-
|50-100KM|
BIKEORIENT|
CZASÓWKA|
DO 50KM|
GDAŃSK 2014|
GEOCACHING|
GÓRA KAMIEŃSK|
GÓRY|
LIBEREC 2016|
NOCNE WYPADY|
POWYŻEJ 100KM|
POWYŻEJ 200KM|
POWYŻEJ 300KM|
POWYŻEJ 400KM|
POWYŻEJ 500KM|
SAMOTNIE|
WYPRAWY|
Z BAKĄ|
Z MIKOŁAJEM|
Z MIŁOSZEM|
Z ŻONĄ|
ZAWODY|
Info
Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.
Przejechałem już: 75868.27 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.54 km/h .
Więcej o mnie.
DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS
WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR
Moje rowery
Archiwum bloga
- 2026, Lipiec2 - 0
- 2026, Czerwiec12 - 1
- 2026, Maj13 - 0
- 2026, Kwiecień8 - 0
- 2026, Marzec8 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2025, Listopad2 - 0
- 2025, Październik1 - 0
- 2025, Wrzesień11 - 0
- 2025, Sierpień18 - 0
- 2025, Lipiec19 - 2
- 2025, Czerwiec17 - 0
- 2025, Maj12 - 0
- 2025, Kwiecień17 - 0
- 2025, Marzec6 - 0
- 2025, Styczeń1 - 0
- 2024, Wrzesień4 - 0
- 2024, Sierpień10 - 0
- 2024, Lipiec11 - 0
- 2024, Czerwiec14 - 0
- 2024, Maj11 - 1
- 2024, Kwiecień3 - 2
- 2024, Marzec4 - 0
- 2024, Luty1 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik1 - 0
- 2023, Wrzesień6 - 0
- 2023, Sierpień14 - 0
- 2023, Lipiec21 - 4
- 2023, Czerwiec13 - 0
- 2023, Maj13 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec5 - 0
- 2023, Luty2 - 0
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Październik4 - 0
- 2022, Wrzesień4 - 0
- 2022, Sierpień13 - 0
- 2022, Lipiec9 - 0
- 2022, Czerwiec12 - 3
- 2022, Maj10 - 4
- 2022, Kwiecień8 - 0
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Październik3 - 0
- 2021, Wrzesień6 - 0
- 2021, Sierpień7 - 0
- 2021, Lipiec17 - 1
- 2021, Czerwiec15 - 0
- 2021, Maj11 - 2
- 2021, Kwiecień3 - 2
- 2021, Marzec5 - 1
- 2021, Luty2 - 0
- 2020, Listopad3 - 0
- 2020, Październik2 - 0
- 2020, Wrzesień8 - 0
- 2020, Sierpień13 - 5
- 2020, Lipiec15 - 0
- 2020, Czerwiec14 - 0
- 2020, Maj15 - 0
- 2020, Kwiecień13 - 19
- 2020, Marzec7 - 6
- 2020, Luty4 - 0
- 2019, Październik2 - 0
- 2019, Wrzesień9 - 0
- 2019, Sierpień15 - 0
- 2019, Lipiec16 - 3
- 2019, Czerwiec11 - 10
- 2019, Maj11 - 4
- 2019, Kwiecień5 - 3
- 2019, Marzec7 - 13
- 2019, Luty1 - 0
- 2018, Listopad1 - 1
- 2018, Październik6 - 0
- 2018, Wrzesień10 - 10
- 2018, Sierpień7 - 0
- 2018, Lipiec7 - 2
- 2018, Czerwiec4 - 0
- 2018, Maj7 - 5
- 2018, Kwiecień5 - 0
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Wrzesień1 - 0
- 2017, Sierpień3 - 0
- 2017, Lipiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 10
- 2017, Maj8 - 0
- 2017, Kwiecień2 - 0
- 2017, Marzec2 - 0
- 2017, Styczeń1 - 0
- 2016, Październik1 - 4
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień7 - 0
- 2016, Lipiec14 - 31
- 2016, Czerwiec5 - 4
- 2016, Maj5 - 6
- 2016, Kwiecień9 - 11
- 2016, Marzec6 - 6
- 2016, Luty3 - 2
- 2016, Styczeń1 - 2
- 2015, Grudzień1 - 0
- 2015, Listopad1 - 2
- 2015, Październik6 - 11
- 2015, Wrzesień7 - 0
- 2015, Sierpień14 - 18
- 2015, Lipiec11 - 3
- 2015, Czerwiec9 - 11
- 2015, Maj11 - 6
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec8 - 0
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń3 - 3
- 2014, Grudzień3 - 0
- 2014, Listopad7 - 3
- 2014, Październik7 - 2
- 2014, Wrzesień7 - 1
- 2014, Sierpień15 - 11
- 2014, Lipiec17 - 5
- 2014, Czerwiec16 - 8
- 2014, Maj9 - 5
- 2014, Kwiecień3 - 0
- 2014, Marzec1 - 0
- 2014, Luty2 - 0
- 2014, Styczeń1 - 0
- 2013, Listopad9 - 7
- 2013, Październik9 - 9
