Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mój Giant, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi.


Przejechałem już: 63873.67 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.31 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

|50-100KM|

Dystans całkowity:22817.99 km (w terenie 392.00 km; 1.72%)
Czas w ruchu:862:57
Średnia prędkość:26.44 km/h
Maksymalna prędkość:71.00 km/h
Suma podjazdów:113680 m
Suma kalorii:496080 kcal
Liczba aktywności:348
Średnio na aktywność:65.57 km i 2h 28m
Więcej statystyk
  • DST 50.75km
  • Czas 01:48
  • VAVG 28.19km/h
  • VMAX 47.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 860kcal
  • Podjazdy 166m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mocne wietrzycho

Środa, 15 maja 2024 · dodano: 15.05.2024 | Komentarze 0

Wczoraj zrobiłem sobie dzień gospodarczy w domu. Do ogarnięcia ogród i podwórko. Odpocząłem, posiedziałem, dobrze zjadłem. Dziś ma bardzo mocno wiać, ale zaplanowałem wyjazd, więc jadę. Wiatr jest silny, ale tylko porywy, stały nie jest taki straszny. Jadę spokojnie na średnią 25, szybciej się nie da, a i po co męczyć nogę. Przejechałem 20km i odwróciłem się plecami do wiatru. Od razu zapadła cisza i prędkość podskoczyła. Teraz cały czas wiatr będę miał w plecy, ewentualnie boczny, tylny. Leci się teraz wyśmienicie. Myślałem, że nie będzie mi się dziś za bardzo chciało, ale jest super. Szkoda tego wiatru, bo i stówka mogłaby dziś wpaść. Zatrzymuję się jeszcze na chwilę w Taczanowie na małą focie i wracam do domu. Mimo silnego wiatru wyjazd naprawdę fajny i przyjemny. Z Orcą polubiamy się coraz bardziej,  wszystko jest ok, wygodnie i przyjemnie. Nic mnie nie boli, pozycja bardzo dobra. Jeździ się rewelacyjnie i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.


Pauza
Pauza © tomstar
Pauza
Pauza © tomstar
Orbea Orca M30
Orbea Orca M30 © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 97.90km
  • Czas 03:14
  • VAVG 30.28km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1613kcal
  • Podjazdy 307m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

W końcu konkretny, przyjemny wyjazd

Niedziela, 12 maja 2024 · dodano: 12.05.2024 | Komentarze 0

Po wczorajszej. brzydkiej pogodzie dziś w końcu piękne słoneczko, cieplutko i bez wiatru. To są warunki, w których aż chce się jechać. Umawiamy się z Baką na 10. Lecimy na Koźminek, bo tak mamy wiatr. Powietrze jeszcze troszkę chłodne, ale słoneczko fajne daje i jedzie się bardzo przyjemnie. Rowerek po wczorajszym wyczyszczony, nasmarowany i gotowy do jazdy. Lecimy spokojnie. Pauzę robimy dopiero w Koźminku. Potem już z wiatrem do domu. Bardzo lubię tą trasę, cały czas dobry asfalt, długie proste i możliwość dobrego dokręcenia. Jak zawsze w drodze powrotnej ciśniemy mocniej. Lecimy po zmianach i utrzymujemy 30km/h. Nóżka podaje, nie jestem zmęczony i jedzie się bardzo dobrze. Rowerek układa się pode mną idealnie, dobrze nam się współpracuje. Skrojony jak na miarę dla mnie. Od jutra zaczynam tygodniowy urlop i nie mam żadnych domowo-remontowych planów. Mogę więc zaplanować kilka wyjazdów, tym bardziej, że warunki sprzyjają.


Pauza w Koźminku
Pauza w Koźminku © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z BAKĄ|


  • DST 50.51km
  • Czas 01:46
  • VAVG 28.59km/h
  • VMAX 48.00km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 836kcal
  • Podjazdy 174m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozjazdówka

Sobota, 9 marca 2024 · dodano: 09.03.2024 | Komentarze 0

W porównaniu z zeszłym tygodniem pogoda zrobiła się o wiele zimniejsza i bliżej jej do zimy niż do wiosny. Rano 0 stopni, ale całe szczęście piękne słońce. Od rana poszedłem biegać, rozbiegać nowe buty. Zrobiłem małe 7km. Za tydzień zawody w Poznaniu, więc butki trzeba rozciągnąć. Potem o 12 jedziemy z Baką na kółeczko. Wieje dość mocno i pod wiatr jedziemy wolno. Nie ciśniemy, bo nie ma sensu dusić. Dopiero gdy się odwróciliśmy mogliśmy pojechać trochę szybciej. Na początku polecieliśmy parę kilometrów po zmianach, potem na spokojnie, ale w dobrym tempie do domu.


