Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 80682.73 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.68 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

SAMOTNIE|

Dystans całkowity:33831.27 km (w terenie 152.00 km; 0.45%)
Czas w ruchu:1236:50
Średnia prędkość:27.35 km/h
Maksymalna prędkość:68.80 km/h
Suma podjazdów:136766 m
Suma kalorii:719004 kcal
Liczba aktywności:499
Średnio na aktywność:67.80 km i 2h 28m
Więcej statystyk
  • DST 104.60km
  • Czas 03:46
  • VAVG 27.77km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Kalorie 1792kcal
  • Podjazdy 340m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Następna stówka

Piątek, 3 kwietnia 2026 · dodano: 03.04.2026 | Komentarze 0

Dzisiaj pogoda troszkę gorsza, nie ma słońca i przede wszystkim mocno wieje. Ale jadę o wiele później niż wczoraj. Od rana ogarnąłem sobie dom, zebrałem siły i o 11 wyjechałem. Wyszło słońce i jest przyjemniej, ale niestety długie gacie i kurtka obowiązkowe. Czapa też musi być. Dziś jadę spokojniej niż wczoraj, tym bardziej, że wiatr przeszkadza. Wymyśliłem sobie trasę na Jaraczewo. Często tam jeżdżę, ale do Borku i jakoś to Jaraczewo omijam. Teraz ściąłem przed Borkiem i nowym boczkiem poleciałem do Jaraczewa. Tam zrobiłem pauzę. Jechało się dość ciężko, średnia nie przekroczyła 26km/h. Ale nie śpieszy mi się, ważne są kilometry, a nie prędkość. Z wiatrem jest o wiele lepiej. Z Jaraczewa dmucha mi w plecy. Od razu jedzie się lepiej i szybciej. Kilka nowych boczków, a potem wpadam na standardowy powrót obok Jarocina. Średnia podskoczyła, choć dziś wyjazd troszkę mi się dłużył. Ale generalnie fajnie, fajnie. Plan jest jeszcze na kolejne trzy dni po stówce. Jutro sam, a w niedzielę z żonką, która atakuje pierwszą stówę. Warunki będą, bo ma być około 20 stopni. Może wreszcie uda się pojechać na krótko. 



Rynek w Jaraczewie
Rynek w Jaraczewie © tomstar
Rynek w Jaraczewie
Rynek w Jaraczewie © tomstar
Rynek w Jaraczewie
Rynek w Jaraczewie © tomstar


  • DST 100.30km
  • Czas 03:25
  • VAVG 29.36km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 1718kcal
  • Podjazdy 238m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybka stówka

Czwartek, 2 kwietnia 2026 · dodano: 02.04.2026 | Komentarze 0

Wziąłem sobie dwa dni wolnego przed świętami. Pogoda się zrobiła, więc obowiązkowo trzeba jechać w trasę. O 13 mam zajączka w firmie, potem fryzjera, więc wskakuje na maszynę o 9 rano, tak żeby zdążyć wrócić i się ogarnąć. Lecę w stronę Pyzdr. Słoneczko świeci i nie wieje, ale mimo wszystko rano jest jeszcze chłodno. Ubieram więc cały komplet długich ciuchów. Lepiej się spocić niż zmarznąć. Jedzie się bardzo dobrze. Na promie zrobiłem mała pauzę, bo prom miał przerwę. Poczekałem 15 minut i pojechałem dalej. Leci się na prawdę super, zrobiło się cieplej i mogłem odsłonić twarz i ściągnąć rękawiczki. Stówka zrobiona, ze wszystkim się wyrobiłem i szykuję się na jutro.



Prom
Prom © tomstar
Prom
Prom © tomstar
Prom
Prom © tomstar


  • DST 100.48km
  • Czas 03:42
  • VAVG 27.16km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 1764kcal
  • Podjazdy 256m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zimno

