-
|50-100KM|
BIKEORIENT|
CZASÓWKA|
DO 50KM|
GDAŃSK 2014|
GEOCACHING|
GÓRA KAMIEŃSK|
GÓRY|
LIBEREC 2016|
NOCNE WYPADY|
POWYŻEJ 100KM|
POWYŻEJ 200KM|
POWYŻEJ 300KM|
POWYŻEJ 400KM|
POWYŻEJ 500KM|
SAMOTNIE|
WYPRAWY|
Z BAKĄ|
Z MIKOŁAJEM|
Z MIŁOSZEM|
Z ŻONĄ|
ZAWODY|
Info
Mam na imię Tomek vel tomstar opisuję tutaj moje duże, średnie i mniejsze wyjazdy rowerowe. Jeżeli chcesz mi potowarzyszyć zapraszam do lektury i komentarzy. Pochodzę z Pleszewa, nie za dużej miejscowości w Wielkopolsce niedaleko Kalisza i Jarocina. Jeżdżę przede wszystkim po asfalcie, a wyjazdy traktuję jako wycieczkę i przygodę. Towarzyszy mi mója szosa, a w trasy staram się wyjeżdżać z przyjaciółmi lub z żoną.
Przejechałem już: 73180.09 kilometrów
W tym w terenie: 604.00
Moja średnia prędkość: 26.58 km/h .
Więcej o mnie.
DODAJ WPIS
PROFIL
WYLOGUJ
KANAŁ RSS
WYSZUKAJ NA BLOGU TOMSTAR
Moje rowery
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień6 - 0
- 2026, Marzec8 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2025, Listopad2 - 0
- 2025, Październik1 - 0
- 2025, Wrzesień11 - 0
- 2025, Sierpień18 - 0
- 2025, Lipiec19 - 2
- 2025, Czerwiec17 - 0
- 2025, Maj12 - 0
- 2025, Kwiecień17 - 0
- 2025, Marzec6 - 0
- 2025, Styczeń1 - 0
- 2024, Wrzesień4 - 0
- 2024, Sierpień10 - 0
- 2024, Lipiec11 - 0
- 2024, Czerwiec14 - 0
- 2024, Maj11 - 1
- 2024, Kwiecień3 - 2
- 2024, Marzec4 - 0
- 2024, Luty1 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik1 - 0
- 2023, Wrzesień6 - 0
- 2023, Sierpień14 - 0
- 2023, Lipiec21 - 4
- 2023, Czerwiec13 - 0
- 2023, Maj13 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec5 - 0
- 2023, Luty2 - 0
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Październik4 - 0
- 2022, Wrzesień4 - 0
- 2022, Sierpień13 - 0
- 2022, Lipiec9 - 0
- 2022, Czerwiec12 - 3
- 2022, Maj10 - 4
- 2022, Kwiecień8 - 0
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Październik3 - 0
- 2021, Wrzesień6 - 0
- 2021, Sierpień7 - 0
- 2021, Lipiec17 - 1
- 2021, Czerwiec15 - 0
- 2021, Maj11 - 2
- 2021, Kwiecień3 - 2
- 2021, Marzec5 - 1
- 2021, Luty2 - 0
- 2020, Listopad3 - 0
- 2020, Październik2 - 0
- 2020, Wrzesień8 - 0
- 2020, Sierpień13 - 5
- 2020, Lipiec15 - 0
- 2020, Czerwiec14 - 0
- 2020, Maj15 - 0
- 2020, Kwiecień13 - 19
- 2020, Marzec7 - 6
- 2020, Luty4 - 0
- 2019, Październik2 - 0
- 2019, Wrzesień9 - 0
- 2019, Sierpień15 - 0
- 2019, Lipiec16 - 3
- 2019, Czerwiec11 - 10
- 2019, Maj11 - 4
- 2019, Kwiecień5 - 3
- 2019, Marzec7 - 13
- 2019, Luty1 - 0
- 2018, Listopad1 - 1
- 2018, Październik6 - 0
- 2018, Wrzesień10 - 10
- 2018, Sierpień7 - 0
- 2018, Lipiec7 - 2
- 2018, Czerwiec4 - 0
- 2018, Maj7 - 5
- 2018, Kwiecień5 - 0
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Wrzesień1 - 0
- 2017, Sierpień3 - 0
- 2017, Lipiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 10
- 2017, Maj8 - 0
- 2017, Kwiecień2 - 0
- 2017, Marzec2 - 0
- 2017, Styczeń1 - 0
- 2016, Październik1 - 4
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień7 - 0
- 2016, Lipiec14 - 31
- 2016, Czerwiec5 - 4
- 2016, Maj5 - 6
- 2016, Kwiecień9 - 11
- 2016, Marzec6 - 6
- 2016, Luty3 - 2
- 2016, Styczeń1 - 2
- 2015, Grudzień1 - 0
- 2015, Listopad1 - 2
- 2015, Październik6 - 11
- 2015, Wrzesień7 - 0
- 2015, Sierpień14 - 18
- 2015, Lipiec11 - 3
- 2015, Czerwiec9 - 11
- 2015, Maj11 - 6
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec8 - 0
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń3 - 3
- 2014, Grudzień3 - 0
- 2014, Listopad7 - 3
- 2014, Październik7 - 2
- 2014, Wrzesień7 - 1
- 2014, Sierpień15 - 11
- 2014, Lipiec17 - 5
- 2014, Czerwiec16 - 8
- 2014, Maj9 - 5
- 2014, Kwiecień3 - 0
- 2014, Marzec1 - 0
- 2014, Luty2 - 0
- 2014, Styczeń1 - 0
- 2013, Listopad9 - 7
- 2013, Październik9 - 9
- 2013, Wrzesień12 - 11
- 2013, Sierpień17 - 34
