Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 73180.09 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.58 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

|50-100KM|

Dystans całkowity:25157.89 km (w terenie 392.00 km; 1.56%)
Czas w ruchu:943:03
Średnia prędkość:26.68 km/h
Maksymalna prędkość:71.00 km/h
Suma podjazdów:120635 m
Suma kalorii:535798 kcal
Liczba aktywności:387
Średnio na aktywność:65.01 km i 2h 26m
Więcej statystyk
  • DST 70.12km
  • Czas 03:10
  • VAVG 22.14km/h
  • VMAX 35.63km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Kalorie 1756kcal
  • Podjazdy 252m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Cztery powiaty (na życzenie Mikołaja)

Piątek, 10 kwietnia 2015 · dodano: 10.04.2015 | Komentarze 0

W końcu zrobiło się pięknie i ciepło, pogoda jest wyśmienita i nie mogłem odpuścić sobie dziś wyjazdu. Ugadaliśmy się z Mikołajem na coś około 60km. trasę ustaliliśmy wcześniej, o 20 wyjazd. Niestety Miłosz dziś nie dał rady, więc pojechaliśmy we dwóch. Kierujemy się na Gołuchów potem skręcamy na Krzywosądów i przez Bronów i Nową wieś do Dobrzycy, potem już do domu. Zaliczyliśmy tym samym powiat Pleszew, powiat Kalisz, powiat Ostrów i powiat Krotoszyn. Niestety zapomniałem dziś zabrać aparatu, więc zrobiłem tylko jedno zdjęcie telefonem, które i tak wyszło słabo. trasa super i pogoda też. Ciepło, bez wiatru, piękne gwieździste niebo. całkiem przyjemnie pykło 70km.

Jedno brzydkie zdjęcie telefonem w Gołuchowie
Jedno brzydkie zdjęcie telefonem w Gołuchowie © tomstar



  • DST 54.50km
  • Czas 02:20
  • VAVG 23.36km/h
  • VMAX 34.34km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 1428kcal
  • Podjazdy 177m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorem, wieczorem

Wtorek, 24 marca 2015 · dodano: 24.03.2015 | Komentarze 0

Pogoda zrobiła nam się wyśmienita. Plan na wieczorną trasę oczywisty. Niestety dziś nie miałem kompana do wieczornego wypadu. Postanowiłem więc wyjechać sam i to na dodatek trochę wcześniej niż zwykle. Wiedziałem, że warunki są dobre i na zwyczajnej trzydziestce się nie skończy. Wyjeżdżam więc o 19 i kieruję się na Gołuchów, potem odbijam na Kuczków i dalej do Taczanowa. Potem strasznymi dziurami przez las do Dobrzycy. Pod koniec zaczęło się robić już chłodno i pomimo chęci na jeszcze parę kilometrów wykręciłem do domu. Wiatr za bardzo nie przeszkadzał i jechało się na prawdę super.

Nocny Giant
Nocny Giant © tomstar
Kościół w Kuczkowie
Kościół w Kuczkowie © tomstar
Przed parkiem w Dobrzycy
Przed parkiem w Dobrzycy © tomstar
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|


  • DST 66.10km
  • Czas 02:52
  • VAVG 23.06km/h
  • VMAX 43.67km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Kalorie 1711kcal
  • Podjazdy 377m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorny kurs

Piątek, 20 marca 2015 · dodano: 20.03.2015 | Komentarze 0

Wyszło całkiem ładnie. Umówiliśmy się z Mikołajem na wieczór, niestety nikt więcej nie miał czasu aby dołączyć. Ruszamy więc o 20. Pogoda jest świetna, nie ma wiatru, ciepło i bezchmurnie. W niedziele ma już padać, więc trzeba dziś nadrobić. Planujemy 60km, ale ustalamy, że wszystko wyjdzie w praniu. Zobaczymy jak się będzie jechało. Jedzie się super, czasami tylko lekko przewieje. Dojeżdżamy do Chocza i na stacji pijemy kawę. Tutaj postanawiamy jechać dalej na Janków, potem stamtąd na Gołuchów i do domu. Po kawie złapałem takiego pałera, że i stówę bym dzisiaj przejechał. Wracamy jednak spokojnie do domu, bo w sumie już późna pora. Dojechałem o 23.30. Nie spodziewałem się, że wyjdzie taki świetny wyjazd.
Nie widać nas, ale tam stoimy - stacja w Gizałkach
Nie widać nas, ale tam stoimy - stacja w Gizałkach © tomstar
Stacja w Choczu i kawa
Stacja w Choczu i kawa © tomstar
Stacja w Gołuchowie
Stacja w Gołuchowie © tomstar



