się super. Na koniec tak krótkiej trasy dobrze jest przycisnąć, żeby poczuć wyjazd. Rozjazdówka zaliczona.


Widok na ruiny za Jarocinem
Widok na ruiny za Jarocinem © tomstar

My na tle ruin
My na tle ruin © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z BAKĄ|


  • DST 45.36km
  • Czas 01:46
  • VAVG 25.68km/h
  • VMAX 43.67km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 975kcal
  • Podjazdy 233m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Testowania szoski ciąg dalszy

Sobota, 25 maja 2019 · dodano: 25.05.2019 | Komentarze 1

Testowania szoski ciąg dalszy. Dziś jedziemy do Dobrzycy pokazać się u teściowej i wymienić spostrzeżeniami ze szwagrem. Rowerek został troszkę ustawiony, siodło podniesione, mostek obrócony i dopasowany do Dorotki. Stwierdzamy zgodnie, że musi być krótszy mostek, który już jest zamówiony. Generalnie wszystko jest ok, Dorotce jedzie się dobrze, ale jak skrócimy jej odległość do kiery to będzie już genialnie. Myślę, że damy radę i szosa będzie idealnie pasować do właścicielki. Jedziemy boczkami do Dobrzycy pod wiatr. Tam troszkę odpoczywamy, robimy sobie zdjęcie i rozmawiamy. Potem bokami jedziemy do domu, robimy małe kółeczko żeby wyszło trochę więcej kilometrów. Do domu mamy z wiatrem. Kolejna rundka zrobiona. Dodajemy kilometrów, tak żeby Dorota się rozjeździła. I niedługo atak na 100km.


Dorotka jedzie, piękne widoczki :)
Dorotka jedzie, piękne widoczki :) © tomstar

Kolarska rodzinka
Kolarska rodzinka © tomstar

Trek Alpha 1.1. Giant Contend SL 2
Trek Alpha 1.1. Giant Contend SL 2 © tomstar
Trek Alpha 1.1 Giant Contend SL 2
Trek Alpha 1.1 Giant Contend SL 2 © tomstar
Ja i Dorotka
Ja i Dorotka © tomstar
Kategoria DO 50KM|, Z ŻONĄ|