Po treningu
Po treningu © tomstar
Atakowany przez psa
Atakowany przez psa © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z BAKĄ|


  • DST 65.84km
  • Czas 02:08
  • VAVG 30.86km/h
  • VMAX 52.57km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Kalorie 1069kcal
  • Podjazdy 162m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Luty zaliczony o nowy licznik

Niedziela, 25 lutego 2024 · dodano: 25.02.2024 | Komentarze 0

Wiosna, wiosna. Nie cierpię zimy i cieszę się bardzo, że jest teraz tak ciepło, a dziś to już w ogóle fantastyczna pogoda. Słoneczko świeci, słaby wiaterek i cieplutko. Musimy wykorzystać taki dzień, bo to ostania szansa zaliczyć luty. Jedziemy z Baką o 11 na małe 65km. Ja ubrałem się jeszcze na zimowo, a Baka ewidentnie nastawił się już na wiosnę. Troszkę się zgrzałem, ale nie było źle. Wyszła nam szybka trasa, noga podawała i ewidentnie widać było, że potrzebuję pojeździć i brakuje mi już rowerka. Wyszła świetna średnia. Po za tym dziś testowałem nowy liczniczek. Pozazdrościłem Bace Garmina z nawigacją, więc nabyłem Brytona 750SE, z dużą baterią i nawigacją. Myślę, że bardzo się polubimy.


Raszków
Raszków © tomstar
Bryton Rider 750 SE
Bryton Rider 750 SE © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z BAKĄ|


  • DST 50.40km
  • Czas 01:47
  • VAVG 28.26km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 860kcal
  • Podjazdy 194m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sylwestrowo

Niedziela, 31 grudnia 2023 · dodano: 31.12.2023 | Komentarze 0

Minęły prawie dwa miesiące od mojej ostatniej jazdy. Niestety taki to czas, brak wolnej chwili, zła pogoda, zimno, deszcz. Wszystko to wpływa, że nie udało mi się wyjechać na rower. Nie lubię jeździć gdy jest mokro, bo szkoda mi roweru, a przede wszystkim zdrowia. Na szczęście w ten ostatni dzień roku zrobiło się sucho, nie było wiatru i nie ma mrozu. W tym roku udało mi się zaliczyć jazdy w każdym miesiącu, więc musiałem dziś wyjechać, bo brakowało mi grudnia. Małe, spokojne kółeczko na 50km. Tyle wystarczy. Jechało się dobrze. Rok uznaję za dobry. Wykręciłem drugi wynik w historii rocznego dystansu. No i oczywiście zrobiłem rekord miesięcznego dystansu, w lipcu 1800km. Wystartowałem w ciekawych zawodach, poprawiłem swoje wyniki. No i zmieniłem ramę oraz koła. Nie do końca dlatego, że chciałem, ale musiałem. Ale ostatecznie wszystko się dobrze poukładało i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie już bardziej stabilnie i bez przygód.


Po jeździe
Po jeździe © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z BAKĄ|


  • DST 50.40km
  • Czas 01:32
  • VAVG 32.87km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 810kcal
  • Podjazdy 171m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybka rundka

Środa, 6 września 2023 · dodano: 06.09.2023 | Komentarze 0

Na szybko po robocie. Troszkę mi się nie chciało, ale jechało się super. Nóżka, mimo zmęczenia, ładnie podawała i prędkość była niezła. To już końcówka sezonu i na spokojnie może jeszcze trochę pokręcę.


