Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 80682.73 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.68 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

SAMOTNIE|

Dystans całkowity:33831.27 km (w terenie 152.00 km; 0.45%)
Czas w ruchu:1236:50
Średnia prędkość:27.35 km/h
Maksymalna prędkość:68.80 km/h
Suma podjazdów:136766 m
Suma kalorii:719004 kcal
Liczba aktywności:499
Średnio na aktywność:67.80 km i 2h 28m
Więcej statystyk
  • DST 62.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 26.96km/h
  • VMAX 50.60km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 1190kcal
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zaczynamy sezon

Sobota, 1 lutego 2020 · dodano: 01.02.2020 | Komentarze 0

Sezon czas zacząć. Mimo, że dopiero zaczął się luty pogodę mamy iście wiosenną. Ten sezon zapowiada się bardzo intensywnie, mam dużo startów, więc trzeba zacząć się przygotowywać. Jak zwykle TdP Amatorów, trzy duathlony i w końcu udało się znaleźć czas na Majka Days. Czekam na ogłoszenie terminów Velo Toruń i Bydgoszcz Cycling Challenge. Oczywiście pojadę też w Pałuki Tour. Okazja na start sezonu bardzo dobra, bo rowerek świeżo po serwisie i aż prosiło się o testy. Szwagier wymienił mi wszystkie linki, kasetę i łańcuch. Skorzystałem z okazji i przeskoczyłem na firmę Sram. Już od dawna chodziła mi po głowie i w zamyśle chcę wymienić cała grupę na Sram Rival. W przyszłym tygodniu przyjdzie jeszcze korba i support. Klamki i przerzutki wymienię za jakiś czas. Przy okazji wymiany linek wymieniłem tez owijkę. Zakupiłem sobie niebieską od Fizika. Owijka super, ale chyba jednak troszkę nie trafiłem z odcieniem niebieskiego, nie wygląda to źle, ale pomyślę nad pomarańczową owijką. Dziś bardzo ciepło, trochę wieje wiatr, ale nie jest jakoś tragicznie. Wybrałem sprawdzoną trasę na Raszków i przez Dobrzycę do domu. Na początku mam pod wiatr, jedzie się dość ciężko. W końcu to pierwszy wyjazd po trzymiesięcznej przerwie. Z Raszkowa już z wiatrem i nadrabiam średnią. Zapomniałem jak ja to kocham. Maszyna idzie jak złoto, bezszelestnie i szybko. Jak zwykle Szwagier's Service na najwyższym poziomie. Rower żyleta. Po dwóch godzinkach wracam do domu. Czuję nogi i bardzo dobrze, niech przypomną sobie jak się jeździ. Mam nadzieję, że już będzie coraz cieplej i będzie można zacząć systematycznie jeździć.


Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar

Nowa kaseta Sram
Nowa kaseta Sram © tomstar

Nowa owijka Fizik
Nowa owijka Fizik © tomstar

Giant na pauzie
Giant na pauzie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 102.80km
  • Czas 03:34
  • VAVG 28.82km/h
  • VMAX 41.10km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1990kcal
  • Podjazdy 381m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybka stówka i pęknięta szprycha na koniec

