Info

avatar


Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.


Przejechałem już: 75711.81 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.54 km/h .
Więcej o mnie.

DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS

WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl








Archiwum bloga

  • DST 102.69km
  • Czas 03:44
  • VAVG 27.51km/h
  • VMAX 45.70km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 2044kcal
  • Podjazdy 401m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Koźminek bokami

Sobota, 8 sierpnia 2020 · dodano: 08.08.2020 | Komentarze 0

Zapowiada nam się na prawdę upalna pogoda. Lubię jak jest ciepło, ale czasem jest po prostu za parno i źle się wtedy jeździ. Umawiamy się z Baką na 7 rano. Chyba o tej godzinie wystarczy, nie ma co się szarpać i wyjeżdżać o 6 lub wcześniej. I tak nas upał dopadnie. Jedziemy na spokojne 100km w stronę Koźminka. Baka trochę zmęczony, a ja testuje buty i nie chcę też robić za dużego dystansu żeby w razie dyskomfortu nie męczyć się na trasie. Tym razem wybieramy inną drogę niż zawsze. Nie można kręcić cały czas tymi samymi trasami. Dojeżdżamy do Koźminka od drugiej strony. Na rynku robimy pauzę i jemy parówę. Mały odpoczynek i wracamy do domu. Wiatr jest dziś prawie nieodczuwalny i jedzie się bardzo dobrze. A co najważniejsze noga mi nie drętwieje. Nie bolą mnie plecy ani ręce, a przede wszystkim kolana. Cały czas zwracam uwagę i kontroluję czy wszystko jest ok. Wydaje mi się, że jest bardzo dobrze i chyba zmiana pozycji klamek przy wymianie osprzętu dobrze wpłynęła na pozycję i dzięki temu stopa mi nie drętwieje. Bardzo się z tego powodu cieszę i wydaje mi się, że nie będę musiał jechać na bikefitting. Jeszcze jutro stówa dla potwierdzenia czy wszystko jest ok. Jestem dobrej myśli.


Parówa na rynku w Koźminku
Parówa na rynku w Koźminku © tomstar
Buciki w których nie drętwieje noga :)
Buciki w których nie drętwieje noga :) © tomstar
Na rynku w Koźminku
Na rynku w Koźminku © tomstar


  • DST 61.88km
  • Czas 01:57
  • VAVG 31.73km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1229kcal
  • Podjazdy 213m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Środa dniem konia

Środa, 5 sierpnia 2020 · dodano: 05.08.2020 | Komentarze 0

Oficjalnie ogłaszam środę dniem konia. Nigdy we środę po pracy nie chce mi się wyjeżdżać i zawszę muszę się do tego zmuszać. I zawsze jest to najlepszy dzień, w którym mam najwięcej mocy i robię zawsze najlepszą średnią. Może dzięki dwudniowemu odpoczynkowi po zawsze intensywnym weekendzie? Nie wiem. Dziś było podobnie. Po zmianie klamek postanowiłem na nowo podejść do butów Bontragera. Zmieniłem delikatnie pozycje i chciałem sprawdzić czy to się przełoży na nogi. Nie byłem jakoś optymistycznie nastawiony, ale miałem nadzieję, że będzie lepiej i stopa w końcu przestanie mi drętwieć w nowych butach. I jak zwykle przy środzie od samego wyjazdu deptało mi się rewelacyjnie i od razu miałem wysoką średnią. Nie ma wiatru, temperatura jest w sam raz i leci się rewelacyjnie. Średnia z każdym kilometrem rośnie, a stopa nie drętwieje. Dałem sobie dziś wycisk, choć nie odczuwam zmęczenia czy bólu nóg. Ostatecznie stopa delikatnie mi zdrętwiała przy palcach, ale na sam koniec, a po zdjęciu buta od razu drętwienie odpuściło. Nie bolą mnie plecy ani kolana. Jestem dobrej myśli choć studzę entuzjazm. Zrobię jeszcze test w weekend na dłuższym, spokojniejszym wyjeździe. Może coś z tego będzie. Szkoda tylko, że po powrocie do domu zobaczyłem fatalny finisz na TdP...