Trasa
Trasa © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|


  • DST 65.00km
  • Czas 01:41
  • VAVG 38.61km/h
  • VMAX 55.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 999kcal
  • Podjazdy 352m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Enea Pałuki Tour

Niedziela, 3 września 2023 · dodano: 03.09.2023 | Komentarze 0

Wracam do Żnina na Enea Pałuki Tour, mój ulubiony wyścig. Przyjeżdżam tu już trzeci raz i zawsze jest rewelacyjnie. Zawsze dopisuje pogoda, a organizacja jest na najwyższym poziomie. Przyjechałem chwilę przed 10. Odebrałem pakiet i na spokojnie się przygotowałem. Start jest o 12. Na początku jedziemy około 3km startu honorowego, a potem następuje start ostry. Po starcie jest dość ciasno i trzeba uważać. Dużo szarpania i hamowania. Ale po ostrym starcie wszystko się poukładało. Tym razem wyścig ułożył mi się inaczej niż rok temu. Wtedy dość szybko utworzyła się dość duża grupa, w której jechałem do końca. Dziś noga podawała trochę mocniej i grupa, którą złapałem jechała dla mnie troszkę za wolno. Gdy wychodziłem na zmianę zaczynałem odjeżdżać. Postanowiłem jechać swoim tempem. Dojeżdżałem do zawodników, którzy odpadali z grupy przede mną. Kilku minąłem, ale z paroma złapaliśmy koło i jechaliśmy razem. Było nas około pięciu. Z jednym zawodnikiem współpracowało mi się bardzo dobrze, miał dobrą nogę i dawał mocne zmiany. Po przejechaniu 30km okazało się, że odhaczyliśmy resztę z naszej grupy i zostaliśmy sami. Dawaliśmy sobie szybkie, krótkie zmiany. W pewnym momencie dojechaliśmy blisko do grupy jadącej przed nami. Ale na szybkim zjeździe na łuku doszło tam do kraksy. Ucierpiało w niej kilku zawodników. Jedna dziewczyna leżała i wyła z bólu, twarz miała zalaną krwią. Całe szczęście kilka osób było obok, a pogotowie właśnie przyjechało. Wyglądało to na prawdę nieprzyjemnie. Pojechałem dalej, a współpraca się posypała. Teraz dłuższy kawałek jechałem sam. Ale znowu kilku zawodników dojechało, a my kilku dogoniliśmy. Znowu jechaliśmy w kilkuosobowej grupie. I tak już do końca. Dziś pomoc była potrzebna, bo wiatr był mocny i przeszkadzał. Pod koniec kolega także doszedł do grupy i znowu razem podawaliśmy zmiany odhaczając kolejnych zawodników. Na ostatniej prostej znowu zostaliśmy sami. Nie walczyliśmy, razem wjechaliśmy na metę. Wyścig świetny, znowu się udał. Troszkę się obawiałem, bo jechałem na starych kołach i oponach Michelin, nie chciałem złapać pany. Całe szczęście wszystko przebiegło bezproblemowo. Na miecie czekał śliczny medal. Za rok znowu tu wrócę.

Czas: 1:41:25
Miejsce: 148 na 425 zawodników

W porównaniu z poprzednim rokiem poprawiłem się o 88 miejsc i prawie 6 minut.



Przed startem Enea Pałuki Tour
Przed startem Enea Pałuki Tour © tomstar
Przed startem Enea Pałuki Tour
Przed startem Enea Pałuki Tour © tomstar
Przed startem Enea Pałuki Tour
Przed startem Enea Pałuki Tour © tomstar
Przed startem Enea Pałuki Tour
Przed startem Enea Pałuki Tour © tomstar
Na mecie, piękny medal
Na mecie, piękny medal © tomstar
Medal Enea Pałuki Tour
Medal Enea Pałuki Tour © tomstar

  • DST 86.00km
  • Czas 02:54
  • VAVG 29.66km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 1400kcal
  • Podjazdy 290m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozjeżdżanie kółek