Niedziela, 15 marca 2026 · dodano: 15.03.2026 | Komentarze 0

Nagle zrobiło się zimno. Chyba najzimniej odkąd odeszła zima. Musiałem ubrać długie gacie, czapkę i długie rękawiczki. Na szczęście nie ma mocnego wiatru. Troszkę mi się nie chce, ale słowo się rzekło. Tak długo jak będą warunki robimy stówki. Wyznaczyłem sobie trasę boczkami, zygzaczkami, po spokojnych drogach. Nie duszę, ale jedzie się dobrze. Pauzę zrobiłem dopiero na 55 kilometrze. Zjadłem coś, chwilę odpocząłem i pojechałem dalej. Przeleciałem przez Żerków i skierowałem się do domu. Troszkę zmarzły mi stopy. Mogłem założyć grubsze skarpety, ale nie było tragedii. Marzec wygląda dobrze, bo mam już 500km. A rekord miesiąca to 550km, więc jestem blisko. Może w weekendy pogoda będzie na tyle dobra, że coś jeszcze dokręcę. 





Orbea
Orbea © tomstar
Orbea
Orbea © tomstar

  • DST 101.30km
  • Czas 03:37
  • VAVG 28.01km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1779kcal
  • Podjazdy 251m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Coraz lepiej

Sobota, 7 marca 2026 · dodano: 07.03.2026 | Komentarze 0

Wspaniałej pogody ciąg dalszy. Mądre głowy pogodowe już w październiku zapowiadały ładny marzec, potem się to potwierdziło w lutym, no i teraz trzeba z tego korzystać. Dawno nie było tak stabilnej pogody. Już drugi tydzień jest ciepło, równa temperatura, mało wiatru i słońce. Podobno ma być tak i w następny weekend. Jest o wiele cieplej niż tydzień temu. Powietrze się nagrzało i w słoneczku jest bardzo przyjemnie. Oczywiście jadę na kolejną stówę. Wyznaczam trasę na Odolanów, tylko tym razem drogą alternatywną. Ale nie wiem jak ja na ten wiatr patrzyłem, bo mam go z boku zamiast pod wiatr jadąc do Odolanowa. Na szczęście jest tak słaby, że prawie nieodczuwalny. Wcale mi nie przeszkadza. Po zeszłym weekendzie byłem bardzo zmęczony i bolała mnie dupa. Ale dziś jest już super. Dupa już nie boli wcale, nóżki odpoczęły i można jechać. Jeszcze nie jest szybko, ale mocniej niż ostatnio. Jedzie się super, jedna pauza w Odolanowie i dobra średnia. Dziś też testowałem nowy nabytek, czyli kamerkę DJI Osmo Pocket. Typowa kamerka sportowa, mała, w rękę, wygodna i łatwa w obsłudze. Bez problemu można jej używać w jeździe i nagrywać siebie i okolicę. Kupiłem małe pudełeczko i zamontowałem na ramie. Mam je pod ręką i bez problemu mogą w każdej chwili wyciągnąć kamerkę. Sprawdziło się wszystko super. Jutro kółeczko z żonką, która w tym roku reflektuje więcej wyjazdów. Bardzo się cieszę.



Selfik
Selfik © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Pauza w Odolanowie
Pauza w Odolanowie © tomstar


  • DST 107.60km
  • Czas 04:16
  • VAVG 25.22km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 1956kcal
  • Podjazdy 286m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wiedziałem, że dziś będzie ciężko

Niedziela, 1 marca 2026 · dodano: 01.03.2026 | Komentarze 0

Weekendziku ciąg dalszy, dobrej pogody także. Chociaż jest dzisiaj chłodniej, wieje mocniejszy wiatr i nie ma słońca. Ale mimo wszystko jest dość ciepło. Plan był na dwa razy po 100km, więc trzeba go wykonać. Nie ma taryfy ulgowej. Wiedziałem, że dziś będzie ciężko, ale słowo się rzekło. Po tak długiej przewie wczoraj byłem dość zmęczony i bolała mnie dupa. Przez cztery miesiące nie widziała siodełka, więc teraz trochę poboli zanim się przyzwyczai. Dziś nie było ciśnienia ani na czas, ani na prędkość. Typowe, spokojnie rozjechanie dla nóg i tyłka. Pod wiatr jechało się ciężko, ledwo utrzymywałem 23km/h, ale nie zrobiłem pauzy. Zatrzymałem się dopiero na stacji w Borku. Wypiłem kawkę i wykręciłem do domu. Z wiatrem jedzie się o wiele lepiej, od razu depta się szybciej, jest cisza i spokój. Nie jedzie się źle. Nogi o dziwo nie bolą tak mocno, a i dupa się coraz lepiej układa. Mimo zmęczenia cieszę się, że pojechałem. Trochę mi dziś zeszło, ale trening odhaczony.