Jedziemy w bucikach
Jedziemy w bucikach © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 64.36km
  • Czas 02:21
  • VAVG 27.39km/h
  • VMAX 38.30km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 1278kcal
  • Podjazdy 239m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozjazdówka

Niedziela, 2 sierpnia 2020 · dodano: 02.08.2020 | Komentarze 0

Niby miało nie wiać, a tutaj za miastem całkiem mocny wiaterek. Jadę na spokojne rozciąganie nóg po wczorajszej dwusetce, ale jakoś mi się nie chce i nie mam tyle mocy. Po za tym nie wyspałem się i jazda nie jest za przyjemna. Postanowiłem nie męczyć się z wiatrem i skrócić trasę. Miało być 100km, ale 65 też wystarczy. Jadę do Raszkowa i tam zawracam na Dobrzycę. Mam już z wiatrem i depta się lepiej. Przez chwilę myślałem czy dobrze zrobiłem, ale gdy czasami wiatr dmuchnie z boku czuję, że jest mocny. Nie ma co, wracam do domu o 10 i mam cały dzień na odpoczynek. W domu czyszczę sobie jeszcze rowerek, bo jutro chcę zrobić nowe zdjęcia.


Widoczek za Bronowem
Widoczek za Bronowem © tomstar
Widoczek za Raszkowem
Widoczek za Raszkowem © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 209.40km
  • Czas 07:37
  • VAVG 27.49km/h
  • VMAX 42.70km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 4168kcal
  • Podjazdy 704m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sram Rival 22

Sobota, 1 sierpnia 2020 · dodano: 01.08.2020 | Komentarze 0

Jak pisałem wcześnie rowerek dostał nowy osprzęt. Już od dawna o tym myślałem i w końcu przyszedł czas aby dokończyć przemianę. W czwartek szwagier wszystko i przełożył i dziś przyszedł czas na duże testy. Sram ma kilka innych rozwiązań niż Shimano. Przede wszystkim inaczej zmienia się biegi. Szczerze mówiąc nie wiedziałem o tym i troszkę się tej zmiany obawiałem. Ale okazało się, że nie potrzebnie. W Klamkach Sram za zmianę biegów odpowiada tylko jedna, mała dźwignia. Nazywa się to DoubleTap. Krótkie wychylenie zmiana na małe biegi, długie na większe biegi. Generalnie wszystko chodzi jak w Shimano, tylko tam robią to dwie dźwignie, a tutaj jedna. Dla kogoś kto jeździ już na szosie zmiana jest nieodczuwalna. Od razu się przestawiłem i prawdę mówiąc mógłbym na zmianę jeździć na Shimano i na Sramie i bym się nie pomylił. Według mnie Sram jest lepszy, precyzyjniejszy i szybszy. Sprężyna w tylnej przerzutce jest mocniejsza i nie pozwala trzaskać łańcuchowi o ramę. Przednia przerzutka przerzuca z małego na duży blat bez zastanowienia. W Shimano czasem zdarzało mi się, że trochę pomieliła, potrzaskała i dopiero łańcuch wszedł na zęby. Trochę musiałem przyzwyczaić się do klamek, bo mimo tego, że wyglądają podobnie, mają prawie identyczny kształt to jednak ręka leży w nich troszkę inaczej. Musiałem je podnieść w stosunku do poprzednich. Trochę się na trasie docieraliśmy, ale ostatecznie mam wszystko ustawione dobrze. Jestem bardzo zadowolony z wymiany. Sprzęt na prawdę wysokiej klasy i nie żałuję, że przeszedłem z Shimano na Sram. Zobaczymy jak sprzęt będzie się spisywać po kilkunastu jazdach.

Odnośnie wyjazdu. Poleciałem dziś sam, bo Baka wyjechał na dłuższy wyjazd. Poleciałem na Powidz, bo wiatr mamy na południe. Zrobiłem standardową trasę na Słupcę, potem bokami na Giewartów i z powrotem w stronę Konina. Zaliczyłem sobie przy okazji ostatnią gminę w okolicy, która mi została. Potem Przez Zagórów do domu. Na koniec wykręciłem jeszcze do szwagra na doregulowanie przerzutki i wróciłem do domu. Wyszedł ładny dystans.