Sobota, 19 października 2019 · dodano: 19.10.2019 | Komentarze 0

Mimo tego, że w piątki wieczorem spotykam się ze znajomymi na koszykówce jak jest pogoda w sobotę staram się wyjechać na rower. Dziś ma być ładnie, chłodnawo, ale bez wiatru. Rano nie spieszyłem się z wjazdem, spokojnie wstałem, zjadłem śniadanie i wypiłem kawę. Nie chciało mi się za bardzo jechać, ale wiem, że bym żałował gdybym nie wyjechał. Chwilę po 10 wyjechałem. Wiatr mam na północ, więc znowu musiałbym jechać na Raszków. Lubię tą trasę, ale ostatnio cały czas tam jeżdżę, więc postanowiłem pojechać inaczej. Wykręciłem na Gołuchów potem na Czerminek i od Krzywosądowa wjechałem do Bronowa. Potem już normalnie na Raszków. W Raszkowie zastanawiałem się jak jechać. Deptało mi się dobrze, ale nie wiedziałem czy starczy mi dziś sił na 100km. Postanowiłem jednak polecieć na Krotoszyn. Jadę cały czas bez pauzy. W drodze na Krotoszyn w trakcie jazdy zjadłem sobie dwa batony, które miałem ze sobą. Cały czas się nie zatrzymywałem, nie czułem potrzeby, jechało się dobrze, więc postanowiłem sobie, że dziś zrobię sobie stówkę bez pauzy. Przed Krotoszynem wykręcam na boczki i jadę do Dobrzycy. Tutaj muszę wykręcić na Kotlin żeby wyszło mi 100km. Potem nawróciłem do Fabianowa i do domu. 2km przed domem miałem pecha, bo strzeliła mi tylna szprycha. Nagle, na prostej drodze strzeliło coś i zaczęło trzaskać o ramę. Od razu wiedziałem, że to szprycha. Zatrzymałem się, wyciągnąłem ją i poluzowałem hamulec, bo od razu koło złapało ósemkę. Szkoda, nigdy mi jeszcze szprycha nie poszła. Nie wiem dlaczego tak się stało. Dojechałem do domu i od razu usiadłem do kompa żeby kupić nowe szprychy. Mimo wszystko ładny, dobry wyjazd.

Trasa na Raszków
Trasa na Raszków © tomstar
Droga na Krotoszyn
Droga na Krotoszyn © tomstar
Selficzek
Selficzek © tomstar
Artystycznie w trasie
Artystycznie w trasie © tomstar
W drodze do Kotlina
W drodze do Kotlina © tomstar


  • DST 65.40km
  • Czas 02:11
  • VAVG 29.95km/h
  • VMAX 52.70km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 1271kcal
  • Podjazdy 319m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Małe kółeczko

Niedziela, 13 października 2019 · dodano: 13.10.2019 | Komentarze 0

Zacząłem już sezon koszykarsko - biegowy. Rowerek tylko weekendowo i jeszcze przy sprzyjającej pogodzie. Ostatni tydzień byłem chory więc nic w treningów nie wyszło. Dopiero w piątek mogłem pojechać na kosza, a z tego względu, że mamy piękną pogodę dziś mogłem wyjechać na rower. Jadę sam na małe kółeczko. Wczoraj mocno wiało, a dziś trochę się uspokoiło, ale mimo wszystko wiatr był nadal odczuwalny. Jadę na małe kółeczko do Raszkowa tak żeby mieć do domu z wiatrem. Do Raszkowa jadę spokojnie, mam pod wiatr więc się nie męczę. Mała rozgrzewka, żeby potem móc przycisnąć. W Raszkowie pauza i potem już z wiatrem do domu. Jadę moją ulubioną trasą. Można tutaj ładnie się rozpędzić i trochę popracować nogami. Potem z Dobrzycy prosto do domu.


Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar
Widoczek na park w Raszkowie
Widoczek na park w Raszkowie © tomstar
Park w Raszkowie
Park w Raszkowie © tomstar
Szosa wykukuje zza kamienia :)
Szosa wykukuje zza kamienia :) © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 52.60km
  • Czas 01:49
  • VAVG 28.95km/h
  • VMAX 52.70km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1018kcal
  • Podjazdy 313m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mocno dziś powiało

Niedziela, 29 września 2019 · dodano: 29.09.2019 | Komentarze 0

Całą noc padało. Ale od samego rana wyszło piękne słońce i ulice są już suche. Tak jak wczoraj około 11 szykuję się na mały wyjazd. Ubrałem się i wyszedłem uszykować rower. Dopiero wtedy poczułem jak dziś mocno wieje. Bardzo silne podmuchy, które rzucały drzewkami na boki. Ale co mi tam, nastawiłem się na wyjazd, jestem uszykowany to jadę. Trochę wiatru mnie nie wystraszy, a przynajmniej będzie dobry trening. Trasę robię taką samą jak wczoraj. Wiatr wieje w tą samą stronę. Jadę na Ligotę, tutaj mam cały czas pod wiatr, ale nie jest tak źle. Gdy skręcam w Budach w stronę Dobrzycy mam już z wiatrem. Mogę się teraz rozpędzić i troszkę pocisnąć. Zatrzymałem się jeszcze na chwilę w Dobrzycy na fotę i poleciałem do domu.

