Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 73942.88 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.60 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Z ŻONĄ|

Dystans całkowity:4381.76 km (w terenie 11.00 km; 0.25%)
Czas w ruchu:172:42
Średnia prędkość:25.37 km/h
Maksymalna prędkość:61.28 km/h
Suma podjazdów:17132 m
Suma kalorii:87852 kcal
Liczba aktywności:78
Średnio na aktywność:56.18 km i 2h 12m
Więcej statystyk
  • DST 85.00km
  • Czas 03:05
  • VAVG 27.57km/h
  • VMAX 49.50km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 1806kcal
  • Podjazdy 424m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Najpierw serwis potem wycieczka

Niedziela, 28 lipca 2019 · dodano: 28.07.2019 | Komentarze 0

Dziś od rana poleciałem najpierw do szwagra uratować piastę po serwisie w MrBike. Trochę nam zeszło, bo trzeba było wszystko otworzyć, posmarować i ustawić. Przy okazji pogadaliśmy o kołach rowerowych. Kółko poskładaliśmy i założyliśmy do roweru. Poleciałem do domu żeby zabrać żonę na rowerkowy spacerek, a przy okazji sprawdzić czy wszystko z piastą jest dobrze. Niestety chyba jej już nic nie pomoże, nadal coś uporczywie cyka. Na początku dość intensywnie, potem troszkę mniej, ale jednak cały czas cyka. Ale jest dobrze, bo żona jadąc obok mnie stwierdziła, że ja nie mogę przecież tak jechać w góry. Więc plan na nowe kółka jest bardzo realny. Mam już namierzonych kandydatów, więc muszę w tygodniu pochylić się nad tematem. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to kupię kółka Shimano i opony Continental RS 5000. Z żoną zrobiliśmy kółeczko 50 km. Na dziś wystarczy, bo mocno wieje i bardzo gorąco. Teraz czekam na królewski etap TdF.

Pauza w Kucharkach
Pauza w Kucharkach © tomstar
I szybka pauza na zimne piwko
I szybka pauza na zimne piwko © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 106.04km
  • Czas 03:52
  • VAVG 27.42km/h
  • VMAX 46.70km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 2054kcal
  • Podjazdy 441m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dobra stówka z Dorotką

Piątek, 12 lipca 2019 · dodano: 12.07.2019 | Komentarze 0

Podczas wyjazdu do Kobylej Góry nie do końca zrealizowałem plan, który sobie założyłem. Czułem pewien niedosyt. Dlatego widząc na dziś znakomita pogodę nie mogłem odpuścić wyjazdu. Namówiłem żonę na wypad na 100km. Chciała jeszcze podczas urlopu wyjechać na taki dystans, więc nadarzyła się świetna okazja. Wyjeżdżamy o 8:30 i kierujemy się na Dobrzycę. Wiatr mamy dziś na północ, więc jedziemy do Odolanowa i potem z wiatrem do domu. Lecimy sobie ładnym asfaltem aż do Raszkowa, tam robimy sobie małą pauzę na rynku. Potem dalej bokami aż do Odolanowa. W Odolanowie śniadanie na stacji czyli standardowa parówa i kawa. Zdjęcie i jedziemy dalej. Teraz już boczkami do samego domu. Nie robimy pauzy, bo jedzie się świetnie, z wiatrem, więc nie ma co bez sensu się zatrzymywać. Spokojnie na 13 dojechaliśmy do domu. Udał nam się świetny wyjazd.
Zobacz trasę w Traseo

Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar
Rowerki na pauzie
Rowerki na pauzie © tomstar
Dorotka na pauzie w Odolanowie
Dorotka na pauzie w Odolanowie © tomstar

Śniadanie w Odolanowie
Śniadanie w Odolanowie © tomstar
Dorotka jedzie
Dorotka jedzie © tomstar


  • DST 82.00km
  • Czas 03:05
  • VAVG 26.59km/h
  • VMAX 50.85km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 1758kcal
  • Podjazdy 415m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczkowo

Czwartek, 20 czerwca 2019 · dodano: 20.06.2019 | Komentarze 0

Dziś jedziemy sobie na spokojną wycieczkę. Dystans ma być trochę większy, ale i tempo spokojniejsze. Typowo żeby pobujać się po okolicy. Ma być bardzo gorąco, więc staramy się w miarę rozsądnie wrócić do domu, żeby się nie zagotować w słońcu. Lecimy na Dobrzycę potem na Jarocin. W Jarocinie wjeżdżamy na stację żeby napić się czegoś zimnego. Chwila odpoczynku i jedziemy do Żerkowa. W Żerkowie znowu pauza na rynku i lody. Teraz postanawiamy jechać prosto do domu, jest już gorąco, więc nie ma co przedłużać drogi. Mieliśmy jechać jeszcze do Śmiełowa i tamtędy wrócić do domu, ale postanawiamy lecieć od razu na Grab. Nie robimy już pauz. W Czerminie procesja wymusza na nas zmianę trasy, musimy skręcić na Broniszewice. Niestety w Broniszewicach kolejna procesja i kolejna zmiana trasy. Wjechaliśmy na zapomnianą przeze mnie drogę, która niestety w całości zbudowana jest z dziur. Jakoś przejechaliśmy i dojechaliśmy do Marszewa. Teraz już prosto do domu.


Pauza w Jarocinie na stacji
Pauza w Jarocinie na stacji © tomstar

Pauza w Żerkowie na rynku
Pauza w Żerkowie na rynku © tomstar

Rower zrobił nam zdjęcie
Rower zrobił nam zdjęcie © tomstar

Dorotka jedzie
Dorotka jedzie © tomstar

Droga na Grab
Droga na Grab © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 62.47km
  • Czas 02:03
  • VAVG 30.47km/h
  • VMAX 45.61km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 1427kcal
  • Podjazdy 290m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trening

Poniedziałek, 17 czerwca 2019 · dodano: 17.06.2019 | Komentarze 2

Mieliśmy bardzo luźny weekend. Był odpoczynek, grillowanie i plażowanie, nie obyło się bez piwka. Za karę dziś trzeba było to wszystko spalić. Mamy dobry wiatr i warunki, jedziemy więc na tą samą trasę co ostatnio. Tym razem ciśniemy od samego początku. Mimo gorszej dyspozycji niż ostatnio mamy lepsze tempo. Wiaterek nie przeszkadza. Jedzie się na prawdę dobrze. Staram się na końcu ciągnąć Dorotę do samego domu. Jechaliśmy bez żadnej pauzy. Wyszedł nam idealny trening za karę za rozpustę w weekend :)


Z Dorotką po treningu
Z Dorotką po treningu © tomstar

  • DST 62.47km
  • Czas 02:07
  • VAVG 29.51km/h
  • VMAX 51.82km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1338kcal
  • Podjazdy 290m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dobry terning z Dorotką

Środa, 5 czerwca 2019 · dodano: 05.06.2019 | Komentarze 2

Na dziś zaplanowaliśmy wyjazd na ostateczne ustawienie roweru. W poniedziałek przyszedł dłuższy mostek i lampki. Rowerek ustawiłem i postanowiliśmy pojechać sprawdzić czy wszystko jest ok. Po paru kilometrach Dorota stwierdziła, że jest idealnie. Ma wygodną pozycję, wszystkie odległości są idealne i jedzie się bardzo komfortowo. Także znaleźliśmy optymalną pozycję i możemy skupić się już na przyjemności z jazdy. Mieliśmy jechać do Gołuchowa, ale po drodze stwierdzamy, że jedzie się tak dobrze, że robimy 60km zamiast 50km. Mamy tutaj idealną trasę, którą zawsze jeżdżę na szybki trening. Trasa jest przyjazna, z dobrym asfaltem i małymi przewyższeniami. Mamy też z wiatrem. Więc lecimy cały czas z prędkością ponad 30km/h. Dorota świetnie wytrzymuje tempo. Raz ona daje zmianę, raz ja. Staramy się nie zwalniać i do domu przyjeżdżamy z średnią prędkością 29,50km/h. Niechcący wyszedł nam świetny, mocny trening. Jak na tak małe rozjeżdżenie Dorota nieźle pocisnęła i wykręciła świetny wynik. Jestem dumny.