  • DST 68.35km
  • Czas 02:54
  • VAVG 23.57km/h
  • VMAX 36.87km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 1799kcal
  • Podjazdy 293m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miała być setka

Niedziela, 8 marca 2015 · dodano: 08.03.2015 | Komentarze 0

Plany na dziś ambitne, umówiliśmy się na pierwszą w tym roku setkę. Budzik ustawiony na 5 rano. O godzinie 5.30 spotykamy się na mieście i jedziemy. Niestety chwilę po piątej dzwoni Miłosz i mówi, że ma kapcia na tylnej oponie. Biorę zapasową dętkę i pompkę i jadę do niego. Okazało się, że podczas piątkowego wyjazdu w oponę wbił się jakiś dość duży kolec i przez sobotę powietrze sobie uleciało. Szybka wymiana dętki, mała regulacja i jesteśmy gotowi. W międzyczasie dojeżdża jeszcze Maciej. Niestety zrobiła nam się już 6.10 i trochę mamy za mało czasu na 100km, gdyż chcemy być w domu około 11.00. Zmieniamy więc plany i lecimy na kesza do Wronowa plus kółeczko do Chocza. Niestety dziś chyba nie jest dobry dzień ponieważ kesza też nie możemy znaleźć. Jedziemy więc dalej, na parówe i kawę do Chocza, potem do Jankowa i do Gołuchowa. Po drodze kilka przerw na fotki i batona. Mimo, że jest dość ciepło to trochę przeszkadza wiatr, ale jechało się w miarę przyjemnie. Stówa odłożona na następny raz.
Przy keszu, którego niestety nie znaleźliśmy
Przy keszu, którego niestety nie znaleźliśmy © tomstar
Na parówie w Choczu
Na parówie w Choczu © tomstar
Most na Prośnie
Most na Prośnie © tomstar
Prosna
Prosna © tomstar
Rowery na moście
Rowery na moście © tomstar
Pauza w Gołuchowie
Pauza w Gołuchowie © tomstar



  • DST 55.16km
  • Czas 02:24
  • VAVG 22.98km/h
  • VMAX 51.27km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 1422kcal
  • Podjazdy 307m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Keszyk i śniadanie w Kaliszu

Niedziela, 22 lutego 2015 · dodano: 22.02.2015 | Komentarze 0

Zapowiadali bardzo ciepły dzień i słońce, dlatego też nastawiliśmy się na wypad do Kalisza. Pozakładano tam kilkanaście nowych keszów, więc warto zacząć je zbierać. Spotykamy się na początku pod szkołą nr 3, bo i w Pleszewie jest nowy kesz. Sprawnie go zabieramy i lecimy na Kalisz. Wbrew zapowiedziom słońca nie ma i jest dość chłodno. W Gołuchowie odbija od nas Gajor i wraca przez las do domu. My jedziemy dalej. Dojeżdżamy do kesza pod Kaliszem. Jest tam linia bunkrów z II Wojny Światowej i w jednym z nich założona jest skrytka. Zabieramy ją szybko i lecimy na stacje na parówę i kawę. Potem spokojnie do domu. Wypadzik udany, choć muszę przyznać, że trochę zmarzłem.

Przed szkołą nr 3
Przed szkołą nr 3 © tomstar
Keszyk przy linii bunkrów
Keszyk przy linii bunkrów © tomstar
Rowery na tle bunkra
Rowery na tle bunkra © tomstar
Na stacji na kawie
Na stacji na kawie © tomstar
Gołuchów
Gołuchów © tomstar


  • DST 55.34km
  • Czas 02:24
  • VAVG 23.06km/h
  • VMAX 38.70km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Kalorie 1428kcal
  • Podjazdy 232m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na odmienionym rumaku