Widoczek za Bronowem
Widoczek za Bronowem © tomstar
Giant w parku w Dobrzycy
Giant w parku w Dobrzycy © tomstar
Pałac w Dobrzycy
Pałac w Dobrzycy © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 54.00km
  • Czas 01:50
  • VAVG 29.45km/h
  • VMAX 56.90km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1041kcal
  • Podjazdy 238m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jesień

Sobota, 28 września 2019 · dodano: 28.09.2019 | Komentarze 0

W powietrzu czuć już jesień. Powietrze jest chłodniejsze, coraz częściej pada, a poranki są chłodne. Jednak gdy wychodzi słońce robi się na prawdę przyjemnie i ciepło. Dziś niestety mocno wieje, więc mimo słońca odczuwa się troszkę niższą temperaturę. Jadę sam na małe kółeczko. Ustawiam trasę pod wiatr, tak żeby do domu mieć z wiatrem. Na początku jedzie się dość ciężko, bo naprawdę dmucha, ale z wiatrem jest już super. Od razu zrobiło się cieplej, a i prędkość podskoczyła. Szkoda, że tylko 50km, ale dziś jakoś na więcej nie było siły. Jutro też ma być ładnie, więc na pewno wyjadę znowu.
Droga z Bronowa
Droga z Bronowa © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 65.50km
  • Czas 02:13
  • VAVG 29.55km/h
  • VMAX 46.60km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 1272kcal
  • Podjazdy 286m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Imieninowo

Niedziela, 22 września 2019 · dodano: 22.09.2019 | Komentarze 0

Dziś mam imieniny. Z tej okazji żona zakupiła mi koszulkę od firmy Wintertal. Koszulka jest genialna z motywem korby szosowej. Koszulka sztos, bardzo mi się podoba i nie mogłem sobie odmówić sesji żeby ją pokazać. Jakbym mógł to chyba kupiłbym sobie wszystkie wzory, bo koszulki są świetne. Dziś też wyskoczyłem sobie na małe kółeczko. Jest cieplutko i słonecznie. Nie zrywałem się od rana, wstałem na spokojnie wypiłem kawę i zjadłem śniadanie i o 10 wyjechałem. Poleciałem swoją ulubioną trasą na Raszków i potem przez Ligotę i Dobrzycę do domu. Jest tuta świetny asfalt, małe hopki, a sama trasa jest bardzo szybka. Wiaterek lekko wiał, ale nie przeszkadzał. W Raszkowie pstryknąłem sobie tylko fotki i poleciałem do domu.


Koszulka od Wintertale
Koszulka od Wintertal © tomstar
Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar
Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 79.20km
  • Czas 02:41
  • VAVG 29.52km/h
  • VMAX 44.30km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 1537kcal
  • Podjazdy 287m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozjazdówka

Środa, 11 września 2019 · dodano: 11.09.2019 | Komentarze 0

W poniedziałek znowu padało przez cały dzień, za to we wtorek wiało bardzo mocno. Ale za to dziś pogoda świetna, ciepło, słonecznie i bez wiatru. Nie mogło obyć się bez wyjazdu. Od razu po pracy wskoczyłem na rower. Zabrałem bluzę, ale na początku było dość ciepło. Jednak przydała się ona pod koniec wyjazdu, gdy zachodziło słońce i zrobiło się wyraźnie chłodniej. Pojechałem na Raszków. Stamtąd miałem jechać na Dobrzycę, jednak jechało się tak fajnie, że wykręciłem jeszcze na Krotoszyn. Przed samym Krotoszynem odbiłem na boczki i poleciałem na Dobrzycę. Teraz już prosto do domu. Wyszło ładne prawie osiemdziesiąt kilometrów.


Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar
Zachodzik słońca
Zachodzik słońca © tomstar
Zachodzik słońca
Zachodzik słońca © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 66.86km
  • Czas 02:18
  • VAVG 29.07km/h
  • VMAX 44.80km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1301kcal
  • Podjazdy 279m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spokojnie po okolicy

Środa, 4 września 2019 · dodano: 04.09.2019 | Komentarze 0

Emocje po wyścigu opadły, odpocząłem, więc przyszedł czas na kolejny wyjazd. Potrzebowałem dwa spokojne dni, żeby się zregenerować i dać odpocząć tyłkowi, który niespodziewanie bolał mnie po wyścigu. Tak więc dziś spokojny wyjazd po okolicy, bez ciśnienia, typowo wycieczkowo. Pojechałem do Raszkowa, tam zrobiłem sobie mała pauzę, rozciągnąłem nogi i zrobiłem zdjęcie. Potem z wiatrem pojechałem do Dobrzycy. W Koźminku wykręciłem jeszcze na Nową Wieś i potem już do domu. Powolutku, ciesząc się jazdą. Wiatru prawie wcale nie czuć, pogoda super, lekko chłodno, ale przyjemnie. Udany wyjazd.

Orła cień
Orła cień © tomstar
Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar
Droga z Raszkowa
Droga z Raszkowa © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 50.20km
  • Czas 01:36
  • VAVG 31.38km/h
  • VMAX 50.50km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 976kcal
  • Podjazdy 208m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Burza, burza

Czwartek, 29 sierpnia 2019 · dodano: 29.08.2019 | Komentarze 0

Pogoda przez cały dzień była piękna, bardzo ciepło, a nawet duszno. Gdy po pracy wróciłem do domu sprawdziłem pogodę i okazało się, że idzie do nas burza. Portale pogodowe przewidywały u nas deszcz po 17, a mapa pokazywała liczne wyładowania na zachodzie, które wędrowały w naszą stronę. Zapowiadało się, że może u nas nieźle walnąć. Mimo to wyjechałem. Chciałem zrobić tylko małą pięćdziesiątkę, więc liczyłem na to, że zdążę. Musiałem wyjechać, bo do wyścigu w niedzielę już nie będę wskakiwać na rower. Muszę troszkę odpocząć, a po za tym obowiązki domowe tym razem nie pozwolą mi na wyjazd. Jadę w stronę burzy, żeby potem z wiatrem wrócić do domu. Nie jest źle, nie pada. Dopiero w Ligocie lekko zaczęło kropić, ale jadę dalej, bo teraz wykręcam w bok i potem zacznę wracać do domu. Wtedy też zostawię burzę za sobą i zacznę jej uciekać. Udało się, przestało kropić i do domu już nie padało. Teraz już tylko czekać na start na Enea Pałuki Tour w Żninie.


Idzie burza
Idzie burza © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 59.40km
  • Czas 01:57
  • VAVG 30.46km/h
  • VMAX 43.60km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 1151kcal
  • Podjazdy 236m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowy rekord dystansu rocznego

Czwartek, 22 sierpnia 2019 · dodano: 22.08.2019 | Komentarze 0

Mam bardzo dobry rok. Dobrze mi się jeździ, nie mam żadnych problemów i zawsze mam ochotę na rower. To zaowocowało bardzo dobrym, jak na mnie wynikiem rocznym. Tak po cichu i bez zbędnej presji zrobiłem w tym roku najwięcej kilometrów w sezonie odkąd siedem lat temu wskoczyłem na rower. A przede mną jeszcze prawie dwa miesiące jeżdżenia. Pamietam jak te kilka lat temu musiałem się nadeptać żeby wykręcić tyle kilometrów, a teraz jazda jest przyjemna i nawet nie zauważyłem kiedy nabiłem taki dystans. Trzymam formę, średnia rośnie co dobrze wróży przed zawodami, na które jadę 1 września do Żnina. Robię Pałuki Tour i dystans 65km. Już nie mogę się doczekać. Zapowiada się świetny wyścig.

Przed Choczem
Przed Choczem © BakaYabashi
Widoczek za Gizałkami
Widoczek za Gizałkami © BakaYabashi
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|