- 2013, Wrzesień12 - 11
- 2013, Sierpień17 - 34
- 2013, Lipiec19 - 23
- 2013, Czerwiec16 - 35
- DST 362.00km
- Czas 15:08
- VAVG 23.92km/h
- VMAX 42.90km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 9636kcal
- Podjazdy 1339m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyprawa do Gdańska
Piątek, 15 sierpnia 2014 · dodano: 17.08.2014 | Komentarze 5
Z tak dużym wyjazdem w kierunku morza chciałem zmierzyć się już w zeszłym roku. Niestety nie było najpierw możliwości, sprzętu, w tym roku czasu. Jednak Rafał wpadł na pomysł przejechania 300km w jeden dzień. Nie trza było się długo zastanawiać żeby dodać "parę" kilometrów i pojechać nad morze. Był do tego idealny czas, zbliżał się długi weekend, piątek wolny, więc damy rade się wyrobić. Plan jest taki: wyjeżdżamy w nocy z czwartku na piątek, dajemy sobie około 20 godzin na dojazd. Śpimy w Gdańsku, w sobotę przed południem zwiedzanie i potem powrót autem. Wszystko dograne, nocleg załatwiony, transport na powrót także. Wyjeżdżamy zatem o 2 w nocy. Kierujemy się na początek po znanych trasach na Słupcę. Od rana dość chłodno, bo zaledwie 13 stopni. Ciężko było się rozgrzać, ale nie jechało się źle. Omijamy bokiem Powidz i kierujemy się na Mogilno. Tam wstaje już dzień, wychodzi słońce i zaczyna robić się przyjemnie. Z Mogilna jedziemy na Bydgoszcz. Jest to jedyne duże miasto przez które musimy przejechać. Na całe szczęście jesteśmy tam na tyle wcześnie, że przelatujemy przez nie bez problemu. Niestety teraz mamy jakieś 40km główną trasą na Świecie. Po przejechaniu jakiś 15km decydujemy się odbić, ponieważ jedzie się fatalnie, jest duży ruch i trochę niebezpiecznie. W Trzeciewcu odbijamy z trasy w stronę Wisły. Bardzo dobrze zrobiliśmy, bo widoki pięknie, bardzo ładna i cicha okolica. W dodatku spotykamy starszego pana, który wybrał się na przejażdżkę rowerową i postanowił towarzyszyć nam aż do Świecia. Opowiadał nam o okolicy i pokierował przez zawiłe dróżki we właściwą stronę. Pożegnaliśmy się w Świeciu. Tam zrobiliśmy planowaną dłuższą przerwę na kawę i coś ciepłego do zjedzenia. Dalej odbijamy już na mniejsze miejscowości. Jedziemy przez Wdecki Park Krajobrazowy w stronę miejscowości Skórcz. Niestety po drodze, w samym środku lasu łapie nas oberwanie chmury. Jesteśmy na to przygotowani, mamy przeciwdeszczówki i folie na sakwy. Jednak przez dobre pół godziny wali na tyle mocno, że robi się zimno i mokro. Troszkę ta burza wyciągnęła z nas sił. Dojeżdżamy do Skórcza i tam możemy odpocząć. Jednak teraz jest już trudniej. Zaczyna się górzysty teren, wzmaga się wiatr i dystans daje się we znaki. Staramy się trzymać tempo i nie robić za dużo niepotrzebnych pauz. Zmęczeni o godzinie 20 dojeżdżamy pod tablicę Gdańsk. Teraz już po nawigacji szukamy najlepszej drogi na plaże i potem do hotelu. Przejechanie przez miasto zajmuje nam dwie godziny. Cały Gdańsk mocno rozkopany i wiele ulic jest pozamykanych. Udaje nam się jednak dotrzeć na plażę w Stogach. Niestety jest na tyle ciemno, że na zdjęciach morza nie widać. Wiemy, że musimy wrócić na plażę następnego dnia porobić focie. Teraz już tylko szukamy jak najkrótszej drogi do hotelu. Na miejscu jesteśmy dokładnie o 22.08. Meldujemy się, szybki prysznic i spać. Muszę przyznać, że wyjazd fantastyczny i o dziwo nie czułem się aż tak źle, czasem na krótszych dystansach bywało gorzej. Udało się. Łączny czas jazdy razem z pauzami to 22 godziny. Na następny dzień planujemy zwiedzanie Gdańska.

