-
|50-100KM|
BIKEORIENT|
CZASÓWKA|
DO 50KM|
GDAŃSK 2014|
GEOCACHING|
GÓRA KAMIEŃSK|
GÓRY|
LIBEREC 2016|
NOCNE WYPADY|
POWYŻEJ 100KM|
POWYŻEJ 200KM|
POWYŻEJ 300KM|
POWYŻEJ 400KM|
POWYŻEJ 500KM|
SAMOTNIE|
WYPRAWY|
Z BAKĄ|
Z MIKOŁAJEM|
Z MIŁOSZEM|
Z ŻONĄ|
ZAWODY|
Info

Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mój Giant, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi.
Przejechałem już: 63873.67 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.31 km/h .
Więcej o mnie.
DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS
WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR













Moje rowery


Archiwum bloga
- 2025, Kwiecień2 - 0
- 2025, Marzec6 - 0
- 2025, Styczeń1 - 0
- 2024, Wrzesień4 - 0
- 2024, Sierpień10 - 0
- 2024, Lipiec11 - 0
- 2024, Czerwiec14 - 0
- 2024, Maj11 - 1
- 2024, Kwiecień3 - 2
- 2024, Marzec4 - 0
- 2024, Luty1 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik1 - 0
- 2023, Wrzesień6 - 0
- 2023, Sierpień14 - 0
- 2023, Lipiec21 - 4
- 2023, Czerwiec13 - 0
- 2023, Maj13 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec5 - 0
- 2023, Luty2 - 0
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Październik4 - 0
- 2022, Wrzesień4 - 0
- 2022, Sierpień13 - 0
- 2022, Lipiec9 - 0
- 2022, Czerwiec12 - 3
- 2022, Maj10 - 4
- 2022, Kwiecień8 - 0
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Październik3 - 0
- 2021, Wrzesień6 - 0
- 2021, Sierpień7 - 0
- 2021, Lipiec17 - 1
- 2021, Czerwiec15 - 0
- 2021, Maj11 - 2
- 2021, Kwiecień3 - 2
- 2021, Marzec5 - 1
- 2021, Luty2 - 0
- 2020, Listopad3 - 0
- 2020, Październik2 - 0
- 2020, Wrzesień8 - 0
- 2020, Sierpień13 - 5
- 2020, Lipiec15 - 0
- 2020, Czerwiec14 - 0
- 2020, Maj15 - 0
- 2020, Kwiecień13 - 17
- 2020, Marzec7 - 6
- 2020, Luty4 - 0
- 2019, Październik2 - 0
- 2019, Wrzesień9 - 0
- 2019, Sierpień15 - 0
- 2019, Lipiec16 - 3
- 2019, Czerwiec11 - 10
- 2019, Maj11 - 4
- 2019, Kwiecień5 - 3
- 2019, Marzec7 - 13
- 2019, Luty1 - 0
- 2018, Listopad1 - 1
- 2018, Październik6 - 0
- 2018, Wrzesień10 - 10
- 2018, Sierpień7 - 0
- 2018, Lipiec7 - 2
- 2018, Czerwiec4 - 0
- 2018, Maj7 - 5
- 2018, Kwiecień5 - 0
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Wrzesień1 - 0
- 2017, Sierpień3 - 0
- 2017, Lipiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 10
- 2017, Maj8 - 0
- 2017, Kwiecień2 - 0
- 2017, Marzec2 - 0
- 2017, Styczeń1 - 0
- 2016, Październik1 - 4
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień7 - 0
- 2016, Lipiec14 - 31
- 2016, Czerwiec5 - 4
- 2016, Maj5 - 6
- 2016, Kwiecień9 - 11
- 2016, Marzec6 - 6
- 2016, Luty3 - 2
- 2016, Styczeń1 - 2
