Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 73180.09 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.58 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

|50-100KM|

Dystans całkowity:25157.89 km (w terenie 392.00 km; 1.56%)
Czas w ruchu:943:03
Średnia prędkość:26.68 km/h
Maksymalna prędkość:71.00 km/h
Suma podjazdów:120635 m
Suma kalorii:535798 kcal
Liczba aktywności:387
Średnio na aktywność:65.01 km i 2h 26m
Więcej statystyk
  • DST 70.13km
  • Czas 02:57
  • VAVG 23.77km/h
  • VMAX 45.88km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 1856kcal
  • Podjazdy 254m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Geocaching

Niedziela, 27 lipca 2014 · dodano: 27.07.2014 | Komentarze 0

Jakiś czas temu Maciej i Miłosz wpadli na trop ciekawej zabawy zwanej Geocaching. Wtajemniczonym nie ma co tłumaczyć, ale pokrótce napiszę: po całej Polsce rozsiane są miejsca, w których ludzie ukrywają różne rzeczy. Są to tak zwane cache, jest to zazwyczaj jakieś pudełko, w nim znajduje się dziennik, w który można się wpisać oraz wiele rzeczy pozostawionych przez odkrywców. Wszystkie te punkty zaznaczone są na mapie na stronie geocaching.pl. Chłopacy jechali dziś do Nowych Skalmierzyc pod Kaliszem znaleźć punkt znajdujący się na starym Cmentarzu Ukraińskim. Postanowiłem do nich dołączyć. Skrytka znaleziona, fanty zostawione. Bardzo fajna zabawa, w którą może się wkręcę. Poniżej kilka zdjęć. Po za tym znowu gorąco :)



Przystanek w Kościelnej Wsi
Przystanek w Kościelnej Wsi © tomstar
Miłosz czyta szczegóły punktu
Miłosz czyta szczegóły punktu © tomstar
Pudełko Geocaching
Pudełko Geocaching © tomstar
Szczęśliwi znalazcy
Szczęśliwi znalazcy © tomstar
Geocaching
Geocaching © tomstar
Cmentarz Ukraiński
Cmentarz Ukraiński © tomstar
Jeden z nagrobków
Jeden z nagrobków © tomstar
Parówa na stacji w Kaliszu
Parówa na stacji w Kaliszu © tomstar


  • DST 60.65km
  • Czas 02:15
  • VAVG 26.96km/h
  • VMAX 43.75km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1818kcal
  • Podjazdy 226m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Podejście drugie

Czwartek, 10 lipca 2014 · dodano: 10.07.2014 | Komentarze 0

Z tego względu, że los rano nie pozwolił mi pojeździć tyle ile chciałem pod wieczór przyszedł czas na drugie podejście. Nowa dętka kupiona, rowerek naprawiony. Około 18 ruszam w trasę. Tym razem już zabezpieczony w sprzęt naprawczy. Mam nadzieje, że nie będzie mi potrzebny. Plan trasy na jakieś 60km. Myślałem, że nie będzie mi się chciało, bo przez cały dzień byłem jakiś przygaszony, ale okazało się, że jechało się świetnie. Pogoda w końcu się poprawiła, zrobiło się cieplej i bez wiatru, super widoczki zachodzącego słońca. Trzymałem ładne tempo przez całą trasę. I swoje 60km wykręciłem, na szczęście bez przygód.


Zachód słońca
Zachód słońca © tomstar
Giant w Gołuchowie
Giant w Gołuchowie © tomstar
Zachód słońca
Zachód słońca © tomstar
Zachód słońca
Zachód słońca © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 54.35km
  • Czas 01:58
  • VAVG 27.64km/h
  • VMAX 40.19km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 1674kcal
  • Podjazdy 201m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Upalnie

Poniedziałek, 7 lipca 2014 · dodano: 07.07.2014 | Komentarze 0

Szybki wypad, uzależniony był od pogody, ponieważ podawali, że ma u nas ostro padać od godziny 17. A tutaj już 18 mija i nadal bardzo ładnie. Nie ma co się zastanawiać, najwyżej złapie mnie po drodze. Mam już w głowie ułożoną trasę. Lecę w stronę Chocza potem odbijam na Grodzisko, Tursko i Gołuchów. Dodaje sobie jeszcze kilometrów lecąc na Kucharki. Stamtąd już prosto do domu. Jedzie się rewelacyjnie mimo upału. Jest strasznie duszno, bezwietrznie i dopóki świeci słońce leci ze mnie jak z kranu. Gdy słońce zachodzi jedzie się jeszcze lepiej. Średnia cały czas na poziomie 27km/h. Która już nie spada, bo z daleka widzę już pioruny na niebie. Nie ma co zwlekać pocinam szybko do domu.
Widoczki
Widoczki © tomstar
Widoczki
Widoczki © tomstar
Widoczek :)
Widoczek :) © tomstar

Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 62.11km
  • Czas 02:38
  • VAVG 23.59km/h
  • VMAX 53.72km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1639kcal
  • Podjazdy 236m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na śniadanie do Kalisza

Niedziela, 29 czerwca 2014 · dodano: 29.06.2014 | Komentarze 0

Miałem dziś zrobić zaplanowaną na wczoraj trasę, ale wieczorem Miłosz pisał czy nie wyskoczymy gdzieś razem. Ze względu na ograniczony czas umówiliśmy się tylko na 60km. I bardzo dobrze, bo nocka była ciężka, maluda się budziła i byłem strasznie niewyspany. Wstałem rano z bólami, wypiłem kawę i poszedłem się rozciągnąć. Wyjechaliśmy o 6. Pojechaliśmy bokami do Kalisza. Wpadliśmy na stację, zjedliśmy hot-doga, wypiliśmy kawę i spokojnym tempem zawróciliśmy do domu. Po drodze jeszcze Gołuchów i batonik na plaży. Bardzo dobrze, że nie puściłem się dziś na dłuższą trasę, bo na pewno mocy by zabrakło.



Wschodzące słońce
Wschodzące słońce © tomstar
Śniadanko na stacji w Kaliszu
Śniadanko na stacji w Kaliszu © tomstar
Na plaży w Gołuchowie
Na plaży w Gołuchowie © tomstar
Jezioro Gołuchów
Jezioro Gołuchów © tomstar


  • DST 88.33km
  • Czas 03:30
  • VAVG 25.24km/h
  • VMAX 41.80km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 2477kcal
  • Podjazdy 311m
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100-V
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nie straszny nam wiatr

Czwartek, 19 czerwca 2014 · dodano: 19.06.2014 | Komentarze 0

A, że dziś wolne nie mogło obejść się bez rowerka. Plan wyjazdu na jakieś około 80km. Wieczorem jeszcze nie wiedziałem gdzie pojadę. Wstałem rano i usiadłem do mapy. Postanowiłem polecieć do Koźmina, potem na Jarocin i Żerków i z powrotem do domu. Pogoda mówi, że będzie dziś trochę wiało, ale patrząc na drzewa nie wygląda to źle. Także lecę. Jechało się bardzo przyjemnie. Wiaterek trochę się wzmógł, ale nie był uporczywy, średnia prędkość bardzo ładna. Dopiero pod koniec, gdzieś na ostatnich 10km wiatr wzmógł się i trochę przeszkadzał, ale dojechałem spokojnie. W planach na początek lipca wypad do Kórnika, więc trzeba szykować nogi.


Pierwszy przystanek na rynku w Dobrzycy
Pierwszy przystanek na rynku w Dobrzycy © tomstar
W Koźmienie rynek gotowy na msze
W Koźmienie rynek gotowy na msze © tomstar
Standardowa parówa na stacji w Jarocinie
Standardowa parówa na stacji w Jarocinie © tomstar
Glan w Jarocinie
Glan w Jarocinie © tomstar
Odpoczynek na rynku w Żerkowie
Odpoczynek na rynku w Żerkowie © tomstar
W drodze powrotnej przed Grabem
W drodze powrotnej przed Grabem © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 95.63km
  • Czas 03:43
  • VAVG 25.73km/h
  • VMAX 45.04km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 2725kcal
  • Podjazdy 340m
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100-V
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pleszew - Ostrów - Kalisz - Pleszew