Druga w nocy, przed startem © tomstar

Na pierwszej pauzie w Zagórowie © tomstar

Wschód słońca w okolicach Powidza © tomstar

Wschód słońca w Powidzu © tomstar

Pauza w Mogilnie © tomstar

Za Bydgoszczą, Wisła © tomstar

Duża przerwa po przejechaniu 200km w Świeciu © tomstar

Mała przerwa przed burzą © tomstar

Widok w Skórczu © tomstar

Na stacji w Skórczu © tomstar

Giant około 50km przed Gdańskiem © tomstar

Gdańsk © tomstar

Widok z plaży na Stogach na port w Gdańsku © tomstar

Udało się, za nami Bałtyk mimo, że go nie widać © tomstar
Kategoria POWYŻEJ 300KM|, WYPRAWY|, GDAŃSK 2014|
- DST 76.59km
- Czas 03:32
- VAVG 21.68km/h
- VMAX 56.41km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 1890kcal
- Podjazdy 346m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Geocaching #5
Niedziela, 10 sierpnia 2014 · dodano: 10.08.2014 | Komentarze 0
Dziś kolejny wypad w poszukiwaniu skrzynek geocaching. Tym razem w towarzystwie Miłosza, Gajora i Macieja. Jedziemy do Kalisza dokończyć szukać punktów. Najpierw skrzynka w Starym grodzie na przedmieściach Kalisza. Trochę musieliśmy poszukać w zaroślach i krzakach. Pożarły nas komary, a buty zmokły. Ale kesz znaleziony. Potem lecimy na Szałe, jest tam w lesie pomnik pomordowanych, niestety mimo ośmiu par oczu i szukania przez pół godziny skrzynki nie znaleźliśmy. Zrezygnowani wracamy do domy. Po drodze jeszcze kiełbasa na stacji i kawa. W drodze powrotnej wyszło słońce i zrobiło się piekielnie gorąco.