- 2013, Lipiec19 - 23
- 2013, Czerwiec16 - 35
Wpisy archiwalne w kategorii
|50-100KM|
| Dystans całkowity: | 25157.89 km (w terenie 392.00 km; 1.56%) |
| Czas w ruchu: | 943:03 |
| Średnia prędkość: | 26.68 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 71.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 120635 m |
| Suma kalorii: | 535798 kcal |
| Liczba aktywności: | 387 |
| Średnio na aktywność: | 65.01 km i 2h 26m |
| Więcej statystyk | |
- DST 76.37km
- Teren 35.00km
- Czas 03:57
- VAVG 19.33km/h
- VMAX 55.73km/h
- Temperatura 30.0°C
- Kalorie 1652kcal
- Podjazdy 509m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Bikeorient - Park Krajobrazowy Międzyrzecza Warty i Widawki - Burzenin 15.08.2015
Sobota, 15 sierpnia 2015 · dodano: 15.08.2015 | Komentarze 4
Przyszedł czas na mój pierwszy start w rajdzie rowerowym na orientacje. Chłopaki byli już pierwszy raz, więc szlify złapali, ja byłem świeżynką. Tym razem Bikeorient odbywał się w Burzeninie i Parku Krajobrazowym terenów Warty i Widawki. Wyjeżdżamy z domu o 6 rano, żeby na spokojnie na 8 być na miejscu. Dojeżdżamy, mała kawa i kiełbasa na stacji i idziemy się rozejrzeć. Powoli zaczynają zjeżdżać się kolejni zawodnicy. O 9 zaczynamy się szykować, przebierać i gotować rowery. Mapniki założone, zgłosiliśmy się po pakiet startowy w biurze i czekamy na start. O 9.55 można brać mapy. Po doświadczeniach z ostatniego wyjazdu chłopacy są już mądrzejsi i wyznaczają lepsze, szybsze i łatwiejsze trasy. Lecimy po kolei na pierwszy punkt, który jest najbliżej. Czeka nas mała wspinaczka, potem dużo jazdy szutrowymi drogami do kolejnych punktów. W miarę szybko dojeżdżamy do drugiego punktu na kolejnym wzniesieniu. Potem jedziemy na wyznaczony przez nas punkt numer trzy. Jest nim wieża na polu. Nawigacja idzie nam dobrze i jedzie się na prawdę super. Organizatorzy przewidzieli przeprawę przez Wartę, co nas bardzo ucieszyło gdyż słońce grzeje mocno i jest na prawdę gorąco. Do naszego czwartego punktu przebijamy się przez rzekę, ale skoro już tu jesteśmy nie można odmówić sobie kąpieli. Po małym odpoczynku lecimy dalej. Nabijamy kolejne punkty. Musimy kilka razy zawrócić tak żeby trzymać się twardych dróg, które zapewniają nam w miarę szybką jazdę. Dojechaliśmy do lasu do punktu oznaczonego jak numer 10. Robi się naprawdę gorąco. Potem znowu nad Wartę do punktu numer 5. Niestety tutaj nie można się przeprawić, więc musimy zawrócić. Zrobiliśmy małe kółko i lecimy dalej ponownie koło startu. Kierujemy się na punkt na którym jest woda i jedzenie. Jest to zarazem punkt widokowy na całą dolinę. Zaraz obok jest kolejny punkt w starym bunkrze. Trzeba tu zjechać bardzo stromą kamienna drogą, a następnie tą samą drogą podjechać. Niezłe wyzwanie, ale z przodu najmniejsza przerzutka, a z tyłu największa i się udało. Stamtąd walimy na dwa najbardziej oddalone punkty w lasach. Punkt numer 14 i 9. Przy czternastce trochę się naszukaliśmy, bo punkt schowany w lesie z korycie małych strumyków. Dziewiątka już łatwiejsza. Docieramy tam szybko. Udało nam się zebrać 11 punktów, czyli full na trasie mega. Teraz już strzała do mety. Wpadam na metę pierwszy z nas, zaraz za mną Wojtek i Miłosz, potem Gajor, Maciej i Mikołaj. Dzielą nas zaledwie sekundy. Całą trasę kończę na 57 miejscu z czasem 6h i 56sekund. Uczestników było ponad 130. Teraz prysznic, jedzenie i odpoczynek. Czekamy aż wszyscy zjadą z tras, małe podsumowanie, wręczenie nagród i wracamy. Mikołaj wygrał dodatkowo słoik miodu, a Maciej plecak. Wyjazd super, jestem bardzo pozytywnie nakręcony i chce jeszcze raz, choćby jutro. Spodobała mi się taka forma rywalizacji i zabawy w terenie zarazem. Wszystko na rowerach i w na prawdę świetnej atmosferze. Następny Bikeorient w październiku.

