Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 75450.33 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.53 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

  • DST 104.55km
  • Czas 03:54
  • VAVG 26.81km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 1875kcal
  • Podjazdy 175m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Obowiązkowa stówka z żonką po powrocie

Niedziela, 21 czerwca 2026 · dodano: 21.06.2026 | Komentarze 0

No i wróciłem. Koniec pięknej wyprawy, ale wyjątkowo pierwszy raz zdarzyło mi się, że cieszę się z powrotu do domu z wyjazdu na wakacje. Nie żeby mi się nie podobało, bo było super, ale intensywność była bardzo duża, a ja wykorzystałem każdy dzień do ostatniej godziny i byłem po prostu zmęczony. Tęskniłem też za rodziną. Na wyjeździe zrobiliśmy wszystko co było planowane, przejechałem wszystkie trudne trasy, a powrót był szybki i udany. W domu byłem w sobotę po 18. Wieczorem jeszcze ogarnąłem rower i zrobiłem pranie. Spałem jak dziecko. Padłem wieczorem i nie wiedziałem co się dookoła mnie dzieje dopóki rano nie obudziła mnie żona. Chyba puściły emocje i taka gotowość na kolejny dzień w trasie. Odpocząłem. Wstałem, ogarnąłem rower Dorocie i uszykowaliśmy się na wyjazd. Niestety o 10 zaczęło kropić i tak kropiło przez godzinę. Ale pogoda pokazywała, że po tym deszczu będzie już słonecznie i sucho. Poczekaliśmy aż wyschnie i pojechaliśmy. Jedziemy na Pyzdry. Spokojnie i bez spiny, robię sobie małą rozjazdówkę. Niestety prom na Warcie nieczynny. Jest jakiś remont i nie kursuje. Musimy zawrócić i pojechać główną drogą do Pyzdr. Tam chcemy wjechać na przystań, żeby napić się piwka i odpocząć. Niestety jest tam jakiś odpust, bombie discopolo, na straganach jakieś kapiszony, generalnie wiocha. Uciekamy stamtąd jak najszybciej. Siadamy na rynku, pijemy piwko i jemy lody ze sklepu. Do domu jedziemy już standardem. Jest upalnie i depta się ciężko. Ale trasa zrobiona i to najważniejsze.




Razem
Razem © tomstar
Dorotka
Dorotka © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa stawy
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]