Niedziela, 8 czerwca 2014 · dodano: 08.06.2014 | Komentarze 0

Wstałem dziś jak co dzień o godzinie 6. Małe przygotowanie, kawka i ruszam w drogę. Niestety jadę sam, bo chętnych do towarzystwa zabrakło. W sumie sam nie wiedziałem jak dziś pojechać. Wymyśliłem sobie, że pojadę na Ostrów, a potem się zobaczy. Pogoda dziś fantastyczna i jechało się super. Miałem tyle sił i chęci, że i 200km bym dziś zrobił. Z Ostrowa pokierowałem się wioskami na Kalisz. Jechałem nowymi trasami, których jeszcze nie znam. Potem w Kaliszu kieruję się już z powrotem na Pleszew przez Gołuchów. Gdy zbliżało się południe zaczynało robić się coraz goręcej. Trzy litry wody poszły. Ale wypad jak najbardziej udany. Czuję się wyśmienicie. Teraz czas na uzupełnienie spalonych kalorii przy grillku :)

Droga do Raszkowa
Droga do Raszkowa © tomstar
Park w Raszkowie
Park w Raszkowie © tomstar
Tradycyjna kiełbaska na stacji w Ostrowie
Tradycyjna kiełbaska na stacji w Ostrowie © tomstar
Piaski w Ostrowie
Piaski w Ostrowie © tomstar
Auto firmowe Meridy :)
Auto firmowe Meridy :) © tomstar
Pauza przed Decathlonem w Kaliszu
Pauza przed Decathlonem w Kaliszu © tomstar
Ostatni przystanek w Gołuchowie
Ostatni przystanek w Gołuchowie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 55.00km
  • Czas 02:14
  • VAVG 24.63km/h
  • VMAX 34.32km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Kalorie 1250kcal
  • Podjazdy 150m
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100-V
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wietrzny poranek

Niedziela, 1 czerwca 2014 · dodano: 01.06.2014 | Komentarze 0

Ech, ten runtastic. Znowu miałem problemy z tym programem. Nie włączył się na starcie i dopiero po 13km skapnąłem się, że nie liczy mi trasy. Tak więc włączyłem runtastica i pojechałem dalej. W domu musiałem wyedytować trasę i czasy. Pojechałem małym kółkiem dookoła miasta, zahaczyłem o Grodzisko, Tursko i Gołuchów. Dziś zimniej niż wczoraj, więcej chmur i stanowczo mocniejszy wiatr. Końcówka była już dość męcząca. Na całe szczęście nie planowałem dłuższej trasy, więc spokojnie dojechałem do domu.

Droga na Chocz
Droga na Chocz © tomstar
W lesie za Grodziskiem
W lesie za Grodziskiem © tomstar
Las za Grodziskiem
Las za Grodziskiem © tomstar
Pauza w Gołuchowie
Pauza w Gołuchowie © tomstar
W drodze na Czerminek
W drodze na Czerminek © tomstar
Droga na Czerminek
Droga na Czerminek © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 74.48km
  • Czas 02:49
  • VAVG 26.44km/h
  • VMAX 48.63km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 2194kcal
  • Podjazdy 310m
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100-V
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żerków pod wiatr

Sobota, 31 maja 2014 · dodano: 31.05.2014 | Komentarze 2

Wstałem dziś o godzinie 6 rano. Mała kawa, kilka chwil na wiadomości, szybkie zakupy i w drogę. Dziś pierwszy raz jadę w nowych spodenkach rowerowych z Lidla. Kupiłem wczoraj cały komplet i muszę przyznać, że całkiem dobre ciuchy, tym bardziej, że wszystko za 100zł. Tak więc lecę na Żerków. Nie chce dziś za dużo przeciągać trasy, bo trzeba dom posprzątać i z maludą na zakupy jechać. Po drodze trochę wieje, ale o dziwo mam ładny czas do Żerkowa, średnia 27km/h. Jestem zadowolony, zaczyna robić się coraz cieplej, żadnych chmur, słońce ładnie świeci. Utrzymuje tempo do Jarocina i potem do Dobrzycy. Mimo wiatru jechało mi się zadziwiająco dobrze. Ale na początku tygodnia rower wędruje na przegląd, już powoli odczuwalne są efekty przejechanych kilometrów.