- 2015, Grudzień1 - 0
- 2015, Listopad1 - 2
- 2015, Październik6 - 11
- 2015, Wrzesień7 - 0
- 2015, Sierpień14 - 18
- 2015, Lipiec11 - 3
- 2015, Czerwiec9 - 11
- 2015, Maj11 - 6
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec8 - 0
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń3 - 3
- 2014, Grudzień3 - 0
- 2014, Listopad7 - 3
- 2014, Październik7 - 2
- 2014, Wrzesień7 - 1
- 2014, Sierpień15 - 11
- 2014, Lipiec17 - 5
- 2014, Czerwiec16 - 8
- 2014, Maj9 - 5
- 2014, Kwiecień3 - 0
- 2014, Marzec1 - 0
- 2014, Luty2 - 0
- 2014, Styczeń1 - 0
- 2013, Listopad9 - 7
- 2013, Październik9 - 9
- 2013, Wrzesień12 - 11
- 2013, Sierpień17 - 34
- 2013, Lipiec19 - 23
- 2013, Czerwiec16 - 35
Wpisy archiwalne w kategorii
POWYŻEJ 100KM|
Dystans całkowity: | 27027.79 km (w terenie 100.00 km; 0.37%) |
Czas w ruchu: | 1010:41 |
Średnia prędkość: | 26.74 km/h |
Maksymalna prędkość: | 68.60 km/h |
Suma podjazdów: | 120597 m |
Suma kalorii: | 549214 kcal |
Liczba aktywności: | 237 |
Średnio na aktywność: | 114.04 km i 4h 15m |
Więcej statystyk |
- DST 100.23km
- Czas 03:20
- VAVG 30.07km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 1675kcal
- Podjazdy 232m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Miała być Warszawa wyszedł Odolanów
Sobota, 25 maja 2024 · dodano: 25.05.2024 | Komentarze 0
Jadę dziś do Warszawy na Runmageddon. Start mam jutro rano, dlatego wziąłem sobie nocleg, żeby wyspać się i od samego rana polecieć w zawodach. Zawsze przy takiej okazji zabieram ze sobą rower. Szkoda tej soboty żeby nic nie robić. Teraz chciałem zrobić tak samo. Wyznaczyłem sobie trasę 120km z Legionowa do Pułtuska. Tereny ładne, fajne boczne dróżki i dużo lasów. Ucieszyłem się, bo jeszcze w tych rejonach nie jeździłem. Niestety pogoda pokrzyżowała mi plany. Jest burzowo i niepewnie. Może padać, ale i nie musi. Burza może pojawić się w każdej chwili. Trzy niezależne pogody pokazują możliwe opady około 14 w okolicach Legionowa. Nie chcę ryzykować, nie chcę żeby złapała mnie burza. Nie będę miał przyjemności z wyjazdu, zapieprze cały rower i będę się denerwować o sprzęt. Po za tym cały czas podczas jazdy patrzyłbym w niebo kiedy to w końcu strzeli. Nie ma sensu. Tym bardziej, że od rana u nas jest bardzo ładnie, zero chmurek i wiatru, cieplutko. Wstaję więc o 6 rano, szykuję się i jadę na stówkę u nas. Nie żałuję, bo jechało się rewelacyjnie. Dawno nie jechało mi się tak dobrze. Zrobiłem sobie tylko małą pauzę na Odolanowem. Teraz na spokojnie się wykąpię, odpocznę i pojadę do Warszawy. Dojadę późnym popołudniem, nie zmarnuję dnia i wszyscy będą zadowoleni ;).