Widoczek za Choczem
Widoczek za Choczem © tomstar
Parówa na stacji w Słupcy
Parówa na stacji w Słupcy © tomstar
Na plaży w kosewie
Na plaży w Kosewie © tomstar
Na plaży w Kosewie
Na plaży w Kosewie © tomstar
Wiatrak w
Wiatrak w Budzisławiu Kościelnym © tomstar
Na polach kukurydzy
Na polach kukurydzy © tomstar
Giant Contend SL 2 na osprzęcie Sram Rival 22
Giant Contend SL 2 na osprzęcie Sram Rival 22 © tomstar


  • DST 53.12km
  • Czas 01:51
  • VAVG 28.71km/h
  • VMAX 45.70km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 1055kcal
  • Podjazdy 197m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Małe kółeczko

Środa, 29 lipca 2020 · dodano: 29.07.2020 | Komentarze 0

Dziś musiałem wyjechać ponieważ jest to najprawdopodobniej ostatni wyjazd na osprzęcie Shimano. Już na początku sezonu wymieniłem korbę, kasetę, łańcuch i hamulce na Sram Rival. W domyśle chce wymienić wszystko na Rivala. Przyszedł na to czas. Na półce już czekają klamki i przerzutki. Umówiłem się na jutro ze szwagrem na wymianę, więc dziś trzeba się pożegnać z Shimano. Wyskakuje na małe 50km, ponieważ dość mocno wieje. Robię standardowe kółeczko do Dobrzycy. Początkowo jedzie mi się dość średnio jednak po kilkunastu kilometrach łapię tempo. Szkoda, że tak wieje bo można by wykręcić dziś o wiele więcej kilometrów.


Mała pauza w lesie
Mała pauza w lesie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 86.00km
  • Czas 03:15
  • VAVG 26.46km/h
  • VMAX 39.50km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 1732kcal
  • Podjazdy 299m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spokojna rozjazdówka po wczorajszej dwusetce

Niedziela, 26 lipca 2020 · dodano: 26.07.2020 | Komentarze 0

Dzisiejszy wyjazd uzależniony był od tego jak bardzo nie będzie mi się chciało rano wstać. Po wczorajszej dwusetce chciałem dziś wyskoczyć żeby rozciągnąć nogi, ale nie wiedziałem czy będzie mi się chciało znowu wstawać o 7 rano. Baka na dziś odpadał, więc musiałem się zmobilizować sam. Budzik zadzwonił o 6 i wstałem, nie ma co, może nie stówa, ale jakiś dystans trzeba dziś zrobić. Uszykowałem się i o 7 wyjechałem. Wiatr dziś wieje na północ więc jadę do Raszkowa. Tam miałem zawrócić na Dobrzycę, ale jedzie się wyjątkowo dobrze. W Raszkowie zrobiłem pauzę i postanowiłem pojechać jeszcze do Krotoszyna i dopiero stamtąd wrócić do domu. W drodze do Krotoszyna wzmógł się wiatr, ale mam go już z boku, więc nie przeszkadza. W Krotoszynie mała pauza na rynku i potem powrót przez Dobrzycę do domu. Wiatr mam już w plecy i bardzo dobrze, bo naprawdę zaczął już dość mocno dmuchać. Przed 11 jestem w domu. Spokojna rozjazdówka zaliczona.


Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar
Pauza w Raszkowie
Pauza w Raszkowie © tomstar
Kwiaty w Raszkowie
Kwiaty w Raszkowie © tomstar
Pauza na rynku w Krotoszynie
Pauza na rynku w Krotoszynie © tomstar
Rynek w Krotoszynie
Rynek w Krotoszynie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 201.94km
  • Czas 07:32
  • VAVG 26.81km/h
  • VMAX 63.30km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 4057kcal
  • Podjazdy 877m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dwusetka z przygodami