Stara osada w Kaliszu © tomstar

Wejście do skansenu © tomstar

Ekipa © tomstar

Baszta Dorotka © tomstar

Fontanna w Kaliszu © tomstar
Kategoria Z MIŁOSZEM|, |50-100KM|, GEOCACHING|
- DST 83.81km
- Czas 03:17
- VAVG 25.53km/h
- VMAX 41.72km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 2381kcal
- Podjazdy 219m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Geocaching #4
Sobota, 9 sierpnia 2014 · dodano: 09.08.2014 | Komentarze 0
Dziś postanowiłem połapać sobie parę keszy w Krotoszynie. I tak w sumie miałem zrobić sobie małą rundkę w tamtą stronę. Puściłem się standardowo na Dobrzycę potem od razu na Krotoszyn, bez zbędnych przerw. Pierwszy punkt to kościół. Znalazłem go bardzo szybko, keszyk także podjęty bez problemu. Niestety była to skrzynka micro i w dodatku z zastępczym logbookiem w postaci zwyczajnej kartki z zeszytu, w dodatku bez ołówka. Nie wpisałem się i pojechałem do następnego punktu. Tutaj stary cmentarz, a raczej pozostałość, czyli mały lasek. Chodziłem dobre pół godziny i kesza nie znalazłem. W końcu się poddałem i wróciłem do domu przez Koźmin.

Wschód słońca za Dobrzycą © tomstar

Miejsce ukrycia pierwszego kesza © tomstar

Tu gdzieś podobno był drugi kesz © tomstar

Na ostatnim przystanku za Koźminem © tomstar
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|, GEOCACHING|
- DST 49.87km
- Czas 01:59
- VAVG 25.14km/h
- VMAX 37.47km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1400kcal
- Podjazdy 155m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Kontrola jakości
Środa, 6 sierpnia 2014 · dodano: 06.08.2014 | Komentarze 0
Skrzynki, które schowałem są już aktywne i widoczne w serwisie geocaching. Można już ich szukać. Postanowiłem więc sprawdzić jak się ma skrzynka w Dobrzycy. Chowałem ją po ciemku i na szybko i nie byłem pewny jakości maskowania. Dziś pojechałem wcześniej żeby za dnia zobaczyć jak się wszystko prezentuje. Skrzynka ma się dobrze i czeka na pierwszego odkrywce. A skoro dziś takie ładne warunki postanowiłem pojechać troszkę dalej. Odbiłem w stronę Krotoszyna, po drodze odbiłem na Koźminek i Bronów. Stamtąd już prosto do domu.

Park w Dobrzycy © tomstar

Mostek przy którym schowałem kesza © tomstar

Zachód słońca za Dobrzycą © tomstar

Przejazd kolejowy w Bronowie © tomstar
- DST 27.82km
- Czas 01:06
- VAVG 25.29km/h
- VMAX 39.63km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 780kcal
- Podjazdy 94m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Geocaching - zakładanie skrzynki
Poniedziałek, 4 sierpnia 2014 · dodano: 04.08.2014 | Komentarze 0
Postanowiłem dziś założyć skrzynkę geocaching. Mało coś ich w naszym regionie, więc jak dla mnie wybór na początek był oczywisty. Lecę wieczorem do Dobrzycy i w parku chowam skrzynkę. Przygotowałem sobie wszystko, zapakowałem do plecaka i pojechałem po 20. Trafiłem akurat pomiędzy opadami deszczu. Skrzyneczkę schowałem obok mostku w parku, ale było tak ciemno, że muszę pojechać za dnia sprawdzić jakość mojego maskowania. Teraz czekam na autoryzację w serwisie tak aby punkt był widoczny na mapie.