Pauza © tomstar

Pauza © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, SAMOTNIE|
- DST 105.48km
- Czas 03:14
- VAVG 32.62km/h
- VMAX 48.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1714kcal
- Podjazdy 267m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Poszedł dziś ogień
Sobota, 18 maja 2024 · dodano: 18.05.2024 | Komentarze 0
Pogoda się na weekend poprawiła. W końcu ustał ten mocny wiatr, który wczoraj dmuchał masakrycznie. Cieplutka noc, więc spokojnie można wyjechać o 9, bo na termometrach od rana już 18 stopni. Dziś gościnnie z Kalisza przyjeżdża do nas Grzegorz. Planujemy razem zrobić stówkę. Trasa ustawiona na Odolanów. Grzegorz to zawodowiec, który ze swoimi kolegami robi trasy ze średnimi grubo ponad 30km/h. Jest to dla nas motywacja, by nie odstawać i dotrzymywać koła. Od samego startu lecimy szybko, bez zbędnych rozmów, przestojów czy zwolnień tempa. Dajemy sobie zmiany i trzymamy koło. Do Odolanowa mamy pod wiatr, ale nie jest taki mocny i średnia jest dość wysoka. Jedzie się super. Pauzę robimy dopiero w Odolanowie na stacji. Uzupełniamy płyny, lodzik, zdjęcie i dalej w trasę. Teraz już raczej z wiatrem. Noga podaje, motywacja nadal jest, a zmiany są mocne. Ogień szedł cały wyjazd. Nawzajem się ciągnęliśmy i ani przez chwilę nie odpuszczaliśmy. Raz na jakiś czas dobrze jest tak solidnie przepalić nogę. Wróciliśmy do domu, chwila odpoczynku, mała analiza i zasłużony odpoczynek. Dzięki Grzegorz za towarzystwo i dobre koło.

Super ekipa na pauzie © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 103.27km
- Czas 03:39
- VAVG 28.29km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 1774kcal
- Podjazdy 310m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Wycieczka turystyczno-krajoznawcza
Poniedziałek, 13 maja 2024 · dodano: 13.05.2024 | Komentarze 0
Urlopik czas zacząć. Pogoda jest wyśmienita, cieplutko, lekki wiaterek i słońce, zero chmur. Zaplanowałem więc małą stówkę, w tą samą stronę co wczoraj, bo wiaterek się utrzymuje. Jadę spokojnie i nie cisnę. Nie mam dziś mocy, a wiaterek okazał się mocniejszy niż się wydawało. Pauzę robię dopiero za Koźminkiem na plaży w Murowańcu. Cisza, spokój, słoneczko. Posiedziałem sobie na ławce i odpocząłem. Teraz mam z wiatrem i od razu jedzie się lepiej, choć noga nie podaje tak jakbym chciał. W Stawiszynie jeszcze jedna mała pauza i prosto do domu. Wyjazd się udał. W nagrodę zimne piwko i lody.

Trasa © tomstar

Pauza w Murowańcu © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, SAMOTNIE|
- DST 113.33km
- Czas 04:07
- VAVG 27.53km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 1958kcal
- Podjazdy 338m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Orbea Orca M30 cz. 2
Niedziela, 28 kwietnia 2024 · dodano: 28.04.2024 | Komentarze 0
Drugi dzień mojej współpracy w Orbeą. Dziś wiatr masakryczny, niby tylko 50km/h, ale jakoś przeszkadza, wieje bez przerwy i utrudnia jazdę. Trasa dość wymagająca i trudna, dużo pod wiatr i z mocnym wiatrem z boku. Trafił się też zły asfalt. Dystans standardowy, ale czułem się dziś jakbym wykręcił z 200km. Całe szczęście ostatnie 30km do domu z wiatrem. A, że wieje bardzo mocno kręci się super. Zostało nam tyle sił, że przed domem zrobiliśmy sobie segment. Ostatnie 10km mocno pocisnęliśmy i wskoczyłem na Top 3 All time na Stravie. A segment wymagający i długi.
Na rowerku jeździ się bardzo wygodnie. Podniosłem sobie siodło o 1cm i jest teraz lepiej. Trochę bolą mnie plecy, ale to efekt piątkowej długiej jazdy autem. Nie zdążyłem się dobrze rozciągnąć i pozbyć bólu. Teraz trochę odpoczynku i małe wakacje. Zobaczymy jak będę czuć się na rowerku w przyszłą niedzielę. Po za tym maszyna idzie jak zła. Świetnie się leci, wszystko pracuje jak żyleta. Jestem mega zadowolony. Oby tak zostało.
Na rowerku jeździ się bardzo wygodnie. Podniosłem sobie siodło o 1cm i jest teraz lepiej. Trochę bolą mnie plecy, ale to efekt piątkowej długiej jazdy autem. Nie zdążyłem się dobrze rozciągnąć i pozbyć bólu. Teraz trochę odpoczynku i małe wakacje. Zobaczymy jak będę czuć się na rowerku w przyszłą niedzielę. Po za tym maszyna idzie jak zła. Świetnie się leci, wszystko pracuje jak żyleta. Jestem mega zadowolony. Oby tak zostało.

