Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 70615.24 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.50 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl






Archiwum bloga

  • DST 133.84km
  • Czas 04:39
  • VAVG 28.78km/h
  • VMAX 45.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 2263kcal
  • Podjazdy 365m
  • Sprzęt Orbea Orca M30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zaliczyć gminę Środa Wlkp

Sobota, 19 lipca 2025 · dodano: 19.07.2025 | Komentarze 0

Pogoda się poprawiła. Deszcze mają już przechodzić i ma wrócić upał. Na dziś warunki super. Słaby wiatr, ma być ciepło i słonecznie. Warunki na większy wyjazd. Wiaterek taki, że postanowiłem pojechać zaliczyć gminę, której mi brakuje, a która robi mi dziurę w mapie. Jedziemy więc do Środy Wielkopolskiej. Umawiamy się na 6 rano. Gdy wyjeżdżamy za Grab nachodzą chmury i zaczyna lekko kropić. Jestem szczerze zdziwiony, bo nie miało padać wcale. Po chwili kropi dość mocno, żeby nie powiedzieć pada. Dojeżdżamy do Paruchowa i walczymy z myślami. Wracać czy jechać dalej? Przejdzie deszcz czy będzie tak siąpić? Postanowiliśmy jechać dalej. Gdy dotarliśmy do promu, zaledwie 3 kilometry dalej jest już całkowicie sucho, a pan przewoźnik mówi, że tu nie padało. Mieliśmy pecha, że trafiliśmy pod taką deszczową chmurkę. Rowery mamy uwalone okropnie. Deszcz i piasek na drogach z pól utworzył błoto, które ubrudziło całe rowery. Po drugiej stronie rzeki zatrzymaliśmy się i wodą z rzeki umyliśmy rowery. Jedziemy dalej na Miłosław. Tam malutka pauza, że uzupełnić wodę i lecimy dalej. Od teraz, aż do domu nie robimy pauzy. Boczkami robimy kółeczko i wracamy na Pyzdry. Robi się cieplej i wychodzi słońce. Z jednej strony dobrze, że chmury wisiały, bo słońce od razu grzeje i robi się gorąco. Spokojnie dojeżdżamy do domu i od razu myjemy rowery.



Ubrudzony rower
Ubrudzony rower © tomstar
Trasa
Trasa © tomstar


Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa lkazd
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]