Niedziela, 1 lutego 2015 · dodano: 01.02.2015 | Komentarze 0

Wczoraj rower odebrany z serwisu. Zakupiłem nowe części i rowerek został zawieziony na wymianę oraz na przeplecenie nowych obręczy. Rower był dla mnie zbyt czarny. Już dawno postanowiłem, że trochę go "rozbielę". Nadszedł ten czas. Trochę się obawiałem czy nie przesadzę, ale uważam, że prezentuje się wyśmienicie. Muszę jeszcze tylko dokupić białe koszyki. Pogoda dziś wyśmienita, więc trzeba wybrać się na testy. Początkowo miałem jechać z Miłoszem, ale niestety nie dał dziś rady. No ale na pokazówkę wjechać musiałem. Na początku było trochę zimno i chciałem pojechać tylko dookoła miasta, jednak bardzo szybko się rozgrzałem i zacząłem dodawać sobie kilometrów. Wykręciłem w stronę Chocza, potem na Grodzisko i do Zawad. Dalej na Tursko i Gołuchów. Potem już kółeczkiem przez Taczanów do domu. Jechało się wyśmienicie. Rower prawie sam jedzie. Muszę tylko jeszcze zainwestować w opony, bo tylna miała jakąś wadę, która teraz wyszła i w jednym miejscu lekko bije, co jest strasznie wkurzające.

Droga do Zawad
Droga do Zawad © tomstar
Stary wiatrak w Tursku
Stary wiatrak w Tursku © tomstar
Giant Roam 2
Giant Roam 2 © tomstar
Jezioro w Gołuchowie
Jezioro w Gołuchowie © tomstar
Giant na tamie
Giant na tamie © tomstar
Kierownica Ritchey Comp
Kierownica Ritchey Comp © tomstar
Droga do Kuczkowa
Droga do Kuczkowa © tomstar
W Sowinie Błotnej
W Sowinie Błotnej © tomstar
Giant Roam 2
Giant Roam 2 © tomstar
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|


  • DST 59.98km
  • Czas 02:44
  • VAVG 21.94km/h
  • VMAX 50.27km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Kalorie 1493kcal
  • Podjazdy 347m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Keszykowania ciąg dalszy

Niedziela, 23 listopada 2014 · dodano: 23.11.2014 | Komentarze 0

Dziś atak na kolejne kesze w Kaliszu. Maciej chciał nas namówić na kesza koło Pyzdr, jednak w tych warunkach zajęłoby nam to za dużo czasu, a i raczej za zimno na dystans 80km (chociaż do odważnych świat należy :) ). Tak więc standardem polecieliśmy do Kalisza. Najpierw kesz przy arenie w Kaliszu. Poszło szybko i bez problemów. Potem puściliśmy się na nowego kesza na starym dworcu PKS. Skrzynka schowana dwa dni temu i mimo trzech osób i intensywnego szukania kesza nie znaleźliśmy. Także wróciliśmy do domu połowicznie zadowoleni. Po drodze jeszcze kawa i parówa na stacji. Trzeba przyznać, że dziś trochę mroźno i paluchy lekko zmarzły. Ale wypad udany.


Arena w Kaliszu
Arena w Kaliszu © tomstar
Keszyk z Areny
Keszyk z Areny © tomstar
Pod Areną
Pod Areną © tomstar
Na stacji
Na stacji © tomstar


  • DST 60.00km
  • Czas 02:41
  • VAVG 22.36km/h
  • VMAX 55.13km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 1515kcal
  • Podjazdy 359m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziś znowu keszowanie

Niedziela, 16 listopada 2014 · dodano: 16.11.2014 | Komentarze 1

Wczoraj znowu w pracy mieliśmy szkolenie, więc wyjazd wyleciał z planów, ale umawialiśmy się z Miłoszem na dziś. Jednak słabo nam to szło, bo miało mocno wiać i szczerze za bardzo nam się nie chciało. Ale na szczęście zmotywował nas Maciej, który zaatakował nas obu i tym samym namówił do wyjazdu. Umówiliśmy się jak zawsze na 7 na rynku. Cel na dziś to nowy kesz w Kaliszu. Trzeba przyznać, że do Kalisza jechało się dość ciężko, bo wiatr mieliśmy w twarz, a trzeba przyznać, że był bardzo mocny. Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze na kesza w Gołuchowie, chłopacy już tu byli. Keszyk bardzo fajny, bo w postaci karmnika dla ptaków zawieszony na drzewie. W tempie 20km/h dojechaliśmy, znaleźliśmy kesza w centrum Kalisza i pojechaliśmy na stacje. Tam kawka i placek od mamy Miłosza (pyszności). Potem do domu. Z powrotem jechało się już świetnie, wiatr w plecy, który pomagał, zrobiło się trochę cieplej. W domu byliśmy niedługo po 10. Dzięki Maciej za mobilizacje ;-)