Na starcie z pakietami © tomstar

Autka na parkingu © tomstar

Szykujemy się © tomstar

Gotowe rowerki © tomstar

Ekipa przed startem © tomstar

Odprawa © tomstar

Na pierwszym punkcie © tomstar

Punkt numer trzy © tomstar

Przeprawa przez Warte © tomstar

Kąpiel w Warcie © tomstar

Punkt numer pięć © tomstar

Punkt numer sześć © tomstar

Odpoczynek na punkcie © tomstar

Giant z numerkiem © tomstar

Kolejny punkt © tomstar

Mały odpoczynek © tomstar

Na punkcie widokowym © tomstar

Jedzenie i woda © tomstar

Punkt przy bunkrze © tomstar

Najgorszy punkt w rodku lasu © tomstar

Ostatni, jedenasty punkt © tomstar

Rowery na mecie © tomstar

Na mecie © tomstar

Podczas rozdawania nagród © tomstar

Końcowe wyniki © tomstar

Gotowi do domu © tomstar
Kategoria Z MIKOŁAJEM|, Z MIŁOSZEM|, BIKEORIENT|, |50-100KM|
- DST 60.49km
- Teren 5.00km
- Czas 03:04
- VAVG 19.72km/h
- VMAX 38.22km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1327kcal
- Podjazdy 294m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Kaliskie keszyki na spokojnie
Niedziela, 9 sierpnia 2015 · dodano: 09.08.2015 | Komentarze 0
Po wczorajszej wyprawie dziś czas na spokojny wyjazd. Umawiamy się się z Miłoszem standardowo na 4 rano. Jedziemy dziś w dwóch, więc bez żadnej spinki postanawiamy skoczyć do Kalisza na śniadanie i poszukać kilka keszy. Jedziemy spokojnym tempem na Kalisz. Na początek kesz w bunkrze na osiedlach przed Kaliszem. Potem kolejny za pomnikiem przy cmentarzu komunalnym. Wpadamy na stację na kawę i parówkę i postanawiamy odbić trochę i zaliczyć jeszcze dwa kesze. Jeden niedaleko pod mostem i następny koło seminarium. Wracamy na trasę i za Kaliszem zjeżdżamy w teren aby poszukać kolejnych trzech keszy. Jeden z nich to kolejny bunkier, następny to przedwojenna strzelnica, do której dotarcie nie było takie łatwe. Tereny tu bardzo górzyste i piaszczyste wąskie ścieżki w lesie. Na koniec wjeżdżamy do Kościelnej Wsi po kesza przy kościele. Potem lecimy już do domu. Po drodze jeszcze mały kesz w parku w Gołuchowie. Zaczyna się robić coraz cieplej, więc wracamy już do domu. Dziś spokojnie, spacerowym tempem, bardziej wycieczkowo.

