Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 76184.87 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.56 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

  • DST 101.13km
  • Czas 03:13
  • VAVG 31.44km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1656kcal
  • Podjazdy 221m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Solo na ostro

Niedziela, 12 lipca 2026 · dodano: 12.07.2026 | Komentarze 0

Od rana padał deszczyk. Nie planowałem wyjazdu. Czekałem na później. Pogody pokazywały, że po 11 przestanie padać, no potem jeszcze chwilka żeby wyschło i dopiero wtedy można jechać. Mocno wieje, więc schnie szybko. Przed 13 spojrzałem jeszcze raz na pogody i żadna nie pokazywała już deszczu. Rzut oka na asfalt - suchy. Szybka akcja i siedzę na rowerze. Od samego początku cisnę dość mocno. Niby ma nie padać, ale ciemne chmury wiszą, deszcz działa na mnie motywująco. O dziwo jedzie się dobrze. Trasę mam dobrze przemyślaną. Dużo na bocznym wietrze, a jazdę centralnie pod wiatr zminimalizowałem do koniecznych parunastu kilometrów. Jadę do Dębna tak samo jak z Dorotą wczoraj, ale nie przeprawiam się promem tylko ścinam na Śmiełów. Kolega powiedział, że ten odcinek drogi jest świeżo zrobiony. Kiedyś były tu betonowe płyty, a teraz mamy piękny asfalt. Bardzo dobrze, bo to fajny kawałek drogi i dobry łącznik dla wielu tras. Tutaj mam średnią 29km/h, a jedzie się super. Postanowiłem trzyma tempo. Przez chwilkę spadło mi kilka kropel, ale chmurka przeszła bokiem i jest sucho. Z każdym kilometrem średnia rośnie. Wziąłem ze sobą dwa banany i żel. Zjadłem to w jeździe i postanowiłem nie robić pauzy. Ambitny cel na dzisiejszą jazdę, tym bardziej przy takiej prędkości. No ale słowo się rzekło. Z wiatrem cisnę jeszcze mocniej. Muszę jeszcze zrobić taki mały ząbek do Żerkowa, bo nie wyjdzie mi stówa i potem już dzida do domu. Średnia cały czas rośnie, ale nogi dostają po dupsku. Od 75 kilometra jedzie już głowa. Nie jest daleko. Wytrzymam. No i wytrzymałem. Świetna, ostra jazda. Mega mocny trening. Nie spodziewałem się, że tak dziś wyjdzie. No ale czasem trafiają się takie dni. Jest moc.



Selfik
Selfik © tomstar
Nie ma płyt, leży nowiutki asfalt
Nie ma płyt, leży nowiutki asfalt © tomstar


Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa owrac
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]