Pauza pod Krotoszynem © tomstar

Trasa © tomstar

Trasa © tomstar

Trasa © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 104.88km
- Czas 03:34
- VAVG 29.41km/h
- VMAX 46.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1755kcal
- Podjazdy 263m
- Sprzęt Orbea Orca M30
- Aktywność Jazda na rowerze
Nowa szosa Orbea Orca M30
Sobota, 27 kwietnia 2024 · dodano: 28.04.2024 | Komentarze 2
Już od dawna chorowałem na nowym rower. Chciałem przeskoczyć na coś nowszego, z najnowszymi rozwiązaniami, na tarczach i przede wszystkim na karbonie. Biłem się z myślami, szukałem, analizowałem. Ceny rowerów kosmicznie poszybowały i taki, który spełniałby moje oczekiwania kręcił się w okolicach 10 000zł, a nawet więcej. Musiałem wystawić na sprzedaż mojego Gianta i karbonowe koła. Koła poszły od ręki, a rower jeszcze szuka nowego właściciela. Ale trafiła się okazja. Znalazłem szosę od Orbei. Była na mojej liście, na drugim miejscu. Znalazłem ją w sklepie Bike&Chill w Dębicy, prawie 400km ode mnie. Ale po rower, jeszcze taki fajny byłem w stanie pojechać wszędzie. Udało mi się wynegocjować cenę. Nie byłem pewny rozmiaru, ale na całe szczęście w sklepie mieli różne wielkości i kolory. Pełny wybór. Pojechałem w piątek o 3 rano, tak żeby wrócić wieczorem o rozsądnej godzinie. W sklepie byłem o 10 rano. Zostałem fachowo i profesjonalnie obsłużony. Wziąłem swoje siodło, pedały i buty. Szymon, który mnie obsługiwał wszystkim się zajął. Porównaliśmy rozmiary, a ja zdecydowałem się na 53. Założyli moje części i wymieniłem parę innych. Świetne rozwiązanie, bo w sklepie można zrezygnować z czegoś na rzecz innej części. Ja nie brałem siodła, bo miałem swoje. Wymieniłem fabryczną owijkę na lepszą i wymieniłem opony na GP 5000. Części, z których zrezygnowałem poszły w rozliczenie, co także obniżyło cenę. Rowerek położyłem w bagażniku i ruszyłem do domu. Jechałem długie 6 godzin, ale opłacało się. Na prawdę polecam sklep. Fachowa obsługa, duży wybór i świetna pomoc. Na miejscu można zrobić bikefitting i ustawić właściwie rower. Zapamiętajcie nazwę Bike&Chill w Dębicy. Teraz namawiam Bakę na zmianę rowerka. Na pewno mi się uda.
Sobota rano wyjazd. Trzeba wykręcić pierwsze kilometry. Ogólnie jeszcze nie doszedłem do siebie po remoncie i jakoś brakuje mi mocy, ale jest już lepiej. Rowerek leżał pode mną bardzo dobrze. Nie jest to typowa geometria endurance, ale rower jest uniwersalny. Bardzo wygodny kokpit i kształt klamek, na których ręce leżą jak na stole. Dziś delikatnie podniosłem siodło, bo wczoraj było ok, ale coś czułem, że może być trochę wyżej. Dziś kolejne testy. Rowerek ma obłędny kolor. Świetny niebieski z białymi wstawkami. Koła fabrycznie aluminiowe na małym stożku, obręcze jakiś noname, ale piasty Shimano. Na razie nic nie grzebię, zobaczymy z czasem, może zdecyduje się na karbony. Orbea fajny, ciekawy rower. Lubię mieć coś czego za dużo na drogach nie widać. Wszyscy tylko te Treki i Specializedy. Oklepane i przereklamowane rowery. Orbea jest piękna, ma świetny design i budowę ramy. Najnowszy osprzęt i rozwiązania techniczne. I chociaż to topowa marka, nie widziałem jej za dużo w Polsce czy na zawodach. To dobrze, fajnie być wyjątkowym.
Sobota rano wyjazd. Trzeba wykręcić pierwsze kilometry. Ogólnie jeszcze nie doszedłem do siebie po remoncie i jakoś brakuje mi mocy, ale jest już lepiej. Rowerek leżał pode mną bardzo dobrze. Nie jest to typowa geometria endurance, ale rower jest uniwersalny. Bardzo wygodny kokpit i kształt klamek, na których ręce leżą jak na stole. Dziś delikatnie podniosłem siodło, bo wczoraj było ok, ale coś czułem, że może być trochę wyżej. Dziś kolejne testy. Rowerek ma obłędny kolor. Świetny niebieski z białymi wstawkami. Koła fabrycznie aluminiowe na małym stożku, obręcze jakiś noname, ale piasty Shimano. Na razie nic nie grzebię, zobaczymy z czasem, może zdecyduje się na karbony. Orbea fajny, ciekawy rower. Lubię mieć coś czego za dużo na drogach nie widać. Wszyscy tylko te Treki i Specializedy. Oklepane i przereklamowane rowery. Orbea jest piękna, ma świetny design i budowę ramy. Najnowszy osprzęt i rozwiązania techniczne. I chociaż to topowa marka, nie widziałem jej za dużo w Polsce czy na zawodach. To dobrze, fajnie być wyjątkowym.