Na starcie godzina 4 rano © tomstar

Keszyk przy bunkrze przed Kaliszem © tomstar

Wpis do logbooka © tomstar

Wschód słońca © tomstar

Kesz przy cmentarzu komunalnym w Kaliszu © tomstar

Przerwa na parówe © tomstar

Seminarium w Kaliszu © tomstar

W lesie za Kaliszem © tomstar

W lesie za Kaliszem © tomstar

Keszyk w Kościelnej Wsi © tomstar

W parku w Gołuchowie © tomstar

Zamek w Gołuchowie © tomstar
Kategoria GEOCACHING|, |50-100KM|, Z MIŁOSZEM|
- DST 75.80km
- Czas 03:05
- VAVG 24.58km/h
- VMAX 42.37km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 1984kcal
- Podjazdy 396m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Zimno, zimno
Sobota, 1 sierpnia 2015 · dodano: 01.08.2015 | Komentarze 0
Wstaję o godzinie 3.30. Za oknem jeszcze ciemno.Dostaję smsa od Miłosza, że zimno. Wychodzę przed dom i rzeczywiście, dziś wyjątkowo zimno, zaledwie 10 stopni. Zakładam więc wiatrówkę, ale w sumie i długie rękawiczki by się dziś przydały. W sumie mamy jeszcze środek nocy. Jadę po Miłosza i lecimy przez Dobrzycę na Jarocin. Tam obowiązkowa ciepła kawa i parówa. Potem wykręcamy na Żerków. Powoli wychodzi słońce i robi się cieplej, nie dużo, ale zawsze. Jedziemy do Żerkowa na górę mtb. Chwila odpoczynku i do domu. Mieliśmy pojechać więcej, ale mamy tak zmarznięte i zbite nogi, że na dziś odpuszczamy. Stówe zrobimy jutro, bo i ekipa szykuje nam się większa. Także dziś spokojnie o 8 jestem już w domu.

Wschód słońca © tomstar

Rowerki pod górą mtb w Żerkowie © tomstar

W Żerkowie © tomstar

Widok na Żerków © tomstar

Postój w Grabie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z MIŁOSZEM|
- DST 68.57km
- Czas 03:04
- VAVG 22.36km/h
- VMAX 40.47km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 1730kcal
- Podjazdy 283m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Wietrzycho
Niedziela, 26 lipca 2015 · dodano: 26.07.2015 | Komentarze 0
Jak zwykle w niedziele pobudka o 3.30. Sms od Miłosza i szybka analiza pogody. Wieje masakrycznie, drzewa się wyginają na wszystkie strony. Chwile zastanowienia, ale w końcu postanawiamy jechać. Dziś dołącza do nas mój stary przyjaciel z czasów szkoły. Odwiedził mnie niedawno i chciał z nami popedałować. Spotykamy się na rynku i lecimy do Miłosza. Od razy stwierdzamy, że skrócimy trasę, bo wiatr nie pozwala rozwinąć dobrych prędkości, a czas mamy ograniczony. Jedziemy więc na Dobrzycę potem na Kotlin i Czermin. W Czerminie postanawiamy jeszcze odbić na Gołuchów i zahaczyć o kesze. Z powrotem mamy znowu wiatr w twarz. Trzeba przyznać, że przy takiej wichurze chyba jeszcze nie jechałem. Ale w sumie dystans zrobił się ładny. Z tego wszystkiego zapomniałem, że mam aparat i zrobiłem tylko jedno zdjęcie.