Dorotka i jej Trek
Dorotka i jej Trek © tomstar
Ja i moja szoska
Ja i moja szoska © tomstar
Dorotka jedzie
Dorotka jedzie © tomstar
Słoneczko zachodzi
Słoneczko zachodzi © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 50.25km
  • Czas 01:55
  • VAVG 26.22km/h
  • VMAX 45.22km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1078kcal
  • Podjazdy 253m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szukanie optymalnej pozycji

Czwartek, 30 maja 2019 · dodano: 30.05.2019 | Komentarze 0

Zrobiłem kilka zmian w szosie Doroty. Kupiłem krótki mostek, tylko 60mm. Po za tym założyłem jej stare siodełko Accenta, które jest damskie i bardzo wygodne oraz pochyliłem bardziej baranka podnosząc odrobinę klamki. Wszystko to skróciło mi górę o około 4cm. Przyszedł czas na przetestowanie tej pozycji w boju. Pojechaliśmy na małe 50km. Wyjazd typowo na ustawienie optymalnej pozycji. Zatrzymywaliśmy się dwa razy. Cofnąłem troszkę siodełko. Dorota stwierdziła, że teraz jest wszystko super, jednak mostek mógłby być o odrobinę dłuższy. Siodełko jest anatomicznie przystosowane dla kobiet. Wymusza siedzenie bardziej na przodzie siodełka. Dzięki temu Dorota przesunęła się do przodu i skróciła chwyt. Siodełka nie chce zmieniać, bo jest dla niej bardzo wygodne. Tak więc pozostaje nam przetestować mostek 75mm. Da nam to troszkę większy zasięg i wygodniejszą pozycję na klamkach. Myślę, że będzie to ostateczna zmiana i teraz znajdziemy najlepszą i najwygodniejszą pozycję.


Słońce zachodzi
Słońce zachodzi © tomstar

Dorotka jedzie w nowej pozycji
Dorotka jedzie w nowej pozycji © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 45.36km
  • Czas 01:46
  • VAVG 25.68km/h
  • VMAX 43.67km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 975kcal
  • Podjazdy 233m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Testowania szoski ciąg dalszy

Sobota, 25 maja 2019 · dodano: 25.05.2019 | Komentarze 1

Testowania szoski ciąg dalszy. Dziś jedziemy do Dobrzycy pokazać się u teściowej i wymienić spostrzeżeniami ze szwagrem. Rowerek został troszkę ustawiony, siodło podniesione, mostek obrócony i dopasowany do Dorotki. Stwierdzamy zgodnie, że musi być krótszy mostek, który już jest zamówiony. Generalnie wszystko jest ok, Dorotce jedzie się dobrze, ale jak skrócimy jej odległość do kiery to będzie już genialnie. Myślę, że damy radę i szosa będzie idealnie pasować do właścicielki. Jedziemy boczkami do Dobrzycy pod wiatr. Tam troszkę odpoczywamy, robimy sobie zdjęcie i rozmawiamy. Potem bokami jedziemy do domu, robimy małe kółeczko żeby wyszło trochę więcej kilometrów. Do domu mamy z wiatrem. Kolejna rundka zrobiona. Dodajemy kilometrów, tak żeby Dorota się rozjeździła. I niedługo atak na 100km.


Dorotka jedzie, piękne widoczki :)
Dorotka jedzie, piękne widoczki :) © tomstar

Kolarska rodzinka
Kolarska rodzinka © tomstar

Trek Alpha 1.1. Giant Contend SL 2
Trek Alpha 1.1. Giant Contend SL 2 © tomstar
Trek Alpha 1.1 Giant Contend SL 2
Trek Alpha 1.1 Giant Contend SL 2 © tomstar
Ja i Dorotka
Ja i Dorotka © tomstar
Kategoria DO 50KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 31.89km
  • Czas 01:14
  • VAVG 25.86km/h
  • VMAX 46.97km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 685kcal
  • Podjazdy 177m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwsza szosa mojej żonki

Piątek, 24 maja 2019 · dodano: 24.05.2019 | Komentarze 1

Po ostatnim duathlonie moja żona zaczęła przebąkiwać, że ona w przyszłym roku też chciała by wystartować, ale musiałaby mieć szosę. Chłopaki tez zaczęli gadać o swoich pierwszych szosach i temat zaczął się robić poważny. W tajemnicy przed żoną razem ze szwagrem zaczęliśmy szukać jakiejś taniej używki. Na początek nie ma co wydawać kasy, nie wiadomo czy szosa Dorocie podejdzie. Znaleźliśmy używanego Treka Alpha 1.1 za 1000zł. Rocznik bodajże 2012. Akcja była skomplikowana, bo rower u gościa nad morzem. Ale wszystko się dobrze ułożyło, bo akurat kolega Mikołaj jechał nad morze. Odebrał mi rower, a ten od razu powędrował do szwagra na przegląd. Rower był w całkiem dobrym stanie, wymagał pielęgnacji i kilku wymian. Kupiłem nowe opony, łańcuch, klocki hamulcowe, owijkę i zacisk przedniego koła. Szwagier dał od siebie kasetę i pedały. Serwis trwał cały tydzień. Szwagier rozebrał rower na części pierwsze. Wyczyścił wszystko od podstaw, naprawił, nasmarował i poskręcał od nowa. Odwalił kawał dobrej roboty. Rowerek chodzi jak żyleta. Serwis na najwyższym poziomie, jak zwykle. Rowerek dziś czekał na moją żonę gdy wróciła z pracy. Była wniebowzięta. Od razu musieliśmy wyskoczyć na jazdę próbną. Pozycja wymaga paru poprawek, ale jest super. Teraz możemy razem jeździć.