Sobota, 2 września 2023 · dodano: 02.09.2023 | Komentarze 0

Rano wyskoczyłem na szybkie 50km. Jadę, bo jutro zawody w Żninie i chcę rozciągnąć kółka, żeby mi nie strzelały. Niestety gdy wracam do domu jest tragedia. Koła trzeszczą jak jakaś stara, zardzewiała Ukraina. Jakaś masakra. Podobno tak ma być, ale jak na firmowe koła karbonowe to trochę słabo. W akcie desperacji założyłem swoje stare koła i się przejechałem. Cisza! Cisza totalna. Założyłem z powrotem karbony i cicho było przez 7km, potem znowu skrzypienie zaczęło narastać. Wstyd jeździć takim rowerem. Dobrze, że znajomy ma takie same koła i zapewniał mnie, że u niego było tak samo i przejechać musiał 400km, żeby się uspokoiło. Ja mam tylko 200km, więc muszę jeszcze troszkę nakręcić. Na pewno opiszę szeroko swoje wrażenia z początków współpracy z kołami No Limited gdy (o ile w ogóle) przestaną skrzypieć. A na jutro, na zawody zakładam stare koła, bo było by mi wstyd ścigać się na tak skrzypiącym rowerze. Szkoda, bo kółka kulają się dobrze. Ale to nie sprzęt jeździ, tylko człowiek. Mam tylko nadzieję, że nie złapię pany, bo na starych kołach mam opony Michelin, które dostałem od No Limited razem z kołami karbonowymi. A ja ufam tylko GP 5000 od Continentala. Trzymamy zatem jutro kciuki na zawodach, a potem aby kółka jak najszybciej przestały skrzypieć.


Selfik
Selfik © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 52.93km
  • Czas 02:04
  • VAVG 25.61km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 957kcal
  • Podjazdy 131m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bardzo spokojny rozjazd

Sobota, 26 sierpnia 2023 · dodano: 26.08.2023 | Komentarze 0

Malutki, spokojny rozjazd. Umawiam się z Baką, ale ja jadę na 50km, Baka na stówkę. Jedziemy razem, powoli do Bronowa i tam się rozdzielamy. Ja lecę dalej przez Ligotę i Dobrzycę. Nie cisnę, a w Dobrzycy robię sobie nawet pauzę. Muszę odpocząć, chyba odczuwam już zmęczenie sezonem i może troszkę przetrenowanie. Jutro zawody i szkoda, że forma akurat teraz spadła. Ale postaram się pojechać jak najlepiej. Cały przyszły tydzień zamierzam odpoczywać, bo w przyszłą niedzielę kolejne zawody w Żninie. Dziś mały rozjazd bardziej żeby rozciągnąć koła niż przekręcić nogę.


Selfik
Selfik © tomstar
Koła karbonowe No Limited
Koła karbonowe No Limited © tomstar
Koła karbonowe No Limited
Koła karbonowe No Limited © tomstar
Giant Contend SL Koła karbonowe No Limited
Giant Contend SL Koła karbonowe No Limited © tomstar


  • DST 71.64km
  • Czas 02:41
  • VAVG 26.70km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 1288kcal
  • Podjazdy 294m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowe koła No Limited

Czwartek, 24 sierpnia 2023 · dodano: 24.08.2023 | Komentarze 0

Wczoraj dostałem telefon z Rowerowego Młynu, że przyszedł mój zacisk do sztycy. Czekałem dwa tygodnie, ale towar zamawiany był z Holandii, więc chwilę to musiało potrwać. Wykorzystałem okazję, żeby pojechać rowerem, bo mam urlop. No i wczoraj przyszły nowe koła. Udało mi się nawiązać współpracę z No Limited. Dostałem kółka Sprint 50 razem z oponami Michelin. Wczoraj kółka założyłem, a dziś trzeba było je przetestować. Szerszy opis zamieszczę jak trochę na nich pojeżdżę. Na razie "się układają", strasznie strzelają i cykają, ale z tego co się dowiedziałem, to normalne i może potrwać nawet do dystansu 500km. Także cierpliwie muszę jeździć i wytrzymać dziwne trzaski z roweru. Cieszę się z nowych kół, ponieważ starych Visionów miałem już dosyć. Koła są wadliwe, a może nie koła, a piasty. Pierwszy zestaw reklamowałem pół roku po zakupie. Dostałem nowe koła, które po roku także zaczęły trzeszczeć. Trzykrotne wymienianie łożysk i niezliczona ilość serwisów nie pomagała. Koła cały czas strzelają. Jedno łożysko jest strasznie luźne i z tego co wyczytałem i dowiedziałem się, jest to przypadłość piast Vision. Po czasie łapią luzy na łożyskach i nie idzie ich skasować. Szkoda, bo wyglądały fajnie, ale niestety używanie ich kosztowało mnie zbyt dużo nerwów. Także ja osobiście odradzam zakup kół Vision. Mam nadzieję, że z nowymi nie będę miał już problemów.


Giant na kołach No Limited
Giant na kołach No Limited © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|