Pierwszy postój za Grabem
Pierwszy postój za Grabem © tomstar
W oddali widać wieżę w Żerkowie
W oddali widać wieżę w Żerkowie © tomstar
Dziś już nie tak ładnie jak rok temu na zawodach
Dziś już nie tak ładnie jak rok temu na zawodach © tomstar
Mała pauza
Mała pauza © tomstar
Odpoczynek za Jarocinem
Odpoczynek za Jarocinem © tomstar
Ostatnia pauza w Dobrzycy
Ostatnia pauza w Dobrzycy © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 85.00km
  • Teren 16.00km
  • Czas 03:40
  • VAVG 23.18km/h
  • VMAX 39.26km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 2019kcal
  • Podjazdy 288m
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100-V
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trochę toporny wyjazd

Sobota, 24 maja 2014 · dodano: 24.05.2014 | Komentarze 1

Wracamy do starych standardów weekendowych. Czas na poranny wyjazd. Wstaję o 6 rano, mała kawa, szykowanie i spokojnie o 7 wyjeżdżam. Dziś zaplanowana trasa na Krotoszyn, jakieś 80km. Puściłem się przez lasy w okolicach Taczanowa. Nie sądziłem, że tak ciężko mi to dziś będzie szło. Nie mogłem się przez te lasy przebić, jechałem wolno, bolały mnie ręce. Jakoś nie mogłem się rozkręcić. Na dodatek na 28 kilometrze wywalił się runtastic, zrestartował mi telefon, potem po powrocie do sesji zaczął pokazywać jakieś zwariowane czasy. Według niego jechałem 29 tysięcy godzin :-). W domu widzę, że jest aktualizacja do runtastica, więc pewnie to oni coś pogrzebali. Gdy wyjechałem wreszcie z tych pieruńskich lasów trochę przyspieszyłem na prostych drogach. Standardowo kiełbaska w Krotoszynie, mała pauza i strzała do Koźmina. Potem już z powrotem do Dobrzycy i do domu. Jakoś średnio mi się dziś ten wyjazd podobał. Zadowolony jestem, że się trochę poruszałem. Myślę, że jutro będzie już lepiej.

Merida z góry
Merida z góry © tomstar
Mała przymusowa pauza na przejeździe kolejowym
Mała przymusowa pauza na przejeździe kolejowym © tomstar
W taczanowskim lesie trwa wycinka
W taczanowskim lesie trwa wycinka © tomstar
Las w Taczanowie
Las w Taczanowie © tomstar
Kolejna pauza w lesie niedaleko Koźminka
Kolejna pauza w lesie niedaleko Koźminka © tomstar
Tradycyjny hot-dog na stacji w Krotoszynie
Tradycyjny hot-dog na stacji w Krotoszynie © tomstar
Odpoczynek w Koźminie
Odpoczynek w Koźminie © tomstar
Park w Dobrzycy
Park w Dobrzycy © tomstar
Merida w parku w Dobrzycy
Merida w parku w Dobrzycy © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 76.12km
  • Teren 4.00km
  • Czas 03:13
  • VAVG 23.66km/h
  • VMAX 36.90km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 2009kcal
  • Podjazdy 245m
  • Sprzęt Merida Matts TFS 100-V
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwszy dłuższy wyjazd w tym roku

Niedziela, 18 maja 2014 · dodano: 18.05.2014 | Komentarze 0

Całe szczęście dziś od rana pogoda dopisywała. Około 10 rano zebrałem się na rower. Chciałem pojechać do Krotoszyna i zrobić jakieś 100km, ewentualnie skrócić trasę do jakiś 75km. Jednak gdy wyjechałem w stronę Dobrzycy od razu zmieniłem plany. Wiatr się nasilał i pojawiało się coraz więcej chmur. Nie chciałem zmoknąć, więc zmieniłem trasę. Ale bardzo szybko chmury się rozeszły i zrobiło się bardzo przyjemnie. Szukałem kilometrów i dokładałem sobie trasy. Wylądowałem nawet w lesie taczanowskim. Tam zatrzymałem się na dłuższą chwilę, bo w lesie było przecudownie. Potem dalej w stronę Gołuchowa. Pogoda była kapryśna, co jakiś czas pojawiały się większe chmury, potem znowu słońce. Wiatr już utrzymywał się na stałym poziomie. Na całe szczęście nie padało. Trasa świetna i czuję się wyśmienicie. Bardzo udany wyjazd.

Pierwszy odpoczynek w Dobrzycy
Pierwszy odpoczynek w Dobrzycy © tomstar
Widok w okolicach koźminka
Widok w okolicach koźminka © tomstar
Końcówka drogi asfaltowej przed lasem taczanowskim
Końcówka drogi asfaltowej przed lasem taczanowskim © tomstar
W lesie niedaleko Taczanowa
W lesie niedaleko Taczanowa © tomstar
Droga do Bronowa
Droga do Bronowa © tomstar
Kościół w Kucharkach
Kościół w Kucharkach © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|