Ekipa na pauzie w Czerminie © tomstar
Kategoria Z BAKĄ|, |50-100KM|, Z MIŁOSZEM|
- DST 77.42km
- Czas 03:10
- VAVG 24.45km/h
- VMAX 42.68km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 2100kcal
- Podjazdy 257m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Poranny wypad
Sobota, 11 lipca 2015 · dodano: 11.07.2015 | Komentarze 0
Udało mi się dziś wstać chwilę po 5 rano. Wszystko miałem uszykowane, więc po małej kawie szybko byłem gotowy na wyjazd. Dziś trzeba założyć coś długiego pod spód, bo od rana muszę przyznać, że jest dość zimno. Troszkę na początku zmarzły mi palce, ale bardzo szybko wyszło słońce i ładnie się ociepliło. Niestety przez całą drogę towarzyszył mi wiatr, który trochę przeszkadzał, ale w sumie jechało się przyjemnie. Pojechałem na Gołuchów, potem bokami do Dobrzycy. Wyszło ładne kółeczko i niecałe 80km.

Jezioro w Gołuchowie © tomstar

Giant na tamie © tomstar

Za Koźminkiem © tomstar

Droga © tomstar

Giant © tomstar

Pałac w Dobrzycy © tomstar
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|
- DST 88.43km
- Czas 03:31
- VAVG 25.15km/h
- VMAX 71.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 2465kcal
- Podjazdy 486m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Wczesnoporanny wyjazd
Niedziela, 5 lipca 2015 · dodano: 05.07.2015 | Komentarze 0
Na dziś umówiony jestem z chłopakami na wyjazd na 4 rano. Wszyscy chcą być w miarę szybko w domu, więc wyjeżdżamy najszybciej jak się da. Wylatujemy z Pleszewa na Dobrzycę potem na Jarocin. W Jarocinie mała pauza na kawę na obudzenie i małą parówę. Stąd trasa jest bardzo fajna, bo praktycznie cały czas opada i aż do samego Żerkowa mamy bardzo ładne tempo. W Żerkowie następna mała pauza i kierujemy się na Śmiełów. Przed Śmiełowem mamy piękny długi zjazd gdzie zawsze staramy się rozwinąć jak największe prędkości. Dziś padł rekord, bo licznik pokazał 71km/h. Potem lecimy już małym kółeczkiem na Grab i do domu. Zastanawialiśmy się nad 100km, bo dużo nie brakowało, ale w sumie nie kombinowaliśmy i pojechaliśmy od razu do domu. Zaczyna się robić już za gorąco.

Pierwsza pauza w Dobrzycy © tomstar

W Żerkowie © tomstar

Widoczek na Śmiełów © tomstar

Rowerki © tomstar

Pauza w Grabie © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z MIŁOSZEM|
- DST 66.24km
- Czas 02:29
- VAVG 26.67km/h
- VMAX 38.84km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 1962kcal
- Podjazdy 391m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorny wypad
Czwartek, 25 czerwca 2015 · dodano: 25.06.2015 | Komentarze 2
Robi się coraz ładniej, jest coraz cieplej i w końcu przestało padać. Dziś na wieczór wiatr ustał całkowicie i zrobiło się bardzo przyjemnie. Zaklepałem sobie ten wieczór już przedwczoraj, bo wiedziałem, że będzie ładnie. O godzinie 19 wskakuję więc na rower i jadę. W planie małe kółeczko przez Gołuchów i Dobrzycę. Cały czas trzymam swoje tempo i staram się niepotrzebnie nie zatrzymywać. Zrobiłem tylko dwie szybkie sesje, bo zachód słońca bardzo ładny. Po za tym szybka i przyjemna jazda. Wyjazd jak zwykle na plus.