Orbea Orca M30 © tomstar

Pauza © tomstar

Orbea Orca M30 © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 106.72km
- Czas 04:07
- VAVG 25.92km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1889kcal
- Podjazdy 298m
- Sprzęt Giant Contend SL 2
- Aktywność Jazda na rowerze
Okrutne wietrzycho
Sobota, 13 kwietnia 2024 · dodano: 13.04.2024 | Komentarze 0
Miałem dwutygodniową przerwę z powodu remontu. Dopiero dziś mogłem wyskoczyć na rowerem. Nie zdążyłem jeszcze dobrze odpocząć, al;e dzień ładny, więc trzeba wyjechać. Ostatnie dwa tygodnie przeleciały mi na pełnych obrotach, ale mam zrobione to co musiałem zrobić i mogę się teraz poświęcić rowerkowi. Nogi mnie bolą i trochę brak mocy, ale jedziemy. Niestety na to wszystko dziś bardzo mocny wiatr. Jedziemy w stronę Borku. Średnia bardzo słaba, bo ledwo 23km/h. Zmęczenie robi swoje, bolące nogi i mocne podmuchy. W Borku odpoczywamy i zawracamy do domu. Z wiatrem zbyt mocno nie przyśpieszyliśmy, ale jedzie się znacznie lepiej. Wyszedł wyjazd bardziej rozjazdowy i przypominający, ale to dobrze. Potrzebuję jeszcze chwilki, żeby nogi wróciły do pełnej mocy. Jutro ma wiać jeszcze mocniej, zobaczymy, może zrobię małe kółeczko.

Trasa © tomstar

Borek Wlkp © tomstar

Borek Wlkp © tomstar

Trasa © tomstar

Trasa © tomstar

Ścieżka © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 102.11km
- Czas 03:40
- VAVG 27.85km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 1749kcal
- Podjazdy 370m
- Sprzęt Giant Contend SL 2
- Aktywność Jazda na rowerze
Druga stówka
Niedziela, 3 marca 2024 · dodano: 03.03.2024 | Komentarze 0
Powtóreczka się udała. Dziś jest jeszcze ładniej niż wczoraj. Od rana świeci słoneczko i jest cieplej. Może trochę mocniej wieje, ale nie jest źle. Ruszamy o 10. Tym razem na Kalisz. Jak zwykle lecimy boczkami i potem ścieżką przez Kalisz. Ruch tutaj masakryczny. Wszyscy wyszli spragnieni słońca i ciepła. Na ścieżce rowery, rolki, spacery. Jakoś ją przejechaliśmy i zrobiliśmy pauzę na Szałe. Potem podjechaliśmy pod Chełmce i objechaliśmy Kalisz. Dziś jechało się trochę gorzej, zmęczenie dało się we znaki. Ale uważam, że mamy bardzo dobry start tego sezonu, a i grzechem byłoby zmarnować taką pogodę.