Brama parku w Dobrzycy © tomstar

Mostek na którym chowałem kesza © tomstar

Zachód za chmurami © tomstar
Kategoria GEOCACHING|, DO 50KM|, SAMOTNIE|
- DST 60.69km
- Czas 02:38
- VAVG 23.05km/h
- VMAX 57.00km/h
- Temperatura 31.0°C
- Kalorie 1571kcal
- Podjazdy 253m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Geocaching #3
Niedziela, 3 sierpnia 2014 · dodano: 03.08.2014 | Komentarze 2
Dziś plan zaatakować punkty geocaching w Kaliszu. Ze względu na mało czasu wyjeżdżamy już o 5.30 tak aby na 9 być w domu. Jedzie Miłosz i Gajor. Lecimy od razu do Kalisza do pierwszego punktu, którym jest Baszta Dorotka. Troszkę czasu nam zajęło szukanie gdyż koordynaty były dużo przestrzelone i w sumie skrzynka była ukryta w zakamarkach kościoła za Basztą. Potem jedziemy tym samym parkiem kawałek dalej, w sumie na prawie jego koniec. Tam troszkę krócej, ale w sumie z wykorzystaniem podpowiedzi znajdujemy kesza w starym pniu. Tam zostawiam Modlitwę Zlotową, Małą karteczkę, którą dostałem na Światowym Zlocie Harcerstwa Polskiego z Gniezna 2000 roku. Pakujemy się i ekspresem wracamy do domu. Jest gorąco jak diabli mimo wczesnej pory.

Wschód słońca © tomstar

Pierwsza skrzynka na Baszcie Dorotki © tomstar

Razem ze skrzynką © tomstar

Druga skrzynka w parku © tomstar

I ponownie pozowanko ze skrzynką © tomstar
Kategoria |50-100KM|, GEOCACHING|, Z MIŁOSZEM|
- DST 164.59km
- Teren 7.00km
- Czas 07:08
- VAVG 23.07km/h
- VMAX 43.33km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 4259kcal
- Podjazdy 668m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Powidz + mini Geocaching
Sobota, 2 sierpnia 2014 · dodano: 02.08.2014 | Komentarze 1
Na dzisiejszą wyprawę początkowo chętnych było ośmiu. Niestety z czasem po kolei wszyscy zaczęli się wykruszać, w końcu zostało nas tylko trzech. Ale nic nie przeszkodzi nam we wyjeździe. Zbieramy się jak zawsze o 6 rano. Lecimy z Grzegorzem na Czermin i czekamy za Wojtkiem. Potem znaną już drogą na Słupcę. W planach objechanie jeziora Powidzkiego. Najpierw jedziemy na Giewartów, potem Kosewo. Następnie musimy przebić się kilka kilometrów przez las. Niestety nie jest to łatwe dla naszych rowerów. Droga jest piaszczysta i wyboista. Jedzie się ciężko i z wytęsknieniem czekamy na asfalt. Gdy wyjeżdżamy w końcu na trasę okazuje się, że około 2km od nas mamy skrzynkę Geocaching. Nie mogłem sobie podarować takiej okazji. Odbijamy więc na chwilę żeby zaliczyć punkt. Potem kierujemy się na Powidz gdzie spotykamy kumpla z pracy Kubę. Tutaj przerwa już około 1,5 godziny, chłopacy się wykąpali i ruszyliśmy do domu. Niestety ruszył się dość mocny wiatr, a słońce przypalało niemiłosiernie. Droga powrotna dość ciężka i długa. Umęczeni wracamy do Pleszewa na 17. Ale wypadzik jak najbardziej udany.

Startujemy © tomstar

Mała pauza w miejscowości Ląd © tomstar

Kosewo © tomstar

Skrzynka geocaching © tomstar

Logbook © tomstar

Plaża w Powidzu © tomstar

Ostatnia pauza za Gizałkami © tomstar
Kategoria GEOCACHING|, POWYŻEJ 100KM|, WYPRAWY|
- DST 67.87km
- Czas 02:25
- VAVG 28.08km/h
- VMAX 44.71km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 2128kcal
- Podjazdy 236m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Ale mnie dziś wzięło
Środa, 30 lipca 2014 · dodano: 30.07.2014 | Komentarze 0
To, że dziś wyjadę było pewne. Pilnuję wyników z zeszłego roku i staram się przejechać tyle samo bądź więcej co w lipcu 2013 roku. Do tego samego dystansu miesięcznego brakowało mi 50km. Spokojnie dziś miałem to zrobić. Gdy wyjechałem poczułem, że mam dużo sił i chęci (chociaż przez cały dzień się na to nie zapowiadało). Dodawałem sobie kilometrów gdzie tylko mogłem i trasa rozrosła się o prawie 20km. Nie chciało mi się nawet robić przerw (małe dwie na fotkę), po za tym miałem bardzo dobre tempo i jechało się wyśmienicie. Nawet przez chwilę przeszła przez głowę myśl czy nie pojechać dziś 100km. Ale w sumie było już trochę za późno, a nie chciałem wracać do domu o północy. Lubię takie dni gdzie tak świetnie mi się jeździ, mam świetny humor i czuję się świetnie. Pogoda rewelacyjna, trochę duszno ale bez wiatru, burzy jak nie było tak nie ma. Dziś pójdę spać z bananem na twarzy :)