Sobota, 25 lipca 2020 · dodano: 25.07.2020 | Komentarze 0

Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie 200km. Nie może być sezonu żebym nie wyjechał na 200. W końcu przyszedł czas, mamy bardzo dobre warunki, nie za ciepło, nie ma wiatru, trzeba jechać. Umawiamy się z Baką na 7 rano. Mamy lecieć na Gostyń i potem kółeczkiem przez Dolsk do domu. Jedziemy na Dobrzycę i potem robimy boczki żeby dojechać do Gostynia. Pierwszą pauzę robimy w Borku. Odpoczywamy chwilę na rynku i lecimy na Potarzycę. Z Potarzycy do Gostynia. Tam robimy pauzę na stacji żeby coś zjeść. Potem objeżdżamy Gostyń, nie chcemy lecieć przez miasto, bo jest duży ruch. Teraz już wbijamy na boczne drogi żeby objechać jezioro Cichowo. Zawijaskami dojeżdżamy do Mościszek i tam niespodzianka. Skończył nam się asfalt. Dwie różne mapy wskazywały, że będzie tam droga. Co prawda jest, ale tylko utwardzona. Wysypany lekki żwirek i dobrze ubity. Postanowiliśmy przejechać. Jeździliśmy już po gorszych dziurach i wszystko było ok. Odcinek bez asfaltu miał około 2km. Przejechaliśmy. Gdy znowu wróciliśmy na asfalt zatrzymaliśmy się żeby zweryfikować trasę. I wtedy okazało się, że mam z tyłu flaka. Jednak oponka nie dała rady. Nie byłoby w tym nic strasznego gdybyśmy mieli dętkę i pompkę. Ale pechowo dziś żaden z nas nic nie zabrał. Nie ma co rozpaczać. Jest 12:20 i 10km do Śremu. Szybkie wyszukiwanie w googlach i znaleźliśmy sklep rowerowy w Śremie. Szybki telefon i Baka rusza z kopyta żeby kupić wszystko co potrzeba. Ja zostaję na przystanku i czekam. W międzyczasie ściągnąłem koło i oponę i przygotowałem wszystko do zmiany dętki. Baka zdążył, wszystko kupił i wrócił. Wymiana trwała może 10 minut. Gdy ruszyliśmy śmialiśmy się ze swojej głupoty. Jak można wyjechać na tak duży dystans bez sprzętu? Mamy nauczkę na przyszłość, aż za bardzo zaufałem swoim oponom. Już teraz nie wyjadę bez zapasowej dętki i pompki. Straciliśmy 1,5h. Ale nie jest źle mamy czas i chęci więc spokojnie jedziemy dalej. Teraz lecimy do Dolska, tam piwko na stacji i lecimy na Książ Wielkopolski. Z Książa jest świetna droga więc nadrabiamy trochę na średniej. Potem Żerków. Tam pauza na rynku i już bez przerwy do domu. Mimo wszystko wyjazd super, generalnie nic złego się nie stało i sprawnie sobie z problemem poradziliśmy. W sumie to pierwsza moja pana na szosie, pierwsza przez dwa lata. Pierwsza dwustówka w tym roku zaliczona.


Rynek w Borku
Rynek w Borku © tomstar
Ścieżka dookoła Gostynia
Ścieżka dookoła Gostynia © tomstar
Przejazd pod starym wiaduktem kolejowym za Gostyniem
Przejazd pod starym wiaduktem kolejowym za Gostyniem © tomstar
Piękny widok za Gostyniem
Piękny widok za Gostyniem © tomstar
Baka kurde skończył się asfalt. Jedziemy? Jedziemy, po gorszych dziurach jeżdziliśmy. Przejedziemy.
Baka, kurde skończył się asfalt. Jedziemy? Jedziemy, po gorszych dziurach jeździliśmy. Przejedziemy. © tomstar
...ups. No nie przejechaliśmy, a ja nie mam zapasowej dętki ;)
...ups. No nie przejechaliśmy, a ja nie mam zapasowej dętki ;) © tomstar
Na rynku w Dolsku
Na rynku w Dolsku © tomstar
Widoczek za Dolskiem
Widoczek za Dolskiem © tomstar
Rynek w Książu Wielkopolskim
Rynek w Książu Wielkopolskim © tomstar


  • DST 80.45km
  • Czas 02:39
  • VAVG 30.36km/h
  • VMAX 47.30km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 1619kcal
  • Podjazdy 385m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybki wypad po robocie

Środa, 22 lipca 2020 · dodano: 22.07.2020 | Komentarze 0

Dzisiaj zaskoczyłem sam siebie. Dzień jak co dzień, pobudka, praca, dom. Zaplanowany wyjazd po robocie. Jakoś szczególnie mi się nie chciało, ale musiałem wyjechać, bo miałbym za długą przerwę. Jak zawsze wróciłem do domu i uszykowałem się do wyjazdu. Wyjechałem o 16:30. Plan na kółeczko za Jarocinem z ewentualną możliwością skrócenia trasy gdyby mi się nie chciało. Ale dziś trasa była zdecydowanie za krótka. Od samego wyjazdu rowerek sam jechał. Deptało mi się bardzo płynnie i miękko. Aż byłem zdziwiony, że mam dzisiaj tyle mocy. Nie musiałem się szczególnie wysilać żeby utrzymać średnią w okolicach 30km/h. Tym bardziej, że miałem pod wiatr. Dziś mi wcale nie przeszkadzał, jechało się super. Zatrzymałem się tylko dwa razy na chwilkę żeby zrobić szybką fotę. Gdy zawróciłem do domu wiatr miałem w plecy i leciało się jeszcze lepiej. Podbiłem średnią i bez problemu utrzymywałem ją ponad 30km/h. Tym tempem dojechałem do domu. Rewelacyjny wyjazd.