Widoczki za Krzywosądowem © tomstar

Za Koźminkiem © tomstar

Za Koźminkiem © tomstar

Sesja za Koźminkiem © tomstar
Kategoria SAMOTNIE|, |50-100KM|
- DST 83.43km
- Czas 03:22
- VAVG 24.78km/h
- VMAX 63.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 2293kcal
- Podjazdy 464m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyjątkowo z wiatrem
Niedziela, 14 czerwca 2015 · dodano: 14.06.2015 | Komentarze 0
Nie chciało mi się jak cholera, dlatego dobrze, że umówiłem się z Miłoszem na piątą na wyjazd. Podejrzewam, że solo miałbym dziś problem ze zmobilizowaniem się. Chciałem zaproponować skrócenie trasy, bo pogoda taka sobie, mocny wiatr i pochmurnie. Dojeżdża jeszcze Maciej. Postanawiamy jednak wyruszyć i zobaczyć jak to będzie. Na całe szczęście i wyjątkowo wiatr nam nie przeszkadza, pomimo chmur jest bardzo ciepło. Bardzo przyjemnie jedzie się do Dobrzycy, potem dalej do Jarocina. Tam mała przerwa na parówę i kawę. Potem bardzo dobrym tempem do Żerkowa. Z Żerkowa kierujemy się na Śmiełów. Jest tam bardzo fajny i szybki zjazd, na którym osiągamy maxa 65km/h. Potem już lekkim kółeczkiem przez Grab do domu. Wiatr cały czas albo w plecy albo z boku, więc prawie w ogóle nam nie przeszkadzał. Cieszę się, że dałem się namówić i zrobiliśmy zaplanowany dystans. Wycieczka super.

Pierwsza pauza w Dobrzycy © tomstar

Na rynku w Żerkowie © tomstar

Punkt widokowy na Śmiełów © tomstar

Przed pałacem w Śmiełowie © tomstar

To wcale nie jest ustawka © tomstar
Kategoria |50-100KM|, Z MIŁOSZEM|
- DST 60.17km
- Czas 02:18
- VAVG 26.16km/h
- VMAX 40.75km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1743kcal
- Podjazdy 334m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Ponownie solo
Czwartek, 11 czerwca 2015 · dodano: 11.06.2015 | Komentarze 7
Tym razem ponownie solo. Niestety nie znalazłem chętnego do towarzystwa, więc pojechałem sam. Plan taki sam jak wczoraj tylko trochę inną trasą. Poleciałem na Taczanów, a stamtąd na Bronów i Krzywosądów. Niestety już dziś nie miałem tyle mocy i energii żeby wykręcać czasy i dystans jak wczoraj, więc spokojnie jechałem sobie bez większych emocji. Zatrzymałem się na chwilę na tamie w Gołuchowie na małe zdjęcia. Potem na Tursko i jeszcze małe kółeczko przez Broniszewice. Wyszła ładna sześćdziesiątka w sumie dobrym czasie. Pogoda nas rozpieszcza, więc jak nic jutro odpoczywam, a w sobotę rano co najmniej 100km.

Na tamie w Gołuchowie © tomstar

Na tamie w Gołuchowie © tomstar

Zachód słońca © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|
- DST 60.22km
- Teren 3.00km
- Czas 02:14
- VAVG 26.96km/h
- VMAX 42.38km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 1806kcal
- Podjazdy 239m
- Sprzęt Giant Roam 2 Disc
- Aktywność Jazda na rowerze
Niezłe tempo
Środa, 10 czerwca 2015 · dodano: 10.06.2015 | Komentarze 0
Czekałem popołudniu na sygnał od Miłosza czy jedzie czy rezygnuje. Niestety nie miał dziś czasu, więc przyszło mi jechać samemu. Nie czekając wieczoru, wskoczyłem na rower chwile po 19 i pojechałem. Wziąłem tylko bidon, telefon i aparat do kieszeni. Miałem zamiar spokojnie przejechać sobie trasę Czermin - Dobrzyca. Gdy przejechałem kilkanaście kilometrów wiedziałem, że na tym się nie skończy. Jechało się rewelacyjnie i już w głowie układam nową trasę i szukałem gdzie dodać kilometrów. Wykręciłem więc w Dobrzycy na Nową Wieś i dalej przez Koźminek do Bronowa i na Pleszew. Pierwszą pauzę zrobiłem dopiero gdzieś na czterdziestym kilometrze tylko po to żeby zrobić jakieś zdjęcie na bloga. Potem już poleciałem bez przerwy do domu. Przez chwilę przeszła mi przez głowę myśl o 100km, ale nie chciałem przesadzać. Także średnia wyszła mi prawie 27km/h na 60km. Nie spodziewałem się, że ten dzień tak przyjemnie się skończy.

Zachód słońca © tomstar
Kategoria |50-100KM|, SAMOTNIE|