Widoczek gdzieś za Choczem © tomstar

Mała przerwa... w sumie to nie wiem gdzie :) © tomstar
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|
- DST 49.85km
- Czas 01:54
- VAVG 26.24km/h
- VMAX 41.70km/h
- Temperatura 26.0°C
- Kalorie 1454kcal
- Podjazdy 194m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
I zostało nas ino dwóch
Poniedziałek, 28 lipca 2014 · dodano: 28.07.2014 | Komentarze 0
Na wieczór szykowało się nas w sumie pięciu. Ale przez cały dzień powoli jeden za drugim się wykruszali. Umówiliśmy się na 20 na rynku. Ale, że mnie nosiło już wcześniej wyjechałem sobie o 19 na 25km, tak żeby o 20 być akurat na rynku. Czeka już Dyzio, po chwili dojeżdża Gajor. Niestety nikt więcej się nie pojawił. Od razu też odpada Dyzio z powodu awarii roweru. Tak więc jedziemy tylko w dwóch. Mamy się kierować na Dobrzycę, ale z daleka widać ciemne chmury i błyskawice. Raczej nie chce nam się wbijać prosto w burzę. Tak więc jedziemy w drugą stronę. Z tego względu, że tych piorunów i chmur zaczęło się robić coraz więcej postanowiliśmy nie przesadzać i kierować się do domu. W końcu swoje 50km dziś mam, także jestem zadowolony.

Jeszcze solo © tomstar

Już w duecie © tomstar
Kategoria DO 50KM|
- DST 70.13km
- Czas 02:57
- VAVG 23.77km/h
- VMAX 45.88km/h
- Temperatura 28.0°C
- Kalorie 1856kcal
- Podjazdy 254m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Geocaching
Niedziela, 27 lipca 2014 · dodano: 27.07.2014 | Komentarze 0
Jakiś czas temu Maciej i Miłosz wpadli na trop ciekawej zabawy zwanej Geocaching. Wtajemniczonym nie ma co tłumaczyć, ale pokrótce napiszę: po całej Polsce rozsiane są miejsca, w których ludzie ukrywają różne rzeczy. Są to tak zwane cache, jest to zazwyczaj jakieś pudełko, w nim znajduje się dziennik, w który można się wpisać oraz wiele rzeczy pozostawionych przez odkrywców. Wszystkie te punkty zaznaczone są na mapie na stronie geocaching.pl. Chłopacy jechali dziś do Nowych Skalmierzyc pod Kaliszem znaleźć punkt znajdujący się na starym Cmentarzu Ukraińskim. Postanowiłem do nich dołączyć. Skrytka znaleziona, fanty zostawione. Bardzo fajna zabawa, w którą może się wkręcę. Poniżej kilka zdjęć. Po za tym znowu gorąco :)

Przystanek w Kościelnej Wsi © tomstar

Miłosz czyta szczegóły punktu © tomstar

Pudełko Geocaching © tomstar

Szczęśliwi znalazcy © tomstar

Geocaching © tomstar

Cmentarz Ukraiński © tomstar

Jeden z nagrobków © tomstar

Parówa na stacji w Kaliszu © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z MIŁOSZEM|, GEOCACHING|