Pauza na kawkę w Borku
Pauza na kawkę w Borku © tomstar
Powrót
Powrót © tomstar
Powrót
Powrót © tomstar


  • DST 101.60km
  • Czas 03:46
  • VAVG 26.97km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 1790kcal
  • Podjazdy 242m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Startujemy z grubej rury

Sobota, 28 lutego 2026 · dodano: 28.02.2026 | Komentarze 0

Zaczynamy sezon. Chyba wszystkim ta zima ostro dała w kość. A zwłaszcza nam, kolarzom. Nie było szans, żeby pojeździć w styczniu czy lutym, no chyba, że ktoś jest niezłym sadomasochistą. Ja nie jestem. Więc teraz, gdy wiosna eksplodowała z dnia na dzień, chyba wszyscy kolarze w Polsce wskoczyli na rower, no może prawie wszyscy. Jestem tak wyposzczony i tak mnie nosi, że zaczynam od razu z grubej rury. Nie ma co się rozdrabniać. Walimy od razu na stówę. Całą zimę ciężko przepracowałem biegając, przebiegłem od listopada do teraz ponad 600km i zrobiłem 5 półmaratonów. Niestety nie mam gdzie ustawić trenażera, więc zimą zawsze pozostaje mi bieganie. Wiadomo te pierwsze jazdy zawsze są trudne. Nogi i dupa musi się przyzwyczaić do wysiłku i siodła, ale trzeba to przerobić, żeby na maj być już w pełni rozjechanym. Ten sezon zapowiada się bardzo ekscytująco. Przede wszystkim spełniam swoje marzenie i razem z chłopakami z Kalisza jedziemy w czerwcu do Włoch na Stelvio i jezioro Garda. Przez tydzień będziemy atakować te kultowe podjazdy i piękne miejsca. Nie mogłem wymarzyć sobie lepszego wyjazdu. Fajnie, że chłopaki organizują takie wyjazdy i przede wszystkim super, że mnie zaprosili.Także muszę się dobrze przygotować i chcę wykorzystać każdy wolny dzień, żeby jeździć i być w szczycie formy na czerwiec. A więc sezon czas zacząć.



Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar
Kawka w Odolanowie
Kawka w Odolanowie © tomstar
Selfik
Selfik © tomstar


  • DST 50.42km
  • Czas 01:48
  • VAVG 28.01km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Kalorie 873kcal
  • Podjazdy 168m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Małe pięćdziesiąt

Sobota, 8 listopada 2025 · dodano: 08.11.2025 | Komentarze 0

Troszkę się przeziębiłem i w tym tygodniu odpoczywałem. Tym bardziej, że we wtorek lecimy Bieg Niepodległości w Poznaniu i nie chciałem się całkowicie rozłożyć. Ostatni trening biegowy miałem we wtorek, a resztę tygodnia zbierałem siły. Ale dziś jest tak ładna pogoda, że nie mogłem sobie odmówić wyjazdu. Małe pięćdziesiąt wystarczy. Jutro też ma być w miarę przyjemnie, więc spróbuję znowu wyjechać. Jechało się przyjemnie. Nie ma wiatru i świeci słoneczko. Od razu jest przyjemniej. Małe kółeczko i na dziś wystarczy.



Jesień
Jesień © tomsta
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 100.24km
  • Czas 03:30
  • VAVG 28.64km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 1731kcal
  • Podjazdy 262m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejna jesienna stówka

Niedziela, 2 listopada 2025 · dodano: 02.11.2025 | Komentarze 0

Mamy kolejny ładny weekend. Pogoda się poprawiła i przestało padać. Nie ma wiatru i świeci słoneczko. Jest całkiem przyjemnie. Oczywiście jadę na stówkę. Coraz mniej tych okazji na wyjazd, więc każdą trzeba wykorzystać. Jadę standardem na Odolanów, bo tak mam wiatr. Ale dobrze, bo to fajna trasa, przyjemna i szybka. Dziś jest cieplej niż ostatnio gdy jechałem. Nie muszę zasłaniać twarzy, bo powietrze w miarę ciepłe. Zrobiłem małą pauzę w Raszkowie, pstryknąłem focie i pojechałem dalej. Nie zatrzymywałem się na stacji w Odolanowie, bo nie było potrzeby. Stanąłem dopiero za Odolanowem na stawem, z którego spuszczono wodę i odławiano ryby. Wziąłem ze sobą batona, więc teraz go zjadłem i poleciałem do domu. Dziś nie cisnąłem tak jak ostatnio, wyjazd bardziej spacerkowy i relaksujący. Jechało się fajnie i przyjemnie.