Trek Alpha 1.1
Trek Alpha 1.1 © tomstar
Dorotka i jej Trek
Dorotka i jej Trek © tomstar
Dorota jedzie na swojej szosie
Dorota jedzie na swojej szosie © tomstar
Na tamie w Gołuchwie
Na tamie w Gołuchwie © tomstar
Trek Alpha 1.1
Trek Alpha 1.1 © tomstar
Kategoria DO 50KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 73.49km
  • Czas 03:08
  • VAVG 23.45km/h
  • VMAX 48.33km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 1574kcal
  • Podjazdy 384m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sobotni poranek z żoną

Sobota, 11 sierpnia 2018 · dodano: 11.08.2018 | Komentarze 0

Na dziś udało mi się wyciągnąć żonę na spacerek rowerowy. Pogoda ma być super, więc trzeba to od rana wykorzystać. Plan na małe 70 do Żerkowa. Jedzie się tędy dobrze i cały czas dobry asfalt. Wyjeżdżamy o godzinie 8. Od rana jeszcze trochę chłodno i pochmurnie. W nocy padało, ale nie za mocno. Jednak szybko się wypogadza, przechodzą chmury i wychodzi słońce. W Jarocinie zatrzymujemy się na chwilę na stacji, żeby potem szybko przelecieć przez miasto. O tej porze jest już duży ruch i pełno aut. Wyjeżdżamy na trasę na Żerków. Tutaj można sobie troszkę szybciej polecieć, bo praktycznie cały czas z górki. W Żerkowie wjeżdżamy sobie na rynek, robimy mały odpoczynek i jemy lody. Potem już do domu. Mamy trochę pod wiatr, ale nie jest tak źle. Dorota już trochę zmęczona, ale daje radę. Z Grabu wykręcamy na Czermin i potem już do domu. Spacerek zrobiony.


Mała pauza na stacji w Jarocinie
Mała pauza na stacji w Jarocinie © tomstar
Pauza na rynku w Żerkowie
Pauza na rynku w Żerkowie © tomstar
Szybka fotka na pauzie przed Grabem
Szybka fotka na pauzie przed Grabem © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z ŻONĄ|


  • DST 35.90km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:36
  • VAVG 22.44km/h
  • VMAX 47.19km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 778kcal
  • Podjazdy 198m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorny spacerek z żoną

Wtorek, 24 lipca 2018 · dodano: 24.07.2018 | Komentarze 2

Dziś wieczorkiem zaplanowaliśmy mały spacerek z żoną jak zwykle do Gołuchowa. W sobotę biegłem nocny półmaraton w Kaliszu. Pobiegłem tam tak dla zabawy, bo bieg pod nosem i ciekawa pora. Nie biegłem jeszcze nocnego półmaratonu. Impreza się udała, miałem przyzwoity czas, ale trochę bolały mnie nogi. Dałem sobie odpocząć i dziś najwyższa pora na rozciągnięcie nóg. Pojechaliśmy inaczej niż zawsze. Wykręciliśmy na Rokutów. Ostatni raz jechałem tu jeszcze na Meridzie, więc ponad cztery lata temu. Z Rokutowa do Turska droga prowadzi przez las i nie ma tam asfaltu. Przejechaliśmy tędy i dalej juz asfaltem na Gołuchów. Posiedzieliśmy chwilę na plaży i spokojnie wróciliśmy do domu.


Rowerki na plaży w Gołuchowie
Rowerki na plaży w Gołuchowie © tomstar
Giant na plaży
Giant na plaży © tomstar
Nogi na plaży
Nogi na plaży © tomstar
Droga przez las z Rokutowa do Turska
Droga przez las z Rokutowa do Turska © tomstar
Kategoria DO 50KM|, Z ŻONĄ|