Szałe © tomstar

Szałe © tomstar

W tasie © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 101.68km
- Czas 03:34
- VAVG 28.51km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 1738kcal
- Podjazdy 242m
- Sprzęt Giant Contend SL 2
- Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsza stówka
Sobota, 2 marca 2024 · dodano: 03.03.2024 | Komentarze 0
Piękną wiosnę mamy tej zimy. Aczkolwiek w marcu to ja już czekam na ciepło. I cieszę się bardzo gdy wskakują takie super weekendy. Oczywiście nie mogliśmy odmówić sobie wyjazdu i oczywistym było, że lecimy na stówkę. To nasz dopiero trzeci wyjazd w tym roku, w dodatku z dużymi przerwami, ale nie ma co się rozdrabniać. Wiaterek na północ, więc lecimy do Odolanowa. Dobrze, bo ta trasa jest bardzo fajna i przyjemna. Wyruszamy o 11, temperatura w sam raz. Mam zarzuconą wiatróweczkę, ale w sumie bez niej też byłoby dobrze. Jedzie się na prawdę dobrze. Mimo tego, że to początek sezonu czuję się jakbym go nie przerywał. Noga podaje, nie ma tego początkowego zmęczenia nóg czy przyzwyczajania się do siodła. Po połowie dystansu ściągam wiatrówkę. Teraz mamy z wiatrem i leci się jeszcze lepiej. To chyba najwcześniej zrobiona stówa. Jutro postaram się o powtóreczkę.

W Odolanowie na pauzie © tomstar

Trasa © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 104.74km
- Czas 03:27
- VAVG 30.36km/h
- VMAX 49.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 1699kcal
- Podjazdy 388m
- Sprzęt Giant Contend SL 2
- Aktywność Jazda na rowerze
Szybkie kółko
Niedziela, 1 października 2023 · dodano: 01.10.2023 | Komentarze 0
Wczoraj pogoda była paskudna. Mieliśmy jechać, ale od rana mokro, troszkę kropi i przede wszystkim masakryczny wiatr. Odpuściliśmy więc, mimo tego, że później się wypogodziło i wyszło słońce, nie żałowałem, bo wiatr nadal był bardzo mocny. Lecimy więc dzisiaj. Jest o wiele spokojniej, ale chłodno. Trzeba jechać w kurtce. Lecimy na Borek, na początku spokojnie, a gdy się odwróciliśmy przyspieszyliśmy. Wiaterek w plecy to i jedzie się lepiej. Mamy ładne tempo, więc dokręcamy do 30km/h. Wyszło fajne, szybkie kółeczko.

Borek © tomstar

Selfik © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|
- DST 100.22km
- Czas 03:33
- VAVG 28.23km/h
- VMAX 41.66km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1717kcal
- Podjazdy 203m
- Sprzęt Giant Contend SL 2
- Aktywność Jazda na rowerze
Spokojne kółeczko
Niedziela, 24 września 2023 · dodano: 24.09.2023 | Komentarze 0
Dziś jest chłodno, rankiem raptem 10 stopni. Zakładam więc kurteczkę, ale nic pod spód nie biorę. Wiem, że później będzie cieplej, ale od rana nie chcę marznąć. Lecimy spokojnie na Zagórów, ale po drodze troszkę kombinujemy i modyfikujemy standardową trasę. Troszkę mi braknie mocy. Wczoraj było lepiej, dziś jestem troszkę zmęczony. Może przez to, że wczoraj po rowerze poszedłem jeszcze z córką na dwie godziny na basen. Kurteczka się przydała, bo było mi komfortowo. Troszkę podwinąłem rękawy i się rozpiąłem gdy wyszło słońce, ale cały czas czułem komfort termiczny. Teraz trzeba troszkę odpocząć.

Trasa © tomstar

Rynek w Zagórowie © tomstar

Rynek w Zagórowie © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 100KM|, Z BAKĄ|