Jesień
Jesień © tomstar
Jesień
Jesień © tomstar
Jesień
Jesień © tomstar
Wysuszone jeziorko do odłowu ryb
Wysuszone jeziorko do odłowu ryb © tomstar

  • DST 101.58km
  • Czas 03:21
  • VAVG 30.32km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 1704kcal
  • Podjazdy 263m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

No w końcu

Niedziela, 19 października 2025 · dodano: 19.10.2025 | Komentarze 0

Tak jak cały sezon był popieprzony pogodowo, tak i jesień do przyjemnych nie należy. Zimno i pada, zimno i pada. Pogoda beznadziejna. Nie ma kiedy jeździć, tym bardziej, że mi pasują tylko weekendy, bo w tygodniu za późno wracam z pracy. W końcu trafił się jeden fajny dzień. Wczoraj okrutnie wiało, ale dziś już spokój. Co prawda jest zimno, ale świeci słońce i w połączeniu w brakiem wiatru jest bardzo przyjemnie. Postanowiłem pojechać chwilę przed dwunastą. Planuję zrobić 50-60km. Ale szybko stwierdziłem, że zrobię stówę. Jedzie się super. Nie ma wiatru, słoneczko przyjemne, a ja jestem wyposzczony i chce mi się deptać. Stwierdziłem, że w Raszkowie jeszcze zobaczę jak forma, ale nie było nad czym się zastanawiać. Noga podaje, średnia oscyluje około 30km/h, jedziemy. W Odolanowie zrobiłem małą przerwę na stacji. Wypiłem kawę i zjadłem ciacho. O dziwo z powrotem jedzie się troszkę gorzej. Myślałem, że z wiatrem będzie lepiej. Ale pewnie to wino zmęczenia, temperatury i dłuższej przerwy. No i w końcu to przecież koniec sezonu, a w nogach grubo ponad 8000km. Mam też średnią 30km/h i chcę ją utrzymać. Gdybym zrobił sobie wycieczkę na 27km/h na pewno jechałoby się lepiej, nie na takim zmęczeniu, no ale przecież nie wiem kiedy znowu trafi się okazja. Nie ma co, zaciskam zęby i cisnę, żeby utrzymać średnią. Dałem radę. Wyjazd super. Wyszedł mocny trening na koniec sezonu.



Kawusia w Odolanowie
Kawusia w Odolanowie © tomstar
Kawusia w Odolanowie
Kawusia w Odolanowie © tomstar

  • DST 70.83km
  • Czas 02:30
  • VAVG 28.33km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 1222kcal
  • Podjazdy 204m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poprawka w troszkę gorszych warunkach

Niedziela, 28 września 2025 · dodano: 28.09.2025 | Komentarze 0

Robimy powtóreczkę. Wiatr taki sam, więc i kierunek podobny. Dziś jednak jakby chłodniej i mocniej wieje. Naszły też chmury, więc nie ma za dużo słońca. Warunki troszkę gorsze. Postanowiłem pojechać na 70km, żeby dobić do 8300km w tym roku. Jedzie się dość ciężko, nie ma tragedii, ale trzeba pracować. Wiatr mocny. Skierowałem się na Gołuchów potem wróciłem do Turska i wskoczyłem na taką samą trasę jak wczoraj. Troszkę dodałem kilometrów jadąc dalej, ale wracam tą samą drogą. Cały czas walczę o najlepszy sezon w historii. Muszę pobić 8600km i jest to w zasięgu, ale mam cel, żeby dobić do 9000km, a to już nie będzie łatwe. Zobaczymy jaki będzie październik i co uda się ujeździć w listopadzie. 



Trasa
Trasa © tomstar
Selfik
Selfik © tomstar
Pozowanko
Pozowanko © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|