W Kaliszu przy keszyku
W Kaliszu przy keszyku © tomstar
Logbook
Logbook © tomstar
Na stacji w Kaliszu
Na stacji w Kaliszu © tomstar
Przy keszyku w Gołuchowie
Przy keszyku w Gołuchowie © tomstar
Keszyk - karmnik
Keszyk - karmnik © tomstar



  • DST 56.02km
  • Czas 02:42
  • VAVG 20.75km/h
  • VMAX 44.03km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 1346kcal
  • Podjazdy 266m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Keszowanie

Wtorek, 11 listopada 2014 · dodano: 11.11.2014 | Komentarze 0

Na dziś umówieni jesteśmy na szukanie nowego kesza w okolicy Koźminka. Spotykamy się u Miłosza o 7 rano, jedziemy jak zwykle w trójkę ja, Miłosz i Maciej. Spokojnym tempem do Dobrzycy na serwis mojej skrzynki (trzeba wymienić worki) i dalej na Koźminek. Kesz umieszczony jest koło głazu narzutowego gdzieś w lesie. Musieliśmy poszukać odpowiedniej drogi i wbić się trochę w las. Szczerze trzeba przyznać, że to nie tereny dla naszych crossów, ale dały sobie rade. W lesie wyjątkowo mokro i błotniście. Przy keszyku kilka fotek i ze względu na Św. Marcina wciągnęliśmy po rogalu. Trafił mi się certyfikat dla pierwszego znalazcy kesza. Potem wracamy przez Nową Wieś do domu. Pod koniec troszkę się ochłodziło i zaczął wiać wiatr, ale mimo to wyjazd super.

Park w Dobrzycy
Park w Dobrzycy © tomstar
Rowerki
Rowerki © tomstar
Mały przystanek w lesie za Koźminkiem
Mały przystanek w lesie za Koźminkiem © tomstar
Certyfikat pierwszego znalazcy
Certyfikat pierwszego znalazcy © tomstar
Keszyk
Keszyk © tomstar
Rogale na keszowisku
Rogale na keszowisku © tomstar


  • DST 72.84km
  • Czas 02:55
  • VAVG 24.97km/h
  • VMAX 38.88km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 202kcal
  • Podjazdy 336m
  • Sprzęt Giant Roam 2 Disc
  • Aktywność Jazda na rowerze

Porannie

Sobota, 18 października 2014 · dodano: 18.10.2014 | Komentarze 0

O dziwo wstałem dziś bez większych problemów. Podobnie jak w zeszłym tygodniu obudziłem się o 4.30, chwilę poleżałem i o 5 wstałem. Mała kawa, szykowanie i wyjazd. Pogoda przyjemna, choć trochę chłodno i wilgotno po nocnych opadach. Po za tym o godzinie 6 rano dookoła panuje jeszcze noc. Jadę do Dobrzycy potem na Jarocin. W Dobrzycy kilka fotem pięknie oświetlonego pałacu. W Jarocinie na stacji ciepła kawa i parówka. Potem już za widoku kieruję się na Grab i Gizałki żeby w końcu wrócić do domu przez Chocz. Jechało się bardzo dobrze, wiatr nie przeszkadzał i mimo zapowiedzi nie padało. Dystans na dziś w sam raz, mam jeszcze siła na więcej, ale nie ma co przesadzać.

Pałac w Dobrzycy 6 rano
Pałac w Dobrzycy 6 rano © tomstar
Pauza na parówe i kawe w Jarocinie
Pauza na parówe i kawe w Jarocinie © tomstar
Droga na Gizałki
Droga na Gizałki © tomstar
Pauza w Gizałkach
Pauza w Gizałkach © tomstar
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|