Widoczek za Dobrzycą
Widoczek za Dobrzycą © tomstar
Widoczek za Jarocinem
Widoczek za Jarocinem © tomstar
Licznik Meilan M1 znowu w akcji
Licznik Meilan M1 znowu w akcji © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|


  • DST 106.40km
  • Czas 03:42
  • VAVG 28.76km/h
  • VMAX 48.80km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 2139kcal
  • Podjazdy 387m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Klasyczny Koźminek

Niedziela, 19 lipca 2020 · dodano: 19.07.2020 | Komentarze 0

Miałem dziś jechać sam, ale wczoraj wieczorem odezwał się Baka i umówiliśmy się na wspólną stówkę. Nie kombinujemy jedziemy tak jak sobie zaplanowałem na standardową trasę do Koźminka. Wyruszamy o 7 rano, bo wczoraj słońce grzało niemiłosiernie i chciałem dziś tego uniknąć. Na szczęście dziś na niebie jest trochę chmur i słońce tak nie praży. Lecimy spokojnie boczkami na Koźminek. Robimy jedną pauzę po drodze, a potem na rynku dłuższą przerwę żeby odpocząć i się napić piwka. Potem już prosto do domu. Lecimy na Stawiszyn i potem ulubioną, szybką trasą do Pleszewa. Pod koniec trochę pocisnęliśmy i podbiliśmy troszkę średnią. Dobrze, że dziś nie było tak gorąco. Czułem się o wiele lepiej niż wczoraj. Duchota mi jednak nie służy. A jutro koniec urlopu i trzeba wracać do pracy.


Droga na Koźminek
Droga na Koźminek © tomstar
Fontanna w Koźminku
Fontanna w Koźminku © tomstar
Pauza na rynku w Koźminku
Pauza na rynku w Koźminku © tomstar


  • DST 120.80km
  • Czas 04:32
  • VAVG 26.65km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 2429kcal
  • Podjazdy 435m
  • Sprzęt Giant Contend SL 2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Relaksacyjny wyjazd

Sobota, 18 lipca 2020 · dodano: 18.07.2020 | Komentarze 0

Musiałem trochę odpocząć. Po powrocie z gór w domu czekało mnie trochę pracy. Mały remoncik na podwórzu, który zabierał mi praktycznie całe dnie. Mimo to we wtorek postanowiłem wyskoczyć na szybką stówkę żeby po powrocie znowu zabrać się za robotę. Byłem przez to zmęczony i nie za bardzo miałem siłę. Postanowiłem odpuścić sobie rower aż do weekendu. Skończyć co mam do skończenia w domu, w piątek odpocząć, wyspać się i w sobotę dopiero znowu wskoczyć na rower. Tak tez uczyniłem. Wczoraj jeszcze przydarzył się nam grill, więc dziś jest siła i konieczność spalenia kalorii. Wiatr wieje z północnego-wschodu, ale nie jest mocny. Jadę zatem boczkami na Pyzdry. Miałem tak wykręcić żeby przeciąć główną drogę przed Pyzdrami i dalej polecieć na Zagórów, ale po drodze zatrzymałem się na skrzyżowaniu i postanowiłem wykręcić na prom i wjechać od zachodu do Pyzdr. Mam czas i chęci, więc nie ma co się ograniczać. Dużo więcej nie przejadę. Przeprawiam się promem i w Pyzdrach robię mała pauzę. Potem z Pyzdr w stronę Zagórowa jadę nowo odkrytą przez nas drogą. Dzięki niej omijamy bardzo ruchliwy kawałek drogi wojewódzkiej i spokojnie można jechać przez las do Zagórowa. Potem już boczkami w stronę Gizałek. Zrobiłem sobie po drodze kilka pauz. Porobiłem zdjęcia. Dzisiaj nigdzie mi się nie śpieszyło, nie miałem ciśnienia na prędkość czy średnią. Dziś wyjazd typowo chilloutowy. Pod koniec zaczął trochę mocniej wiać wiatr, ale mi nie przeszkadzał, bo miałem go z boku. W domu byłem chwilę po 13.


Mural na budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w Komorzu
Mural na budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w Komorzu © tomstar
Giant na promie
Giant na promie © tomstar
Widok na Wartę
Widok na Wartę © tomstar
Na przystani w Pyzdrach
Na przystani w Pyzdrach © tomstar
Postój w lesie
Postój w lesie © tomstar
Giant w lesie
Giant w lesie © tomstar
Giant znowu w lesie
Giant znowu w lesie © tomstar